Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

niech żyje życie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sławomir
kiszona szarlotka po wirtualnemu


Dołączył: 16 Lis 2014
Posty: 744
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:31, 28 Paź 2018    Temat postu: niech żyje życie

"viva la vida" - ponoć to gorzko/ironiczny żart Fridy Kahlo, której to los nie poskąpił cierpienia...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ani_lis
Gość





PostWysłany: Nie 22:41, 28 Paź 2018    Temat postu:

No, niech żyje, niech żyje. W sumie to nie mamy wielkiego wyboru.
Powrót do góry
rosegreta
astronauta o kamiennym obliczu


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 1101
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 136 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:42, 28 Paź 2018    Temat postu:

A co ma żyć - śmierć?
Sama nazwa wskazuje, że życie żyje Not talking


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6860
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:07, 28 Paź 2018    Temat postu:

rosegreta napisał:
A co ma żyć - śmierć?
Sama nazwa wskazuje, że życie żyje Not talking


ale nie jest poprawne politycznie kierowanie sie samymi nazwami

np malzentwo - sugeruje pare kobieta(zena)+mezczyzna(malz)

gejowstwo polandzkie nie byloby zadowolone z takiej Twojej, postawy Shame on you [/i]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sławomir
kiszona szarlotka po wirtualnemu


Dołączył: 16 Lis 2014
Posty: 744
Przeczytał: 7 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:48, 28 Paź 2018    Temat postu:

ani_lis napisał:
No, niech żyje, niech żyje
umknęła wam ironia, której nie doświadzczyłyście - cierpienie, więcej cierpienia, bardzo dużo cierpienia, w chuj cierpienia, w końcu śmierć

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
astronauta o kamiennym obliczu


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 1101
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 136 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:54, 28 Paź 2018    Temat postu:

Sławomir napisał:
ani_lis napisał:
No, niech żyje, niech żyje
umknęła wam ironia, której nie doświadzczyłyście - cierpienie, więcej cierpienia, bardzo dużo cierpienia, w chuj cierpienia, w końcu śmierć

Myślisz synku, że mało wiem o cierpieniu?
Co za ironia Blue_Light_Colorz_PDT_02
W chuj ?
Ps ubawiłeś mnie...
Jeszcze niech ktoś napisze, że nigdy nie jest tak źle aby niemogło być gorzej.
Anima mądrze napisała : nie mamy wyboru...
Tzn można się zabić ale co to da jak i tak umrzemy, oszczędzimy sobie cierpienia...
Ot, życie, jutro może przestanie padadać, ubiorę do pracy w dość odważną sukienkę... popatrzę na reakcje innych, taka życiowa kreacja


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rosegreta dnia Pon 0:01, 29 Paź 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 23:58, 28 Paź 2018    Temat postu:

może i coś tam wiesz, ale nie umiesz o tym mówić mamciu
Powrót do góry
rosegreta
astronauta o kamiennym obliczu


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 1101
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 136 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 0:03, 29 Paź 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
może i coś tam wiesz, ale nie umiesz o tym mówić mamciu

O czym, o cierpieniu ?
Nie mam talentu, nie namaluję obrazu przepełnionego cierpieniem, nie napiszę wiersza pełnego bólu, zostaje mi czasem kąt do wylania kilku łez i czasem sobie krzyknę pod mostem...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rosegreta dnia Pon 0:14, 29 Paź 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6860
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:15, 29 Paź 2018    Temat postu:

rosegreta napisał:
....
O czym, o cierpieniu ?
...


zaraz znajde na jutubie Cos o cierpieniu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6860
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:28, 29 Paź 2018    Temat postu:

!voila! >>> 00:22:29
<iframe width="800" height="450" src="https://www.youtube.com/embed/291sutj35Mo"></iframe>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
astronauta o kamiennym obliczu


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 1101
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 136 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:06, 29 Paź 2018    Temat postu:

Cierpienie kurcze, boli mnie głowa, bo nabiłam sobie guza. Chciałam spojrzeć na godzinę w telefonie, bo czułam się źle i chciałam zapamiętać czas. Ocknęłam się obok łóżka wciśnięta pod stolikiem. Nic nie pamiętam, wezwałam pogotowie, bo spanikowałam. Sprawdzili parametry życiowe, czy się czegoś nie naćpałam, nie chciałam z nimi jechać, napisałam oświadczenie i pojechali skąd przybyli. A ja zostałam dziś z guzem w domu. Ot, mi przybyło.
Gdy mówię o końcu życia, partner się śmieje, że śmierć to mnie na pewno uzdrowi.
Fakt pewnie inni mają gorzej, to mnie nie pociesza jednak. Wierzę, że w życiu jeszcze czekają mnie chwile dla przeżycia, których warto nawet cierpieć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rosegreta dnia Pon 22:00, 29 Paź 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 2183
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 175 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:50, 29 Paź 2018    Temat postu:

Sławomir napisał:
ani_lis napisał:
No, niech żyje, niech żyje
umknęła wam ironia, której nie doświadzczyłyście - cierpienie, więcej cierpienia, bardzo dużo cierpienia, w chuj cierpienia, w końcu śmierć

Biorąc pod uwagę, jak - na przekór swojemu kalectwu - żyła Frida Kahlo i ile osiągnęła, faktycznie, czytam to bardziej jako manifest niż ironię. To gorzka, ale tym cenniejsza pochwała życia. Może nie byłaby tym, kim była, gdyby nie cierpiała. Jej życie było bardziej esencjonalne, niż niejedno inne, błogie życie bez większego cierpienia.

rosegreta napisał:

Anima mądrze napisała : nie mamy wyboru...

Dziękuję, ale napisałam, że nie mamy wielkiego wyboru
Zawsze jakiś jest - można przecież nie żyć, uczynić z tego decyzję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
astronauta o kamiennym obliczu


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 1101
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 136 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:09, 29 Paź 2018    Temat postu:

Eutanazja... Póki cierpienie jest do zniesienia, nie odbiera całkowicie świadomości... to się żyje a ja nawet zaczęłam się zastanawiać co chcę od życia ... co by mnie interesowało. Na razie myślę o certyfikacie językowm, bo języki obce są mi obce.
Potem może państwowy egzamin... Podróżowałabym ale mi odbija i boję się samolotów... W sumie co mi może zaszkodzić jeszcze... Chodzi za mną Gruzja.
Chociaż może powinnam jakoś luksusowo odpoczywać, gdzieś w ciszy ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
astronauta o kamiennym obliczu


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 1101
Przeczytał: 19 tematów

Pomógł: 136 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:46, 30 Paź 2018    Temat postu:

Naszło mnie takie przemyślenie.Chcielibyśmy aby ludzie cierpieli sobie skrycie, aby radzili sobie sami, byli silni i jeszcze jak osiągną sukces, nie narzekają. Jesteśmy wtedy chętni nawet okazać nasz podziw. Naprawdę to bywa różnie, dlaczego mamy się wstydzić tego, że jesteśmy słabi. Dlaczego słabością się gardzi...
A i jeszcze jedna moja myśl, mało oryginalna i banalna. Nie wiem jakbyśmy chcieli być niezależni, to w życiu potrzebni nam są ludzie, najlepiej życzliwi i nie próbujący nam nic narzucać. Jednak nie możemy aż tak wybrzydzać, bo i tak ich potrzebujemy. No i też nic oryginalnego ale często zapominanego -czerpanie radości z życia, delektowanie się nim, choć nieraz nie smak ma cierpki i być może drugi raz nie chcielibyśmy go przeżywać/przeżuwać od nowa...
Proste, szukać zawsze jasnych stron, ale pozwalać sobie czasem na słabość, bunt i złość.
Pełno banałow i wyświechtanych prawd, wiem. Ale niggdy nie chciało mi się silić na oryginalność.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rosegreta dnia Wto 12:01, 30 Paź 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin