Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ile zla jest na forum
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rose
Gość





PostWysłany: Czw 13:16, 29 Gru 2016    Temat postu:

Mnie też trudno uwierzyć w to permanentne szczęście.
Choć dla każdego być szczęsliwym pewnie oznacza cos innego.
Dla mnie szczeście to pewien stan, stan radości, uniesienia.
Odczuwam to w okreslonych sytuacjach.
Trudno mi czuć szczęście w chwilach zwątpienia, smutku, przytłoczenia.
Wg mnie nikt nie odczuwa chyba takich stanów cały czas.
Raz czlowiek jest szczęsliwy a czasem nieszczęśliwy, smutny.
Owszem, można pracować nad sobą, żeby szybciej zbierać sie z tych stanów niżowych czyli - smutku.
I trudno mi sie zgodzić też z tym, że praca w hospicjum unieszczęsliwia. Raczej niektórzy mogą czerpać z tego coś pozytywnego, czuć, że robią cos ważnego...
Chyba nie ma jednej drogi do uszczęśliwiania siebie.
Nikt chyba nie chce być nieszczęsliwym...
Ściągając swoje zwłoki rano z łóżka nie zakładam, że będzie to zły dzień... mimo tego, że musiałam rano wstać...
Usmiecham się nawet do lustra widząc tego rozmemłanego rozczochrańca... Nawet mówię do niego : kocham cię brzydalu mimo wszystko...
Powrót do góry
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24874
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 1857 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Czw 13:20, 29 Gru 2016    Temat postu:

Anonymous napisał:
Ciekawe, kogo ta zaściankowa salowa kewa nazywa bufonami?

No jak to kogo? Każdego bufona przecież


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
letnia
Gość





PostWysłany: Czw 13:20, 29 Gru 2016    Temat postu:

Anonymous napisał:
jaka ona mądra i śliczna chociaż taka jest tylko we własnej opinii. .


A przepraszam bo chyba coś mi umknęło, gdzie można przeczytać wypowiedzi Kewy zawierające taką opinię?

Formalnemu oczywiście dziękuję za życzenia, niemniej zdolność nieufności nabyłam całkiem niedawno w związku z pewnymi wydarzeniami i tymczasem wolę na razie się jej nie pozbywać. Co do rozróżniania prawdy od fałszu, pochylę się nad tym bo trudna sztuka. Nie lubię kłamstw i udawania ale staram się nie oceniać innych pod tym kątem. Różne są motywacje i punkty widzenia.

Zastanawiam się nad życzeniami, czasem mogą być nietrafione albo ranić, bo w zasadzie życzymy zwykle tego co sami byśmy chcieli mieć albo subiektywnie uważamy że komuś czegoś brakuje.
Powrót do góry
rose
Gość





PostWysłany: Czw 13:23, 29 Gru 2016    Temat postu:

I przypomniały mi sie słowa piosenki :
Świat bywa smutny, bywa okrutny
bywa paskudny, bywa obłudny
perfidny, bezwstydny, fałszywy, zdradliwy
nasz niemożliwy świat
by cię nie stłamsił - jedyny sposób
to się domagać uśmiechu losu
choć stoisz w kąciku - głos podnieś do krzyku
i wołaj mniej więcej tak:

moje szczęście uśmiechnij się do mnie
stoję skromnie, lecz mam w sobie lwa
moje szczęście nie próbuj zapomnieć
błyśnij, proszę, i wyrwij mnie z tła
moje szczęście uśmiechnij się do mnie

błyśnij, proszę i zrób, co się da
nawet nie waż się o mnie zapomnieć
światło tutaj -- o właśnie -- to ja...

Wołajcie wszyscy -- wielcy i mali
starzy i młodzi, marni, wspaniali
i zimą, i latem, dopóki z tym światem
toczycie swą własną grę
stój tam - gdzie stoisz, wznieś w górę głowę
powtarzaj za mną te właśnie słowa
mężczyzno, kobieto, kuglarzu, poeto
zawołaj mniej więcej tak:

moje szczęście uśmiechnij się do mnie
stoję skromnie, lecz mam w sobie lwa
moje szczęście nie próbuj zapomnieć
błyśnij, proszę, i wyrwij mnie z tła
moje szczęście uśmiechnij się do mnie
błyśnij, proszę i zrób, co się da

nawet nie waż się o mnie zapomnieć
światło tutaj - o właśnie - to ja...
Powrót do góry
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24874
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 1857 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Czw 13:25, 29 Gru 2016    Temat postu:

letnia napisał:

Pora chyba pomyśleć o jakimś fajnym temacie, zamiast wkoło ględzić o forum i jego użytkownikach.

Obawiam się, że chwytliwy jest tylko taki właśnie zgrany temat


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24874
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 1857 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Czw 13:27, 29 Gru 2016    Temat postu:

rose napisał:

błyśnij, proszę, i wyrwij mnie z tła

Fajne to jest. Może właśnie o to nam wszystkim chodzi? Think


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bosska
czysta abstrakcja


Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 3895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 454 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:44, 29 Gru 2016    Temat postu:

Anonymous napisał:
Ciekawe, kogo ta zaściankowa salowa kewa nazywa bufonami? Chyba wszystkich, którzy nie zachwycają się jaka ona mądra i śliczna chociaż taka jest tylko we własnej opinii. Ja chcę tak jak Formalny złożyć życzenia na nadchodzący rok. Głupim, by ich głupota nie sprawiała im kłopotów tylko radość. Mądrym, żeby nie ciągnęło ich do zaglądania na forum, na którym odbywają się igrzyska głupoty. Zdrowia życzę wszystkim.


to ja pogratuluję skromności, bo skoro zaglądasz na forum, to zgodnie z twoimi słowami, do mądrych nie należysz. w związku z tym też ci życzę, żeby twoja głupota nie sprawiała ci kłopotów, tylko radość. no i zdrowia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Czw 13:52, 29 Gru 2016    Temat postu:

bim bom bim bom napisał:
Szczęście napisał:
Dodajac przewrotnie : jakie są fakty?

Rzeczy, które istnieją obiektywnie i są jednoznaczne w interpretacji (jednoznacznie nie da się ich opisać po stronie szczęścia).
Np. fakt, że ludzie wyrzynają się w amoku w imię jakiejś idei, umierają na raka, maltretują zwierzęta dla przyjemności podniebienia, fakt, że napierdala mnie noga.
Rzecz jasna, mogę stale przekierowywać moją uwagę na pozytywne fakty lub dorabiać pozytywną ideologię do faktów niekorzystnych. Mogę tych wszystkich, istniejących wszakże obiektywnie rzeczy, nie zauważać, uznać, że mnie nie dotyczą i nie dotykają, i dowodzić też, że to nie moja noga lub zagłębiać się w pozytywne aspekty odczuwania bólu, ale to będzie tylko moja własna konstrukcja na rzecz mojego osobistego poczucia szczęścia.
Jasne, można i tak. Tylko nie wiem, czy taki pomysł, taki plan na swoje szczęście (co do zasady, uważam, że calkiem fajny), jest efektem dojrzałości i samoświadomości (bo pracy nad sobą, pewnie tak).
Mnie to, zwyczajnie, nie interesuje, ja tak nie chcę, to mnie nie przekonuje. Więc, "zrobię jak chcę."
Nie przekonuję Ciebie. Ani siebie
Ale pogadać zawsze warto.


Ale to, co jest obiektywne dla Ciebie nie musi takim być dla innych, czyli z gruntu obiektywizm jest bardzo ograniczony i uwarunkowany przez nas samych. Czyli wydaje mi się to sprzeczne z ideą obiektywizmu Stąd być może określenie, że obiektywna prawda nie istnieje jest prawdziwe (?) ale istnieje Twoja prawda, moja prawda, prawda każdego innego. Są pewne prawidłowości, które się powtarzają w jakiś konfiguracjach i dzięki temu można rzeczywistość usystematyzować, jednak wszystko i tak sprowadza się do projekcji własnego umysłu. Dlaczego naoczny świadek jest najmniej wiarygodnym elementem śledztwa? Bo na dziesięciu świadków istnieje dziesięć różnych "widzeń' tego samego zdarzenia.
Ty twierdzisz, że ludzie maltretują zwierzęta dla przyjemności podniebienia, a ja, że z powodu psychicznych odpałów lub bo byli bici lub molestowani w dzieciństwie. ITD..
Moja prawda mówi mi, że niektóre rzeczy są bardzo proste pod warunkiem, że gdzieś i kiedyś dowiemy się o prawidłach nimi rządzących, przesianymi przez sito własnego umysłu i dopasowanymi tak, żeby chronić siebie. Czyli wszystko sprowadza się do jednego. Poczucie szczęścia jest elementem samoobrony, sterowanym przez instynkt samozachowawczy i ukształtowanym w drodze samoświadomości i świadomości subiektywnej rzeczywistości
Normalnie pogadać zawsze fajnie, z sympatią i szacunkiem dla interlokutora haha..
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 15:04, 29 Gru 2016    Temat postu: ojezusie

Anonymous napisał:
Ale to, co jest obiektywne dla Ciebie nie musi takim byc dla innych
wez kobito slownik wyrazow obcych i zobacz co znaczy "obiektywnie" i juz nie gaworz
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 4860
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:21, 29 Gru 2016    Temat postu: Re: ojezusie

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Ale to, co jest obiektywne dla Ciebie nie musi takim byc dla innych
wez kobito slownik wyrazow obcych i zobacz co znaczy "obiektywnie" i juz nie gaworz


znowu ja dociskasz he he Applause


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Czw 20:51, 29 Gru 2016    Temat postu:

Nudzi. To wszystko.
W slownikach można też znaleźć definicję orgazmu, co nie znaczy, że rozmowa o nim ma się na tej definicji skończyć. To byłoby pozbawienie się orgazmu. Nadążasz ? 😉
Powrót do góry
rose
Gość





PostWysłany: Czw 21:06, 29 Gru 2016    Temat postu:

to już nie o szczęściu czy nieszczęściu rozmawiamy tylko o orgazmach Zdziwiony
w sumie droga do orgazmu przez szczęście
Chciałam tylko napomknąć, że mi nie przeszkadza to jesli ktoś pisze o tym jaki jest wspaniały, owszem czasem mi przejdzie przez myśl dupek np., ale tylko czasem i to rzadko, bardziej jesli przechwalają się mężczyźni tym jacy to nie są niesamowici i ile sie traci nie dostrzegając tego.
Większości wychowano nas, wpajano nam skromność, bywa, że skromność nadmierną i to, że w złym guście jest chwalić się samemu...
Z moich obserwacji wynika jednak, że skromność też nie jest dobra...
Trzeba się umieć sprzedać, być pewnym.
Kończę, bo nie mam czasu...
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Powrót do góry
podzwonne
Gość





PostWysłany: Czw 21:09, 29 Gru 2016    Temat postu:

Anonymous napisał:

Stąd być może określenie, że obiektywna prawda nie istnieje jest prawdziwe (?) ale istnieje Twoja prawda, moja prawda, prawda każdego innego.


Anonymous napisał:

Ty twierdzisz, że ludzie maltretują zwierzęta dla przyjemności podniebienia, a ja, że z powodu psychicznych odpałów lub bo byli bici lub molestowani w dzieciństwie. ITD..

To był przykład na potrzebę chwili. Ludzie maltretują zwierzęta z różnych powodów i te powody, akurat, nie są istotne. Ograniczając zatem: ludzie maltretują zwierzęta. Nieważne, po co, nieważne, którzy, nieważne, jak wielu. To obiektywny fakt. To rzecz, która istnieje sama w sobie. Jeśli zacznie się kwestionować np. takie fakty, to można zakwestionować wszystko, i wszystko staje się nie tylko subiektywne, ale i relatywne. Nie ma prawd, nie ma kłamstw, nie ma dobra ani zła, piękna ani szpetoty. Nie ma nic, żyjemy w wielkiej iluzji naszych subiektywnych sądów i oglądów. To też jest dobra droga do budowania, w mojej opinii, nieco ułomnego, poczucia szczęścia.

Anonymous napisał:

Czyli wszystko sprowadza się do jednego. Poczucie szczęścia jest elementem samoobrony, sterowanym przez instynkt samozachowawczy i ukształtowanym w drodze samoświadomości i świadomości subiektywnej rzeczywistości

Podoba mi się Szczęście jako strategia na życie, strategia na przetrwanie. Co prawda, myślę, że wiele strategii przetrwania (funkcjonowania w życiu) stosowanych jest raczej podświadomie niż bardzo świadomie, ale takie pojmowanie szczęścia do mnie przemawia, bo wydawało mi się, że rozmawiamy na płaszczyznach, na których trudno o porozumienie. Ja nigdy nie czuję długotrwałego szczęścia, więc niełatwo mi wczuć się w to, o czym piszesz, ale przyjmuję do wiadomości, że tak jak Ty, obieram sobie taką strategię funkcjonowania, która jest dla mnie najbardziej komfortowa, najłatwiejsza "w użyciu" i która najbardziej chroni moje ego. I, paradoksalnie, ona zasadza się na jakimś elemencie cierpienia. Moje szczęście nie może być pełne, bo czuję wtedy jakiś jego brak, fałsz, ułomność.
Powrót do góry
podzwonne
Gość





PostWysłany: Czw 21:19, 29 Gru 2016    Temat postu:

letnisztorm napisał:
Pytanie takie do ogółu mam, jeżeli ktoś jest świetny, doskonały, spełniony, świadomy to jaki cel ma powtarzanie tego, opowiadanie, uświadamianie innych o swojej wspaniałości?

Może, jeśli ktoś osiągnął coś, co uważa za korzystne dla siebie i widzi, że inni ludzie tego nie mają, chce się podzielić własnym doświadczeniem, przekonaniem, że można i warto.
Może, zwyczajnie, jest też dumny z pracy, jaką nad sobą wykonał (to, akurat, Letnisztormie, powinnaś rozumieć).
Powody mogą być różne. Przekonanie o własnej wartości i wartości swoich działań to coś zupełnie innego niż samochwalstwo czy mania wielkości.
Powrót do góry
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24874
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 1857 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Czw 22:36, 29 Gru 2016    Temat postu:

podzwonne napisał:
Przekonanie o własnej wartości i wartości swoich działań to coś zupełnie innego niż samochwalstwo czy mania wielkości.

Myślę, że Sztormik potrafi te stany doskonale odróżnić Angel


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
letnia
Gość





PostWysłany: Czw 22:50, 29 Gru 2016    Temat postu:

W sumie to ani samochwalstwo ani mania wielkości nie przyszła mi do głowy.
Chęć pomocy innym poprzez dobry przykład bardzo edukacyjne, tylko trzeba chyba uważać żeby przy okazji nie poniżać innych, bo takich zachowań to ja bym osobiście nawet od najmądrzejszych nie chciała się uczyć.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 23:07, 29 Gru 2016    Temat postu:

rose napisał:
to już nie o szczęściu czy nieszczęściu rozmawiamy tylko o orgazmach Zdziwiony
w sumie droga do orgazmu przez szczęście
Chciałam tylko napomknąć, że mi nie przeszkadza to jesli ktoś pisze o tym jaki jest wspaniały, owszem czasem mi przejdzie przez myśl dupek np., ale tylko czasem i to rzadko, bardziej jesli przechwalają się mężczyźni tym jacy to nie są niesamowici i ile sie traci nie dostrzegając tego.
Większości wychowano nas, wpajano nam skromność, bywa, że skromność nadmierną i to, że w złym guście jest chwalić się samemu...
Z moich obserwacji wynika jednak, że skromność też nie jest dobra...
Trzeba się umieć sprzedać, być pewnym.
Kończę, bo nie mam czasu...
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.




Idź już sobie, bo nie masz czasu, proszę
Powrót do góry
animavilis
nieszczelny umysł


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 1706
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 131 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 23:25, 29 Gru 2016    Temat postu:

letnia napisał:
W sumie to ani samochwalstwo ani mania wielkości nie przyszła mi do głowy.
Chęć pomocy innym poprzez dobry przykład bardzo edukacyjne, tylko trzeba chyba uważać żeby przy okazji nie poniżać innych, bo takich zachowań to ja bym osobiście nawet od najmądrzejszych nie chciała się uczyć.

Poniżanie innych to wywyższanie siebie (ewentualnie, maskowanie swoich kompleksów).
Idąc tym tropem, bardziej samochwalstwo (ew. samoobrona przez ofensywę d'oh! ), niż chęć pomocy. Inne intencje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario.
Gość





PostWysłany: Pią 0:01, 30 Gru 2016    Temat postu:

W tym tak bardzo bulwersującym co poniektórych fragmencie mojej wypowiedzi idzie tylko o to żeby przypomnieć debilom, że powinni się dokształcać. O nic więcej.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 4860
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:03, 30 Gru 2016    Temat postu:

anmario. napisał:
W tym tak bardzo bulwersującym co poniektórych fragmencie mojej wypowiedzi idzie tylko o to żeby przypomnieć debilom, że powinni się dokształcać. O nic więcej.


pamiętam, ze miałeś taką misję, żeby błądzących przywracać na właściwą ścieżkę..

czyżbyś nie przestał być misjonarzem? ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 3 z 10

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin