Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

+ i - handlu w dni wolne.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Śro 9:51, 14 Mar 2018    Temat postu:

Wracając do meritum, gołym okiem widać, że wolne niedziele są podyktowane politykom przez kler. Związki zawodowe nie były zainteresowane ustawą w której każdy pracownik miałby prawo do co najmniej 2 wolnych niedziel w miesiącu. Nie chodzi zatem o prawa pracownicze, a o narzucanie sposobu spędzania niedziel przez wszystkich obywateli.
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8125
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 532 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:25, 14 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Wracając do meritum, gołym okiem widać, że wolne niedziele są podyktowane politykom przez kler. Związki zawodowe nie były zainteresowane ustawą w której każdy pracownik miałby prawo do co najmniej 2 wolnych niedziel w miesiącu. Nie chodzi zatem o prawa pracownicze, a o narzucanie sposobu spędzania niedziel przez wszystkich obywateli.

To wszystko prawda, ale wymaga doprecyzowania. Inne związki zawodowe w zasadzie nie są zainteresowane tą ustawą, ale wyrażały to anemicznie.
Tak naprawdę dążyła do tego tylko Solidarność, a w zasadzie jej aktualna wersja 3.0... Pomysłodawcą był oczywiście KK co głosił już od dawna. Oczywiście jak zawsze, pod "dobry pomysł" natychmiast podłączają się "różni tacy", którzy dostrzegają możliwość zrobienia na tym swojego interesu.
Wróble jednak ćwierkają, że głównym animatorem całej "komedii" jest solidarnościowiec (oprócz Alfreda Bujary, przewodniczącego Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność"), który swoją aktywnością w tak głośnej sprawie próbuje zdobyć popularność, aby pokazać jaki jest aktywny. Ma facet parcie na szkło, więc słuchając jego licznych wypowiedzi , miałem skojarzenia z butą Mussoliniego, choć z głosu i polszczyzny przypominał uzależnionego zakapiora...

Przy okazji pojawiają się elementy dowodzące, jaki jest stopień hipokryzji niektórych (?) posłów...
Poseł Wojciech Kossakowski z PiS, w październiku 2017 grzmiał w Sejmie, że należałoby we wszystkie niedziele zamykać również stacje benzynowe i inne miejsca handlu.
Lepiej można zrozumieć to stanowisko, gdy się wie, że właścicielką sklepu monopolowego Promil i kilku innych sklepów w Ełku i okolicy jest małżonka posła oraz jego rodzina. W nie handlową niedzielę te sklepy były otwarte - w sieci można zobaczyć sporo zdjęć zadowolonych klientów wychodzących z "paliwem" ze sklepu "Promil" należącym do żony posła. Dodatkowy rumieniec tej sprawie nadaje fakt, że ten sklep znajduje się około 100 m od zamkniętej w niedzielę Biedronki a 1000 m od Kauflandu. Kilka osób twierdzi, że zawiadomiło PIP o naruszeniu ustawy, ale nie było żadnej kontroli i handel odbywał się bez przeszkód. Poseł Kossakowski zapytany o to odpowiedział: "moja żona nie otwiera sklepu dla siebie, tylko dla dobra klientów"...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Śro 12:35, 14 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8125
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 532 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:51, 14 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Znaczy się, rzeczywiście ohydnie krwawy był ten polski katolicyzm. W porównaniu z nami to tacy np. Czesi to byli farciarze. Na początku XVII wieku było ich ok. 4 miliony, a już 50 lat później na skutek wojny 30-letniej i towarzyszącej jej zarazy było ich aż 700 tys. W innych krajach Europy też prawie nikt nie zginął. Think

Katolicyzm był krwawy nie tylko w Polsce, ale tak jak inne religie (poza Buddyzmem i jemu podobnymi) w imię miłości bliźniego i pod wpływem nauk o miłosierdziu Bożym zabijał setki tysięcy ludzi. Nie różnił się w tym od innych religii. Czym w ostatecznym wymiarze różni się zabicie człowieka na ofiarę bogom Azteckim, Inkaskim czy w innych kulturach, od spalenia człowieka za herezję, lub za "czary"?
Jeśli ktoś ma ochotę śledzić historię i co ważniejsze, jest w stanie ją rozumieć, to nie plecie andronów, na przykład porównując tysiące osób spalonych na stosie, z ofiarami zarazy i wojen. Takie porównania dowodzą problemu z rozumieniem nawet podstawowych zjawisk społecznych...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 16:58, 14 Mar 2018    Temat postu:

Katolicyzm nie był krwawy. Przez wiele wieków katolicyzm był wszystkim. Regulował każdą dziedzinę życia, w tym politykę i wymiar sprawiedliwości, a wszystkie strony wojen i procesów powoływały się na i odwoływały się do Boga. Więc nawet gdyby Kościół bardzo się starał (a nie starał się, bo wtedy jeszcze nie zgłupiał) nie mieć nic wspólnego z zabijaniem to i tak by mu się nie udało. Trudno powiedzieć co by było, gdyby Europą przez 2000 lat zamiast krwawych katolików rządzili wybitni humanistyczni ateiści. Pewne światło może rzucać fakt, że w XX wieku wybitni humanistyczni ateiści tylko w Rosji i w Chinach i tylko w ciągu ok 50 lat, wymordowali grubo ponad 100 milionów ludzi. W czasach nam niemal współczesnych, bo w latach 1970-1979 w kraju zasadniczo buddyjskim (teoretycznie najmniej krwawym) w Kambodży, wybitni humanistyczni ateiści z doktorem z Sorbony na czele wymordowali znaczną część narodu. Dlatego będąc wybitnym humanistycznym ateistą zwykła przyzwoitość nie powinna pozwalać na zbyt głośne wołanie o krwawym katolicyzmie. Oczywiście przyzwoici są tylko prawdziwi ateiści, a niestety zdarzają się też nieprawdziwi.
I z mojej strony to na tyle jeśli chodzi o religijny wtręt w sprawie organizacji handlu.
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8125
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 532 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:53, 14 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Katolicyzm nie był krwawy. Przez wiele wieków katolicyzm był wszystkim. Regulował każdą dziedzinę życia, w tym politykę i wymiar sprawiedliwości, a wszystkie strony wojen i procesów powoływały się na i odwoływały się do Boga. Więc nawet gdyby Kościół bardzo się starał (a nie starał się, bo wtedy jeszcze nie zgłupiał) nie mieć nic wspólnego z zabijaniem to i tak by mu się nie udało. (...)

Można to wszystko nazwać "historią na podstawie halucynacji". Tak absurdalne fantazje nie podlegają polemice, bo wynikają nie tylko z braku podstawowej wiedzy.
Jednym "rzuca się" to na religijne nawiedzenie, innym na widzenie ufoludków, a jeszcze innym na "niebo centryzm" lub "płaską Ziemię". Tak pokrzywiona osoba podświadomie pomija przedstawiane dane liczbowe, historyczne fakty i dowody na istnienie konkretnych zjawisk, a zawsze zastępuje to wszystko swoimi rojeniami. Gdy spotka się kilku tak nawiedzonych, powstaje nowa sekta...

To jednak nie jest temat o psychologi i przyczynach powstawania absurdalnego widzenia świata i potrzebie informowania wszystkich o swoim nawiedzeniu. Nie ma więc sensu dalsze śledzenie tego, co się komu roi w biednej głowie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 19:11, 14 Mar 2018    Temat postu:

Formalny napisał:
Anonymous napisał:
Katolicyzm nie był krwawy. Przez wiele wieków katolicyzm był wszystkim. Regulował każdą dziedzinę życia, w tym politykę i wymiar sprawiedliwości, a wszystkie strony wojen i procesów powoływały się na i odwoływały się do Boga. Więc nawet gdyby Kościół bardzo się starał (a nie starał się, bo wtedy jeszcze nie zgłupiał) nie mieć nic wspólnego z zabijaniem to i tak by mu się nie udało. (...)

Nie, bo srututu

Nie jest łatwo polemizować z Formalem.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 19:16, 14 Mar 2018    Temat postu:

I na dodatek kropki po srututu nie postawił.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 19:35, 14 Mar 2018    Temat postu:

Można nie lubić Formalnego, ale na pewno bardzo dużo wie i jest konsekwentny w logicznym argumentowaniu. A pisanie, że to jest srutututu i zniekształcenia nicka Formalnego, wskazuje na gimbusa.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 19:38, 14 Mar 2018    Temat postu:

Formal w formie. Jupi żre piach. (trzeba było się nie pchać w te stosy, c'nie ? Razz)
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 20:06, 14 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Jednak zadziwia mnie twoja bezczelność, bo eliminowanie słabych, ułomnych, bezbronnych a chronienie zbrodniarzy to nie są pomysły katolickie (jeśli już to raczej przeciwnie), lecz wybitnie humanistycznych ateistów. Po drugie mylisz skutek z przyczyną. Uczestniczenie w mszy świętej nie jest formą spędzania wolnego czasu tylko wolny czas w niedzielę dany jest po to, żeby uczestniczyć w mszy świętej. Co do twoich relacji z normalnymi katolikami to oczywiście nie mogę się wypowiadać, bo nie znam ani ich, ani ciebie. Mogę się tylko domyślać, choć oczywiście mogę się mylić, że starają się traktować cię serdecznie, zgodnie i grzecznie, bo tak dla bezpieczeństwa z niektórymi osobami się postępuje.

Strasznie się plączesz w swojej argumentacji, najpierw zachwalając prawa natury (a zatem prawo większości, prawo silniejszego (katolika) do decydowania o życiu mniejszości (nie-katolików)), potem, gdy Ci się podaje inne przykłady praw natury, już się od nich odżegnując i dowodząc, że wymyślili je źli ateiści (wybitni ateiści, jak warto przy tej okazji zauważyć, funkcjonowali z powodzeniem przed Chrystusem i nie ma żadnych podstaw, aby odmawiać im moralności czy pomawiać o brak zasad).

Według mojej wiedzy, czas wolny od pracy jest dany po to, żeby ludzie mogli od tej pracy odetchnąć w dowolnie wybrany sposób, a potem zapieprzać najlepiej do siedemdziesiątki i nie paść za szybko na pysk. Umownie jest to niedziela, ale bywa nim i może być także inny dzień tygodnia.

Moi znajomi katolicy dość zgodnie są sceptycznie nastawieni do kleru. Nigdy nie przypuszczałam, że to współbrzmienie jest ukłonem w moim kierunku, aby mnie akurat zrobić przyjemność. Muszę ich o to zapytać.

Byłoby też miło, gdybyś podał jakieś namiary na tych "wybitnych humanistycznych ateistów", których obarczasz winą za zło wszelakie, bo sam fakt ukończenia, prestiżowej nawet, uczelni, nikogo wybitnym nie czyni.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 21:57, 14 Mar 2018    Temat postu:

Napisałem, że nie chcę kontynuować tego wątku. Ale wyjaśnię. Pisząc o prawie natury miałem na myśli prawo obowiązujące bez względu na ludzkie zachowania, oczekiwania itd. Może prawa fizyczne, czy naukowe byłoby określeniem precyzyjniejszym. Chodziło mi o prawa nie stanowione, a przynajmniej nie stanowione przez ludzi.
Pisząc o wybitnuch ateistach przed Chrystusem masz zapewne na myśli starożytnych filozofów i artystów. Problem polega na tym, że to nie byli ateiści. Z pewnością nie czcili Jahwe, ani Chrystusa ale byli ludźmi wierzącymi. Wierzyli w Boga, w Bogów, istoty dla ludzi nadrzędne, doskonalsze, stanowiące punkt odniesienia inny, lepszy niż koncepcje najdoskonalszych nawet ludzi.
Dla ciebie czas wolny jest prawem naturalnym, jak prawo do oddychania. A tak nie jest. Siódmy dzień tygodnia, wolny od pracy jest stanowiony. Nie wątpię, że postanowił to Bóg, bo nie znam pracodawcy, który z własnej woli mógłby wpaść na taki pomysł. A pracodawcy w swej istocie się nie zmieniają. Twój wolny czas, godziny i prawa pracy zawdzięczasz Bogu i pokoleniom chrześcijan, którzy w imię miłości bliźniego te prawa wywalczyli. Wbrew pozorom wcale nie komuniści.
Zdaję sobie sprawę, że prawdziwy ateista to szlachetny humanista, pełen dobroci, współczucia, miłości do innych ludzi, bo tak. Sprawiłbym ci wielką przykrość porównując cię do największych, a też mniejszych, komunistycznych lub inaczej lewicowych zbrodniarzy. Tym bardziej, że tak naprawdę to też byli szlachetni ateiści, którzy zasadniczo chcieli bardzo dobrze. Znaczy się, odrzucili prymitywne wierzenia w jakieś tam zabobony i ambitnie postanowili stworzyć raj na Ziemi. Niestety im się nie udało. Najgorsze jest to, że próbują nadal, choć zasadniczo mniej krwawo. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 22:08, 14 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Napisałem, że nie chcę kontynuować tego wątku. Ale wyjaśnię. Pisząc o prawie natury miałem na myśli prawo obowiązujące bez względu na ludzkie zachowania, oczekiwania itd. Może prawa fizyczne, czy naukowe byłoby określeniem precyzyjniejszym. Chodziło mi o prawa nie stanowione, a przynajmniej nie stanowione przez ludzi.
Pisząc o wybitnuch ateistach przed Chrystusem masz zapewne na myśli starożytnych filozofów i artystów. Problem polega na tym, że to nie byli ateiści. Z pewnością nie czcili Jahwe, ani Chrystusa ale byli ludźmi wierzącymi. Wierzyli w Boga, w Bogów, istoty dla ludzi nadrzędne, doskonalsze, stanowiące punkt odniesienia inny, lepszy niż koncepcje najdoskonalszych nawet ludzi.
Dla ciebie czas wolny jest prawem naturalnym, jak prawo do oddychania. A tak nie jest. Siódmy dzień tygodnia, wolny od pracy jest stanowiony. Nie wątpię, że postanowił to Bóg, bo nie znam pracodawcy, który z własnej woli mógłby wpaść na taki pomysł. A pracodawcy w swej istocie się nie zmieniają. Twój wolny czas, godziny i prawa pracy zawdzięczasz Bogu i pokoleniom chrześcijan, którzy w imię miłości bliźniego te prawa wywalczyli. Wbrew pozorom wcale nie komuniści.
Zdaję sobie sprawę, że prawdziwy ateista to szlachetny humanista, pełen dobroci, współczucia, miłości do innych ludzi, bo tak. Sprawiłbym ci wielką przykrość porównując cię do największych, a też mniejszych, komunistycznych lub inaczej lewicowych zbrodniarzy. Tym bardziej, że tak naprawdę to też byli szlachetni ateiści, którzy zasadniczo chcieli bardzo dobrze. Znaczy się, odrzucili prymitywne wierzenia w jakieś tam zabobony i ambitnie postanowili stworzyć raj na Ziemi. Niestety im się nie udało. Najgorsze jest to, że próbują nadal, choć zasadniczo mniej krwawo. Think

Ale jaja! Gdzie robią takich nawiedzonych oszołomów? Za chwilę napisze, że rozmawiał z Bogiem i od niego ma te wszystkie mądrości.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 8:56, 15 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Siódmy dzień tygodnia, wolny od pracy jest stanowiony. Nie wątpię, że postanowił to Bóg, bo nie znam pracodawcy, który z własnej woli mógłby wpaść na taki pomysł. A pracodawcy w swej istocie się nie zmieniają.

Taaa.... i wolne soboty też nam dał bóg i pewnie ośmiogodzinny dzień pracy. Weź się ogarnij człowieku.

Pisaliśmy tu o katolikach, którzy w imię swojego boga mordowali niewinnych ludzi, a Ty piszesz niby dla równowagi o ateistach. Tyle, że ci ateiści, jakichkolwiek byś ich nie znalazł, nie mordowali ludzi w imię swoich przekonań o braku boga. Kolejny raz próbujesz wprowadzić symetryzm, którego tu nie ma za grosz. Anxious
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8125
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 532 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:10, 15 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Siódmy dzień tygodnia, wolny od pracy jest stanowiony. Nie wątpię, że postanowił to Bóg, bo nie znam pracodawcy, który z własnej woli mógłby wpaść na taki pomysł. A pracodawcy w swej istocie się nie zmieniają.

Taaa.... i wolne soboty też nam dał bóg i pewnie ośmiogodzinny dzień pracy. Weź się ogarnij człowieku.

Pisaliśmy tu o katolikach, którzy w imię swojego boga mordowali niewinnych ludzi, a Ty piszesz niby dla równowagi o ateistach. Tyle, że ci ateiści, jakichkolwiek byś ich nie znalazł, nie mordowali ludzi w imię swoich przekonań o braku boga. Kolejny raz próbujesz wprowadzić symetryzm, którego tu nie ma za grosz. Anxious

Dobrze, że ten forumowy "misjonarz" nie zna Twojego i mojego adresu zamieszkania. W imię Boga i zgodnie z zasadami swojego rozumienia obrony wiary oraz chrześcijańskiego miłosierdzia, z modlitwą na ustach, spaliłby nas na stosie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8125
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 532 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:01, 15 Mar 2018    Temat postu:

Mam jeszcze pytanie do "misjonarza": czym się kierujesz w swojej wierze? Czy Biblią? Jeśli tak, to trochę wbrew wielowiekowej polityce (!) KK. Jesteś rodzajem heretyka. Dlaczego? KK nie jest zainteresowany by owieczki znały treść Bibli. Uchylił trochę "drzwi" do tej wiedzy, ale niechętnie. Dlaczego tak jest, łatwo wytłumaczyć, ale to byłoby chyba zbyt czasochłonne w takich przypadkach jak Twój.
Zamieszczam mały rys historyczny na temat dostępu do Biblii. Od księdza tego się nie dowiesz, od ateisty oczywiście tak...
------------------------------------
Wielu papieży wydawało bulle bądź encykliki zabraniające czytania Biblii bądź nakazujące inkwizycję wobec osób podejrzanych o rozpowszechnianie Biblii a bawet ich eksterminację. Kościół katolicki tradycyjnie sprzeciwiał się wolnemu dostępowi do Pisma Świętego.
1. Papież Grzegorz VII (1073-1085): „Panu Bogu upodobało się i podoba jeszcze dziś, żeby Pismo Św. pozostało nieznane, ażeby ludzi do błędów nie przywodziło.”
Tymczasem apostoł Paweł[/b], twierdził: 2 Tym 3:(16) Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, (17) aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.
(To znaczy, że Papież wystąpił przeciw apostołowi) - przypis mój

2. Sobór w Tuluzie (1229) umieścił Biblię w indeksie ksiąg zakazanych

3. Sobór Laterański (1215) ustanowił naukę o transsubstancjacji jako oficjalną naukę kościoła i powołał inkwizycję, w celu ścigania wszystkich, którzy by się jej sprzeciwili. (transsubstancjacja - przeistoczenie "wina w krew i hostii w ciało Jezusa", co całkowicie nie ma oparcia w Biblii)

4..Papież Grzegorz IX (1227-1241) wydał całkowity i powszechny zakaz czytania Biblii - konsekwencja postanowienia Soboru Laterańskiego.

5. Sobór Trydencki (1545-1563) nie uznaje Pisma Świętego za jedyne i wystarczające źródło objawienia Bożego oraz najwyższe kryterium prawdy. Do kanonu Biblii dodaje 7 ksiąg, uznawanych do tej pory za apokryficzne m. in. księgi Machabejskie, na podstawie których sformułowano nauki o modlitwie za zmarłych i ofiarach mszy w ich intencji (płatne!).
Na tym Soborze potwierdzono postanowienie Soboru z Tuluzy dodając do niego karę anatemy tym, którzy posiadaliby lub rozpowszechnialiby Biblię.
Uznano wszelkie przekłady Biblii jako heretyckie. W konsekwencji masowo palono Biblię, w tym również prawie cały znaleziony nakład polskiej Biblii wydanej w Brześciu w 1563 roku. Spalenia dokonano na rynku w Wilnie w 1573 roku.

6. Papież Grzegorz XV w 1622 roku zakazuje katolikom czytania Biblii.

7. Synod katolicki w Warszawie (1634) wydaje oświadczenie, iż samodzielne czytanie Biblii jest inspirowane przez samego szatana. Stanowisko to zostaje zatwierdzone przez papieża. Chodzi o to, by Polacy nie czytali Biblii jako "Słowa Bożego".

8. Papieże Innocenty XI (1676-1689), Klemens XI (1700-1721) i Klemens XIII (1750-1769) zakazywali ludowi czytania Biblii.

9. Pius VII w roku 1816, Leon XII w 1824, Pius VIII w 1829 i Grzegorz XVI w 1832 i 1844 Pius IX w roku 1850, wydali encykliki, w których potępili Towarzystwa Biblijne nazywając je nawet narzędziem diabelskim i powszechną zarazą.

10. Leon XIII (1897) ustanawia Index librorum prohibitorum(księgi zakazane. Figuruje tam także Biblia, jeśli nie jest po łacinie.

11. II Sobór Watykański (1962-1965). zezwala na druk biblii, z zastrzeżeniem, by nakłady były małe i dostępne tylko "świadomym wyznawcom". Dla przykładu: Biblia Wujka z 1962 r. - nakład 20.000 egzemplarzy. W tych latach przeciętne wydanie innych książek to 50 tys. - 200 tysięcy egzemplarzy. Były też znacznie większe.
----------------------------------------------
Forumowy Misjonarzu! Jesteś uprawniony do czytania Biblii, przeczytałeś ją kiedykolwiek, czy jesteś tylko "nawiedzony"?
Mogę w odpowiedzi na Twoje "kazania" podrzucić Ci bardzo wiele ciekawostek. Ostatecznie w bibliotece jednego z poznańskich zakonów już od wieku 15 lat spędziłem setki godzin mając "po cichu" dostęp nawet do prohibitów. I tak stałem się ateistą - nie wojującym. Nikogo nie spaliłem oraz nie krytykowałem za wyznawaną wiarę. A Ty? (pytanie retoryczne)...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Czw 12:06, 15 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
corsaire
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6089
Przeczytał: 44 tematy

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:59, 15 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Katolicyzm nie był krwawy. ...


ok to moze zrobmy liste kilku najkrwawszych ideologii...

na ktorym miejscu bylby katolicyzm?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Czw 13:26, 15 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Taaa.... i wolne soboty też nam dał bóg i pewnie ośmiogodzinny dzień pracy. Weź się ogarnij człowieku.


No główny problem polega na tym, że myślenie jest o wiele bardziej męczące od patrzenia. Każden jeden widzi (i to z reguły też tylko to co chce zobaczyć) 2000 lat władania katolicyzmu. Jedni bardziej widzą sukcesy, inni wyłącznie porażki. Bardzo mało ludzi zastanawia się jakby wyglądał nasz świat, jak wyglądałoby nasze życie codzienne, gdyby nie było chrześciajństwa. Podejrzewam, że gdyby go nie było to obaj biegalibyśmy w obrożach na szyi i zapierniczali 24/7 i nawet do głowy by nam nie przyszło się sprzeczać na temat wyższości katolicyzmu nad ateizmem lub odwrotnie. Znaczy się byłoby zasadniczo lepiej.Think
Anonymous napisał:

Pisaliśmy tu o katolikach, którzy w imię swojego boga mordowali niewinnych ludzi, a Ty piszesz niby dla równowagi o ateistach. Tyle, że ci ateiści, jakichkolwiek byś ich nie znalazł, nie mordowali ludzi w imię swoich przekonań o braku boga. Kolejny raz próbujesz wprowadzić symetryzm, którego tu nie ma za grosz. Anxious

No zasadniczo komuniści i inni ateistyczni zbrodniarze rzeczywiście nie umieszczali na swych sztandarach hasła "Nie ma Boga - można mordować"
Ale do tego się ich działalność sprowadzała. O takiej możliwości dużo wcześniej uprzedzał Dostojewski ale nikt go nie słuchał. I nadal nie słucha tylko pieprzy jak potłuczony o wybitnych, szlachetnych, humanistycznych ateistach, podczas gdy tak naprawdę to małpy z odbezpieczonym granatem w rękach.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 13:48, 15 Mar 2018    Temat postu:

A żeby daleko nie szukać to dzięki nieocenionemu Formalowi każdy może zobaczyć jak wygląda wybitny, szlachetny, humanistyczny ateista.
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8125
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 532 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:56, 15 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Taaa.... i wolne soboty też nam dał bóg i pewnie ośmiogodzinny dzień pracy. Weź się ogarnij człowieku.


No główny problem polega na tym, że myślenie jest o wiele bardziej męczące od patrzenia. Każden jeden widzi (i to z reguły też tylko to co chce zobaczyć) 2000 lat władania katolicyzmu. Jedni bardziej widzą sukcesy, inni wyłącznie porażki. Bardzo mało ludzi zastanawia się jakby wyglądał nasz świat, jak wyglądałoby nasze życie codzienne, gdyby nie było chrześciajństwa. Podejrzewam, że gdyby go nie było to obaj biegalibyśmy w obrożach na szyi i zapierniczali 24/7 i nawet do głowy by nam nie przyszło się sprzeczać na temat wyższości katolicyzmu nad ateizmem lub odwrotnie. Znaczy się byłoby zasadniczo lepiej.Think
(...)

Może ruszysz tym indoktrynowanym prostym umysłem i odpowiesz na następujące pytania - trzy zpośród setek jakie można zadać w tej sprawie:
1. Czy w Chinach było kiedyś dominujące Chrześcijaństwo? Jakoś nie zauważyłem Chińczyków "biegających z obrożą na szyi" Fakt jest taki, że od tysięcy lat chińska kultura i osiągnięcia były wzorcem dla światłych ludzi. Obecnie jeśli chodzi o technikę, to my - Europejczycy z tej chrześcijańskiej Europy, pomimo wielu światłych ludzi, przez hamowanie przez wieki przez KRK jesteśmy wręcz zacofani
2. Czy w Indiach (a więc i w Pakistanie) ludzie biegają w obrożach. Prawdopodobnie czytając wyłącznie Przewodnik katolicki, nie wiesz zupełnie jak wygląda historia i kultura tych regionów świata.
3. Czy w krajach arabskich nie zdominowanych przez fundamentalistyczny Islam tak jak to próbuje od wieków robić KRK, ludzie "biegają w obrożach"? Jakiego alfabetu i znaków arytmetycznych używasz - gdzie on się rozwinął do postaci współczesnej(powstał w Indiach)?
To co piszesz oznacza, że jedyna Twoja wiedza o świecie pochodzi z katechizmu i z rekolekcji.
Piszesz: "No główny problem polega na tym, że myślenie jest o wiele bardziej męczące od patrzenia." Chyba się z Tobą zgodzę - u Ciebie patrzenie na "święte obrazki" zastępuje myślenie i zdobywanie wiedzy.
Anonymous napisał:

Anonymous napisał:
(...)
Pisaliśmy tu o katolikach, którzy w imię swojego boga mordowali niewinnych ludzi, a Ty piszesz niby dla równowagi o ateistach. Tyle, że ci ateiści, jakichkolwiek byś ich nie znalazł, nie mordowali ludzi w imię swoich przekonań o braku boga. Kolejny raz próbujesz wprowadzić symetryzm, którego tu nie ma za grosz. Anxious

No zasadniczo komuniści i inni ateistyczni zbrodniarze rzeczywiście nie umieszczali na swych sztandarach hasła "Nie ma Boga - można mordować"
Ale do tego się ich działalność sprowadzała. O takiej możliwości dużo wcześniej uprzedzał Dostojewski ale nikt go nie słuchał. I nadal nie słucha tylko pieprzy jak potłuczony o wybitnych, szlachetnych, humanistycznych ateistach, podczas gdy tak naprawdę to małpy z odbezpieczonym granatem w rękach.

No idiotyzm za idiotyzmem, potwierdzający brak jakiejkolwiek wiedzy, a przede wszystkim brak procesu myślenia!
Ostatnie zdanie spłodzone przez Ciebie: "() I nadal nie słucha tylko pieprzy jak potłuczony o wybitnych, szlachetnych, humanistycznych ateistach, podczas gdy tak naprawdę to małpy z odbezpieczonym granatem w rękach." powoduje, że można nazwać Cię bezmyślnym prymitywnym cymbałem nie zasługującym na zaszczyt rozmowy z ludźmi myślącymi. Gdy spojrzałem wstecz tego tematu, nie zauważyłem żebyś chociaż raz ustosunkował się do przedstawionych faktów (FAKTÓW!) Jesteś do tego niezdolny z tym swoim małym zaprogramowanym rozumkiem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Czw 13:57, 15 Mar 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Czw 14:14, 15 Mar 2018    Temat postu:

Znaczy się obserwowane obecnie kultury Chin, Indii, arabskie niezdominowane przez islam??? trwaly w kompletnym odizolowaniu od kultury białego człowieka, znaczy się, chrześcijańskiej. I nic tej kulturze nie zawdzięczają? Myśleć, Formal, myśleć, a nie tylko patrzeć i to na dodatek głupio. Shame on you
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 3 z 6

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin