Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Polska, antysemicki skansen
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Migotka
optymistka uporczywa


Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 5739
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 270 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ze śniętego miasta
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 11:19, 12 Kwi 2018    Temat postu:

rosegreta napisał:
Na owce też nie wyglądam.


tak a'propos owcy...zajrzyj na PW proszę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cayenne
Gość





PostWysłany: Czw 11:56, 12 Kwi 2018    Temat postu:

Henry Morgan napisał:

moze wlasnie dlatego anima wdeptala go w ziemie, jak robaka ...


Anima zrobiła tutaj wjazd z drzwiami i futryną. Kto by pomyślał 050
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 16:03, 12 Kwi 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Formal jednak pisze anonimowo, czy nie pisze? Czy też teraz pisze wyłącznie anonimowo, ale konsekwentnie przecież nie anonimowo zachowując styl, żeby było widać, że jednak to Formal? Jak te żelazne zasady udaje się jemu nagiąć? Think


Pisze, ale się wypiera.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 19:52, 12 Kwi 2018    Temat postu:

cayenne napisał:

Anima zrobiła tutaj wjazd z drzwiami i futryną. Kto by pomyślał 050

Prawda? Think

Czasami myślę, że jesteśmy zbyt kategoryczni w swoich opiniach i ocenach, bo mamy ten luksus, że możemy sobie tutaj na to pozwolić. Gdybyśmy byli równie kategoryczni w "realu", to byśmy się pozabijali. Dlatego tam ostrożniej ważymy słowa, nie toczymy słownych bojów do krwi ostatniej, nielubiane osoby omijamy (to, akurat, luksus funkcjonowania w "realu"), bo tak wszystkim jest wygodniej i bezpieczniej. Trudno też, zresztą, prowadzić ożywione spory o pogodzie czy sposobach żywienia, a jeśli chodzi o kwestie o większym ciężarze gatunkowym, to zwykle najbliższe środowisko nie różni się diametralnie w swoich poglądach, bo otaczamy się ludźmi podobnymi do siebie. Skoro w "realu" jest "akuratniej", to działa to na wszystkich, studzi zapędy. Pieniacz i złośliwiec będzie musiał zejść o ton czy dwa niżej, bo zablokuje go efekt wzajemności, a nieostrożność zaowocuje byciem pariasem. Jak często w "realu" mówi się do kogoś: tchórzu, cymbale, idioto, zarzuca, że ktoś jest chory (umysłowo) lub nad wyraz ohydny? Nawet jeśli się tak sądzi, ta druga strona nie dość prowokuje do podobnych wynurzeń. Skoro nie prowokuje, bo rozumie te zasady, nie ma potrzeby bycia kategorycznym. Nie prowokujemy się wzajemnie, żeby się wygodniej żyło. W tym kontekście Internet jest jak łyk świeżego powietrza (a może zgniłego?), można trochę poluzować krawat, odsocjalizować się, można sobie pozwolić na nieostrożność i w ogóle za to nie płacić. Brzmi... nieelegancko? Kto z tego, w różnym stopniu, nie korzystał?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 21:50, 12 Kwi 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Czasami myślę, że jesteśmy zbyt kategoryczni w swoich opiniach i ocenach, bo mamy ten luksus, że możemy sobie tutaj na to pozwolić. Gdybyśmy byli równie kategoryczni w "realu", to byśmy się pozabijali.


Jednakowoż tu jesteśmy też bardziej kategorycznie odbierani niż w realu. Nie złagodzisz tekstu ciepłym spojrzeniem i gestem a emotki są jednak zawsze trochę infantylne, co u dorosłych ludzi daje wrażenie ironii.
Dla mnie zaskakujące jest jak tutaj widzą mnie inni (czemu niejednokrotnie dawali wyraz ). Dodam, że radykalnie inaczej niż w realu.
Z drugiej strony moje opinie o innych są przecież jak najbardziej obiektywne i wyważone. Angel ( przewrócenie oczami i wywalony język)
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 8:09, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Gdybyśmy byli równie kategoryczni w "realu", to byśmy się pozabijali. Dlatego tam ostrożniej ważymy słowa, nie toczymy słownych bojów do krwi ostatniej, nielubiane osoby omijamy (to, akurat, luksus funkcjonowania w "realu"), bo tak wszystkim jest wygodniej i bezpieczniej.

To też się zmienia. Zobacz co się dzieje na drogach. Wymuszanie pierwszeństwa, spychanie na pobocze, nie ustępowanie itd. A co się dzieje w tzw. debacie publicznej? Język polityków stał się knajacki i już nawet media powoli przechodzą nad tym do porządku dziennego. Chamiejemy.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 12:51, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
To też się zmienia. Zobacz co się dzieje na drogach. Wymuszanie pierwszeństwa, spychanie na pobocze, nie ustępowanie itd. A co się dzieje w tzw. debacie publicznej? Język polityków stał się knajacki i już nawet media powoli przechodzą nad tym do porządku dziennego. Chamiejemy.

No zasadniczo nie można schamieć, bo chamstwo to po prostu zachowanie naturalne. Z definicji - brak kultury, "róbta co chceta". Kultura osobista, grzeczność są ohydnie męczące. Żeby się ohydnie męczyć trzeba być przeświadczonym, że warto, albo ktoś, coś nas do tego zmusza. Grzeczność, kultura osobista jako normy społeczne wymagają wielopokoleniowego boju na kly i pazury. U nas niestety jest odwrotnie. Inteligencję nam wymordowano w znacznej części, a ci co przetrwali byli passe. Ohydne burżujskie, czy klerykalne obyczaje należało tępić zastępując je zdrowym, szczerym, proletariacko-uczciwym, spontanicznym zachowaniem. I wystarczyły dwa pokolenia by poprawność słów i uczynków stała się synonimem frajerstwa, zacofania, czy nawet głupoty. Śmietankę towarzyską zastąpili celebryci. Warto zauważyć, że grzeczność stała się nawet bronią niektórych trolli, tak nas podświadomie drażni. Najgorsze jest to, że grzeczność nie powinna być (rzecz do dyskusji) wartością samą w sobie. Ale określenie granic za którymi powinno się grzeczność porzucić jest trudne, będąc jednocześnie wdzięcznym polem błędów i nadużyć. Obecnie grzeczność jest ciemnogrodzka i pisowska i tylko ich obowiązuje. Sądziłem, że kapitalnym przejawem dobrej zmiany może być kult Inki wśród młodzieży. "Powiedzcie babci, że zachowałam się dobrze" ma ogromny potencjał. Jednak chamstwo stało się elementem politycznej wojny polsko-polskiej co niestety świetnie mu rokuje. Think
Powrót do góry
corsaire
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6431
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:58, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
... Chamiejemy.


wg mnie to normalny process

jest czescia barbaryzacji


oczywiscie moze byc podsycany, jak rowniez wygaszany...

na poczatek niech kazdy spojrzy na siebie - czy schamial / -a w ciagu ostatnich trzech dni ???

a moze odwrotnie? Not talking [/i]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pią 13:34, 13 Kwi 2018    Temat postu:

A wons, jak to wons. Chce być ohydnie cwany. To taki przebiegły manipulator jest. Think Mamy się zastanawiać, czy ohydnie schamieliśmy w ciągu ostatnich trzech dni. Co za finezja. Brick wall
Powrót do góry
rosegreta
antykorozyjny berecik


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 1013
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 118 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:42, 13 Kwi 2018    Temat postu:

No bo jak reagowac na chamstwo ?
No jak. Taki cham zrówna nas do swojego poziomu. Mozna ignorować ale czy to sposób na chamstwo...
Chamstwo jest poza tym wygodne. Kto pierwszy zajmie miejsce na parkingu, miejsce w autobusie, kto załatwi sprawę w urzędzie szybciej itp itd.
Ponadto chamom się przyklaskuje, bo zawsze się znajdzie grupka, która będzie podziwiać za przebojowość i odwagę. Takich się nie przeoczy. Zaś osoby grzeczne uchodzą za frajerów, którym da sie wejść na głowę.
To z obserwacji. Zawsze byłam grzeczna w stosunku do współpracowników i mnie lekceważono. Kiedyś raz sie odezwałam ze spokojem (o dziwo, choć ciśnienie mi podniosła) do przełożonej : jeśli uważasz, że można więcej, proszę bardzo, pokaż mi. Zebrały się nade mną chmury gradowe, zostałam zrównana z błotem i wyzwana od "gówniar" (dosłownie). Na tyradę kierowniczki zareagowała koleżanka (starszy pracownik przed emeryturą) : "a pani to jakiego języka uzywa, jak pani może tak mówić do osoby dorosłej, po studiach (...).
Pamiętam to akcję do dziś, choć to były początki mojej pracy.
Ale nie o tą akcję chodzi, a o to, że koleżanki przebierały marchewkę wolniej ode mnie, ale miały jak to sie mówi "niewyparzone buzie". I im przełożona bała sie zwrócic uwagę, bo ... no ba...
Gdzieś przeczytałam, żeby sie nie łudzić, że głupota wymrze śmiercią naturalną, bo zawsze znajdzie kolejnych wyznawców.
Tak i z chamstwem, ono jest po prostu wygodne, poza tym tolerowane.
A osoby "grzeczne" nie naprawią tego, bo wszak takiej osobie nie wypada wchodzić z chamem w relacje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cayenne
Gość





PostWysłany: Pią 14:49, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

To też się zmienia. Zobacz co się dzieje na drogach. Wymuszanie pierwszeństwa, spychanie na pobocze, nie ustępowanie itd. A co się dzieje w tzw. debacie publicznej? Język polityków stał się knajacki i już nawet media powoli przechodzą nad tym do porządku dziennego. Chamiejemy.


Oba przykłady trochę nietrafione. Zachowanie drogowe dorobiło się już własnej nazwy "road rage" i pewnie niejedna praca na ten temat powstała - no tak już jest że upał + zamknięty samochód + korek + reklamy chorej waginy = "road rage". Polityków pomijam całkowicie bo to na pewno nie jest żadna reprezentacja społeczności.
Ogólnie rzadko spotykam chamów mimo tych korków, kolejek w sklepach i całej masy generatorów stresu w nowoczesnym społeczeństwie. Raczej ludzie mówią sobie dzień dobry. W sumie nie jest źle moim zdaniem.
Powrót do góry
cayenne
Gość





PostWysłany: Pią 15:02, 13 Kwi 2018    Temat postu:

rosegreta napisał:

Ponadto chamom się przyklaskuje, bo zawsze się znajdzie grupka, która będzie podziwiać za przebojowość i odwagę. Takich się nie przeoczy. Zaś osoby grzeczne uchodzą za frajerów, którym da sie wejść na głowę.
To z obserwacji.


Ja żeby sobie przypomnieć chama jak wygląda to dosłownie musiałem sięgnąć pamięcią aż 3 lata wstecz. No faktycznie był facet co się wepchnął do kolejki w tesco, w przerwę się wepchnął i udowadniał że tam nikt nie stał. Darł pysk konkretnie i niestety, faktycznie, wygrał ale na pewno nikt nie podziwiał. Osobiście uważam że wtedy kasjerka powinna wezwać ochronę i odmówić obsługi - no bo na kim spoczywa obowiązek utrzymywania porządku w lokalu czy handlowym czy dowolnym innym... No ale to pojedyncze zdarzenia. Nie widzę reguły jakoby chamstwo było uprzywilejowane (w urzędach, sklepach, czy na drogach)
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 16:21, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Pozazdrościć braku spostrzegawczości i osobliwej wybiórczości dziedzin. Na drogach stres, polityka, media, forum internetowe nie są reprezentatywne. Fajne i kulturalne są tylko te dziedziny, w których obowiązują i są bezwzględnie egzekwowane ściśle określone formy wypowiedzi, czy zachowań. Choć i tam się przejawy triumfującego chamstwa zdarzają niestety ale nikt ich nie pochwala. Zasadniczo jest świetnie. Nieprawda. To właśnie dziedziny gdzie wypowiedzi, zachowanie, w których chamstwo nie jest zagrożone represja lub tylko represja jest iluzoryczna są reprezentatywne. I w nich chamstwo jest normą. Często jest stosowane z premedytacją i często się opłaca. Czasami nawet bywa wyróżnikiem elitarności. Ja myślę, że dobrze nie jest.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 16:42, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Nie twierdzę, że polityka, ruch drogowy, czy forum są reprezentatywne. Forum w zasadzie wcale, bo od lat się nie zmienia. W pozostałych dwóch przypadkach zauważam jednak trend.

Gdy stoję w supermarkecie w kolejce i mam pełen koszyk, a za mną stoi osoba, która ma tylko jedną lub dwie rzeczy, zwykle proponuję, żeby stanęła przede mną. Ludzie są tak zaskoczeni propozycją, że zwykle im mowę odbiera i zastanawiają się gdzie jest ukryty haczyk, a przecież takie zachowanie powinno być normalne. Nie mówię, że obowiązkowe, bo jak ktoś się gigantycznie spieszy to nawet te 30 sekund go ratuje i nie musi nikogo wpuszczać.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 18:09, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Jak to forum się nie zmienia, jak się zmienia. Większość ludzi, którzy tu byli, gdy tu zawitałem już tu nie ma. Nawet od czasu mojego drugiego bana zmiany są kolosalne. Niestety na gorsze. Wydaje mi się, że jakiś tutejszy bystrzak zaprosił w charakterze świeżej krwi stado starych czubów ze spejsa, którzy kiedyś celebrowali chamstwo w eleganckiej formie. Tu już zrezygnowali z eleganckiej formy. Prawie natychmiast wybyły Panie z Buduaru, a nawet tak zasiedziałe chamy jak Pasztet, czy PORI zrejterowali. Spejsowe bractwo się znudziło i tylko od czasu do czasu tu zagląda, by kogoś sponiewierać. Została garstka trolli i kilka osób, które uważają, że reagowanie na chamstwo świadczyłoby o nich źle i uparcie udają, że deszcz pada, gdy na nich plują. Za rok to forum będzie wyglądać tak jak obecnie wygląda forum o2. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 19:12, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Dokładnie tak jest Nudziarzu (prawdopodobnie). Dobrze, że nie podajesz nicka, bo w ramach braku chamstwa na forum, jeśli ktoś odważy się napisać prawdę, to natychmiast nie trolle i nie chamy forumowe, razem z dwiema przewodniczącym byłego buduaru ruszają do skopania takiego wrednego osobnika.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 19:23, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Jeszcze jedno. To forum już wygląda jak to z o2. Aktywnym łącznikiem jest uwielbiany przez superzgodną i super rzeczową miss forum seeni - niejaki jupiter. Przyboczną, wyjątkowo kulturalną i pełną życzliwości dla świata jest miejska vanilka, animatorem kultury i mądrości je jest niejaki henry/francis itd. Jupiter jest dla reszty aktualnej inteligencji forumowej gwiazdą polarną. Jaka gwiazda, taka inteligencja i odwrotnie.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 19:47, 13 Kwi 2018    Temat postu:

rosegreta napisał:
Kto pierwszy zajmie miejsce na parkingu, miejsce w autobusie, kto załatwi sprawę w urzędzie szybciej itp itd.

Tego typu zachowania kojarzą mi się bardziej z tupetem, postawą roszczeniową i egoistyczną, nieoglądaniem się na innych, rozpychaniem łokciami. Być może jest to jakaś pochodna chamstwa, ale nie całkiem to utożsamiam.
Podobnie płynnie graniczy z chamstwem prostactwo. Tu niuanse są tak subtelne, że chyba nawet nie podejmę się kontynuowania tej myśli

I przychylałabym się do wcześniejszych opinii, że nie jest tak tragicznie. Kierowcy są różni, ale częściej spotykam się z uprzejmymi zachowaniami, np. przepuszczaniem przy zmianie pasa. Sama się odwdzięczam. Nie raz zdarzyło mi się, że ktoś przepuścił mnie w kolejce do kasy, bo miałam jedną rzecz i nie raz zrewanżowałam się tym samym. Trochę gorzej jest w środkach komunikacji, bo kiedy młodzież rozsiądzie się na krzesełkach i wściubi nosy w te swojej komóreczki, to już, prewencyjnie, wzroku znad nich nie podnosi do końca swojej podróży. Ogólnie jednak, w codziennych relacjach częściej spotykam się z przejawami ogłady niż chamstwa. Myślę, że to utyskiwanie nad tym ostatnim bierze się z większej, hm, spektakularności prostactwa. Chama bardziej widać, on bardziej wzburza i głębiej zapada w pamięć, niż drobne, codzienne uprzejmości.
Nie chcę tutaj wsadzać kija w mrowisko, ale najmocniej zniesmaczony kondycją kulturalną społeczeństwa wydaje się być Jupiter, no, a przyznasz, Dostojny Jupiterze, że zwracanie się do kogoś per "kurwo" (nawet jeśli rozumiem, poniekąd, Twoją irytację), jakby do szczytowych osiągnięć kulturalnego języka nie należy.

Z tym zresztą wiąże się mój "odwieczny" dylemat, rozdarcie Angel Otóż nie mogę rozstrzygnąć, jak to jest z tymi bluzgami. Ogólnie, uważam, że silne przekonanie niektórych osób, jakoby nieużywanie wulgaryzmów było równoznaczne z kulturą, jest całkowicie błędne. Można być chamem nie klnąc i dbając o czystość języka. To jest dla mnie oczywiste. Ale czy można kląć i być osobą kulturalną? Mam z tym duży problem. Nigdy, co prawda, nie aspirowałam do bycia wzorcem kultury, ale staram się jednak trzymać w ryzach. Dla własnego komfortu. Z drugiej jednak strony, nasz język jest soczysty, bogaty i istnieją takie momenty, w których tylko dosadne słowa idealnie trafiają w punkt. Mnie wychowano w przekonaniu, że wulgaryzmy są niekulturalne, w moim domu się nie przeklinało (przynajmniej przy mnie), w moim otoczeniu nikt przekleństw nie nadużywa. Skutkuje to tym, że kiedy np. pisząc coś na forum "myśli mi się": kurwa mać, no i chuj, rozpierdolić, a nawet tylko niewinne zajebiste, to się straszliwie nad tym zawieszam i nie chce mi to "przejść przez palce", chociaż to jest dokładnie to, co oddaje nastrój chwili i sens tego, co chcę napisać. Zazwyczaj schodzę jakiś ton, dwa niżej (znaczy, wyżej) i jestem z tego niezadowolona, bo znów ocenzurowałam siebie w ramach jakiejś poprawności, którą mi kiedyś narzucono.
Mówiąc inaczej, czuję, że cała ta kultura, uprzejmość i "grzeczność" nie są czymś całkowicie we mnie zadomowionym, a nawet - niekiedy - dość obcym. Nie wysnuwałabym z tego, oczywiście, daleko idących wniosków, że straszny cham ze mnie, ale raczej, że tak jak chyba większość osób, trzymam się pewnych zasad, dlatego że rozumiem ich słuszność (i użyteczność), ale nie dlatego, że są dla mnie naturalne. Imponują mi ludzie, których kultura ma znamiona czegoś absolutnie niewymuszonego, czegoś, co jest u nich niezbywalne, spójne z nimi samymi. I to wcale nie jest częste. Znacznie częściej widać, że kultura jest czymś nabytym, czymś jak mniej lub bardziej dopasowana rękawiczka, spod której - momentami - widać skrawek kosmatej łapy.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 19:50, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Nie przypominam sobie, żeby Nudziarz był (aż dwukrotnie) banowany. Cóż za niedorzeczny "wewnętrzny monolog"
Powrót do góry
rosegreta
antykorozyjny berecik


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 1013
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 118 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:25, 13 Kwi 2018    Temat postu:

Bo kultury chyba się uczymy...
Klnę czasem jak szewc, wiedząc, że to jest niepoprawne. Świadomie klnę dając upust pewnym emocjom w pewnych sytuacjach. Może to specyficzny masochizm moich uszu...
Ja tam dostrzegam chamstwo. Dziś choćby w kolejce na poczcie. Pan, który stał za mną, głośno rozmawiał przez telefon, nie zastanawiając się, że mnie nie obchodzi czy jego księgowa go oszukuje... Oczywiście wyszłam, nie mam cierpliwości obecnie do kolejek i ludzi... W sklepie ludzie pędzą do kasy odpychając innych, często bez slowa przepraszam przepychają się, szturchają, potrącają... Owszem przepuszczam osoby z jedną rzeczą w kolejce i czasem (nie tak często zdarza się, że i mnie ktoś przepuści).
Choć może fakt, nie jest najgorzej w porównaniu do komentarzy czytanych w internecie pod artykułami. Te bywają przerażające.
A Jupiter no cóż... pisanie rymowanek, czytanie harlekinów i słuchanie muzyki nie czyni z nas jeszcze ludzi kulturalnych...
Shhh
Dobra, po prostu robię wszystko aby nie robić tego co powinnam. Silenced


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następny
Strona 9 z 13

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin