Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

pis vs sady
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

kto ma racje w tym sporze?
"niezalezne"? sady
0%
 0%  [ 0 ]
"praworzadna"? pis
0%
 0%  [ 0 ]
NIKT
100%
 100%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 1

Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 21:01, 07 Sie 2018    Temat postu:

Wyrok zawsze wydaje sąd. Koniec, kropka.
Jeśli nie posiadasz na jakiś temat elementarnej wiedzy, to przynajmniej nie brnij, bo to nie jest ani błyskotliwe, ani zabawne.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6650
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:18, 07 Sie 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Wyrok zawsze wydaje sąd. Koniec, kropka.
Jeśli nie posiadasz na jakiś temat elementarnej wiedzy, to przynajmniej nie brnij, bo to nie jest ani błyskotliwe, ani zabawne.


no dobrze, akcepuje Twoj autorytet w tej kwestii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pią 19:24, 10 Sie 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Wyrok zawsze wydaje sąd. Koniec, kropka.
Jeśli nie posiadasz na jakiś temat elementarnej wiedzy, to przynajmniej nie brnij, bo to nie jest ani błyskotliwe, ani zabawne.


Niemniej skład zespołu orzekającego, ani stanowiska poszczególnych sędziów nie są utajnione. Niektórzy sędziowie składają zdanie odrębne, co nie miałoby sensu, gdyby liczyło się tylko orzeczenie sądu.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 22:39, 10 Sie 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Niemniej skład zespołu orzekającego, ani stanowiska poszczególnych sędziów nie są utajnione. Niektórzy sędziowie składają zdanie odrębne, co nie miałoby sensu, gdyby liczyło się tylko orzeczenie sądu.

Niezupełnie.
Skład sądu jest jawny, podobnie jak jawne jest ogłoszenie wyroku.
Nie są natomiast jawne stanowiska poszczególnych sędziów składu w takim sensie, że narada i głosowanie nad wyrokiem są tajne.
Zdanie odrębne nie ma większego znaczenia dla danego orzeczenia, nie zmienia go. Jest wyrazem sędziowskiej niezależności i tego, że sędzia orzeka zgodnie ze swoim sumieniem (w ramach przepisów, rzecz jasna), ale orzeczenie jest jedno i podpisuje się pod nim także ten sędzia (ławnik), który złożył zdanie odrębne.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 23:26, 10 Sie 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

Niemniej skład zespołu orzekającego, ani stanowiska poszczególnych sędziów nie są utajnione. Niektórzy sędziowie składają zdanie odrębne, co nie miałoby sensu, gdyby liczyło się tylko orzeczenie sądu.

Niezupełnie.
Skład sądu jest jawny, podobnie jak jawne jest ogłoszenie wyroku.
Nie są natomiast jawne stanowiska poszczególnych sędziów składu w takim sensie, że narada i głosowanie nad wyrokiem są tajne.
Zdanie odrębne nie ma większego znaczenia dla danego orzeczenia, nie zmienia go. Jest wyrazem sędziowskiej niezależności i tego, że sędzia orzeka zgodnie ze swoim sumieniem (w ramach przepisów, rzecz jasna), ale orzeczenie jest jedno i podpisuje się pod nim także ten sędzia (ławnik), który złożył zdanie odrębne.

No zasadniczo, albo nie ma nikogo kto złożyłby zdanie odrębne i wtedy zapada wyrok jednomyślny, gdzie wszyscy sędziowie zgadzają się z oficjalnym uzasadniem wyroku, albo ktoś je zgłasza i stwierdza dlaczego. Pozostali jak wyżej. Tak poznajemy stanowiska sędziów, a nie tylko sądu. Myślę, że podczas apelacji zdanie odrębne może mieć znaczenie, a poza tym można ocenić sędziego. Do tej pory nie miało to znaczenia (chyba, że jako selekcja negatywna nadzwyczajnej kasty) ale to się zmieni wraz z reformą sądownictwa.
I wracamy do rebelii Sądu Najwyższego. Jednomyślna decyzja 7 sędziów świadczyć by mogła, że żaden z nich nie zna prawa unijnego, a zwłaszcza protokułu brytyjskiego wchodzącego w skład Traktatu Lizbońskiego, który nie daje ani SN, ani tym bardziej TSUE prawa do oceny polskiego systemu prawnego. Albo totalna niekompetencja, albo spisek przeciwko RP. Na 99% to drugie. I co zrobić ze spiskowcami?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 23:48, 10 Sie 2018    Temat postu:

Klauzula do przepisów Karty Praw Podstawowych Traktatu Lizbońskiego (zasadniczo miłościwie nam panującego).

"Artykuł 1
1. Karta nie rozszerza możliwości Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone.
2. W szczególności i w celu uniknięcia wątpliwości nic, co zawarte jest w tytule IV Karty nie stwarza praw, które mogą być dochodzone na drodze sądowej, mających zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa, z wyjątkiem przypadków gdy Polska lub Zjednoczone Królestwo przewidziały takie prawa w swoim prawie krajowym.
Artykuł 2
Jeśli dane postanowienie Karty odnosi się do krajowych praktyk i praw krajowych, ma ono zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznawane przez prawo lub praktyki Polski lub Zjednoczonego Królestwa. "
Jak to mawia Animka - koniec i kropka.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 23:52, 10 Sie 2018    Temat postu:

[quote="Anonymous"]Do tej pory nie miało to znaczenia (chyba, że jako selekcja negatywna nadzwyczajnej kasty) ale to się zmieni wraz z reformą sądownictwa.
[/qoote]
Możliwe. Element dobrej zmiany, dzięki któremu pan minister Ziobro łatwo oceni, których sędziów należy awansować, a którym wytoczyć postępowanie dyscyplinarne.
Anonymus napisał:

I wracamy do rebelii Sądu Najwyższego. Jednomyślna decyzja 7 sędziów świadczyć by mogła, że żaden z nich nie zna prawa unijnego, a zwłaszcza protokułu brytyjskiego wchodzącego w skład Traktatu Lizbońskiego, który nie daje ani SN, ani tym bardziej TSUE prawa do oceny polskiego systemu prawnego. Albo totalna niekompetencja, albo spisek przeciwko RP. Na 99% to drugie. I co zrobić ze spiskowcami?

Naturalnie, douczyć. Może podjąłbyś się szkolenia z zakresu prawa unijnego? Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 0:31, 11 Sie 2018    Temat postu:

Już douczyłem. Think
Zasadniczo nie ma znaczenia, czy Ministrem Sprawiedliwości jest pan Ziobro, czy Eulalia Laszczyk, o ile na to stanowisko zostali/ną powołani zgodnie z procedurami demokratycznego państwa. Obecnie zasadą nadzwyczajnej kasty jest "róbta co chceta" łącznie z orzekaniem we własnej sprawie wbrew obowiązującemu prawu. Żeby nie wiem jak często gębę sobie wycierać "niezawisłością sędziowską" jest to sytuacja patologiczna i jej owoce właśnie obserwujemy. Pana Ziobrę można przynajmniej demokratycznie kontrolować, znaczy się, w najbliższych wyborach pozbawić władzy, gdyby np. upierał się, że z słowo "sucz" nie obraża kobiety dodatkowo będącej urzędnikiem najwyższego szczebla podczas wykonywania obowiązków służbowych lub, że rozstrzelanie bezbronnych ludzi z ciężkich karabinów maszynowych to pobicie ze skutkiem śmiertelnym i takie tam (wiele).
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 16:16, 11 Sie 2018    Temat postu:

Nie jestem prawnikiem i nie będę udawać, że umiem zinterpretować protokół brytyjski ani określić, jak mają się jego zapisy do tej konkretnej sytuacji. Wiem, że budził ogromne kontrowersje, kiedy go podpisywano i wiem też, że w prawie to, co brzmi jednoznacznie dla laika, rzadko jednoznaczne bywa i nie wisi w próżni samo w sobie, ale działa w określonym kontekście, w powiązaniu z szeregiem innych zapisów.
Niewygodne dla PiSu orzeczenie SN zapadło, zdaje się, na początku sierpnia. Gdyby sprawa z klauzulą traktatu lizbońskiego była tak oczywista, larum podniosłoby się natychmiast, tymczasem PiS potrzebował dobrych kilku dni gorączkowych poszukiwań antidotum na tę żabę i wreszcie wyciągnął protokół brytyjski, dzięki czemu ludzie tacy jak Ty, mogli się stać od niego specjalistami.
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18252
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 2368 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Sob 17:13, 11 Sie 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Według nadzwyczajnej kasty zwrócenie się do kobiety per "Ty suko" jej nie obraża. Jako facet mogę tylko podejrzewać, że w tym wypadku nadzwyczajna kasta się myli. Ciekaw jestem opinii Uroczych Pań w tej sprawie ze szczególnym uwzględnieniem opinii Seeni i Animki.

Nie wiem. Mnie, by zasadniczo obraziło, ale niezbyt bardzo. Obiektywnie czy obraża to tez nie bardzo to czuję. Skoro Ty (przykładowo) Trawo nie obraża, to niby dlaczego Ty Suko miałoby obrazić? Poniekąd istotne byłoby w jakich okolicznościach ta Suka padła.
Co do Kamińskiego to jak najbardziej SN jest uprawniony do badania konstytucyjnych uprawnień prezydenta, podobnie jak do badania np właściwości obuwia. Jeżeli uprawnienia Prezydenta i właściwość rzeczy regulują ustawy, to oczywistym jest, że jako organ stosujący prawo SN orzekając może badać jedno i drugie. Odwrotnie niż Trybunał Konstytucyjny, który zasadniczo orzeka jedynie w zakresie zgodności ustaw z konstytucją. Co wiecej zarówno SN jak i każdy sad powszechny upoważniony jest do samodzielnego badania zgodności aktów normatywnych niższego rządu z Konstytucją RP, bo taką możliwość przewiduje i taki obowiązek na niego nakłada art. 8 ust. 2 tej Konstytucji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Sob 18:27, 11 Sie 2018    Temat postu:

Rzecz dziwna, bo ja też nie jestem prawnikiem i zupełnie nie przypominam sobie kontrowersji związanych z Protokółem Brytyjskim. Więc wróćmy do roku 2009. Był to rok kiedy J Kaczyński i Z. Ziobro (bardzo turystycznie) co tydzień wzywani byli do innej prokuratury, Prezydentem RP był L. Kaczyński, a Premierem D. Tusk, który kontynuował politykę "miłości" wobec PIS również po zwycięstwie. Był to dla pachołka trudny czas. Z jednej strony niemieccy panowie żądali od pachołka szybkiej ratyfikacji Traktatu, a ratyfikować go mógł tylko znienawidzony Kaczyński. Kontrowersje wokół ratyfikacji były nieuniknione z definicji. W końcu wbrew zdecydowanym oczekiwaniom elektoratu PIS Kaczyński ten Traktat ratyfikował co zostało odebrane jako zdrada. Ta zdrada Prezydenta Kaczyńskiego spowodowała, ze przez następne 6 lat PIS przegrywał każde kolejne wybory. Również rozpacz po śmierci zdrajcy w Smoleńsku była wtedy umiarkowana. W tej sytuacji okoliczność dołączenia się Polski do Brytyjczyków w ich obawach dotyczących prawnego zamordyzmu UE, czytaj Niemiec, niemal wszystkim umknęły. O ile Brytyjczycy nazywali rzecz po imieniu, o tyle Kaczyński miał obawy dotyczące tego na czym się znał, czyli krajowego prawa pracy. Stąd przyłączenie się Polski do Brytyjczyków. L. Kaczyński nie był wizjonerem. Do głowy mu nie przyszła obecna rebelia Sądu Najwyższego. Naiwny, uczciwy człowiek. Na nasze szczęście Brytyjczycy byli mniej naiwni i tak sformułowali zapis, żeby nawet najwybitniejsi niemieccy prawnicy nie mogli zinterpretować go odmiennie. Stąd zapis " W szczególności i w celu uniknięcia wątpliwości NIC, co zawarte jest w tytule IV Karty NIE STWARZA PRAW, które mogą być dochodzone na drodze sądowej itd". Najwybitniejsi niemieccy prawnicy, a co dopiero mówić o naszych niedouczonych pachołkach z Sądu Najwyższego. Dlatego też pachołki poszły na chama, co potrafią. Jednak protokół 30 stawia PIS w korzystnej sytuacji w konfrontacji z TSUE, czytaj Niemcami. Orzeczenie TSUE będzie w tej sytuacji miernikiem wrogości Niemiec wobec PIS, czyli woli polskiego elektoratu. Sądzę, że będzie to też oceniane przez rządy wszystkich państw UE, bo jeśli zapisy Traktatu Lizbońskiego zostaną bezczelnie podeptane to fundamenty prawne UE przestaną istnieć.

Myślę też, że niemożność oskarżenia Kaczyńskiego i Ziobry o cokolwiek uświadomiła Tuskowi, że priorytetem jest przekształcenie wymiaru sprawiedliwości w użyteczne narzędzie obozu zdrady i złodziejstwa. Rebelia SN rzuca też inne światło na zamach obozu zdrady i złodziejstwa na Trybunał Konstytucyjny dokonany "rzutem na taśmę".
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 18:47, 11 Sie 2018    Temat postu:

Seeni napisał:
Anonymous napisał:
Według nadzwyczajnej kasty zwrócenie się do kobiety per "Ty suko" jej nie obraża. Jako facet mogę tylko podejrzewać, że w tym wypadku nadzwyczajna kasta się myli. Ciekaw jestem opinii Uroczych Pań w tej sprawie ze szczególnym uwzględnieniem opinii Seeni i Animki.

Nie wiem. Mnie, by zasadniczo obraziło, ale niezbyt bardzo. Obiektywnie czy obraża to tez nie bardzo to czuję. Skoro Ty (przykładowo) Trawo nie obraża, to niby dlaczego Ty Suko miałoby obrazić? Poniekąd istotne byłoby w jakich okolicznościach ta Suka padła.
Co do Kamińskiego to jak najbardziej SN jest uprawniony do badania konstytucyjnych uprawnień prezydenta, podobnie jak do badania np właściwości obuwia. Jeżeli uprawnienia Prezydenta i właściwość rzeczy regulują ustawy, to oczywistym jest, że jako organ stosujący prawo SN orzekając może badać jedno i drugie. Odwrotnie niż Trybunał Konstytucyjny, który zasadniczo orzeka jedynie w zakresie zgodności ustaw z konstytucją. Co wiecej zarówno SN jak i każdy sad powszechny upoważniony jest do samodzielnego badania zgodności aktów normatywnych niższego rządu z Konstytucją RP, bo taką możliwość przewiduje i taki obowiązek na niego nakłada art. 8 ust. 2 tej Konstytucji.

Wybacz Seeni ale coraz bardziej wątpię byś w rzeczywistości była sędzią jakiegokolwiek wydziału sądu. Dlatego też nie spytam nawet jak zareagowałabyś jako sędzia, gdyby podczas prowadzenia rozprawy ktokolwiek zwrócił się do Ciebie zamiast "Wysoki Sądzie" zwrotem "Te, Sucz". Podejrzewam, że rżnięcie głupa nie przyszłoby Ci tak łatwo. Ale nie teoretyzujmy.
Co do stanowienia prawa to zajmuje się nim władza ustawodawcza, czyli Parlament, a nie Sąd Najwyższy. Polska jest państwem demokratycznym, a nie nomokratycznym w znaczeniu świeckiej teokracji. Sąd Najwyższy zasadniczo kontroluje sądy niższych instancji i może precyzować prawne znaczenie ustaw, lecz nie ma prawa zmieniać ich treści, czy ducha. Z definicji państwa demokratycznego nie może samowolnie postawić się nad władzą ustawodawczą, czyli wolą suwerena.
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18252
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 2368 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Sob 19:07, 11 Sie 2018    Temat postu:

Zareagowałabym nawet gdyby zwrócił się do mnie "Ty Trawo" skazując na karę grzywny za obrazę Sądu. Pytałeś o moją opinię, co do użycia określonego zwrotu w stosunku do kobiety. Tutaj obowiązują zupełnie inne zasady( przykładowo dopuszczalne i nieobrażliwe jest mówienie do kobiety na siedząco, do Sądu natomiast należy się zwracać stojąc a posadzenie tyłka możliwe jest dopiero po uzyskaniu na to zgody) Podsądny Mówiąc " Ty Trawo" ( czy " Ty Suko") obrażałby nie kobietę ubraną w togę tylko urząd, jaki ona sprawuje. A to jest niedopuszczalne
Oczywiście, że stanowi prawo jedynie władza ustawodawcza. Sądy je tylko stosują. W ramach stosowania prawa upoważnione są i zobowiązane do samodzielnego badania zgodności aktów normatywnych niższego rządu z Konstytucją RP. Z naciskiem na zobowiązane. Rozumiesz to nie jest tak, że one mogą to robić. One mają taki konstytucyjny obowiązek. W tym zakresie ponownie zachęcam do lektury art.8 ust. 2 konstytucji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Sob 19:21, 11 Sie 2018    Temat postu:

"Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej."

Znaczy się uważasz, że jest to delegacja dla każdego sędziego, aby kwestionować i unieważniać Ustawy??? A dlaczego sędziego, a nie konserwatorki powierzchni płaskich pani Eulalii Laszczyk? Ta interpretacja oznacza dosłownie "róbta co chceta" z tym, że ograniczasz te uprawnienia dla nadzwyczajnej kasty. Bądź poważna. To rozumowanie przedszkolaka przeświadczonego, że wszystkie zabawki w przedszkolu są jego.
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18252
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 2368 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Sob 19:58, 11 Sie 2018    Temat postu:

Pani Eulalia nie ma upoważnienia konstytucyjnego do takich działań . Dlatego. Angel Pani Eulalia nie może zatem stosować konstytucji ani pośrednio ani bezpośrednio. Powinna natomiast stosować się do jej zapisów, podobnie jak ja (jako ja), każdy Sąd, Ty, Prezydent, ustawodawca i naród w całości.
Sąd ma upoważnienie konstytucyjne do bezpośredniego stosowania konstytucji. Przeczytałeś ten art. 8 ust 2konstytucji, czy tak tylko z przyzwyczajenia kontestujesz?
Zasadniczo nie moja wina, że tak sobie zażyczył suweren. Not talking
Zresztą logicznie rzecz biorąc jakże miałabym stać na straży konstytucji(do czego zobowiązuje mnie urząd) nie mogąc jej przepisów stosować bezpośrednio.
Masakra jakaś.
Żegnam się czule chociaż chwilowo, gdyż właśnie skończyłam rozpracowywać imigrantów w jogurcie i jadę sobie popływać w morzu po burzy.
Dyskusje w zakresie stosowania prawa, jego stanowienia i stosowania się do jego norm są ohydnie wyczerpujące z rozmówcami, którzy nie rozróżniają tych pojęć (czyli niestety ze znakomitą większością ludzkości). Czuje się jak jedyny dorosły w przedszkolu w dodatku mówiący obcym językiem i z wielkim porem wystającym z tyłka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Sob 20:06, 11 Sie 2018    Temat postu:

Tak nie jest. Konstytucja określa, że o zgodności ustaw z konstytucją decyduje Trybunał Konstytucyjny. Konstytucja nie wspomnina o takiej możliwości sędziego Sądu Rejonowego pana Wiesława Fąfary. Konstytucja precyzuje również dokładnie kto może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o orzeczenie. Tam też nie wspomina o panu Fąfarze. Konstytucja też w żadnym artykule nie deleguje do takiego orzekania TSUE lub innych instytucji unijnych. Nie daje też takiej delegacji sędziom SN z wyjątkiem I Prezesa SN. Nawet Trybunał Konstytucyjny nie ma prawa zawiesić, czy unieważnić ustawy. Parlament może orzeczenie TK odrzucić. To chyba jasne przesłanie Konstytucji kto tu jest szefem wszystkich szefów.
Poza tym jako sędzia, prawny profesjonalista powinnaś zauważyć, że nasza (Kwacha) Konstytucja to bubel prawny mająca na celu ograniczyć władzę Wałęsy. Jeśli nawet nie jest w wielu punktach wewnętrznie sprzeczna to stwarzająca takie trudności interpretacyjne, że de facto wprowadza stan anarchii prawnej. W tej sytuacji traktowanie jej jako praw objawionych przez samego Dobrego Boga to głupota lub zła wola. Wykorzystywanie niedoskonałości prawnych Konstytucji do walki z demokratycznie wybraną władzą stanowi wielkie zagrożenie dla prawa i prawników. Bardziej kolokwialnie. Gdyby zaczęto powszechnie wykorzystywać mikroskopy jako maczugi bojowe skutkowałoby to działaniami obronnymi zmieniającymi właściwości mikroskopu i dopuszczalne przepisy ich użytkowania nie w kierunku poprawienia ich zdolności powiększających, rozdzielczości i takie tam, lecz zmniejszenia ich wartości bojowej. Znaczy się, żeby były lekkie i miękkie i bardzo trwale mocowane do podłoża. Elektorat nie jest tak głupi jak sądzi obóz zdrady i złodziejstwa. Zaangażowanie niektórych sędziów w walkę polityczną z PISem po stronie obozu zdrady i złodziejstwa jest jednoznacznie oceniane jako patologia systemu prawnego. Konsekwencje poniosą wszyscy sędziowie, a być może również cały przyszły system prawny. Dlatego będę się upierał, że nawet gdy sędziowie to nadzwyczajna kasta to jest to nadzwyczaj głupia i szkodliwa kasta.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 20:20, 11 Sie 2018    Temat postu:

Seeni napisał:
Pani Eulalia nie ma upoważnienia konstytucyjnego do takich działań . Dlatego. Angel Pani Eulalia nie może zatem stosować konstytucji ani pośrednio ani bezpośrednio. Powinna natomiast stosować się do jej zapisów, podobnie jak ja (jako ja), każdy Sąd, Ty, Prezydent, ustawodawca i naród w całości.
Sąd ma upoważnienie konstytucyjne do bezpośredniego stosowania konstytucji. Przeczytałeś ten art. 8 ust 2konstytucji, czy tak tylko z przyzwyczajenia kontestujesz?
Zasadniczo nie moja wina, że tak sobie zażyczył suweren. Not talking
Zresztą logicznie rzecz biorąc jakże miałabym stać na straży konstytucji(do czego zobowiązuje mnie urząd) nie mogąc jej przepisów stosować bezpośrednio.
Masakra jakaś.
Żegnam się czule chociaż chwilowo, gdyż właśnie skończyłam rozpracowywać imigrantów w jogurcie i jadę sobie popływać w morzu po burzy.
Dyskusje w zakresie stosowania prawa, jego stanowienia i stosowania się do jego norm są ohydnie wyczerpujące z rozmówcami, którzy nie rozróżniają tych pojęć (czyli niestety ze znakomitą większością ludzkości). Czuje się jak jedyny dorosły w przedszkolu w dodatku mówiący obcym językiem i z wielkim porem wystającym z tyłka.


Zacytowałem artykuł Konstytucji, na który się powołujesz i z całą pewnością nie ma tam szczególnej delegacji dla jakichkolwiek sędziów, a tym bardziej p. Eulalii do unieważniania, zawieszania Ustaw. Natomiast są tam (w Konstytucji) wyraźne delegacje, o których wspominam. Więc nie pusz się z jakimi to prawnymi ignorantami musisz się użerać, bo Twój autorytet prawny w tej dyskusji jest żaden. Jeszcze trochę i utwierdzę się w przekonaniu, że jak formalina słowa prawdy na swój temat nigdy nie mówiłaś i nie mówisz. Wizja Ciebie jako dwudziestoletniego, pryszczatego, bezdzietnego protokulanta z Kozienic jest ohydna, a nie wiadomo, czy nie jest prawdziwa. Najgorsze będą te buty.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 20:52, 11 Sie 2018    Temat postu:

No zasadniczo nie. Buty to pikuś. Najbardziej zapamiętałem opowieść o świątecznej wizycie na statku u narzeczonego, gdy z kolezanką, siostrą? straszyłyście jako roznegliżowane strzygi nieszczęsnego bosmana. Zachwyciła mnie ta historia i ciężko będzie mi pogodzić się z tym, że to wszystko pic na wodę, fotomontaż. Brick wall
Powrót do góry
Sławomir
jedna z kostek śródręcza


Dołączył: 16 Lis 2014
Posty: 687
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:35, 12 Sie 2018    Temat postu:

co za pierdolenie o szopenie - kto ustanawia prawo, parlament? prezydent? premier? ciemny lud (suweren)? ten system jest skurwiony od samych korzeni, system prawny jest ograniczany przez konstytucję (to taka książeczka) oraz ustawy (przepychane kolanem przez PiS) - co oznacza, że zdeterminowana siła (PiS?) jest w stanie przeforsować dowolne prawo? to chuj z takim systemem prawa, drodzy ojcowie Rzeczypospolitej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 1:59, 12 Sie 2018    Temat postu:

To co proponujesz niegrzeczny chłoptasiu?
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 3 z 6

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin