Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Krytyka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 16:29, 17 Kwi 2018    Temat postu:

Znaczy się, żeśmy se pokrytykowali. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:15, 17 Kwi 2018    Temat postu:

A mieliśta tego nie robić Blue_Light_Colorz_PDT_21
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:28, 17 Kwi 2018    Temat postu:

Zasadniczo mieliźwa. Brick wall C'est la vie.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:54, 17 Kwi 2018    Temat postu:

A czy forma krytyki może ją jakoś osłodzić?
I czy krytyka może w ogóle wynikać z dobrych intencji?
Może już w samej czynności jest zapisane drażnienie, podnoszenie napięcia i zaostrzanie?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 19:43, 17 Kwi 2018    Temat postu:

Oczywiście. Pamiętam, że spojrzałem kiedyś na przecudnej urody koleżankę Agnieszkę z profilu i z piersi mi się wydarł entuzjastyczny okrzyk - Aga to Twoje prawdziwe rzęsy? Oczywiście, gdy zostaliśmy sami w pokoju szefowa poddała mnie ohydnie brutalnej krytyce, a ja wcale się nie broniłem, że to był wyraz szczerego zachwytu, bo wiedziałem, że szefowa poniewiera mną z dobrego serca.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 20:37, 17 Kwi 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
A czy forma krytyki może ją jakoś osłodzić?
I czy krytyka może w ogóle wynikać z dobrych intencji?
Może już w samej czynności jest zapisane drażnienie, podnoszenie napięcia i zaostrzanie?


Matka krytykująca córkę, której wychodzą nagie "boczki" ze spodni; żona krytykująca męża za niechlujny wygląd, gdy idą na niedzielny obiad do teściowej; siostra krytykująca brata, który ma już pod trzydziestkę, a nie dość motywacji, aby szukać pracy - to mogą być przykłady krytyki, u podstaw której leżą dobre intencje, troska o innych, o ich dobrostan, o ich wizerunek (chociaż powody mogą być inne - matka nie lubi córki; żona nie chce, by teściowa sądziła, że "nie dba" o męża; siostrze nie chodzi o dobro brata lecz rodziców, na których brat żeruje). Jest to rodzaj "pozytywnej" krytyki, którą kieruje się zwykle w stronę osób, na których krytykującemu zależy. Zarezerwowany dla rodziny i przyjaciół.

Forma krytyki ma kolosalne znaczenie, ale to już chyba dość oczywiste.
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18339
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 2375 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Wto 21:37, 17 Kwi 2018    Temat postu:

Generalnie krytykuje w dwóch wypadkach: nieświadomie (Palnę coś zanim pomyślę), jak już nie mogę z kimś wytrzymać w sensie ktoś jest tak irytujący/głupi/nadęty/zadufany/burak/albo co i nie mogę, ZWYCZAJNIE NIE MOGĘ tego zdzierżyć.
Czasami bardzo rzadko zdarza mi się coś w rodzaju krytyki zaowalowanej, w stosunku do osób które są mi bliskie, albo które bardzo lubię. Przykładowo Dziecko ma ( po mnie) grube uda w związku z czym nie posiada żadnej super miniówy skutecznie przeze mnie odstręczone ( przy czym nie mówię Dziecku, że nie może nosić super miniówek z powodu ud tylko raczej, że takie miniówy są beznadziejne, niemodne (albo odwrotnie tak modne, że wszystkie dziewczyny je noszą), ostentacyjne ( ostentacyjne działa na Dziecko).
To jest półkrytyka i w dodatku w bardzo dobrych intencjach, tym bardziej, że Dziecko ma raczej wszystko ładne oprócz tych ud. Not talking


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18339
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 2375 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Wto 21:41, 17 Kwi 2018    Temat postu:

Tak sobie pomyślałam, przy tym, że co do zasady, to ja swoim córkom mówię różne naganne rzeczy, ale one nigdy nie biorą tego poważnie. Zapewne, zatem, gdybym z grubej rury wypaliła Michasi o tych udach, to pewnie nie zasiałabym najmniejszych nawet wątpliwości, co do tego, że ich rozmiar jest jak najbardziej do przyjęcia. Think

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario.
Gość





PostWysłany: Śro 2:21, 18 Kwi 2018    Temat postu:

Seeni napisał:
Generalnie krytykuje w dwóch wypadkach: ...(


Nie rozpisałaś drugiego wypadku. A jest bardziej interesujący.
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14829
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 2170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 7:27, 18 Kwi 2018    Temat postu:

Tak, rodzina jest w krytykowaniu nieoceniona. Moja mama tak zręcznie wbija szpileczki że mogłaby zostać mistrzem akupunktury. 050

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 7:43, 18 Kwi 2018    Temat postu:

letnisztorm napisał:
Tak, rodzina jest w krytykowaniu nieoceniona. Moja mama tak zręcznie wbija szpileczki że mogłaby zostać mistrzem akupunktury. 050

Doceń zalety takiego postępowania. Lepsza krytyka niż wypalenie z grubej rury. Moja mama specjalizuje się w tym drugim 050
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 8:28, 18 Kwi 2018    Temat postu:

Ja wolę z grubej rury niż wbijanie szpilek. Wszelkie złośliwostki i aluzje gniewają mnie niepomiernie bardziej, niż otwarta krytyka. W tym drugim przypadku złość szybko mi mija, szpilki podkłuwają mnie dość długo.
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14829
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 2170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:59, 18 Kwi 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
letnisztorm napisał:
Tak, rodzina jest w krytykowaniu nieoceniona. Moja mama tak zręcznie wbija szpileczki że mogłaby zostać mistrzem akupunktury. 050

Doceń zalety takiego postępowania. Lepsza krytyka niż wypalenie z grubej rury. Moja mama specjalizuje się w tym drugim 050


Ależ doceniam, szczerze powiedziawszy jakoś nie przywiązywałam do tego nigdy wagi, ble ble ble matka coś sobie ględzi, ale już jaka dorosła osoba dowiedziałam się że to jej pozytywne krytykowanie wytworzyło u mojej siostro koszmarne kompleksy. Na szczęście ich się pozbyła i teraz jak mama zaczyna to sobie robimy z tego podśmiechujki. Ale w gruncie rzeczy nie jest to śmieszne, takie stopniowe i w dobrej wierze utrwalanie niskiej samooceny nie prowadzi do niczego dobrego. Depresje, anoreksje, alkoholizm, związki z traumami.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez letnisztorm dnia Śro 9:00, 18 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18339
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 2375 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Śro 10:20, 18 Kwi 2018    Temat postu:

Proszę bardzo mogę rozwinąć drugi powód krytyki, ale wydaje mi się, że tutaj każdy ma tak samo.
Generalnie jestem niezwykle wprost spokojnym człowiekiem, mam spory dystans do różnych spraw i poniekąd mało rzeczy mnie denerwuje. Nie wkurzam się stojąc w kilometrowym korku, ze stoickim spokojem znoszę oczekiwanie w kolejce do specjalisty a tzw. przeciwności losu przyjmuję z dobrodziejstwem inwentarza. Zwyczajnie szklanka zawsze jest do połowy pełna, ludzie z natury przyjaźni a życie piękne. Mam też pełną świadomość tego, że ani ja ani cała reszta ludzkości nie jest idealna, każdemu zdarzają się gorsze dni, każdy ma jakieś wady itd, itd Toteż z dużą dozą pobłażliwości ( złe słowo, złe słowo- ale nie mogę znaleźć adekwatnego zamiennika) traktuję osoby, których sposób bycia, sposób myślenia jest z mojego punktu widzenia nie do przyjęcia. No i co, że myślę, czuję inaczej - możemy sobie egzystować równolegle.
Czasami jednak ktoś swoim postępowaniem doprowadza mnie do wrzenia, odzywa się we mnie Matka Teresa z misją, mam dosyć hipokryzji/ pitolenia/ bucowatości/nadęcia/zwykłej głupoty,czy czegoś tam, co w tym konkretnym przypadku zagotowało mój system wartości.
Wtedy wybucham. Walę z grubej rury i nigdy nie żałuję Angel
Są też jednak takie sytuacje, że coś straszliwie w kimś mnie irytuje, ale generalnie jestem na ogólnej fali odpuszczania albo uważam, że ten ktoś ma inne zalety, albo, że nie zauważam, że je ma (a każdy przecież ma) Wtedy jest jeszcze gorzej, bo nie tyle krytykuję czy rzucam inwektywy (jesteś idiotką i socjopatką) tylko staram się ( znowu Matka Teresa) zrozumieć i dotrzeć. Naiwnie myślę, że jak delikatnie zasugeruję komuś, że powinien coś zmienić w sobie, bo będzie mu się lepiej żyło i będzie lepiej postrzegany to oczywiście odniesie to skutek. Zasadniczo nigdy nie odnosi i jeszcze dostaję po pysku, że krytykuję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 19:55, 18 Kwi 2018    Temat postu:

Cały czas mowa o krytyce wyrażanej prosto w oczy.
A zdarza się, że dowiadujemy się jak byliśmy krytykowani za plecami.
Też miłe to nie jest.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 20:14, 18 Kwi 2018    Temat postu:

A nawet podwójnie niemiłe.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6990
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:56, 18 Kwi 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
To Twoje zdanie, którego nie podzielam. Wachlarz celów, dla których się krytykuje jest znacznie szerszy, niż tylko wywołanie poczucia winy czy wstydu. Np. odpowiedzią najczęściej udzielaną przez ankietowanych była "złość". Z pewnością nie kaźda złość wiąźe się z odczuwaniem wstydu (i jest emocją negatywną).
Celem konstruktywnej krytyki też nie musi być wprawianie kogoś w zażenowanie, tylko np. chęć ułatwienia sobie życia. Przykładowo, jeśli Twój współpracownik coś chrzani i musisz po nim poprawiać to, generalnie, masz w nosie, czy Twoja krytyka go zasmuci, zezłości czy zawstydzi. Cel jest inny - żeby przestał chrzanić Anxious

Krytykujemy, częściej lub rzadziej, wszyscy. Nie wyciągałabym stąd pochopnych wniosków, że wszyscy jesteśmy prymitywni.


no to podaj ten wachlarz
lub chocby wachlarzyk..

z ta zlosciato ludzie sie sami szukuja...

gdyz Z. nie ma wlasciwosci wartosciujacych...

jeszcze nie wierzysz???

to wez 3 pierwsze , lepsze przypadki z forum


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 21:58, 18 Kwi 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
letnisztorm napisał:
Tak, rodzina jest w krytykowaniu nieoceniona. Moja mama tak zręcznie wbija szpileczki że mogłaby zostać mistrzem akupunktury. 050

Doceń zalety takiego postępowania. Lepsza krytyka niż wypalenie z grubej rury. Moja mama specjalizuje się w tym drugim 050


Czemu te matki tak krytykują?
Wszystkie.
Widzą lepiej? Nie sądzę.
To musi być coś głębszego.
Dziecko ma być idealne.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6990
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:06, 18 Kwi 2018    Temat postu:

instynkt

robia to bezmyslnie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 22:08, 18 Kwi 2018    Temat postu:

Henry Morgan napisał:
instynkt

robia to bezmyslnie


Pewnie tak, tylko jaki jest powód?
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin