Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

mity greckie
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:19, 23 Lut 2018    Temat postu: mity greckie

...Wasze ulubione:

ps ja czytelem je 2, moze 3 razy.... ze 3l temu

ale chce bez przypominania sobie, ogornac to, co zostalo...

bo lepsze to, niz sciema - a zwlaszcza samo-sciema.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:22, 25 Lut 2018    Temat postu:

moga byc tez wymienione sceny z mitow

ale max do 3 mitow/scen na usera Shame on you


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:25, 25 Lut 2018    Temat postu:

np: jak z mleka hery powstaly: lilie oraz droga mleczna ...

poprawka z walynego, dzieki herculesowi, mleku:
na ziemi: lilie
w kosmosie: droga mleczna





Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez sir Francis Drake dnia Nie 12:32, 25 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:53, 04 Mar 2018    Temat postu:

a moze na chwile przeskoczymy na bajki; a raczej poprawna politycznie ich wersje:

oto poprawna politycznie wersja bajki o czerwonym kapturku>

"Babcia nie była chora, a raczej była w pełni zdrowia fizycznego i mentalnego oraz była absolutnie zdolna zająć się sobą jako dorosła osoba.

[Sugerowanie, ze babcia może być chora, jest uleganiem szowinistycznym stereotypom. Uwłacza to osobom starszym... oh, pardon moi, osobom z rzuconym im wyzwaniem chronologicznym].

Czerwony Kapturek spotyka wilka i opowiada o celu podroży. Ponieważ wykluczenie poza nawias społeczeństwa wyzwoliło wilka z niewolniczego naśladowania myśli linearnej, wywodzącej się z tradycji Cywilizacji Zachodniej, wiedział jak dojść do Babci na skróty. Wpadł do domu i zjadł Babcie, czego nie należy krytykować, bowiem było to postępowanie absolutnie naturalne dla stworzenia mięsożernego, jakim był przecież wilk. Następnie nie skrępowany sztywnymi, tradycjonalistycznymi przekonaniami dotyczącymi istoty męskości czy kobiecości, wilk przebrał się w piżamę Babci i wpełzł do łóżka. Niedługo potem zjawił sie Czerwony Kapturek.

- Babciu, przyniosłam Ci przekąski z niska zawartością tłuszczu i sodium.
Wilk kazał Czerwonemu Kapturkowi zbliżyć się do łóżka. Czerwony Kapturek zmitygował się:
- Oj zapomniałam, ze rzucono ci wezwanie optyczne jak nietoperzowi.
Potem dziewczynka... przepraszam, młoda osóbka, podziwiała rozmiar nosa Babci:
- Babciu, masz duży nos - oczywiście tylko relatywnie i jest on na swój sposób atrakcyjny.
Podobny komplement Czerwony Kapturek uczynił na temat zębów domniemanej Babci. Wtedy nagle wilk wyskoczył z łóżka, złapał młodą osóbkę i chciał ja pożreć. Czerwony Kapturek krzyknął, wcale nie przerażony inklinacją wilka do przebierania się w ubrania kobiece, ale dlatego, ze wilk nieumyślnie dokonał inwazji jej prywatnej przestrzeni. Jak pamiętamy, krzyk usłyszał drwal, który wpadł do domku Babci i chciał zdzielić wilka siekiera. Wtedy Czerwony Kapturek zaczął wykrzykiwać na drwala:
- Co sobie wyobrażasz?... Wpadasz do środka jak neandertalczyk, używasz siekiery zamiast głowy!... Seksisto! Gatunkowisto! Jak śmiesz wyobrażać sobie, ze feministki i wilki nie potrafią rozwiązać swych problemów bez udziału mężczyzn! Babcia słysząc pełne pasji przemówienie Czerwonego Kapturka wyskoczyła wilkowi z gardła, wyrwała siekierę drwalowi i obcięła mu głowę.

Po tym zdarzeniu, Czerwony Kapturek, Babcia i wilk poczuli pewna wspólnotę celów życiowych. Zdecydowali założyć alternatywna rodzinę oparta na wzajemnym poszanowaniu i współpracy i żyli razem w lesie, długo i szczęśliwie...
Cytat:


lepsze od klasyka?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 23:35, 04 Mar 2018    Temat postu:

Zasadniczo to się zupełnie kupy nie trzyma.Not talking Spotkał głodny wilk Czerwonego Kapturka i zamiast dokonać natychmiastowej konsumpcji, pod względem smakowym i wartości odżywczych, bardziej atrakcyjnego Czerwonego Kapturka i zagarnięcia jej koszyczka, to nadal głodny wilk szlajał się po lesie, włamał się do domku Babci, odarł nieszczęsną staruszkę z pidżamy, czym podle rozbudził jej romantyczne nadzieje, a potem ją zeżarł. Nie posprzątał tylko przywdział zdartą pidżamę i uwalił się do łóżka. I nie zasnął jak każdy nażarty wilk tylko cierpliwie czyhał na Czerwonego Kapturka mimo, że strawienie Babci miało mu zająć jeszcze pare dni. Jak Czerwony Kapturek w końcu przylazł to wilk nie zdarł z niej czerwonego kapturka od razu jej nie zeżarł tylko dał się wciągnąć w ohydną konwersację, a potem pyskówkę i przepychanki. A potem jednocześnie (podejrzany zbieg okoliczności) do awantury przyłączyli się drwal i częściowo strawiona Babcia, która dokonała mordu za pomocą siekiery. A potem wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Gdzie ty wonsie znajdziesz tak głupie dziecko, które kupi tą absurdalna bajkę? d'oh!
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 23:51, 04 Mar 2018    Temat postu:

A najgorsze jest to, że zgwałcone tą ohydną bajką dzieciątko, zupełnie nie mogłoby usnąć kombinując, którym końcem wilka wydostała się Babcia. Brick wall
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:54, 04 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Zasadniczo to się zupełnie kupy nie trzyma.Not talking Spotkał głodny wilk Czerwonego Kapturka i zamiast dokonać natychmiastowej konsumpcji, pod względem smakowym i wartości odżywczych, bardziej atrakcyjnego Czerwonego Kapturka i zagarnięcia jej koszyczka, to nadal głodny wilk szlajał się po lesie, włamał się do domku Babci, odarł nieszczęsną staruszkę z pidżamy, czym podle rozbudził jej romantyczne nadzieje, a potem ją zeżarł. Nie posprzątał tylko przywdział zdartą pidżamę i uwalił się do łóżka. I nie zasnął jak każdy nażarty wilk tylko cierpliwie czyhał na Czerwonego Kapturka mimo, że strawienie Babci miało mu zająć jeszcze pare dni. Jak Czerwony Kapturek w końcu przylazł to wilk nie zdarł z niej czerwonego kapturka od razu jej nie zeżarł tylko dał się wciągnąć w ohydną konwersację, a potem pyskówkę i przepychanki. A potem jednocześnie (podejrzany zbieg okoliczności) do awantury przyłączyli się drwal i częściowo strawiona Babcia, która dokonała mordu za pomocą siekiery. A potem wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Gdzie ty wonsie znajdziesz tak głupie dziecko, które kupi tą absurdalna bajkę? d'oh!


to jest z >> [link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Politically Correct Bedtime Stories, Garner's first book, has sold more than 2.5 million copies in the U.S. and has been translated into 20 languages. It spent 65 weeks on The New York Times Best Seller list.


imho, wilk mial PLAN - a nie kierowal sie instynktami, jak Ty - leszczu!

tym planem bylo zalozenie alternatywnej rodziny

wytlumaczenie no. 2 - a moze wilk byl z fundacji sorosa?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 0:04, 05 Mar 2018    Temat postu:

Nie ściemniaj wonsie, bo gender genderem, a żarcie żarciem i najbardziej ideologicznie zawzięta ohydna rodzina alternatywna tego faktu nie zmieni. A z niujorktajmsem jest zasadniczo identycznie jak z Formalem. Znaczy się, kto ich słucha ten sam sobie szkodzi. Think
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:35, 11 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
...A z niujorktajmsem jest zasadniczo ... Znaczy się, kto ich słucha ten sam sobie szkodzi. Think


czyli - ile % newsow w mediach glownego nurtu - > to sa mity ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18199
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2367 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Nie 15:57, 11 Mar 2018    Temat postu:

W obronie bajki o Czerwonym Kapturku powiem, że moje Potworynki lubiły ją od zawsze i lubią do tej pory ( gdyż nadal czasami zabawiamy się w opowiadanie bajek) W wieku małoletnim zjadanie jednej osoby przez drugą, wyskakiwanie bez strawienia z trzewi czy też krwiożercze akty z siekierą wydawały się moim córkom tak naturalne jak śnieg zimą. Potem owszem dostrzegły absurdalność zdarzeń, ale ów absurd pokochały od pierwszego wejrzenia zabawiając się tworzeniem coraz to nowszych wersji. Drwal żenił się w nich z Wilkiem, Babcia tańczyła w klubie go go a Kapturek przykładowo z rozpaczy popadał w depresję/katatonię/ do końca życia zbierał i spożywał porastające las grzybki halucynogenne itp.
Czerwony Kapturek w wykonaniu moich córek był bajką miliona wersji równie niedorzecznych jak autorska i bajką ukochaną ponad wszystkie inne bajki (no może z wyjątkiem trzech świnek).
Aż się boję, jaką bajkę o Kapturku, jako pierwszą, moje Córki sprzedadzą moim Wnuczkom.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:03, 11 Mar 2018    Temat postu:

Seeni napisał:
... zjadanie jednej osoby przez drugą, wyskakiwanie bez strawienia z trzewi czy też krwiożercze akty z siekierą ...


w tym kontekscie, ja to zawsze traktowalem chyba > jako literacka metafore


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:11, 11 Mar 2018    Temat postu:

Seeni napisał:
... Drwal żenił się w nich z Wilkiem, Babcia tańczyła w klubie go go a Kapturek przykładowo z rozpaczy popadał w depresję/katatonię/ do końca życia zbierał i spożywał porastające las grzybki halucynogenne itp.
...


zatem mozna powiedziec, ze wypaczalo* to sens bajki, czyz nie...








*a nie wypatrzalo!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18199
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2367 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Nie 18:09, 11 Mar 2018    Temat postu:

Nie zrozumiałeś. Dla moich Dziewczynek ta bajka nigdy nie miała sensu, podobnie jak inne bajki. ( wiec nie było czego wypaczać) Nie chodziło o opowieść jako taką. Chodziło o możliwość snucia własnej opowieści. Kapturek stanowił jakąś tam konstrukcję ogólną, a cała zabawa polegała na tym, żeby ją dowolnie, według własnych aktualnych potrzeb, chęci, czy w ramach totalnej głupawki zmieniać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 18:16, 11 Mar 2018    Temat postu:

Myj się często - upominali rodzice pewną dziewczynkę. No to ona się często myła, a już sama wymyśliła, żeby zawsze mieć w kieszonce fartuszka prezerwatywy w wielu kolorach. Dlatego rodzina i znajomi wołali na nią Tęczowa Zdzira, a najczęściej po prostu Zdzira. Pewnego razu jechała na swoim różowym rowerku leśną ścieżką. Strasznie hałasowała, bo telepotał się błotnik i menażki.
- Cze Zdzira, znów jedziesz do tej starej prukwy? - rozległo się z pobliskich krzaczorów.
- Cze Kołtun, stara prukwa to była Twoja matka, a ja wiozę żarło Babuni - grzecznie odpowiedziała Zdzira i promiennie się uśmiechnęła.
- A nie może sama se czego upitrasić - Kołtun (wilk o ohydnie zaniedbanym futrze) uprzejmie podtrzymywał konwersację.
- No w jej wieku nie jest już łatwo coś złapać, obłupić, oprawić i przyprawić, sam wiesz.
- A jak była młoda to często coś łapała, obłupiała, oprawiała, przyprawiała? - zainteresował się Kołtun.
- Nie wiem, nie było mnie jeszcze na świecie wtedy. A propos nie wiesz Kołtun czemu w naszym lesie nikt na mnie nie leci.
- Zasadniczo nie powinienem, Ci tego Zdziro mówić ale po starej znajomości Ci powiem. Już 3 lata temu Rada Główna Drapieżców dyskutowała na Twój temat. Zważywszy na Twoje liczne choroby erotyczne i świństwo nieznanego pochodzenia, które wciągasz kilogramami RGD ogłosiła Cię tabu konsumpcyjnym. Ale muszę lecieć do nory. Cze Zdzira. - zawołał zawstydzony Kołtun i się oddalił. Oczywiście nie do nory tylko, na skróty, do domku Babuni. CDN (jak będzie mi się chciało). Not talking
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8133
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 533 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:15, 11 Mar 2018    Temat postu:

U nos, wew Poznaniu, dzieciskom godomy te pierdoły trocha inacy:

[link widoczny dla zalogowanych]

Jest jeszcze wersja dla starszych dzieci:

Szedł sobie Czerwony Kapturek przez las do Babci. Nagle, zza drzewa wyszedł wilk. Oparł się o drzewo jedną łapą i pyta:
-
gdzie idziesz głupia cipo?

Czerwony Kapturek: Nie jestem głupią cipą tylko czerwonym kapturkiem, a idę do babci ze smakołykami, ooo!

Wilk: - a gdzie masz te smakołyki, głupia cipo?

Czerw. K.: już ci mówiłam, że nie jestem głupią cipą, a smakołyki mam w koszyczku, ooo!

Wilk: a gdzie masz ten koszyk, głupia cipo?

Czerw. K. spojrzał w dół i jęknął: Ohhh! Ja głupia cipa! Koszyka zapomniałam...

Wilk: To nieważne, głupia cipo, teraz i tak cię zjem!

C.K.: Ale wilczku kochany, przystojny. Jestem taka młoda i chyba seksowna, prawda? To może zanim mnie zjesz, to trochę pofiglujemy?

Wilk: No dobrze, dlaczego nie...

Pofiglowali...
Potem wilk mówi: no, pofiglowaliśmy, odezwał się mi wilczy apetyt, to teraz cię zjem.

C.K.: Wilczku kochany... Tak fajnie było, to może jeszcze raz pofiglujemy? No... Jesteś taki dobry w te klocki...

(Który Wilk nie nabierze się na taki tekst?) Pofiglowali. Potem jeszcze raz i jeszcze raz...

Na pogrzebie wilka, pan Niedźwiedź powiedział: Jak mi jeszcze raz ktoś tę k...., Czerwoną Kapturkę wpuści do lasu, to popamięta!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18199
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2367 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Nie 19:21, 11 Mar 2018    Temat postu:

Do Chałupki dobiegł w try miga, ale nie doszedł nawet do ganku. Stara Prukwa czekała przyczajona za furtą i bezlitośnie wpiła swe sprawne (od robót ręcznych i haftów) dłonie zaopatrzone w widelce z tytanu w jego niedomyty kark. Nie żeby miała do Kołtuna jakieś szczególne pretensje, ale staruszce nudziło się okrutnie i emeryturka była marniutka, wiec żeby dorobić przyjmowała od czasu do czasu zlecenia na drobne mordercze chałturki. Kołtun był na liście, którą otrzymała od Drwala. Podobnie jak Śnieżka i siedmiu sprawnych inaczej.
Ledwo oporządziła zwłoki w chlewiku zjawiła się Tęczowa Zdzira z towarem


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8133
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 533 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:28, 11 Mar 2018    Temat postu:

"Bajka o Śnieżce i siedmiu sprawnych inaczej" jest dobrze opowiedziana pod tym linkiem:

https://www.youtube.com/watch?v=y8kVwHmYa_c


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8133
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 533 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:41, 11 Mar 2018    Temat postu:

Lokomotywa Tuwima po poznańsku też pięknie brzmi:

LOKOMOTYWA (w gwarze poznańskiej)

Stoi na stacji wielgachno bana
cało w oliwie jest opypłana.

Para z ni bucho i poświstuje
a palacz ciyngiym wef ni hajcuje.

Wuchte wagonów mo zahoczone
wef kożdym klunkrów jest nawalone.

Jest tych wagonów cóś ze śtyrdzieści
wcale nie wiada co sie tam zmieści.

W piyrszym wagónie kole wynglarki
jadom z Poznania same Kaczmarki

jedzie tyż kundziu i z Wildy szczuny
a kożdy śrupie z tytki bonbony.

Wef drugim szkieły i ejber łysy
śtyrech góroli i dwa hanysy.

Potym jest proszczok, owce i kónie
wszysko to w czecim jedzie wagónie.

Dalej som ryczki i szafónierki
jakieś wymborki i salaterki.

Śtyry wagóny jadom z meblami
za nimi dziesińć wagónów z pyrami.

Na samym kuńcu cołkiym dla śmiechu
tyn co to pisoł – sam Wuja Czechu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 21:37, 11 Mar 2018    Temat postu:

Seeni napisał:
Do Chałupki dobiegł w try miga, ale nie doszedł nawet do ganku. Stara Prukwa czekała przyczajona za furtą i bezlitośnie wpiła swe sprawne (od robót ręcznych i haftów) dłonie zaopatrzone w widelce z tytanu w jego niedomyty kark. Nie żeby miała do Kołtuna jakieś szczególne pretensje, ale staruszce nudziło się okrutnie i emeryturka była marniutka, wiec żeby dorobić przyjmowała od czasu do czasu zlecenia na drobne mordercze chałturki. Kołtun był na liście, którą otrzymała od Drwala. Podobnie jak Śnieżka i siedmiu sprawnych inaczej.
Ledwo oporządziła zwłoki w chlewiku zjawiła się Tęczowa Zdzira z towarem

E tam.
Babunia w spiżarni porządkowała właśnie ostatnią partię BB, gdy rozległo się donośne walenie do drzwi chatki.
- Kogo tam do kur, znaczy się do licha niesie - zdenerwowała się Babunia.
- To ja, kurier z pizzerii Chomik, Wiewiórka i ska. Pani wnusia Zdzira zamówiła średnią pizzę hawajską na grubym cieście i ona stygnie. Proszę szybko otworzyć.
Rozległy się zgrzyty i szczęki, gdy Babunia forsowała liczne zamki, łańcuchy i sztaby.
- No tak. Zdzira jak zwykle się gdzieś gzi, a mi zamówiła jakąś pier, znaczy się niedobrą pizze. Tyle razy powtarzałam idiotce, że nie znoszę hawajskiej. - gderała Babunia.
W końcu otworzyła drzwi.
- Obłupiało się i oprawiało młode wilczki, co? Teraz ja Cię obłupię i oprawię stara prukwo - zawył ohydnie Kołtun, bo to on się tak ohydnie dobijał.
- A nie mógłbyś obłapić najpierw - zdążyła tylko nieśmiało zaproponować Babunia, bo po chwili została obłupiona z nocnej koszuli w kury i pośpiesznie oprawiona (inna wersja mówi, że obłapiona), bo w każdej chwili mogła nadejść Zdzira i zaciągnięta do spiżarni. Kołtun przywdział nocną koszulę w kury, przez chwilę walczył z czepkiem ale ponieważ ohydnie go w uszy uciskał to wyrzucił go w cholerę. I wlazł do łóżka. I czekał. CDN. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 23:18, 11 Mar 2018    Temat postu:

- Gdzie ta dziwka się szlaja? - zastanawiał się Kołtun, gdy obiekt jego zainteresowania radośnie wtargnął do chatki.
- Cze wnusiu - zachrypiał Kołtun nieudolnie naśladując głoś Babuni.
- Czy Ciebie Kołtun zupełnie pogięło. Przecież dopiero co się widzieliśmy -przytomnie zauważyła Zdzira, która może cnotliwością nie grzeszyła ale ślepa nie była.
- Co robisz w tej koszuli w kury w łóżku Babuni, zboczeńcu jeden? I co zrobiłeś z Babunią cuchnący potworze? Boże jak ja nieszczęsna Zdzira tą pościel dopiorę? - biadała Zdzira.
- Zachowajmy spokój - zaczął ugodowo Kołtun.
- Jaki spokój idioto? Gdzie Babunia? - rozdarła się Zdzira.
- No zasadniczo - bąknął Kołtun.
- Zasadniczo to jak mi natychmiast nie powiesz, gdzie Babunia, to tak Ci przypier znaczy się tak mocno Cię uderzę, że Ci te ohydnie wielkie ślepia i ohydnie wielkie zęby z pyska wypadną. No... - wrzeszczała Zdzira
- W spiżarni leży kretynko i nie drzyj się tak, bo zaraz tu ta łajza gajowy Marucha przylezie - w złej godzinie wrzasnął Kołtun, bo w końcu stracił cierpliwość, a poza tym zaczęły go boleć uszy, a właściwie cała głowa.
W tym momencie do chartki wtargnął w/w gajowy Marucha, doświadczonym okiem ocenił sytuację, zerwał fuzję z ramienia, wycelował w wilka i ryknął
- Natychmiast zdejmuj tą koszulę w kury bestio
- Ale to nie Babunia tylko Kołtun proszę pana - wyjaśniła skonsternowana Zdzira
- No przecież widzę, Ty głupia ale to ulubiona koszula Babuni. A Ty na co czekasz? - złowieszczo wilka i odwiódł kurki.
Wilk bardzo niechętnie dokonał striptizu, a wtedy ohydny gajowy wypalił z obu luf. Strzępy Kołtuna zaświniły całą sypialnię ze szczególnym uwzględnieniem łóżka.
- No to mamy przejeb znaczy się Babunia nie będzie zadowolona. - westchnęła Zdzira.
- Chyba rzeczywiście nie będzie - oprzytomniał okrutny gajowy i zrezygnowany opadł na pobliski zydel
- No ja tylko wpadłem po kilka butelek BB, z jak zobaczyłem Kołtuna w łóżku Babuni to mi nerwy puściły - usprawiedliwiał się gajow.
- A co to jest BB? - zainteresowała się dziewczynka
- No wciskaj mi, że nie wiesz nic o firmowym, znanym w całym lesie i okolicach trunku zwanym bimberkiem Babuni? A propos Babuni, to gdzie ona jest? - spytał przytomnie Marucha.
- No zasadniczo Kołtun zeznał, że w spiżarni - poinformowała gajowego Zdzira.
Rzucili się do spiżarni i wywlekli sponiewieraną ale żywą Babunią. Zgodnie z oczekiwaniami na widok uświnionej wilczą juchą chatki Babunia się wkur znaczy się bardzo się zbulwersowała. Żeby ją choć trochę uspokoić Zdzira rozpakowała koszyczek i menażki, a gajowy rozlał BB. Zjedli, napili się i usnęli. I ja tak byłem, jadłem, piłem i usnąłem. Wy też ohydni użyszkodnicy zamknijcie oczka i śpijcie już, bo jutro ohydny poniedziałek.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin