Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

no to może peace and love dla odmiany
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 29, 30, 31  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zły
Gość





PostWysłany: Czw 13:21, 22 Paź 2009    Temat postu:

spoko, przecież nikomu wierzyć nie każę
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14732
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 2152 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:26, 22 Paź 2009    Temat postu:

to dobrze, może cos optymistycznego na koniec Anxious

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bea.ta
apiratka


Dołączył: 27 Sie 2005
Posty: 3801
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 219 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 13:29, 22 Paź 2009    Temat postu:

http://www.youtube.com/watch?v=RY6m_NMGGaY&feature=related
Angel


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
Gość





PostWysłany: Czw 13:50, 22 Paź 2009    Temat postu:

I jeszcze taka moja dygresja. Jesli już mówimy, bo uważamy, ze tak trzeba powiedziec jakies niemiłe rzeczy komuś, uwagi pod jego adresem, dla równowagi mozna też jakieś miłe rzeczy i komplementy (uczciwe i szczere) powiedzieć. Zawsze coś się znajdzie.
Powrót do góry
bosska
czysta abstrakcja


Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 3895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 454 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:59, 22 Paź 2009    Temat postu:

Silenced

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez bosska dnia Pon 16:43, 16 Wrz 2013, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Czw 14:07, 22 Paź 2009    Temat postu:

rose napisał:
I jeszcze taka moja dygresja. Jesli już mówimy, bo uważamy, ze tak trzeba powiedziec jakies niemiłe rzeczy komuś, uwagi pod jego adresem, dla równowagi mozna też jakieś miłe rzeczy i komplementy (uczciwe i szczere) powiedzieć. Zawsze coś się znajdzie.

- czy mogłabyś nie zostawiać tych włosów na umywalce? codziennie je tam znajduję.
(pauza)(po namyśle)
- ale włosy masz bardzo ładne



praktykujesz? Blue_Light_Colorz_PDT_02
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 17900
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 2362 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Czw 15:04, 22 Paź 2009    Temat postu:

Konflikt sam w sobie jest wpisany w nasze zycie. Tego nie da się ominąć i koniec. Żyjemy w jakiś określonych grupach, gdzie nakładają się na siebie współzależności.Tam gdzie jeden jest w dowolny sposób uzależniony od drugiego( żona od męża, mąz od żony, pracownik od pracodawcy, pracodawca od pracownika itd, itp) nie ma bata, żeby konfliktu nie było. Naturalne, normalne, oczywiste. W tych swoich zwielokrotnionych układzikach reprezentujemy określone interesy- własne i częstokroć, na pierwszy rzut oka, nie do pogodzenia z interesami pozostałych. Gdyby konflikt sprowadzał się jedynie do owych interesów - nie byłoby większego problemu z jego rozwiązaniem. Po prawdzie interesy mamy, bowiem podobne- wszyscy chcą być szczęsliwi i zasadniczo nie życzą nikomu niczego złego, pomijając niereprezentatywną grupę psychopatów. Jeżeli jednak na nasz maluteńki, ledwo odrosły od ziemi, konflikt nałoży się konflikt danych jest zdecydowanie gorzej. Teraz bowiem czujemy się zobowiązani już do rozstrzygania racji. Od tego krok do konfliktu wartości ( nie masz racji bo jesteś gnida, nie masz racji, bo jesteś oszust a moja hierarchia wartości nie zdzierży oszustwa, ani gnid tym bardziej) Cała rzecz sprowadza się zatem do tego, żeby konflikt sprowadzić do parteru- zapomnieć o racji, o wartościach, których w naszej ocenie druga strona nie prezentuje i skupic się na interesach.

Może zatem powinniśmy założyć topik mediacyjny, w drodze tak ukochanej przez nas anonimowej ankiety wybrać mediatora, który każdy nasz konflikt sprowadzi do rozsądnych rozmiarów i którego rozstrzygnięciu poddamy się bez zastrzeżeń?

Ha, ha


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zły
Gość





PostWysłany: Czw 15:13, 22 Paź 2009    Temat postu:

jeden admin, trzech moderatorów i pięciu mediatorów
a resztę userów jakoś się poupycha na innych forach
i niech się tam z nimi męczą

albo wpadną na równie skuteczny pomysł
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 17900
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 2362 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Czw 15:14, 22 Paź 2009    Temat postu:

ha,ha widzę pominęłeś.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zły
Gość





PostWysłany: Czw 15:15, 22 Paź 2009    Temat postu:

nie wiem o co Ci chodzi - przynajmniej się administracja ze sobą dogada
a może masz lepszy, co ?
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 17900
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 2362 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Czw 15:22, 22 Paź 2009    Temat postu:

No zasadniczo mediacja jest ogólnie przyjętą metodą rozstrzygania konfliktów.
Problem w tym, że mediator nie może byc w konflikt zaangażowany.
Nie widzę sosób nie angazujących się mniej lub bardziej w konflikty na tym forum.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zły
Gość





PostWysłany: Czw 15:30, 22 Paź 2009    Temat postu:

no to trzeba ich wybrać z gości
i nawet jeśli się któryś zaangażuje
to pozostałych czterech do mediacji wystarczy


prawda ?
Powrót do góry
rosegreta
Gość





PostWysłany: Czw 16:04, 22 Paź 2009    Temat postu:

Anonymous napisał:

- czy mogłabyś nie zostawiać tych włosów na umywalce? codziennie je tam znajduję.
(pauza)(po namyśle)
- ale włosy masz bardzo ładne



praktykujesz? Blue_Light_Colorz_PDT_02


o to jakiś pedant?

co praktykuję - szukanie w osobach pozytywów, czegoś co mogłoby mi się spodobać, lub czegoś co w tej osobie jest dobre - tak, szukam
Mogę kogoś nie darzyć sympatią, jednak jeśli coś ma ładnego, coś powie mądrego, zrobi coś co mi się spodoba po wiem to jej. Czy to takie trudne?
Mogę mieć żal do kogoś, lecz jeśli zaskoczy mnie czymś, zwrócę na to uwagę.
Phi, wielkie mi co.
Powrót do góry
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Czw 16:21, 22 Paź 2009    Temat postu:

rose, jesli mozesz sie pochwalic tym, ze potrafisz zwracac uwage na pozytywy na glos i wprost, to to jest rzadkosc, bo w naturze ludzkiej jest, aby o zlych rzeczach mowic duzo i glosno, a rzeczy dobre trzymac dla siebie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
Gość





PostWysłany: Czw 16:29, 22 Paź 2009    Temat postu:

slepa i brzydka napisał:
rose, jesli mozesz sie pochwalic tym, ze potrafisz zwracac uwage na pozytywy na glos i wprost, to to jest rzadkosc, bo w naturze ludzkiej jest, aby o zlych rzeczach mowic duzo i glosno, a rzeczy dobre trzymac dla siebie.


nie chcę się chwalić, nie muszę, wiem jednak, że tak jest lepiej, choćby nawet dla mnie
nie cierpię nienawidzić, nie cierpię mieć żal, naprawdę czy to takie dziwne?
wiesz, kiedyś ktoś napisał o mnie : to idiotka, ona się nigdy nie obrazi, i jeszcze ci wybaczy- dosłownie nie pamiętam, to miało byc o mnie ironicznie,
i jak ja mam słowo idiotka traktować, w tym momencie to chyba komplement był Think
to nie prawda, bo czasem jest mi przykro, a czasem nawet się rozpłaczę, no może nie przez przykrości w necie, ale w życiu- to chyba normalne, emocje
Powrót do góry
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Czw 16:40, 22 Paź 2009    Temat postu:

rose, moj post to komplement byl, zasadniczo...
a "jesli mozesz sie pochwalic" stanowilo tylko pewna figure jezykowa.
no mniejsza o to.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez slepa i brzydka dnia Czw 16:43, 22 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
Gość





PostWysłany: Czw 17:00, 22 Paź 2009    Temat postu:

slepa i brzydka napisał:
rose, moj post to komplement byl, zasadniczo...
a "jesli mozesz sie pochwalic" stanowilo tylko pewna figure jezykowa.
no mniejsza o to.

czasami rozumiem
wiem, że nadużywam słowa nie rozumiem, no bo nie rozumiem, wielu spraw, ale nie raz rozumiem i tak też zrozumiałam
tylko to dla mnie takie oczywiste jest, że np. kogoś nie darzę sympatią, ale jak ładnie wyszedł na zdjęciu to powiem, że ładnie, albo jak powie coś co mnie zachwyci też powiem, że podoba mi się
nie widzę w tym nic dziwnego
tak samo jak mi coś się nie spodoba to powiem, i to nie znaczy, ze muszę być wrogiem
Powrót do góry
rosegreta
Gość





PostWysłany: Czw 17:23, 22 Paź 2009    Temat postu:

Erti napisał:


Rose> jakie w ogóle mają doświadczenia?
najwyraźniej nieco inne
Blue_Light_Colorz_PDT_02


to rozumiem, przecież nie mogą mieć takich samych jak ja. Anxious
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 18:59, 22 Paź 2009    Temat postu:

Seeni napisał:
Konflikt sam w sobie jest wpisany w nasze zycie. Tego nie da się ominąć i koniec. Żyjemy w jakiś określonych grupach, gdzie nakładają się na siebie współzależności.Tam gdzie jeden jest w dowolny sposób uzależniony od drugiego( żona od męża, mąz od żony, pracownik od pracodawcy, pracodawca od pracownika itd, itp) nie ma bata, żeby konfliktu nie było. Naturalne, normalne, oczywiste. W tych swoich zwielokrotnionych układzikach reprezentujemy określone interesy- własne i częstokroć, na pierwszy rzut oka, nie do pogodzenia z interesami pozostałych. Gdyby konflikt sprowadzał się jedynie do owych interesów - nie byłoby większego problemu z jego rozwiązaniem. Po prawdzie interesy mamy, bowiem podobne- wszyscy chcą być szczęsliwi i zasadniczo nie życzą nikomu niczego złego, pomijając niereprezentatywną grupę psychopatów. Jeżeli jednak na nasz maluteńki, ledwo odrosły od ziemi, konflikt nałoży się konflikt danych jest zdecydowanie gorzej. Teraz bowiem czujemy się zobowiązani już do rozstrzygania racji. Od tego krok do konfliktu wartości ( nie masz racji bo jesteś gnida, nie masz racji, bo jesteś oszust a moja hierarchia wartości nie zdzierży oszustwa, ani gnid tym bardziej) Cała rzecz sprowadza się zatem do tego, żeby konflikt sprowadzić do parteru- zapomnieć o racji, o wartościach, których w naszej ocenie druga strona nie prezentuje i skupic się na interesach.

Wyjątkowo się z Tobą nie zgodzę, Seeni. Wydaje mi się, że na forum odbywa się permanentny konflikt, właśnie, interesów. Jednych denerwuje rozległe bleblanie na topikach, inni nie widzą w nim nic złego i uważają, że służy rozładowaniu atmosfery. Niektórzy chcą wprowadzenia dyscypliny, drudzy protestują przeciw istnieniu małego subforum, mimo że nie zamierzają na nim pisać. Część tęskni za dawnym BI, część jest zadowolona, że anonimowo może na nim rozładować swoje emocje. Jedni sądzą, że ślepa byłaby dobrym, obiektywnym modkiem, dla drugich ten scenariusz jest niedopuszczalny, itd., itp.

Co do tych wartości i racji to, prawdę mówiąc, nie rozumiem. Takie mam wrażenie, że wartości, z grubsza, mamy - pominąwszy wyjątki - podobne, a w każdym razie, podobne wartości deklarujemy. Nie pochwalamy hipokryzji, kłamstwa i zdrady, łamania prawa, krzywdzenia zwierząt, braku szacunku do człowieka, dyskryminacji niepełnosprawnych, itd. Deklarujemy, na przykład, tolerancję dla innych, akceptację ich poglądów, lojalność w przyjaźni, życzliwość dla ludzi, uprzejmość i kulturę osobistą. Wydaje mi się więc, że konflikty są efektem rozbieżności, jaką widzimy (lub wydaje nam się, że widzimy) między daną powszechnie akceptowaną wartością, a zachowaniem konkretnego usera.

Ocenianie, nad tym chyba nie ma sensu się rozwodzić, jest wpisane w naszą codzienność tak jak konflikty. Na forum nie musimy ubierać ocen w słowa, ale niektórzy z nas, w sytuacji konfliktu, robią to, bo mają taką potrzebę lub czują się "wywołani do tablicy". Jeśli mnie przydarza się coś takiego, to oceniam zachowanie usera, w sposób jaki ja je odbieram (więc niekoniecznie słuszny, ale komu to ocenić?), zachowanie realizowane poprzez jego słowa (bo innej możliwości tutaj nie ma), a nie jakieś "wartości". I jest to ocena zachowania nicka, nie człowieka, bo o człowieku, tym "realnym" wiem równie niewiele jak o jego "realnych" wartościach i sposobach, w jakie je wciela w życiu (chociaż wydaje mi się rozsądne przypuszczanie, że nick, który zachowuje się gnidowato (swoją drogą, kultowe słowo się z gnidy zrobiło) jest także nieciekawym człowiekiem, a nick, który w sieci zawsze bywa fair, podobnie zachowuje się w "życiu").

Nie mam pomysłu na podsumowanie, przychodzi mi do głowy jedynie to, że choć wątek odbiegł od tematu, konwencja, w jakiś sposób, została zachowana. Może się tu dzisiaj specjalnie nie kochaliśmy, ale też - jak mało kiedy - udało się przez kilka stron pogadać quasi-anonimowo bez kłótni i niemal bez złośliwości. Powiedziałabym, że to ogromny wręcz sukces.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 19:08, 22 Paź 2009    Temat postu:

rose napisał:

wiem, że nadużywam słowa nie rozumiem, no bo nie rozumiem, wielu spraw, ale nie raz rozumiem i tak też zrozumiałam
tylko to dla mnie takie oczywiste jest, że np. kogoś nie darzę sympatią, ale jak ładnie wyszedł na zdjęciu to powiem, że ładnie(...)

A ja, z kolei, kompletnie nie rozumiem, dlaczego miałabym prawić komplementy osobom, których nie lubię
Mogę przyznać, że nielubiana przeze mnie osoba prezentuje się na zdjęciu nad wyraz korzystnie, ale w duchu. Silić się na werbalny obiektywizm, niejako wbrew sobie, żeby połechtać "wroga"? Po co? Przecież już sam fakt, że przyznaję to przed sobą świadczy o mojej obiektywności, innym demonstrować jej nie muszę, tak samo jak, niechcący, wywoływać być może w nielubianej osobie mylnego wrażenia, że jednak trochę ją lubię...

rose napisał:

wiesz, kiedyś ktoś napisał o mnie : to idiotka, ona się nigdy nie obrazi, i jeszcze ci wybaczy- dosłownie nie pamiętam, to miało byc o mnie ironicznie,
i jak ja mam słowo idiotka traktować, w tym momencie to chyba komplement był Think

aaa, to o to chodziło z tą idiotką. Rzeczywiście, można w takim kontekście poczytać sobie te słowa za komplement, mimo że intencją autora prawienie komplementów chyba jednak nie było Think
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 29, 30, 31  Następny
Strona 15 z 31

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin