Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Narodowy Program Trzeźwości
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 23:58, 18 Lut 2018    Temat postu: Narodowy Program Trzeźwości

Czy mógłby mi ktoś biegły w matematyce policzyć, ile litrów 14% wina spożywanego rocznie będzie ze mnie czyniło statystycznego Polaka konsumującego 10 litrów czystego alkoholu w ciągu 12 miesięcy? Bo nie wiem, czy już jestem zagrożona pijaństwem, czy nie?
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:12, 19 Lut 2018    Temat postu:

powyzej barylki [link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 0:27, 19 Lut 2018    Temat postu:

Ok 71 litrowych butelek lub prawie 95 butelek 0,75 l.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:28, 19 Lut 2018    Temat postu:

chociaz staropolskie wygladaja tak :



1 kwarta = 0,9422 l
1 garniec (miara podstawowa) = 4 kwarty = 3,77 l
1 konew = 5 garncy = 18,8445 l
1 antał = 18 garncy = 67,86 l
1 beczka = 14,4 konwi = 271,36 l

wiec dla polakow chyba powyzej beczki


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 0:31, 19 Lut 2018    Temat postu:

Czy statystyczny Polak jest pijakiem?
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:38, 19 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Ok 71 litrowych butelek lub prawie 95 butelek 0,75 l.


tu wcale nie trzeba znac matematyki

wystarczy, ze 10 litrow czysteko alkoholu podzielisz na "wina" 10%
ktorych bedzie rowno 100

czym wiekszy procent, tym mniej tych litrow Ci wyjdzie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6536
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:43, 19 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Czy statystyczny Polak jest pijakiem?


pijak to za malo!

mysle, ze statystyczny Polak jest 2,3 Pijakami . Angel


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18199
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 2367 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Pon 0:59, 19 Lut 2018    Temat postu:

Dzięki Bogu ostatnio nie pijam wina bo mi wyraźnie szkodzi na żołądek.
Toteż nie przeliczam.
Alkohol pijam dosyć często, bo lubię. W niewielkich ilościach, bo z reguły nieustannie zmuszona jestem dnia następnego prowadzić pojazd mechaniczny. (przy czym, przy weekendzie z reguły zapominam, że nie muszę prowadzić i też pijam niewiele.)
Kieliszeczek naleweczki własnej produkcji lub jeden drink wieczorem do dobrej książki lub niemarnego filmu relaksuje mnie i jak przypuszczam pożytki z takiej alkoholizacji przewyższają ewentualne ubytki w zdrowiu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 8:55, 19 Lut 2018    Temat postu:

Seeni napisał:
Kieliszeczek naleweczki własnej produkcji lub jeden drink wieczorem do dobrej książki lub niemarnego filmu relaksuje mnie i jak przypuszczam pożytki z takiej alkoholizacji przewyższają ewentualne ubytki w zdrowiu.

Nie zakładał bym się o to. Dużo lepiej dla Twojej wątroby by było wypić te wszystkie kieliszeczki z całego tygodnia np. w sobotę. Wątroba jest narządem wysoce regenerującym się, ale musi mieć okno bezalkoholowe żeby się regenerować. Fachowcy mówią, że potrzeba 2 dni abstynencji. Problemem dla wątroby nie jest ilość wypitej trucizny, ale brak możliwości regeneracji. A żołądek sobie wylecz, bo to nie wino jest przyczyną, a chory żołądek. Pewnie nie tylko wino ci szkodzi. Zgagi, bóle 30 minut po jedzeniu? Kup w aptece bez recepty test na "helicobacter pylori". Stawiam litra jak wyjdzie negatywny. Potem musisz uprosić lekarza rodzinnego, żeby ci przepisał dwutygodniową antybiotykoterapię na tego helocołobuza i wino stanie się Twoim przyjacielem. Angel
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 10:19, 19 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Czy statystyczny Polak jest pijakiem?

Z alarmującego tonu Episkopatu można wnioskować, że tak. Zresztą, myślę, że 10 litrów etanolu to sporo, choć wcale nie odbiegamy od średniej europejskiej. Podobno Niemcy piją więcej (chociaż mają inny "profil" picia), a Skandynawowie w ogóle mają jednen z najwyższych wskaźników spożycia alkoholu wysokoprocentowego w Europie.




Anonymous napisał:
Ok 71 litrowych butelek lub prawie 95 butelek 0,75 l.

Coś mi około tej setki wychodziło, ale myślałam, że mi się zera pomajtały, no bo 100 litrów? d'oh!
W każdym razie, jestem wysoce niezagrożona. Szacunkowo 2 litry wina miesięcznie plus, incydentalnie, inne alkohole. Właściwie, czuję się wręcz zaźenowana miernością swojego spożycia i niedoszacowaniem.
Na pewno nie wymagam wychowania w trzeźwości. Może raczej jakieś inne treningi powinny wchodzić w grę Sick
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 10:32, 19 Lut 2018    Temat postu:

Nie jest ważna ilość wypitego alkoholu, ale częstotliwość z jaką się go wypija. Więc jeśli ktoś regularnie, dzień w dzień, wypija drineczka przed snem, albo naparstek naleweczki, to można go uznać za alkoholika (niestety).
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14799
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 2170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:05, 19 Lut 2018    Temat postu:

A jak sie napija dwa razy w tygodniu do nieprzytomności to juz nie jest alkoholikiem?


Ilość, częstotliwość i to jak ten alkohol wpływa na życie człowieka. Im dłużej, więcej tym większe zagrożenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 11:32, 19 Lut 2018    Temat postu:

letnisztorm napisał:
A jak sie napija dwa razy w tygodniu do nieprzytomności to juz nie jest alkoholikiem?


Ilość, częstotliwość i to jak ten alkohol wpływa na życie człowieka. Im dłużej, więcej tym większe zagrożenie.

Nie mylmy dwóch różnych rzeczy. Shame on you
Jak tak kiedyś czytałem kiedy można kogoś, lub siebie nazwać alkoholikiem to zacząłem się zastanawiać, kto te definicje wymyśla. Pojęcie jest tak szerokie, że w zasadzie abstynent na pewno nie jest alkoholikiem, a reszta kto wie.
- pijesz często, ale symbolicznie - alkoholik
- pijesz okazyjnie, ale dużo - alkoholik
- zdarzyło ci się parę razy nie pamiętać nic po pijaństwie - alkoholik
- martwisz się tym, czy nie pijesz za dużo - alkoholik
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 11:32, 19 Lut 2018    Temat postu:

Uważa się, że uzależnienie od alkoholu (alkoholizm) to:
1. Codzienne picie ok. 0,5 l. mocnego alkoholu lub odpowiednika w celu utrzymania zadowalającego funkcjonowania.
2. Regularne picie sobotnio-niedzielne dużych ilości alkoholu.
3. Ciągi picia co najmniej dwudniowe występujące naprzemiennie z okresami trzeźwości.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 11:34, 19 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Uważa się, że uzależnienie od alkoholu (alkoholizm) to:
1. Codzienne picie ok. 0,5 l. mocnego alkoholu lub odpowiednika w celu utrzymania zadowalającego funkcjonowania.
2. Regularne picie sobotnio-niedzielne dużych ilości alkoholu.
3. Ciągi picia co najmniej dwudniowe występujące naprzemiennie z okresami trzeźwości.

Skąd ta definicja?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 12:02, 19 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Uważa się, że uzależnienie od alkoholu (alkoholizm) to:
1. Codzienne picie ok. 0,5 l. mocnego alkoholu lub odpowiednika w celu utrzymania zadowalającego funkcjonowania.
2. Regularne picie sobotnio-niedzielne dużych ilości alkoholu.
3. Ciągi picia co najmniej dwudniowe występujące naprzemiennie z okresami trzeźwości.

Skąd ta definicja?


z forum psychiatria.pl
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 12:18, 19 Lut 2018    Temat postu:

No ja myślę, a że to ja, to właściwie zdefiniowany alkoholizm występuje wtedy, gdy niezależnie od przekonań kogokolwiek jeden kieliszek to jeden kieliszek za dużo. Think
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14799
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 2170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:21, 19 Lut 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

- pijesz często, ale symbolicznie - alkoholik


- pijesz okazyjnie, ale dużo - alkoholik
- zdarzyło ci się parę razy nie pamiętać nic po pijaństwie - alkoholik
- martwisz się tym, czy nie pijesz za dużo - alkoholik


Zależy jaki to ma wpływ na organizm i otoczenie, co dla kogo oznacz symbolicznie, okazjonalnie i czy na tym poprzestaje. Nie ma na to prostej definicji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 12:42, 19 Lut 2018    Temat postu:

letnisztorm napisał:

Zależy jaki to ma wpływ na organizm i otoczenie, co dla kogo oznacz symbolicznie, okazjonalnie i czy na tym poprzestaje. Nie ma na to prostej definicji.

Znaczy się nie ma prostej definicji alkoholizmu, więc zasadniczo nie występuje? A w przypadku alkoholizmu jak i każdego innego śmiertelnie niebezpiecznego uzależnienia w pewnym momencie człowiek ma jedynie wybór pogodzić się z bliską śmiercią, albo zostać absolutnym abstynentem. Bardziej kusi umrzeć.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 12:53, 19 Lut 2018    Temat postu:

A najgorsze jest to, że gdy człowiek uświadomi sobie tą ohydną alternatywę, to i tak jest już zwykle za późno. Organizm jest już tak sponiewierany, że wyrok już zapadł i abstynencją można tylko odwlec termin jego wykonania. Więc odwlekać ohydnie się męcząc, czy przyjemnie nie odwlekać? Oto ohydne pytanie. Brick wall
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin