Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Być sobą
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anmario
Gość





PostWysłany: Czw 12:45, 04 Mar 2010    Temat postu:

Mati napisał:
anmario napisał:
Nie nadstawiać dupy za pieniądze czy inne korzyści -


ale to w odniesieniu do Twojej osoby czy to taka ogólna teoria?


Niejednokrotnie podkreślałem, że "tak ogólnie", tak "dla wszystkich" nie wiem nic. Zostawiam tego typu ujęcia problematyk zbawcom świata.

LetniSztormi napisał:
należe pamietać ża w Niej już są forumowicze łącznie z administracją


Należy pamiętać, że rzy określonych w tamtym poście założeniach. To po pierwsze.
Należy pamiętać o uproszczeniach, których nie sposób uniknąć kiedy stosuje się prostą żołnierską retorykę.
Należy pamiętać, że nie wszyscy. Ale rozumiem, że Ty ulokowałaś się w obrażonej większości?

Czy zwyczajnie nie podoba Ci się, że są ludzie, których mam w dupie? I uważasz taką postawę za naganną? Co? No i w związku to próba obrony wyższych wartości?

Nie dramatyzuj LetniSztormie. Równe prawa to fikcja, ja o tym dobrze wiem. Ale, przynajmniej ja, kiedy odczuwam, że moje są mniejsze to walczę o nie. Często z zaskakująca cierpliwością.
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14825
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 2170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:52, 04 Mar 2010    Temat postu:

Należy równiez pamiętać że Letnisztorm jest zdowo kopnięty i nawet jeżeli czegoś nie odbiera dosłownie to potrafi to sobie dosłownie wybrazić ( znaczy ową Dupę ), przypisywałabym to zgubnemu wpływowi cyrku montypytona ogladanemu namietnie dziecieciem będąc.

edit: głowa mnie boli, słońce odbija się od monitora, nic nie widzę, do dupy Sick


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez letnisztorm dnia Czw 12:53, 04 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18336
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2373 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Czw 13:05, 04 Mar 2010    Temat postu:

No ale teraz nie rozumiem. ??Ja ten post anmario odczytałam tak, żeby" dupy nie dawać" Znaczy nie dawać za pieniądze ani inne korzyści. Sprzedajnym, żeby nie być judaszowo. Ja się pod tym podpisuję rękoma i nogami.
A potem mi namieszaliście, bo wychodzi na to, że trzeba mieć kogoś w dupie, żeby być sobą?????????????
To warunek konieczny jest, czy jak.?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario
Gość





PostWysłany: Czw 13:06, 04 Mar 2010    Temat postu:

Aha, rozumiem. No to pomogę Twojej wyobraźni

Wszystkie kobiety, które miały okazję do czynienia spostrzeżeń z autopsji na ten temat, zgodnie twierdziły, że "cytuję" "mam ponętny tyłeczek".

Dodam może jeszcze, że zawsze wkurwiały mnie te teksty, bo wydawały mi się dobre dla oceny walorów różnego rodzaju mężczyzn, którzy kochają inaczej.

No tak. Chyba całkiem już zgłupiałem.
Powrót do góry
rosegreta
Gość





PostWysłany: Czw 13:06, 04 Mar 2010    Temat postu:

Jest taka piosenka Grupy Operacyjnej_ Bądz sobą. nie mam teraz możliwości w klejenia linku.
Jakby mógł ktos zrobić to za mnie
Ponadto bycie sobą, to bycie soba w rożnych rolach jak pisałam.
Nie byłabym sobą, gdybym chciałabym byc Seeni i mimo całej sympati dla niej, na siłę próbowałabym ją naśladować. jeść np. nawet to co ja nie lubię, bo Seeni to uwielbia.
Powrót do góry
anmario
Gość





PostWysłany: Czw 13:09, 04 Mar 2010    Temat postu:

I oświećcie zawsze uroczo roztargnioną księżniczkę Seeni dziewczyny, bo chyba nie jest całkiem w temacie
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14825
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 2170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:10, 04 Mar 2010    Temat postu:

No jak już tak się obnażamy bez fałszywej skromnosci to ja też mam niczego sobie oops

A tak już bez robienia sobie jaj, to nie mam nic przeciwko temu że ktos tam kogos ma a osobiscie nie chcę ani wypinać ani włazić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mati.
criatura na końcu czasu


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 8185
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1207 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 13:11, 04 Mar 2010    Temat postu:

anmario napisał:


Niejednokrotnie podkreślałem, że "tak ogólnie", tak "dla wszystkich" nie wiem nic. Zostawiam tego typu ujęcia problematyk zbawcom świata.



chciałam się tylko upewnić


Zawsze jesteśmy sobą, obibokami, leniami, durniami, niemoralnymi degeneratami, czasami mniej lub bardziej moralni, mniej lub bardziej konsekwentni, mniej lub bardziej pełni sprzeczności, w ogóle mniej lub bardziej..
Sobą mogę nie być, kiedy w teatrze mam do odegrania rolę np. transseksualisty piosenkarza. Ale fakt, że jestem aktorką wynika również z tego, że jestem sobą.

W ogóle jak można nie być sobą?
d'oh!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mati.
criatura na końcu czasu


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 8185
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1207 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 13:14, 04 Mar 2010    Temat postu:

Seeni napisał:

A potem mi namieszaliście, bo wychodzi na to, że trzeba mieć kogoś w dupie, żeby być sobą?????????????
To warunek konieczny jest, czy jak.?


dla niektórych bycie sobą wiąże się niechcący ze staniem w kolejce do jednej z tych dup


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24976
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Czw 14:07, 04 Mar 2010    Temat postu:

Polish & shine napisał:

Dlaczego ciągle utożsamia się pojęcie "bycia sobą" z nieudawaniem, z autentycznością?
A cóż to? Kiedy udaję, to przestaję być sobą? Przecież udaję w jakimś celu, z jakiegoś powodu, który to powód i cel mnie określają, pokazują, że jestem taki, a nie inny, właśnie tym "sobą" jestem. Każde moje zachowanie mnie określa, nie tylko to autentyczne i szczere.

Bo "bycie sobą" to nie jest codzienne wstawanie, dzień dobry do sąsiada, obiad na mieście "Bycie sobą" to coś jak kręgosłup, coś głęboko w nas tkwiącego, coś jak poczucie tożsamości. Poldek, przepraszam - Gluś stwierdził, że fajnie być sobą, bo to bycie sobą ma wiele wspólnego z naturą - to wolność. "Bycie sobą" w znaczeniu semantycznym to rzeczywiście zwyczajne bycie: spanie, jedzenie, zabawa, praca. "Bycie sobą" w znaczeniu ontologicznym to nasza wewnętrzna wolność, która pozwala nam dobrze wybierać, nie ma we mnie przymusu zewnętrznego, jestem sobą, więc wiem co mam robić


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Polish & shine
Gość





PostWysłany: Czw 14:13, 04 Mar 2010    Temat postu:

Ależ ja nie sprowadzam "bycia sobą" do czynności fizjologicznych, do istnienia, do "bytu". Tylko nie rozumiem, dlaczego niby to bycie sobą koniecznie musi być takie pozytywne, postrzegane, jak piszesz, jako "kręgosłup" czy "poczucie tożsamości". Taki np. pedofil gwałcący dziewczynki jest jak najbardziej sobą, robi to, co chce (i musi robić), to co dyktuje mu natura i z tymi swoimi pragnieniami czuje się tożsamy. Brak możności molestowania dzieci też nie sprawiłby, że pedofil przestanie być sobą, po prostu będzie nieco mniej szczęśliwszym sobą.
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14825
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 2170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:16, 04 Mar 2010    Temat postu:

Wydaje mi się że mozna by to rozdzielić. Bycie sobą dla siebie - tak jak to widzi Kewa czy Poldek i bycie sobę w szerszym pojęciu czyli niejako funkcjonowanie w jakieś zbiorowości.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14825
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 2170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:17, 04 Mar 2010    Temat postu:

Chyba najlepiej to bycie sobą okreslił Shrek - cebula.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24976
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Czw 14:25, 04 Mar 2010    Temat postu:

Definicja Shreka bardzo mi się podoba nadal często jej używam.
Nie jestem pewna, czy "bycie sobą" w znaczeniu ontologicznym można sprowadzić do dewiacji? d'oh! Nie spotkałam się z takim rozumieniem. "Bycie sobą" sprowadzało by się do ulegania swoim odruchom, instynktom, czyli bardziej zahaczałoby o fizjologię, czyli w pewien sposób kłóciłoby się z człowieczeństwem, bo czy w tym głębokim rozumieniu zwierzę może "być sobą"?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mati.
criatura na końcu czasu


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 8185
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1207 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 14:27, 04 Mar 2010    Temat postu:

Kewa napisał:
Gluś stwierdził, że fajnie być sobą, bo to bycie sobą ma wiele wspólnego z naturą - to wolność. "Bycie sobą" w znaczeniu semantycznym to rzeczywiście zwyczajne bycie: spanie, jedzenie, zabawa, praca. "Bycie sobą" w znaczeniu ontologicznym to nasza wewnętrzna wolność, która pozwala nam dobrze wybierać, nie ma we mnie przymusu zewnętrznego, jestem sobą, więc wiem co mam robić


a kiedy nie jestem sobą? w którym momencie?
Dla niektórych (żeby nie napisać 'wszystkich') naturalne czasami jest udawanie. Kreacja. Gra. Jest wolny i sobie udaje nieco. A co mu tam.. taki frywolny Romek i pogram sobie trochę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14825
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 2170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:33, 04 Mar 2010    Temat postu:

Mati napisał:
taki frywolny Romek i pogram sobie trochę.


ten od nowej pralki ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24976
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Czw 14:42, 04 Mar 2010    Temat postu:

Mati napisał:

a kiedy nie jestem sobą? w którym momencie?

Np:
1.Gdy uwielbiam muzykę poważną, ale żeby być wziętym artystą tworzę pop.
2.Wiem, że partia, z której się wywodzę jest skazana na porażkę, to modyfikuję swoje poglądy, żeby wpisać się w nurt partii wiodącej.
3. Lubię samotnie spędzać wieczory, ale żeby nie wypaść z towarzystwa idę z kumplami do pubu.
4. Uwielbiam filozofię, ale po filozofii nie mam przyszłości więc wybieram politechnikę.
itp. itd. itp.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mati.
criatura na końcu czasu


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 8185
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1207 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 14:52, 04 Mar 2010    Temat postu:

Kewa napisał:
Mati napisał:

a kiedy nie jestem sobą? w którym momencie?

Np:
1.Gdy uwielbiam muzykę poważną, ale żeby być wziętym artystą tworzę pop.
2.Wiem, że partia, z której się wywodzę jest skazana na porażkę, to modyfikuję swoje poglądy, żeby wpisać się w nurt partii wiodącej.
3. Lubię samotnie spędzać wieczory, ale żeby nie wypaść z towarzystwa idę z kumplami do pubu.
4. Uwielbiam filozofię, ale po filozofii nie mam przyszłości więc wybieram politechnikę.
itp. itd. itp.


uhm..
no dobra.. to znaczy nie przekonuje mnie to, ale zapytam o coś innego

kim lub może czym się stajemy kiedy przestajemy być sobą?

czy wyjście do pubu (na skutek mojej decyzji, która podjęta jest na skutek mojej analizy, przy użyciu mojego mózgu i z wykorzystaniem znanych mi technik myślenia logicznego ) powoduje, że nie jestem sobą? To z kim spotykają się moi znajomi w tym pubie?
Wydaje mi się, że jak najbardziej jestem sobą w każdym etapie tej sytuacji. Począwszy od poczucia: nie chce mi się, poprzez: ale jeśli nie pójdę to....., aż do: ok, to idę.


e> według mnie bycie sobą oznacza posiadanie władzy nad sobą i świadomości tej władzy. Nie jesteś ubezwłasnowolniona, zamknięta, przez nikogo szantażowana. Po prostu wybierasz sobie bycie zależną od jakiś dziwnych praktyk i myślenia społecznego. Możesz wybrać też to, że dajesz łapówki, że chodzisz do kościoła tylko dlatego, że sąsiedzi patrzą, że kupujesz wszystko co jest w promocjach...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Mati. dnia Czw 15:00, 04 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24976
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Czw 15:18, 04 Mar 2010    Temat postu:

Mati napisał:

uhm..
no dobra.. to znaczy nie przekonuje mnie to,

No, jak? Skoro za chwilę podajesz, podobne do moich, przykłady.

Mati napisał:

e> według mnie bycie sobą oznacza posiadanie władzy nad sobą i świadomości tej władzy. Nie jesteś ubezwłasnowolniona, zamknięta, przez nikogo szantażowana. Po prostu wybierasz sobie bycie zależną od jakiś dziwnych praktyk i myślenia społecznego. Możesz wybrać też to, że dajesz łapówki, że chodzisz do kościoła tylko dlatego, że sąsiedzi patrzą, że kupujesz wszystko co jest w promocjach...

W zasadzie mogłabym się pod tym podpisać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Polish & shine
Gość





PostWysłany: Czw 15:23, 04 Mar 2010    Temat postu:

Ja też to rozumiem tak jak Mati. No, podobnie.
Dajesz łapówki, chociaż oficjalnie je potępiasz?
No to właśnie jesteś sobą, taką małą, troszkę zakłamaną, troszkę kombinującą osobą. To zakłamanie, kombinowanie, udawania jest integralną częścią ciebie. Nie byłabyś/byłbyś sobą nie udając, nie kłamiąc, nie kombinując. Czasem.
Bycie sobą, to nie tylko zgodność czynów, myśli i słów, współpraca woli i chęci, ale też całokształt sprzeczności, które nami szarpią.

Sztorm ujęła to dobrze - my, w zasadzie, mówimy o czymś innym.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin