Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Lubicie ludzi?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 12:15, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
I się wydało, że tylko konsupcja ci w głowie

Jeszcze chwila i dojdziemy do korupcji.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 12:28, 12 Lut 2018    Temat postu:

Na razie jak zwykle doszliście do psucia topika pisaniem bez sensu. Oczywiście inicjatorem jak zawsze jest ron, bo jak to ktoś już napisał, on od kilkunastu lat nie napisał nic zgodnego z tematem żadnego topika.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 12:43, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Na razie jak zwykle doszliście do psucia topika pisaniem bez sensu. Oczywiście inicjatorem jak zawsze jest ron, bo jak to ktoś już napisał, on od kilkunastu lat nie napisał nic zgodnego z tematem żadnego topika.

Bo ileż można czytać o tym kto kogo nie lubi i za co...
No ja nie lubię korupcji ...
Konsumpcja milej brzmi
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 13:00, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Nie ma w moim zachowaniu otwartości jaką widuje się w niektórych innych kulturach. Sądzę, że wynika to pewnie z moich różnych złych doświadczeń z obcymi. Ciekawe, czy rodzimy się z pełnią optymizmu, czy też z carte blanche i dzieciństwo wypełnia ją pozytywnym przekazem?
Pamiętam moje jedno z pierwszych, negatywne zaskoczenie ludźmi, gdy pobił mnie kolega z klasy. Sama bójka nie była niczym nowym, bo jak to chłopcy ... często laliśmy się i tyle. Zaskoczyło mnie natomiast jego tłumaczenie, bo na bójce zostaliśmy złapani. On przedstawił mnie jako agresora, a ja tłumacząc się jako drugi nie miałem już argumentów i wyszedłem na niewiarygodnego. Taki typowy złodziej krzyczący łapać złodzieja. W efekcie obaj zostaliśmy ukarani, co było wysoce niesprawiedliwe, bo zostałem napadnięty, a że się broniłem i byliśmy podobnie poobijani to już inna sprawa.

Jeśli kilka dekad po zdarzeniu wciąż pamiętam dowody różnych perfidnych dziecięcych zdrad - Kasi, która zamknięta ze mną w schowku na szczotki (cudowne metody wychowawcze) powtórzyła przedszkolance moją opinię, iż "pani jest głupia"; niewdzięcznego Jerzyka, który po korepetycjach z matematyki (korepetycji udzielałam ja ) poskarżył, że biłam go parasolką (tylko motywowałam); Agnieszki, która doniosła, że rzuciłam w nią cyrklem (nie w nią, tylko na ławkę) czy Moniki kablującej, że zrzuciłam ją z trzepaka podczas gry w "śledzia" (zrzucałyśmy się obie) - to znaczy, że musiały to być incydenty wówczas dla mnie bolesne. Niemniej, nie wynoszę z tych zdarzeń, że rzutowały na mój brak zaufania do obcych w ogóle (zresztą, nie obcy mnie "zdradzili"). W zasadzie, gdyby to porównywać ilościowo, pewnie by się okazało, że znacznie częściej ze strony nieznajomych spotykało mnie coś pozytywnego, niż negatywnego. A jednak podchodzę do ludzi z rezerwą. Może rzecz jest w tym, co napisałeś, w "otwartości, jaką widuje się w niektórych innych kulturach"? Może my tego, w naszej chłodnej, szaro-burej Polsce, nie mamy? Czasami w wywiadach z obcokrajowcami słyszy się, że okazujemy się wspaniałymi ludźmi i bardzo gościnnym narodem, ale jakby nie w pierwszym rzucie, tylko przy bliższym poznaniu. Gdzie kraje ciepłe, tam i serca gorące(?) d'oh!
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 13:01, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Konsumpcja milej brzmi

Konsumpcja mnie zabija. Na raty. Zwłaszcza konsumpcja ciasteczek
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 19:21, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
perfidnych dziecięcych zdrad - Kasi, która zamknięta ze mną w schowku na szczotki (cudowne metody wychowawcze) powtórzyła przedszkolance moją opinię, iż "pani jest głupia"; niewdzięcznego Jerzyka, który po korepetycjach z matematyki (korepetycji udzielałam ja ) poskarżył, że biłam go parasolką (tylko motywowałam); Agnieszki, która doniosła, że rzuciłam w nią cyrklem (nie w nią, tylko na ławkę) czy Moniki kablującej, że zrzuciłam ją z trzepaka podczas gry w "śledzia" (zrzucałyśmy się obie) - to znaczy, że musiały to być incydenty wówczas dla mnie bolesne. Niemniej, nie wynoszę z tych zdarzeń, że rzutowały na mój brak zaufania do obcych w ogóle (zresztą, nie obcy mnie "zdradzili"). W zasadzie, gdyby to porównywać ilościowo, pewnie by się okazało, że znacznie częściej ze strony nieznajomych spotykało mnie coś pozytywnego, niż negatywnego. A jednak podchodzę do ludzi z rezerwą. Może rzecz jest w tym, co napisałeś, w "otwartości, jaką widuje się w niektórych innych kulturach"? Może my tego, w naszej chłodnej, szaro-burej Polsce, nie mamy? Czasami w wywiadach z obcokrajowcami słyszy się, że okazujemy się wspaniałymi ludźmi i bardzo gościnnym narodem, ale jakby nie w pierwszym rzucie, tylko przy bliższym poznaniu. Gdzie kraje ciepłe, tam i serca gorące(?) d'oh!


Starałam sobie przypomnieć jakieś sytuacje z dzieciństwa...
Jakieś żale do kogoś... I raczej nie przychodzi mi nic do głowy. Fakt miałam kolegę w podstawówce co mi dokuczał... ale on dokuczał nie tylko mi. Krzyczał po ulicy za mną, że jestem brzydka... On do adonisów nie należał również... W sumie to raczej szczeniackie z jego strony było zwracanie na siebie uwagi.
Innym razem cała klasa przez jego plotki na mój temat się do mnie nie odzywała. Nie przeżyłam jakoś specjalnie tego, wiedziałam, że to ja im jestem potrzebna a nie tylko oni mi... I pękli szybko... Zaczęli przychodzić do mnie na korki i nie tylko... Szybko zapomnieli o akcji. Powinnam się unieść i juz ich nie przyjąć... Ale nie zależało mi na tym... W sumie nawet jakby nie odzywali się do końca szkoły też jakoś bym przeżyła...
Powinnam być ostrożna.... nie jestem... Nie to, że ufam ludziom. Mam ograniczone zaufanie. Jestem jednak otwarta, chyba, tak myślę.
Nie wspomnę ile razy mi grożono gdy byłam dzieckiem... Nikomu nic nie zrobiłam właściwie... ale chyba jestem jakos irytująca.
(zbyt często walnę coś czego inni usłyszeć nie chcą).
Powrót do góry
sztorm
Gość





PostWysłany: Pon 20:02, 12 Lut 2018    Temat postu:

Lubię ludzi. Byle nie zatłuści albo żylaści. Za bardzo słodkimi albo zgorzkniałymi też nie przepadam.

Na resztę patrze z dystansu, daje kredyt zaufania z małym oprocentowaniem za to z opłatą manipulacyjna wysoką. 050
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6724
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:18, 12 Lut 2018    Temat postu:

Formalny napisał:
Gdybyś franuś czytał cokolwiek poza wyrwanymi z kontekstu fragmentami Wikipedii i to nie rozumiejąc ich, wiedziałbyś, że struś kładąc głowę na podłożu (nie chowa jej w piasku!!!) nie prezentuje "mechanizmu obronnego", lecz znakomicie wykorzystuje umiejętność interpretacji drgań gruntu, żeby określić co i z którego kierunku się zbliża. Jeśli ocenia, ze jest to zagrożenie, wykorzystuje swoją szybkość, żeby uciec w przeciwnym kierunku.
Niestety, nieuki od dziesięcioleci powtarzają bzdurę pt. struś chowa głowę w piasek...


ok, ale czy w tym przypadku klamsto nie odgrywa wiekszej roli od prawdy

statystycznie - tak!

bo nie wazne, co strus tam robi na levelu gruntu

wazne, co nam sie wydaje, ze robi Angel


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 22:21, 12 Lut 2018    Temat postu:

Yessssooooo co za głupek z tego korsarza Brick wall Brick wall d'oh! d'oh!
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 22:23, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Yessssooooo co za głupek z tego korsarza Brick wall Brick wall d'oh! d'oh!


To nieprawda!
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 22:27, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Yessssooooo co za głupek z tego korsarza Brick wall Brick wall d'oh! d'oh!


To nieprawda!

to w takim razie z tym już się zgodzisz korsarz. Nie jesteś głupek, tylko zwykły idiota i kretyn, alebo kretyn i idiota. Masz inteligencję strusiej kupy.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6724
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:28, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Yessssooooo co za głupek z tego korsarza Brick wall Brick wall d'oh! d'oh!


ale przeciez ktos tu epatowal mega-altuistyczna opinia o wosp. ktore de facto - robi duuuz wiecej szkod , niz pozytku

jedyny pozytek - to, imho, dopamina u ludkow.

a ona jest wydzielana nie na podstawie efektow akcji owsiaka, ale na podstawie wydawanie sie samemu sobie, ze sie jest dobrym czlowiekiem...ez wzgledu na fakty!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 22:32, 12 Lut 2018    Temat postu:

czy ty sobie zdajesz sprawę kretynie korsarzu, że widać kiedy się wylogowujesz żeby napisać anonimowo i zaraz potem logujesz, żeby napisać pod swoim nickiem. Prezentujesz najwyższy stopień zidiocenia polegający na tym, ze innych uważasz za idiotów.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 22:33, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Yessssooooo co za głupek z tego korsarza Brick wall Brick wall d'oh! d'oh!


To nieprawda!

to w takim razie z tym już się zgodzisz korsarz. Nie jesteś głupek, tylko zwykły idiota i kretyn, alebo kretyn i idiota. Masz inteligencję strusiej kupy.


No ale po co to?
Po co?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 22:37, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
czy ty sobie zdajesz sprawę kretynie korsarzu, że widać kiedy się wylogowujesz żeby napisać anonimowo i zaraz potem logujesz, żeby napisać pod swoim nickiem. Prezentujesz najwyższy stopień zidiocenia polegający na tym, ze innych uważasz za idiotów.


Korsarz i ja wiemy jak jest.
Wiesz jak Ty w tej sytuacji wyglądasz?
Blue_Light_Colorz_PDT_02
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6724
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:53, 12 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
czy ty sobie zdajesz sprawę kretynie korsarzu, że widać kiedy się wylogowujesz żeby napisać anonimowo i zaraz potem logujesz, żeby napisać pod swoim nickiem. Prezentujesz najwyższy stopień zidiocenia polegający na tym, ze innych uważasz za idiotów.


moze Twoja stara tak robi...

ale ja nie!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin