Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

osiedle katolickie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cayenne
Gość





PostWysłany: Wto 15:12, 27 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Szanowanie mniejszości polega na słuchaniu ich argumentów i spełnianiu części z ich postulatów.


Ja bym nawet szedł dalej i powiedział że każda czynność która zamyka się w obrębie wolności jednostki powinna być z automatu legalna bez roztrząsania żadnych za i przeciw, stanowiska Kościoła, stanowiska Buddy czy psa przewodnika. Noszenie czapeczki z daszkiem w bok nie wpływa na nikogo poza zainteresowanym - jeżeli Państwo wymyśla że to obraża czyjeś uczucia i nakłada zakaz takiego noszenia czapeczki to Państwo zaczyna chorować. Innymi słowy, dopóki ktoś nie udowodni że dane prawo nie czyni faktycznej szkody to nie można tego zabraniać czyli logicznym jest zabraniać jazdy po alkoholu ale już zakaz handlu w niedzielę to trochę jak zakaz noszenia czapeczki w bok... objaw choroby...
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 16:43, 27 Mar 2018    Temat postu:

No to nie jest topik o zakazie handlu w niedzielę. Ale jest coś takiego jak równość obywateli wobec prawa. Skoro większość pracowników ma prawo, a nawet obowiązek nie pracować w niedzielę, to w imię czego wolno pozbawiać tego prawa pracowników zatrudnionych w handlu? Choć z drugiej strony, jeśli cały zysk netto z handlowej niedzieli rozdzielany by był między pracowników sklepu pracujących w niedzielę to czemu im zabraniać pracować w niedzielę. Tak jest w przypadku właścicieli małych sklepów. Ale nie słyszałem o takiej inicjatywie.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 17:12, 27 Mar 2018    Temat postu:

Słusznie! Zbieram podpisy pod petycją, żeby ustawowo zabronić pracy w sobotę i niedzielę.Niech obejmie pracowników stacji benzynowych, pracowników służby zdrowia, pracowników ochrony, strażaków, policjantów, dziennikarzy z radia i telewizji i pracowników komunikacji w tym kolejnictwa. Dlaczego jedni mają pracować a inni nie? Porządny prawdziwy Polak powinien iść w te dni do kościoła, a potem z rodziną siedzieć w domu, modlić się i opowiadać pierdoły o zmarłych.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 17:26, 27 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Słusznie! Zbieram podpisy pod petycją, żeby ustawowo zabronić pracy w sobotę i niedzielę.Niech obejmie pracowników stacji benzynowych, pracowników służby zdrowia, pracowników ochrony, strażaków, policjantów, dziennikarzy z radia i telewizji i pracowników komunikacji w tym kolejnictwa. Dlaczego jedni mają pracować a inni nie? Porządny prawdziwy Polak powinien iść w te dni do kościoła, a potem z rodziną siedzieć w domu, modlić się i opowiadać pierdoły o zmarłych.

No zasadniczo nie mówimy o pracy służb ratunkowych, czy zakładach o ruchu ciągłym. Ja podaję argument z żadną religią nie związany, a antyklerykalny czubek ciągle nadaje swoje pierdy.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:20, 27 Mar 2018    Temat postu:

Uzasadnij miszczu yntelektu, czym różni się pracownik w jakimś ruchu ciągłym o handlowca pracującego w ruchu ciągłym? Może naznaczony jest przez Dobrego Boga albo tylko yntelekt taki jak tfujj jest zasadniczo w stanie to ogarnąć?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 19:06, 27 Mar 2018    Temat postu:

No zasadniczo czemu miałbym ci coś uzasadniać. Zresztą nie miałoby to sensu skoro dla ciebie zamknięcie na kłódkę sklepu i np. wygaszenie wielkiego pieca niczym się nie różnią. I tak nie zajarzysz. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 19:20, 27 Mar 2018    Temat postu:

Uważam zasadniczo miszczu, że nie potrafisz uzasadnić niczego. Jesteś zasadniczo z tych opowiadaczy pierdółek, którzy potrafią robić mundre miny opowiadając pierdy babciom z kółka różańcowego. Gdy pada pytanie, gubisz się ohydnie miszczuniu. Cóż, Dobry Bóg pozwolił ci nauczyć się pisać, ale z myśleniem już całkiem źle.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 19:31, 27 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
To jakiś polski cybernetyk wymyślił i naukowcy na całym świecie się tą ideą zachwycili, bo wcześniej powszechnie akceptowalnej definicji życia brakowało. Think

Według mojej wiedzy nadal brak jest definicji życia, z którą zgadzaliby się wszyscy (powszechnie).

Anonymous napisał:
Co do "winy" to sam/a sobie odpowiedziałeś/aś używając cudzysłowu. Jest różnica między śmiertelną chorobą, a samobójstwem mimo, że skutek jest taki sam.

W świetle definicji, którą uważasz za powszechnie przyjętą, nie ma takiej różnicy.


Anonymous napisał:
Pomijając to ile płacisz i czego wymagasz nie dostrzegasz, że opieka socjalna zasadnicza stworzona jest dla ludzi potrzebujących pomocy, bo znaleźli się w potrzebie najczęściej nie ze swojej winy. Ty uważasz, że musisz utrzymywać ze swoich ciężko zarobionych pieniędzy bandę pasożytów, leni, nieudaczników życiowych, degeneratów itd. Tak naprawdę z reguły pomocy wymagają rzeczywiście osoby nie mające szczęścia w życiu.

Twój przedmówca Ci to klarownie wyjaśnił. Noga może się powinąć raz, drugi, trzeci, ale nie szesnasty. To nie jest kwestia braku szczęścia w życiu (zresztą, przeczysz sam sobie - skoro dzieci to taki dar boży, a więc i szczęście), tylko wyłączenia myślenia. Bezmyślne zachodzenie w ciążę i bezmyślne zapładnianie, przy braku materialnych środków na wychowanie dzieci oraz przy szerokiej gamie możliwości zabezpieczania się przed niechcianymi ciążami, to jaskrawy przykład problemów na własne życzenie (czyli "swojej winy"). Bezczelnością jest oczekiwanie i żądanie od podatników, aby łożyli na cudze dzieci.

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Słusznie! Zbieram podpisy pod petycją, żeby ustawowo zabronić pracy w sobotę i niedzielę.Niech obejmie pracowników stacji benzynowych, pracowników służby zdrowia, pracowników ochrony, strażaków, policjantów, dziennikarzy z radia i telewizji i pracowników komunikacji w tym kolejnictwa. Dlaczego jedni mają pracować a inni nie? Porządny prawdziwy Polak powinien iść w te dni do kościoła, a potem z rodziną siedzieć w domu, modlić się i opowiadać pierdoły o zmarłych.

No zasadniczo nie mówimy o pracy służb ratunkowych, czy zakładach o ruchu ciągłym.

Pracownicy kin, restauracji, stacji benzynowych, kwiaciarni, kas biletowych. Czysta hipokryzja - możesz się obyć jeden dzień bez zakupów w Biedronce dla pracowniczego dobra, to możesz i pójść do kina w "dzień roboczy" albo pomyśleć o kupnie benzyny, biletów czy kwiatów przed weekendem. Nie wspominając już o tym, że dobro, które ma chronić ta ustawa, nie leży w interesie samych pracowników. Za pracującą niedzielę otrzymywali dzień wolny w tygodniu. Jak podnosiło wielu "uciemiężonych" pracowników, dzięki wolnemu poniedziałkowi czy środzie mogli spokojnie pozałatwiać różne sprawy urzędowe lub pochodzić cały dzień po sklepach. Teraz tego luksusu efektywnego wykorzystania wolnego dnia nie mają.


Anonymous napisał:
Z drugiej strony, każdy z nas nie miałby nic przeciw zamieszkaniu w tzw. bogatej dzielnicy, bo jak wiadomo obca grupa bogaczy to klika, a nasza grupa bogaczy to kolektyw.

Prawdę mówiąc, miałabym. Mój aktualnym (a także przyszły) status finansowy nie pozwala mi na kupno lokum ale, zakładając, hipotetycznie, dysponowanie znaczną ilością gotówki, nie mogę pojąć, jak można ją wydatkować w tak niesatysfakcjonujący sposób, jak dobrowolne zamykanie się w jakiejś ulizanej enklawce czy kupno apartamentowca w środku zasmrodzonego miasta.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 20:47, 27 Mar 2018    Temat postu:

"Twój przedmówca Ci to klarownie wyjaśnił. Noga może się powinąć raz, drugi, trzeci, ale nie szesnasty. To nie jest kwestia braku szczęścia w życiu (zresztą, przeczysz sam sobie - skoro dzieci to taki dar boży, a więc i szczęście), tylko wyłączenia myślenia. Bezmyślne zachodzenie w ciążę i bezmyślne zapładnianie, przy braku materialnych środków na wychowanie dzieci oraz przy szerokiej gamie możliwości zabezpieczania się przed niechcianymi ciążami, to jaskrawy przykład problemów na własne życzenie (czyli "swojej winy"). Bezczelnością jest oczekiwanie i żądanie od podatników, aby łożyli na cudze dzieci."


O co chodzi z tą 16-tką? Coś tam słyszałem. Znaczy się Duda pojechał do jakiejś pani, która urodziła 16 dzieci, żeby ją jakoś tam uhonorować, a do Ciebie nie przyjechał i nie uhonorował. Tyleż głupi co podły Duda. Think No ja zasadniczo starałem się wyjaśnić, że nie dla każdego dziecko to nieszczęście. Ale dla Ciebie widocznie jest, więc nie chcesz chcieć zrozumieć. Ja piszę o braku szczęścia w kontekście opieki socjalnej, Ty w kontekście "nieodpowiedzialnego" rodzicielstwa. Użyłem cudzysłowu, bo trudno mi jednoznacznie rozstrzygnąć, która kobieta jest bardziej odpowiedzialna i godna szacunku, czy ta co urodziła 1 dziecko, czy ta co urodziła 16 dzieci. Subiektywnie, gdybym musiał wybierać to skłaniałbym się raczej by szanować tą drugą. Znaczy się, jak podły Duda. Brick wall
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:13, 27 Mar 2018    Temat postu:

500+ jak najbardziej wpisuje się w kontekst opieki socjalnej. PiS bardzo szybko odszedł od oficjalnej narracji, jakoby program ten miał wspierać dzietność (bo okazało się, że umiarkowanie wspiera), natomiast pieje radośnie, jak to 500+ napędza polską gospodarkę i jakim jest zastrzykiem finansowym dla polskich rodzin (a więc ma kontekst socjalny). W rozważania, czy pieniądze podarowane przez innych podatników są rzeczywiście wydawane na dzieci i ich potrzeby, czy trwonione na przyjemności pozostałych członków rodziny - już się nie wnika.

Co do szacunku, to powątpiewam, czy prezydent Duda w ogóle żywi jakieś cieplejsze uczucia w stosunku do państwa dzieciorobów - ot, wizerunkowo ta wizyta była potrzebna i na potrzeby budowania wizerunku wyszukano dostatecznie dużą rodzinę (niewątpliwie sprawdzoną pod kątem ewentualnej prezencji w mediach), by mu to umożliwić.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:31, 27 Mar 2018    Temat postu:

Znaczy się, rodziny wielodzietne są po prostu ohydne. Nieodpowiedzialność, patologie wszelkie, bieda, dzieci skazane na porażkę i cierpienie. Najlepiej by było poddać ich wszystkich eutanazji, bo po co mają męczyć siebie i innych. No i forsę z 500+ przepiją, a dzieci jak były głodne, tak są głodne nadal. A najohydniejsi są PiS i Kościół. Howgh.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:34, 27 Mar 2018    Temat postu:

Nie spodziewałam się po Tobie takiej opinii (bo przecież nie jest to opinia wyrażona tutaj przez kogokolwiek innego).
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:41, 27 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Anonymous napisał:
Z drugiej strony, każdy z nas nie miałby nic przeciw zamieszkaniu w tzw. bogatej dzielnicy, bo jak wiadomo obca grupa bogaczy to klika, a nasza grupa bogaczy to kolektyw.

Prawdę mówiąc, miałabym. Mój aktualnym (a także przyszły) status finansowy nie pozwala mi na kupno lokum ale, zakładając, hipotetycznie, dysponowanie znaczną ilością gotówki, nie mogę pojąć, jak można ją wydatkować w tak niesatysfakcjonujący sposób, jak dobrowolne zamykanie się w jakiejś ulizanej enklawce czy kupno apartamentowca w środku zasmrodzonego miasta.

Nie jestem przekonany, czy chciałbym w takiej enklawie mieszkać ponieważ życie pokazało, że jestem osobnikiem ceniącym całkowity brak sąsiadów. Zakładam jednak, że kupno domu w tzw. bogatej dzielnicy lub mieszkania w wypasionym apartamentowcu niesie za sobą wymierne korzyści. Na przykład nikt nie pije taniego wina na klatce schodowej drąc przy tym ryja od późnego wieczora do rana. W przypadku osiedla sąsiedzi nie będą palili śmieci w piecu. Oczywiście mieszkanie w takim miejscu nie gwarantuje, że nie spotkam się z lokalnym chamstwem i idiotami.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:46, 27 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Nie spodziewałam się po Tobie takiej opinii (bo przecież nie jest to opinia wyrażona tutaj przez kogokolwiek innego).

No jak nie, jak tak. Długo, długo trzeba było szukać jakiejś wielodzietnej rodziny, którą dałoby się pokazać w telewizji tak, żeby widzowie od razu nie zwymiotowali. Oczywista oczywistość. Think A nigdzie i nigdy nie znajdziecie bardziej zgodnego jupitera. Not talking
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:51, 27 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
500+ jak najbardziej wpisuje się w kontekst opieki socjalnej. PiS bardzo szybko odszedł od oficjalnej narracji, jakoby program ten miał wspierać dzietność (bo okazało się, że umiarkowanie wspiera), natomiast pieje radośnie, jak to 500+ napędza polską gospodarkę i jakim jest zastrzykiem finansowym dla polskich rodzin (a więc ma kontekst socjalny). W rozważania, czy pieniądze podarowane przez innych podatników są rzeczywiście wydawane na dzieci i ich potrzeby, czy trwonione na przyjemności pozostałych członków rodziny - już się nie wnika.

Co do szacunku, to powątpiewam, czy prezydent Duda w ogóle żywi jakieś cieplejsze uczucia w stosunku do państwa dzieciorobów - ot, wizerunkowo ta wizyta była potrzebna i na potrzeby budowania wizerunku wyszukano dostatecznie dużą rodzinę (niewątpliwie sprawdzoną pod kątem ewentualnej prezencji w mediach), by mu to umożliwić.

Program 500+ jest bardzo kontrowersyjny. Z jednej strony cieszą się z niego beneficjenci, a z drugiej psioczą w dużej części płatnicy. Najwyraźniej Pis ma dokładnie policzone sondaże i wynika z nich, że to się politycznie opłaca.
To nie jest ani program socjalny, ani program pro-live. To jest program polityczny zaplanowany dla zwycięstwa PiS. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że 500+ jest na zimno zaplanowane i wdrażane.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 22:12, 27 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Dlatego przy stanowieniu prawa porównanie ludzi wierzących w Dobrego Boga i łysych nie jest najszczęśliwsze.

Jest jak najbardziej szczęśliwe, dlatego, że w obu przypadkach nie ma znaczenia przymiot dla podejmowania właściwych decyzji.

Anonymous napisał:

A nawet zakładając, że większość ludzi wierzących dałaby się głupio wykiwać i zgodziłaby się na oddzielenie wiary od polityki to niby jak w praktyce mieliby tego dokonań. "Ok Dobry Boże dziś między 11:23 a 14:16 niestety nie będę mógł w Ciebie wierzyć, bo w tym czasie będę podejmował decyzje polityczne." Albo napis na lokalu wyborczym - "Na terenie lokalu wyborczego wiara w Dobrego Boga surowo wzbroniona" ???

Nie. Jest na to już sprawdzony sposób. Przypomnę, że wszyscy przedstawiciele administracji państwowej mają ustawowy "zakaz manifestowania poglądów politycznych". Podobnie można zrobić z wierzącymi. Ustawowo zabronić manifestowania poglądów religijnych.
Anonymous napisał:

Więc powtórzę - wszystkie te bzdety o rozdziale Kościoła od państwa to bezczelna próba wykiwania ludzi wierzących. Tego się nawet w praktyce nie da zrobić, na szczęście. To w takim razie można próbować równie bezczelnie wmawiać ludziom religijnym, że muszą szanować krańcowo odmienne potrzeby ohydnej mniejszości. Bo tak. Znaczy się, bo takie są nieubłagane prawa demokracji.

Będę szanował Twoje prawo do dowolnej religii o ile nie będziesz mi machał swoim sztandarem przed nosem i nie będziesz mi wieszał swoich symboli religijnych tam, gdzie mogę się przypadkiem znaleźć.
Możesz sobie wierzyć i kultywować wiarę w Boga, w szatana, w jahwe, buddę itd. Wybuduj sobie kościół do którego nie będę zmuszony chodzić i sobie tam kultywuj co chcesz.
Kandydując zaś na urząd samorządowy lub rządowy schowaj swoje wierzenia najgłębiej jak potrafisz. Możesz zostać burmistrzem, wojewodą lub prezydentem o i ile w swoich decyzjach nie będziesz się w żadnym stopniu sugerował się religią.
Powrót do góry
cayenne
Gość





PostWysłany: Śro 13:27, 28 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Skoro większość pracowników ma prawo, a nawet obowiązek nie pracować w niedzielę, to w imię czego wolno pozbawiać tego prawa pracowników zatrudnionych w handlu?


Prawo do pracowania w niedzielę mieli wszyscy (100% obywateli), obowiązek mieli tylko ci którzy samodzielnie i dobrowolnie podpisali odpowiednie umowy o pracę.
Teraz niektórzy mają zakaz, niektórzy mają prawo, niektórzy mają obowiązek - cyrk na kółkach.
Powrót do góry
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 2090
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 162 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 17:21, 28 Mar 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Długo, długo trzeba było szukać jakiejś wielodzietnej rodziny, którą dałoby się pokazać w telewizji tak, żeby widzowie od razu nie zwymiotowali. Oczywista oczywistość. Think A nigdzie i nigdy nie znajdziecie bardziej zgodnego jupitera. Not talking

Takiej, w której matka naściorga dzieci nie wygląda jak wrak? No, nie jest to łatwe zadanie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 19:52, 28 Mar 2018    Temat postu:

No tak. Takie częste rodzenie jest ohydnie męczące, natomiast nie zawsze zohydza przecudną urodę, więc zaraz tam wrak. d'oh! Już prędzej taki tata jest jak wrak. Kolega z ósemką dzieci strasznie był zniszczony tą harówą, żeby je wyżywić, odziać i kupić im komórki. Ale to może też dlatego, że z czterema kobietami te dzieci miał.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 8:11, 29 Mar 2018    Temat postu:

W Polsce mamy średnią dzietność w rodzinie około 1,33%. Dzietność na poziomie 6-7 mają takie kraje jak Somalia, Niger, Uganda. Można bardzo szybko skorelować poziom wykształcenia z dzietnością. Nawet w Polsce ta korelacja jest wyraźna. W podkarpackim mamy 16,3% rodzin z trojgiem lub więcej dzieci. W dolnośląskim mamy 8,5% takich rodzin. Im bardziej na wschód tym większa głupota i dzietność.
Posiadanie 16 dzieci jest hipergłupotą. Jest to jednak sprawa tych, którzy mają tyle dzieci i nie mieszam się do tego. Smutne jest jednak to, że Prezydent się miesza i gloryfikuje taki brak myślenia.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin