Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Politka
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pon 20:50, 02 Lip 2018    Temat postu: Politka

Zastanawiałem się, czy tak jest w istocie jak ktoś tu napisał, że gardzę prawakami? Nie zastanawiałem się nad tym wcześniej, ale chyba tak. Poglądy Korwina Mikke wydają mi się nieaktualne i zacofane. W ogóle prawicowe poglądy to jakiś relikt dziewiętnastowieczny. Przypominają poglądy konfederata w USA z roku 1860. W czasie, gdy dobrze wyedukowana północ dostrzegła, że niewolnictwo jest niehumanitarne, a ludzie są równi sobie, zapyziałe i farmerskie stany pozostały przy starej koncepcji niewolnictwa. Również wartościowa była w tamtych stanach hierarchiczność. Na końcu tej hierarchii stał niewolnik. Na początku prawicowiec, opierający swoje życie na "tradycyjnych wartościach". Oczywiście był to mężczyzna, bo kobiety miały im usługiwać. Służyły do rodzenia dzieci, opiekowania się nimi i "ładnego wyglądania" na rautach. Nie będę się tu dalej rozpisywał, bo podobieństw do współczesnego prawaka jest wiele. Ogólnie niewiele się te poglądy zmieniły. Prawak uważa np. uchodźców za ludzi gorszej kategorii, których nie należy wpuszczać do "naszego świata". Wypisz wymaluj podejście konfederatów do murzynów.

Jak pisałem , takie poglądy wydają mi się zacofane i po prostu głupie. Nie gardzę jednak Korwinem Mikke z powodu jego poglądów. Uważam, że jest nieżyciowy, niepasujący do współczesnego świata i nie znajdzie wielu zwolenników. Jego zacofane idee przepadną gdzieś na obrzeżach historii.

Gorzej jest z PiS. To nie jest partia prawicowa, a jedynie wykorzystująca prawicowe hasła do osiągnięcia władzy. Deklaratywnie - prawica, ale realnie mieszanina nacjonalizmu z socjalizmem, czyli inaczej partia narodowo-socjalistyczna. Taki twór już był i nie skończyło się to dla świata dobrze. Wiemy, że Hitler oszukał naród niemiecki i obiecując poprawę warunków socjalnych jednocześnie zaoferował im wojnę. Wszystkie elementy współczesnej polityki prawicowej można znaleźć w historii. Hierarchia, podział na "lepszych i gorszych" ludzi, tradycyjne wartości. Prowadziłem już z prawakami podobne dyskusje, ale wyszkoleni przez swoje media potrafią omijać podobieństwa w partii nazistowskiej i PiS, kończąc lakonicznie "jeśli jest wątek Hitlera to nie mamy o czym rozmawiać". Bzdura. Bo jeśli idzie się wzdłuż historii prawicy nie sposób ominąć prawicę socjalistyczną, którą było NSDAP.

Nie wiem, czy PiS przerodzi się w najstraszniejszą mątwę naszych czasów. Znając historię widzę, że idzie w tym kierunku. Wiem też, że to ja jestem tym "gorszym sortem", który się eliminuje w podległych instytucjach. Na razie zastrasza się sądy i wiem jak one będą orzekać w sprawach politycznych za kilka lat. Spotykam też "narodowców", młodych chłopców, którzy mają sieczkę w głowie, ale są odpowiednio nakierowani. Im wystarczy powiedzieć "dzisiaj w nocy wyżynamy lewaków". Zrobią to bez mrugnięcia okiem. Straszne to do czego doszliśmy. Co by nie mówić o rządach centro-lewicy to nigdy po 89 roku prawicowcy nie musieli się liczyć z fizycznym atakiem na ich poglądy. I tu zapewne włączy się prawicowa papka, tłumacząca agresję, że przecież za Bronka też była "akcja widelec". Ileż można wycierać swojego brudu tą akcją?

Gardzę ludźmi, którzy są tak głupi, że nie rozumieją podstawowych przesłanek historycznych. Którym nie zapala się czerwona lampka, gdy podobieństwa do niebezpiecznych sytuacji historycznych są tak duże. Którzy kupują socjalistyczną propagandę jak ciepłe bułeczki nie widząc, że kasa nie bierze się znikąd. Krótko mówiąc gardzę tymi, którzy nie mają swoich poglądów, a powtarzają jedynie te, które usłyszą w prawicowych mediach.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 10:14, 03 Lip 2018    Temat postu:

Strasznie to jakieś naiwne co piszesz.
Prawacy z lewicowymi poglądami?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 12:44, 03 Lip 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Strasznie to jakieś naiwne co piszesz.
Prawacy z lewicowymi poglądami?

Podział na prawice i lewice jest trochę sztuczny w dzisiejszych realiach, dlatego to się miesza. PO nie jest partią lewicową, a jednak zwolennicy tej partii są nazywani lewakami. PiS nie jest czystą prawicą, bo głosi część haseł lewicowych. Może bardziej adekwatne byłoby używanie określeń partia liberalna i nieliberalna?
Powrót do góry
Przeproście i Spierda
Gość





PostWysłany: Wto 14:59, 03 Lip 2018    Temat postu:

Ja również czuję pewnego rodzaju obrzydzenie wobec ludzi o prawicowych poglądach w przedziale 6-10 czyli od skrajnych do ekstremistów. Tzn. czasami życie zmusza mnie do podania ręki takiemu i pojawia się taki "prąd" jakby karaluch przebiegł po ręce. Oczywiście jestem profesjonalistą i nie ujawniam żadnych negatywnych emocji. Ogólnie nie ma zasadniczej różnicy między islamskim dzikusami a innymi religiantami którzy zaciekle walczą w tym roku o wprowadzenie ustawy antyaborcyjnej i to w 100% zgodnej z szariatem islamskim i salwadorskim katolicyzmem. Można tylko dokonać eksperymentu myślowego - powiedzmy naszym turbokatolom że prawo stanowione ich nie obowiązuje i że za krucjatę pójdą do nieba i... patrzmy jak świat płonie. Na marginesie - jest taki serial na HBO "Opowieść podręcznej" - to fikcja na temat przejęcia władzy przez skrajnych religiantów (religia jest fikcyjna ale każdy powyżej ameby wie "do kogo piją"). Ja to oglądam z zapartym tchem bo ta fikcja literacka dzieje się stopniowo w naszym kraju (w roli Kai Godek świetna Ann Dowd). Aborcja to tylko przykład - pozostałe palące kwestie jak homoseksualizm, masturbacja, antykoncepcja, rola kobiety są również wspólne i dla islamu, i dla katolików i dla żydów. Specyficzne pojmowanie pedofilii również jest wspólne (trzymając się naszego podwórka to rządowy rejestr pedofilów nie obejmuje księży).
Czego nie lubię jeszcze to mentalność pszczoły u prawicowców. Prawicowiec nie jest jednostką, on jest elementem roju, walczy dla roju, poświęca się dla roju i dba o bezpieczeństwo roju. Poglądy prawicowca są dane raz na zawsze dlatego Kurski tak zmienił TVP - jemu potrzebna jest skuteczność 3-5%, musi wdrukować poglądy i pozyskać kolejne pszczoły które do upadłego będą walczyły o rój a pozostałe 95% może się śmiać i robić memy, oni i tak nie są targetem.
Także podsumowując jakaś tam forma odrazy czy pogardy wobec prawicowca jest zupełnie naturalna dla ludzi obdarzonych jakąkolwiek empatią i inteligencją. Nie ma tu powodu do zakłopotania bo są to normalne emocje.
A co do Polski - jest stracona. Nie podniesie się już. Religianci po przekroczeniu masy krytycznej są nie do zatrzymania i tak to się skończyło w Iranie, Afganistanie, Salwadorze, Wenezueli, Meksyku a teraz przegrała Polska.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:11, 03 Lip 2018    Temat postu:

Zobaczywszy ten topik, miałam jeszcze nadzieję na literówkę. Że o jakiejś "politce" będziemy tu rozmawiać, boże broń, o polityce. Bo ja o polityce już nie zamierzam. Ogólnie, zgadzam się w znaczniej mierze z autorem i przedmówcą, ale czas na zdumienie już minął, a komentarze, właściwie, są zbędne. Przekonywanie kogokolwiek do czegokolwiek nie ma sensu, chyba że ktoś chce przekonać do czegoś sam siebie. Na przykład, że nie będzie tak źle, jak jest i jak na to wygląda.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6650
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:31, 03 Lip 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Strasznie to jakieś naiwne co piszesz.
Prawacy z lewicowymi poglądami?

Podział na prawice i lewice jest trochę sztuczny w dzisiejszych realiach, dlatego to się miesza. PO nie jest partią lewicową, a jednak zwolennicy tej partii są nazywani lewakami. PiS nie jest czystą prawicą, bo głosi część haseł lewicowych. Może bardziej adekwatne byłoby używanie określeń partia liberalna i nieliberalna?


jak ktos mysli tak przestarzalymi kategoriami typu prawica i lewica, to raczej nie bedzie umial niezdupnych argumentow uzyc...

juz od samego poczatku, czyli od rewolucji francuskie te nazwy byly nieadekwatne do rzeczywistosci

a co dopiero teraz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 9:36, 04 Lip 2018    Temat postu:

Ale się te nazwy powszechnie nadal stosuje i dlatego zostały na potrzeby tego tematu użyte.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 10:00, 04 Lip 2018    Temat postu:

Lewactwo to nie tylko poglądy polityczne, to pewien styl życia i charakterystyczne myślenie głównie o swojej nowoczesności, otwartości, umiłowaniu wolności. Ponad normami.
Jeśli mielibyśmy w kontraście mówić o prawakach, to jacy mieliby być?
Konserwatywni, trzymający się ściśle określonych norm i zasad, wspólnotowi ( naród, kościół, partia) i tym ograniczeni.
Czy to ich upośledza, jak sądzą lewacy?
Nie, to daje im niespodziewaną siłę.

Problem chyba tkwi w podobieństwie nazw:
lewactwo - lewica
prawactwo - prawica.
Stąd niektórzy utożsamiają te pojęcia.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 0:15, 05 Lip 2018    Temat postu:

Dzisiejsza "prawica" w swoim socjalnym rozpasaniu jest bardziej "lewicowa", niż kiedykolwiek, po 1989 roku, była lewica.

Anonymous napisał:
Lewactwo to nie tylko poglądy polityczne, to pewien styl życia i charakterystyczne myślenie głównie o swojej nowoczesności, otwartości, umiłowaniu wolności. Ponad normami.
Jeśli mielibyśmy w kontraście mówić o prawakach, to jacy mieliby być?
Konserwatywni, trzymający się ściśle określonych norm i zasad, wspólnotowi ( naród, kościół, partia) i tym ograniczeni.
Czy to ich upośledza, jak sądzą lewacy?
Nie, to daje im niespodziewaną siłę.

Problem chyba tkwi w podobieństwie nazw:
lewactwo - lewica
prawactwo - prawica.
Stąd niektórzy utożsamiają te pojęcia.

Zgadzam się.
Doskonałym przykładem takiego rozumowania jest emocjonalny atak Jupitera na "lewaków", przepuszczony w niewinnym dość, zdawałoby się, temacie niejedzenia ssaczego mięsa.

Anonymous napisał:
Wszystko się zgadza oprócz tego, że żrecie mięcho, jeździcie wypasionymi furami i myślicie tylko o tym, że jesteście wspaniali, a normalni ludzie to bydło. Prospołeczność i humanitaryzm objawiły się dziesiątkami milionów mordów "niedostosowanych społecznie" ludzi. Gdy akurat jesteście za słabi, żeby mordować przeciwników waszego wariactwa to choć mordujecie nienarodzone dzieci, walczycie jak lwy o szczęście morderców i innych potworów, a jak nie potworów to choćby zboczeńców, zwalczacie religię własnego kręgu kulturowego, aby ubogacić nas zapraszając miliony gości o religii nam wrogiej i o wiele mniej tolerancyjnej. Rodzina, naród, Kościół, własne państwo to nienormalność. Jesteście debeściaki, elita wszystkich elit.


Powyższe zarzuty dotyczą całokształtu światopoglądu, z jakim kojarzone są osoby o liberalnych poglądach.
Rzecz w tym, że to, z czego czyni się zarzut "lewakom" jest dla "lewaków" powodem dla dumy i, odwrotnie, to, co krytykuje się u zatwardziałych konserwatystów, jest w mniemaniu tych ostatnich szczególnie wartościowe, cenne i warte pielęgnowania.
Zwykle też ignoruje się fakt, że linia podziału nigdy nie jest czysta, np. w "czarnych protestach" biorą udział także praktykujące katoliczki, a postępowi liberałowie potrafią bardzo stanowczo obstawać za karą śmierci.
"Sztywne" wartości, których kurczowo trzymają się stereotypowi "prawacy", rzeczywiście, dają większe poczucie jedności i silniejsze oparcie. Są opoką. Są niezmienne. W takim kontekście, liberalny relatywizm, ze swoją płynną, zmienną postacią, takiej siły nie daje i naraża się na zarzut hipokryzji (co wynika, jak sądzę, z niezrozumienia jego istoty). Daje, natomiast, o wiele większe możliwości, otwiera, a nie zamyka, rozszerza, a nie osacza. Oswobadza, choć jest w nim więcej miejsca na potknięcia, ale też i daje prawo do popełniania błędów, podczas gdy "prawactwo" błędy ruguje. Trudno mówić o upośledzeniu tej czy owej strony, bo każda wybiera to, w czym się lepiej odnajduje, więc dla mnie, ogólnie, pozbawione sensu jest wylewanie łez nad kondycją życiową osób o określonym światopoglądzie, skoro te osoby dobrze się z nim czują, a ich "upośledzenie" stanowi dyskomfort wyłącznie dla obserwatorów.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6650
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:31, 05 Lip 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
...

Problem chyba tkwi w podobieństwie nazw:
lewactwo - lewica
prawactwo - prawica.
Stąd niektórzy utożsamiają te pojęcia.


czyli na tym topiku rozmawiamy o teorii polityki, a nie o samej polityce

wiec moze zapytam: czy to podobienstwo jest przypadkowe?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Czw 9:43, 05 Lip 2018    Temat postu:

Ale to wszystko nie są poglądy (lewicowe/prawicowe) tylko zwykłe emocje. Polityka tym się żywi i ludzie, którzy w nią wierzą, też tego od niej oczekują. Emocji. Dopamin. Uczucia zadowolenia, że inni są gorsi - bo głupsi, bardziej tępi, zacofani, przestarzali albo zadufani w sobie, otumanieni przez media, przywódców itd. A contrario - myśmy są lepsi, mądrzejsi, bardziej empatyczni - i już mózg zalany odpowiednią endochemią daje nam to czego chcemy. A im bardziej się w to bawimy tym większych dawek potrzebujemy. Tym bardziej musimy traktować tę "drugą stronę" gorzej.
Stara piosenka (nie mogę już nigdzie znaleźć nagrania) mówiła: "Bo komuniści uczą nas zawiści a system liberalny uczy nas pogardy". I to są właśnie te emocje, których oczekujemy. Gardzimy jakimiś prawakami, nienawidzimy jakichś lewaków. Z tego nie ma wyjścia, nie ma na to odtrutki.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 10:01, 05 Lip 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Trudno mówić o upośledzeniu tej czy owej strony, bo każda wybiera to, w czym się lepiej odnajduje, więc dla mnie, ogólnie, pozbawione sensu jest wylewanie łez nad kondycją życiową osób o określonym światopoglądzie, skoro te osoby dobrze się z nim czują, a ich "upośledzenie" stanowi dyskomfort wyłącznie dla obserwatorów.

Niby tak, ale prawacki sposób myślenia wchodzi w moje życie buciorami. To nie jest tak, że oni sobie, a my sobie. Liberalne podejście do życia nie zabrania nikomu zakładać sobie okowów prawicowych zachowań w drugą stronę to niestety nie działa. Dla przykładu, chociaż nie chcę uczestniczyć w mszach to czasami muszę, bo msze stały się częścią uroczystości państwowych. Idę manifestować swoje poglądy, a łysi panowie z prawicowej organizacji postanawiają mnie pobić i prokuratura uznaje to za bójkę wzajemną. Takich przykładów mogę podać więcej. Liberalizm tolerował prawaków, ale prawactwo nie toleruje liberalizmu i w tym jest cały problem z mojego punktu widzenia. Prawicowy system wartości jest o jakieś 100 może 150 lat wstecz w stosunku do myśli liberalnej. To, że oni się dobrze czują ze swoimi poglądami nie zmienia faktu, że to poglądy zacofane. Notabene każdy się dobrze czuje ze swoim światopoglądem, feudał również, więc to nie jest jakiś argument za symetrycznym podejściem do obu poglądów. Są myśli nowoczesne, współczesne, a są zacofane, kołtuńskie. Nie można ich traktować tak samo, co wydaje mi się próbujesz robić. To tak jakby powiedzieć "no tak, mamy grupkę kanibali, ale oni się dobrze czują w swojej grupie, więc nic nam do ich poglądów." Anxious
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 10:16, 05 Lip 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Ale to wszystko nie są poglądy (lewicowe/prawicowe) tylko zwykłe emocje. Polityka tym się żywi i ludzie, którzy w nią wierzą, też tego od niej oczekują. Emocji. Dopamin. Uczucia zadowolenia, że inni są gorsi - bo głupsi, bardziej tępi, zacofani, przestarzali albo zadufani w sobie, otumanieni przez media, przywódców itd. A contrario - myśmy są lepsi, mądrzejsi, bardziej empatyczni - i już mózg zalany odpowiednią endochemią daje nam to czego chcemy. A im bardziej się w to bawimy tym większych dawek potrzebujemy. Tym bardziej musimy traktować tę "drugą stronę" gorzej.
Stara piosenka (nie mogę już nigdzie znaleźć nagrania) mówiła: "Bo komuniści uczą nas zawiści a system liberalny uczy nas pogardy". I to są właśnie te emocje, których oczekujemy. Gardzimy jakimiś prawakami, nienawidzimy jakichś lewaków. Z tego nie ma wyjścia, nie ma na to odtrutki.

Nie zgadzam się. Liberalne poglądy nie narzucają nikomu zasad. Na tym polega idea liberalizmu. Nie pamiętam z czasów rządu PO/PSL żeby ktokolwiek z moich znajomych zionął nienawiścią do innych opcji. PiS tę nienawiść nakręciło. Prawica kwitnie na nienawiści, lewica jej nie potrzebuje. Każdy kto myśli inaczej niż prawak jest dla nich "wrogiem ojczyzny". Cytat nieprzypadkowy. Gdzie w myśli liberalnej są "wrogowie" ?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 10:26, 05 Lip 2018    Temat postu:

Nie nienawiść. Pogarda. To inne uczucie, choć i tak chodzi o emocje i poczucie wyższości nad "drugą stroną". Nie o narzucanie czegokolwiek komukolwiek. Pogarda. Możesz się nie zgadzać ze mną. Wrogowie są. Właśnie poprzez zakładanie, że "oni nienawidzą". Więc są gorsi od tych którzy "nie nienawidzą".
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 10:39, 05 Lip 2018    Temat postu:

Nie miałem w sobie tej "pogardy" o której piszesz przez wiele lat. Została we mnie wyhodowana. Jaki mam mieć stosunek do ludzi, którzy nazywają mnie "gorszym sortem", "wrogiem ojczyzny"?
Może taki przykład z dzisiaj:

"Jak słyszę, że taka szlampa jak I prezes SN...". Cezary Gmyz o profesor Gersdorf.

Nie widzisz kto to nakręca?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 10:45, 05 Lip 2018    Temat postu:

A jakie to ma znaczenie, skoro to odczuwasz? Żeby nie było - to nie jest zarzut z mojej strony, nad emocjami ciężko panować, bo mózg się od tego uzależnia. I ja też podlegam temu zjawisku, niestety.
Np. teraz wydaje mi się, że wyłożyłem Ci moje poglądy na ten temat jasno, klarownie i czytelnie a Ty się temu opierasz. No kurczę, myślę sobie, czy on naprawdę tego nie rozumie? Czyli sam siebie stawiam w pozycji mędrca irytującego się na cudzą tępotę. Czyli ulegam takim samym emocjom i nie umiem się przed tym bronić.
Być może jedynym sposobem jest nie dać się nakręcać. Minimalizować dawki emocji. Jacyś stoicy czy inni buddyjscy mnisi mogliby tu coś mądrzejszego powiedzieć.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 10:58, 05 Lip 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
A jakie to ma znaczenie, skoro to odczuwasz?

Ma znaczenie. Jedna strona używa emocji do walki z drugą i uważasz, że nie ma znaczenia kto to robi? To nie jest przypadkowe działanie, to specjalnie nakręcona sprężyna, którą w odpowiednim momencie wystarczy zwolnić. Tak powstawał nazim, a Ty mówisz, że bez znaczenia jest kto zaczął?
Ludzie w Polsce w większości uważają, że "prawa" i "lewa" strona sceny politycznej jest siebie warta, że to takie samo zło, tylko z innego punktu widzenia. Masz takie samo podejście.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 11:13, 05 Lip 2018    Temat postu:

Nie wiem co ludzie uważają w większości. Faktycznie wydaje mi się (podkreślam, że wydaje), że "obie strony" mają to czego chcą - czyli emocje, które są im potrzebne. No i mają siebie nawzajem. To, wbrew pozorom, ważne dla ludzkiej kondycji.
A może taki eksperyment myślowy? Spróbuj sobie wyobrazić, że nie jesteś "liberałem". I że nie obchodzą Cię "prawacy". Kim wtedy byś był? Co byś myślał o sobie i o "obu stronach"?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 12:05, 05 Lip 2018    Temat postu:

Chyba bym się nie interesował polityką i prawdopodobnie uważałbym, że "nic złego się nie stanie" ktokolwiek by wygrał wybory. Na panów przechadzających się w czarnych koszulach z napisem "Klękam tylko przed Bogiem" pewnie bym nie zwracał uwagi.

Generalnie to jest wielki sukces propagandy PiS. Ludzie uwierzyli w symetryczność obu partii. Nie pamiętają, że Nowak wyleciał z rządu za zegarek, a Szydło dawała kilkutysięczne nagrody i nic się nie działo. Nadal mówią "wszyscy tak samo kradną" i wspominają ośmiorniczki za kilka setek, a nie zauważają milionów wydanych z ich pieniędzy na kampanię propagandową. Brick wall
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6650
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:23, 05 Lip 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Nie wiem co ludzie uważają w większości. Faktycznie wydaje mi się (podkreślam, że wydaje), że "obie strony" mają to czego chcą - czyli emocje, które są im potrzebne. No i mają siebie nawzajem. To, wbrew pozorom, ważne dla ludzkiej kondycji.
A może taki eksperyment myślowy? Spróbuj sobie wyobrazić, że nie jesteś "liberałem". I że nie obchodzą Cię "prawacy". Kim wtedy byś był? Co byś myślał o sobie i o "obu stronach"?


to bardzo latwo sobie wyobrazic, co ludzie uwazaja w wiekszosci


wystarczy spojrzec na wyniki wyborow:

3wnioski

1. ludzie w ponad 50% wiekszosci nie uwazaja NI________C, bo nie poszli na wybory
2. wyborcy partii rzadzacej, czli pis - daja sie nabierac na populistyczne hasla i przekupstwa (500+)
3. wyborcy opozycji, czyli po&consortes daja sie nabierac na populistyczne hasla i przekupstwa (etatyzm urzedniczy)

podsumowanie: w PL jest system monopartyjny, a nie tak jak w usa dwupartyjny

jest jedna partia z DWIEMA MORDAMI*, jakby ktos byl niekumaty - a pisalem o tym juz w 2010 na spacku, a w 2012 na tym forum

dziwie sie, ze osoby starsze, o lepszym rozeznaniu politycznym juz dawno na to NIE wpadly

*czyli pradawna zabawa w dobrego i zlego policjanta


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin