Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

+ i - handlu w dni wolne.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 17:10, 13 Mar 2018    Temat postu:

Znaczy się nie zwykły idiota, lecz dodatkowo agresywny i kłamliwy z tym turlaniem się ze śmiechu. Jest prosty test na ateizm. Wystarczy tylko przetłumaczyć na arabski "pierdolę Allacha" i wykrzyczeć to w dowolnym miejscu publicznym np. w Pakistanie. Jak już wrócisz z tej wycieczki ze zdanym testem na ateistę to porozmawiamy spokojnie. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:20, 13 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Znaczy się nie zwykły idiota, lecz dodatkowo agresywny i kłamliwy z tym turlaniem się ze śmiechu. Jest prosty test na ateizm. Wystarczy tylko przetłumaczyć na arabski "pierdolę Allacha" i wykrzyczeć to w dowolnym miejscu publicznym np. w Pakistanie. Jak już wrócisz z tej wycieczki ze zdanym testem na ateistę to porozmawiamy spokojnie. Think

No i pisząc to, wyszedłeś na idiotę do kwadratu, idioto kwadratowy. Prawdziwy ateista nigdy nie obraża niczyich uczuć i światopoglądu. W tej sytuacji mógłbym jedynie wołać w kilku językach, że jesteś idiotą kwadratowym. Tego jednak też nie zrobię, bo co ty za to możesz, że idiotami byli twoi przodkowie, a jeśli się rozmnożyłeś, to twoi zstępni też są obciążeni zidioceniem.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:27, 13 Mar 2018    Temat postu:

Dobre! Applause Widzę w tym styl Formala bo tylko on tak potrafi sprowadzić agresywnego głupka do parteru
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 19:10, 13 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Prawdziwy ateista nigdy nie obraża niczyich uczuć i światopoglądu.

Taaaa. A słonie uwielbiają pływać stylem grzbietowym. Think Znaczy się, wyszło na moje. Wszyscy ateiści są nieprawdziwi. cbdu.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 20:25, 13 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Prawdziwy ateista nigdy nie obraża niczyich uczuć i światopoglądu.

Taaaa. A słonie uwielbiają pływać stylem grzbietowym. Think Znaczy się, wyszło na moje. Wszyscy ateiści są nieprawdziwi. cbdu.

On nie obraża Twoich uczuć ani światopoglądu, tylko odpowiada chamstwem na chamstwo. Prosta zasada wzajemności. Inna rzecz, czy godna naśladowania. Ale Ty się przecież ze swojego chamstwa wyspowiadasz i dobry ksiądz, przepraszam, dobry Bóg, Ci odpuści. Będziesz mógł z czystym kontem wrócić na forum i znowu, mówiąc eufemistycznie, zareagować nadreaktywnie.

Co do katolików i ateistów, do momentu objęcia władzy przez PiS, nieistotne były niczyje "zachciewajki", tylko to, co zapisano w Konstytucji, gwarantującej wolność sumienia i wyznania - rozumianej także jak brak presji wywieranej przez przedstawicieli większości wyznaniowej na osoby innej wiary lub neutralne religijnie.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 20:53, 13 Mar 2018    Temat postu:

No bez demagogii. Shame on you Po pierwsze nie chodzi o tolerowanie nieszkodliwych dziwactw, lecz o starcie krańcowo odmiennych światopoglądów i stylów życia. Agresywni ateiści, a tacy dominują, niczym się nie różnią od fundamentalnych muzułmanów, a tych przecież nikt tu sobie nie życzy w większych ilościach. Poza tym dziwne jest wypowiadanie wojny większości z jednoczesnym apelowaniem do niej o tolerancję. Po drugie wszyscy źli ludzie skarżą się, że ich ohydne społeczeństwo uciska, maltretuje, ogranicza ich wolność, a nawet prześladuje. Konstytucja to tylko zapis, który co prawda z trudem ale można zmienić, natomiast wypowiadanie wojny większości to realne działanie prowadzące do realnych skutków.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:08, 13 Mar 2018    Temat postu:

Rzecz inna, która zastanawia to brak wniosków płynących z historii. Nawet tej nieodległej. "Najpierw wygrajcie sobie wybory, a potem będziecie sobie rządzić" jak mawiał pan Niesiołowski pisowskiej opozycji. No to wygrali. Czy dzięki temu pan Niesiołowski jest szczęśliwszy? Wątpię. Ty zasłaniasz się postkomunistyczną konstytucją. Ja to odczytuję tak - "najpierw zmieńcie sobie Konstytucję a potem dopieszczajcie kiecaków". Jak zmienią to będziesz szczęśliwszy/a?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:14, 13 Mar 2018    Temat postu:

Przestrzeń publiczna jest publiczna, to znaczy, jest dla wszystkich i nie ma przyzwolenia na zawłaszczanie jej przez przedstawicieli określonego wyznania, choćby było ono dominujące. Protesty przeciwko takiemu zawłaszczaniu przestrzeni publicznej są zatem niczym innym, jak defensywą wobec wojującego katolicyzmu. Wiem, że tego nie rozumiesz, bo na całkowicie neutralny werbalnie (choć, oczywiście, prezentujący pewien określony pogląd) czyjś post z 9:33 zareagowałeś wzburzeniem i inwektywami. Tak właśnie, według Ciebie, wygląda polemika "agresywnego ateisty" z "atakowanym katolikiem", czyli głębokie przekonanie, że czarne jest białe, a białe - czarne.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:45, 13 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Przestrzeń publiczna jest publiczna, to znaczy, jest dla wszystkich i nie ma przyzwolenia na zawłaszczanie jej przez przedstawicieli określonego wyznania, choćby było ono dominujące.


A to jest jakieś prawo natury? Bardziej naturalne jest spostrzeżenie, że większość jest większością i rzucając jej wyzwanie trzeba liczyć siły na zamiary lub zaakceptować bolesne konsekwencje.

Anonymous napisał:

Protesty przeciwko takiemu zawłaszczaniu przestrzeni publicznej są zatem niczym innym, jak defensywą wobec wojującego katolicyzmu. Wiem, że tego nie rozumiesz, bo na całkowicie neutralny werbalnie (choć, oczywiście, prezentujący pewien określony pogląd) czyjś post z 9:33 zareagowałeś wzburzeniem i inwektywami. Tak właśnie, według Ciebie, wygląda polemika "agresywnego ateisty" z "atakowanym katolikiem", czyli głębokie przekonanie, że czarne jest białe, a białe - czarne.

Katolicyzm w Polsce nie jest wojujący. Gdyby był to bałbyś się nawet pomyśleć tego co teraz piszesz. Zresztą o co miałaby wojować 33-milionowa większość w 38-milionowym narodzie? To mniejszość wojuje z normalnością. I co to znaczy, że te pierdy o symetryźmie to były neutralne werbalnie? Zasadniczo to były one po prostu idiotyczne i tylko to napisałem. Jaka jest symetria w stosunkach prawie całego narodu z garstką frustratów? Jaka jest symetria między kulturą, moralnością , obyczajowością, historią i tradycją katolików i lewicowych ateistów we współczesnej Polsce? Te pierdy o symetryźmie to tylko znak, że komuś poczucie rzeczywistości odjechało bardzo daleko. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 22:50, 13 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Katolicyzm w Polsce nie jest wojujący. Gdyby był to bałbyś się nawet pomyśleć tego co teraz piszesz. Zresztą o co miałaby wojować 33-milionowa większość w 38-milionowym narodzie? To mniejszość wojuje z normalnością. I co to znaczy, że te pierdy o symetryźmie to były neutralne werbalnie? Zasadniczo to były one po prostu idiotyczne i tylko to napisałem. Jaka jest symetria w stosunkach prawie całego narodu z garstką frustratów? Jaka jest symetria między kulturą, moralnością , obyczajowością, historią i tradycją katolików i lewicowych ateistów we współczesnej Polsce? Te pierdy o symetryźmie to tylko znak, że komuś poczucie rzeczywistości odjechało bardzo daleko. Think

Katolicyzm w Polsce jest kroczący i mógłbym godzinami wymieniać drobne kroczki, które czyni dążąc do ekspansji. Jest też wojujący. Zobacz na język jakim się posługujesz. Piszesz o normalności versus ateizm. Można odwrócić sytuację i napisać, że wierzysz w bzdurnego, zmyślonego boga co urąga podstawowym zasadom logicznego myślenia.
Idźmy dalej. Piszesz o rzekomym braku symetrii między kulturą, moralnością etc. Niestety jest to dosyć powszechny pogląd zamkniętych w ciasnych schematach katolików, którzy najchętniej ateistę widzą jako komunistę w obsranych gumofilcach. A ateiści to często ludzie o wysokich standardach moralnych i intelektualnych opierający swoje wartości o myśli humanistyczne. Twoje 10 przykazań jest efektem tych humanistycznych i uniwersalnych wartości, które zostały stworzone, żeby mniej rozgarnięta część społeczeństwa miała zasady, które potrafi zrozumieć i zapamiętać.
Wracając na moment do symetryzmu o którym wspomniałem. Kompletnie nie zrozumiałeś o co w tym chodzi. Symetryzm nie jest przykładany do wszystkich aspektów życia. Ktoś zauważył, że może być stosowany jako skuteczne narzędzie walki w sytuacjach, które wydają się nie do obrony i tak jest stosowany. Drobny przykład. Wymieciono gazetę wyborczą ze wszystkich urzędów i instytucji w zamian wprowadzono gazetę polską. Oficjalnie symetryzm... bo poprzednicy itd., ale na przykład na poczcie są wyłącznie prawicowe książki i gazety, a tam poprzednicy nie ingerowali. Nie chce mi się bardziej rozwijać tego niesymetrycznego tematu, bo jak nie zrozumiałeś do tej pory to pewnie i tak nie zrozumiesz.
Powrót do góry
corsaire
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6089
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:55, 13 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Przestrzeń publiczna jest publiczna, to znaczy, jest dla wszystkich ...


nie wydaje mi sie, zeby to bylo zgodne z definicja przestrzeni publicznej...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8125
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 532 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:24, 13 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
No bez demagogii. Shame on you Po pierwsze nie chodzi o tolerowanie nieszkodliwych dziwactw, lecz o starcie krańcowo odmiennych światopoglądów i stylów życia. Agresywni ateiści, a tacy dominują, niczym się nie różnią od fundamentalnych muzułmanów, a tych przecież nikt tu sobie nie życzy w większych ilościach. (...)

Tak właśnie brzmią ćwierćprawdy, które czynią z człowieka ćwierćinteligenta.
Podpowiem dalszy ciąg zdania: " Agresywni ateiści, a tacy dominują, niczym się nie różnią od fundamentalnych muzułmanów," - cd: i od fundamentalnych katolików a jeszcze gorsi są prymitywni katolicy, którzy mają zaimplementowane prawdy przeznaczone dla osobników, którzy nie są w stanie samodzielnie myśleć. Ci najgłupsi nie rozumieją dwóch prawd: ateizm jest światopoglądem, opierającym się na racjonalnym patrzeniu na świat. Ateiści, w przeciwieństwie do prymitywnych fundamentalistów - np. katolickich, szanują inny światopogląd. Katolicy inteligentni nie opluwają przedstawicieli innego światopoglądu. To jest ta podstawowa różnica, której nie są w stanie zrozumieć prymitywy tego typu jak autor tego cytowanego wpisu i poprzednich - równie głupich i napastliwych. Komiczne jest poprzedzenie tych bzdetów apelem "No bez demagogii."

Anonymous napisał:
(...)Poza tym dziwne jest wypowiadanie wojny większości z jednoczesnym apelowaniem do niej o tolerancję. Po drugie wszyscy źli ludzie skarżą się, że ich ohydne społeczeństwo uciska, maltretuje, ogranicza ich wolność, a nawet prześladuje. Konstytucja to tylko zapis, który co prawda z trudem ale można zmienić, natomiast wypowiadanie wojny większości to realne działanie prowadzące do realnych skutków.

Ten zapis ostatecznie wyklucza jego autora z grona ludzi myślących. To przykład myślenia wiochmena, który w grupie podobnych jemu - wszyscy ze sztachetami w dłoniach, czeka przed remizą w czasie zabawy, na tych z innej wioski, bo "obcych trzeba bić, a nas chłopoki jest więcej!"
Ten zapis jest typowy dla prymitywa, który w życiu nie słyszał takich pojęć jak kultura, demokracja tolerancja i szacunek dla poglądów drugiego człowieka.
----------------------------
Teraz dyżurny idioto możesz dalej sączyć tutaj nadal swój typowy pseudointelektualny bełkot prymitywa, ale nie miej nadziei na odpowiedź. Nie jesteś w ogóle nawet namiastką partnera do rozmowy z tą swoją inteligencją nogi stołowej...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Wto 23:25, 13 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 23:26, 13 Mar 2018    Temat postu:

Jest gorzej niż myślałem. Znaczy się, te kamienne tablice z góry przytargał nie żaden tam ciemny Mojżesz tylko wybitnie humanistyczni ateiści wymyślili, w tym na poczesnym miejscu, żeby dzień święty święcić. I podstępnie podszyli się - Jam jest Bóg Twój, żeby ciemnogród skołować. I ten wojujący, krwawy polski katolicyzm to ohydny był, jest i będzie. To, że żaden król polski na wyprawy krzyżowe się nie udał, że gdy Europą w XVI wieku wstrząsały bestialskie wojny religijne Polska była jedynym krajem bez wojen i stosów itd. to ohydna pisowska propaganda. Teraz tez reżimowe pisowskie media skandalicznym milczeniem pomijają krwawe eskapady Rydzyka z maczetą w zębach. A będzie dużo, dużo gorzej. d'oh!
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 23:43, 13 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

A to jest jakieś prawo natury? Bardziej naturalne jest spostrzeżenie, że większość jest większością i rzucając jej wyzwanie trzeba liczyć siły na zamiary lub zaakceptować bolesne konsekwencje.

Konstytucja, głupcze. Może od razu przywdziejmy skóry i wróćmy do jaskini, skoro prawa natury miałyby być dominujące (zatem, między innymi, eliminowanie słabych i ułomnych osobników).
Nie chcę przenosić tej rozmowy na płaszczyznę osobistą, ale Twoja tendencja do określania wszystkiego, czego nie rozumiesz, jako "idiotycznego" lub/i nienormalnego - jest wszechobecna. Nieważne, czy to ateiści (prawdziwi lub wyobrażeni), czy himalaiści. Tkwisz uwięziony w ciasnym i skostniałym pojęciu normy, rozumianej jako to, w co sam wierzysz, akceptujesz i czego oczekujesz i, na dodatek, naiwnie sądzisz, że jesteś w podobnej sobie większości. To się rozmija z rzeczywistością, bo "garstka frustratów" to ludzie podobni do Ciebie. Mimo że katolicy stanowią większość w moim otoczeniu, tak radykalnych i zamkniętych światopoglądowo osób wśród nich nie ma. Im krzyże w pracy nie są potrzebne, mają ciekawsze sposoby spędzania wolnego czasu z rodziną niż wspólne uczestnictwo w mszy świętej i mierzi ich dyktat kleru tak samo jak nie-katolików. Posługując się Twoją nomenklaturą są to, szczęśliwie, katolicy "normalni" i "niezidioceni".
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 23:44, 13 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Jest gorzej niż myślałem. Znaczy się, te kamienne tablice z góry przytargał nie żaden tam ciemny Mojżesz tylko wybitnie humanistyczni ateiści wymyślili, w tym na poczesnym miejscu, żeby dzień święty święcić. I podstępnie podszyli się - Jam jest Bóg Twój, żeby ciemnogród skołować. I ten wojujący, krwawy polski katolicyzm to ohydny był, jest i będzie. To, że żaden król polski na wyprawy krzyżowe się nie udał, że gdy Europą w XVI wieku wstrząsały bestialskie wojny religijne Polska była jedynym krajem bez wojen i stosów itd. to ohydna pisowska propaganda. Teraz tez reżimowe pisowskie media skandalicznym milczeniem pomijają krwawe eskapady Rydzyka z maczetą w zębach. A będzie dużo, dużo gorzej. d'oh!

Od,ychylam się do opinii Formalnego, że jesteś zaindoktrynowanym bezmózgiem.
Powrót do góry
corsaire
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6089
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:46, 13 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
... gdy Europą w XVI wieku wstrząsały bestialskie wojny religijne Polska była jedynym krajem bez wojen i stosów itd. ...


i dlatego ma byc zakaz handlu w niedziele, bo polska byla w 16 wieku wolna od stosow?

przyznasz, ze to dosc montypejtonowato brzmi...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 0:09, 14 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Konstytucja, głupcze[/i]. Może od razu przywdziejmy skóry i wróćmy do jaskini, skoro prawa natury miałyby być dominujące (zatem, między innymi, eliminowanie słabych i ułomnych osobników).
Nie chcę przenosić tej rozmowy na płaszczyznę osobistą, ale Twoja tendencja do określania wszystkiego, czego nie rozumiesz, jako "idiotycznego" lub/i nienormalnego - jest wszechobecna. Nieważne, czy to ateiści (prawdziwi lub wyobrażeni), czy himalaiści. Tkwisz uwięziony w ciasnym i skostniałym pojęciu normy, rozumianej jako to, w co sam wierzysz, akceptujesz i czego oczekujesz i, na dodatek, naiwnie sądzisz, że jesteś w podobnej sobie większości. To się rozmija z rzeczywistością, bo "garstka frustratów" to ludzie podobni do Ciebie. Mimo że katolicy stanowią większość w moim otoczeniu, tak radykalnych i zamkniętych światopoglądowo osób wśród nich nie ma. Im krzyże w pracy nie są potrzebne, mają ciekawsze sposoby spędzania wolnego czasu z rodziną niż wspólne uczestnictwo w mszy świętej i mierzi ich dyktat kleru tak samo jak nie-katolików. Posługując się Twoją nomenklaturą są to, szczęśliwie, katolicy "normalni" i "niezidioceni".

No zasadniczo sam pierwszy przyznam że jakby ktoś się bardzo starał to jedną, czy dwie wady u mnie znajdzie, więc nie będę polemizował z tobą na płaszczyźnie osobistej, bo wiem, że się przed tym wzbraniasz.
Jednak zadziwia mnie twoja bezczelność, bo eliminowanie słabych, ułomnych, bezbronnych a chronienie zbrodniarzy to nie są pomysły katolickie (jeśli już to raczej przeciwnie), lecz wybitnie humanistycznych ateistów. Po drugie mylisz skutek z przyczyną. Uczestniczenie w mszy świętej nie jest formą spędzania wolnego czasu tylko wolny czas w niedzielę dany jest po to, żeby uczestniczyć w mszy świętej. Co do twoich relacji z normalnymi katolikami to oczywiście nie mogę się wypowiadać, bo nie znam ani ich, ani ciebie. Mogę się tylko domyślać, choć oczywiście mogę się mylić, że starają się traktować cię serdecznie, zgodnie i grzecznie, bo tak dla bezpieczeństwa z niektórymi osobami się postępuje.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 0:24, 14 Mar 2018    Temat postu:

Zapomniałem dodać - do czasu, więc musisz wziąć pod uwagę możliwość jakichś przykrych niespodzianek.
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8125
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 532 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:38, 14 Mar 2018    Temat postu:

Trochę wiedzy na temat tolerancyjnej Polski - teoretycznie w XVI wieku "bez stosów"

Toruń 1319 - spaleni dwaj Begardzi z konwentu w Kaszczorku

Poznań ok. 1425/26 - władze miejskie spaliły dwie osoby na podstawie oskarżenia o herezję

Poznań 1442 - 1445 - spalono 5 osób - księży Husyckich (np. ks. Mikołaj Kłoczek, spalony w 1442)

Poznań, ok 1456–1470 - spalony Husyta Mikołaj Grünberg.

Włocławek 1480 -spalony Husyta Mikołaj z Nowej Nieszawy

Włocławek 1499 - spalony Husyta Adam z Radziejowa

Kraków 1508 - spalonyŻyd oskarżony o bluźnierstwo i profanację hostii

Poznań (Chwaliszewo) 1511 - spalona czarownica za to, że "czarami zniszczyła piwo z browarów".

Kraków 1539 - spalona Katarzyna Weiglowa za przyjęcie judaizmu

Kalisz 1580 - spalona Barbara z Radomia.

Stawiszyn 1616 - spalona znachorka Regina

Opalenica 1652 - spalona Marusza Staszkową z Jastrzębnik

Opalenica 1660 - spalone: Ewa Kałuszyna, Dorota Mielkowa, Jadwiga Rybaczka, Katarzyna Moskwina, Agnieszka Odrobina.

Gdańsk 1659 -spalona na stosie Anna Kruger, 88 lat (ktoś powie, że Gdański to nie Polska?

Zbąszyń 1681 - spalono kilkanaście osób m. in. Krystynę Flanderkę ze Starej Kramnicy i Jadwigę Ciemną z Pierszyna (Znakomicie udokumentowany proces, a zarzuty: udział w sabacie czarownic na Łysej Górze, oraz że oskarżeni przyczynili narodowi wiele szkód w bydle i koniach oraz za pomocą czarów swoich robili żywe koniki polne z koniczyny")

W 1775 w miejscowości Doruchów na stosie spalono 14 (15?) czarownic. Zaczarowały dziedziczkę w taki sposób, że włosy zwijały jej się w kołtun.)
---------------------------

Ostatnia "czarownica" na ziemiach polskich (i w Europie) nazywała się Barbara Zdunk i została spalona 21 sierpnia 1811 w Reszlu
-----------------------------
W XVI wieku Polska rzeczywiście była nazywana krajem bez stosów, co nie znaczy, że nie notowano lokalnych pogromów. Może oficjalnie (tylko oficjalnie) nie palono na stosie, ale w na podstawie kronik z tego okresu szacuje się, że "w ramach tolerancji i miłosierdzia katolickiego" w małych społecznościach zabito na podstawie oskarżeń o bluźnierstwa i za "obcość", co najmniej 250 osób (inne szacunki 5 tys.)
Jeśli chodzi o czary, to nie zawsze palono "czarownice, bo także duszono albo częściej topiono. O torturach nie pomnę. Jeśli przeżyły, to i tak wkrótce umierały. Oblicza się, że w ten sposób zabito kilka tysięcy osób. Przyjmuje się, że procesów o czary było co najmniej 10 tysięcy, (niektóre szacunki - 50 tys. Straconych 10 - 15 tysięcy, ale najmniej 3 tysiące (wystarczy?)
----------------------------
Oficjalnie za to palono nieprawomyślne księgi, np. opisy świata niezgodne z tym co głosił kościół katolicki. Istniało nawet stanowisko kata do palenia na stosie heretyckich ksiąg. "Normalnością" i demonstracją katolickiego miłosierdzia stały się w XVI w. - zwłaszcza w drugiej połowie, pogromy innowierców. Są udokumentowane! Tak np. w Krakowie, w 1674 żacy z uniwersytetu napadli na zbór Luterański i całkowicie go zdemolowali. Takie pogromy miały miejsce również w XVII wieku. Normalne natomiast było w XVI i XVII wieku niedopuszczanie innowierców do jakichkolwiek stanowisk i przywilejów. (to był pisiorski prototyp)

Warto wspomnieć, że król Zygmunt August 1561 roku nakazał władzom miejskim oddawać pod sąd kościelny wszystkich innowierców,.

Myślę, że gdyby tutejszy cymbał mógł, to kupiłby sobie dzieło "Młot na czarownice" i uczestniczyłby w paleniu wszystkich, którzy nie od Rydzyka lub nie z Pisu.

*** Nie ujęto masowego palenia na stosie na Śląsku i we Wrocławiu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Śro 1:39, 14 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 2:09, 14 Mar 2018    Temat postu:

Znaczy się, rzeczywiście ohydnie krwawy był ten polski katolicyzm. W porównaniu z nami to tacy np. Czesi to byli farciarze. Na początku XVII wieku było ich ok. 4 miliony, a już 50 lat później na skutek wojny 30-letniej i towarzyszącej jej zarazy było ich aż 700 tys. W innych krajach Europy też prawie nikt nie zginął. Think
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 2 z 6

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin