Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Porwanie w Białogardzie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 1755
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 135 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 8:51, 21 Wrz 2017    Temat postu:

letnisztorm napisał:
Z drugiej strony już widzę te nagłówki, gdyby dziecku coś się stało w szpitalu na skutek zastosowania się do życzeń rodziców. Gdzie byli lekarze, pielęgniarki, sąd, opieka społeczna i tak dalej........


Gdyby dziecku coś się stało, odpowiadałby tylko szpital.
Tu pani prawnik racjonalnie i w wyważonym tonie wypowiada się na temat zdarzenia:

[link widoczny dla zalogowanych]

Jeśli chodzi o roszczenia finansowe rodziców, to niekoniecznie dopatrywałabym się złej woli. Myślę, że ktoś ich nakręcił (np. pełnomocnik) albo sami się nakręcili. Być może ktoś im źle doradza, a dodatkowo, czują częściowe poparcie społeczne i, co gorsza, próbują na ich sprawie grać o swoją popularność przedstawiciele partii rządzącej. Na pewno też w grę wchodzą spore emocje, a widać, że tutaj przytłumiły rozsądek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario.
Gość





PostWysłany: Czw 9:04, 21 Wrz 2017    Temat postu:

ani_lis napisał:
Pójdę dalej: nieszczepione maluchy nie powinny mieć wstępu do publicznych żłobków, przedszkoli i szkół.
Wolność jednostki w zakresie decydowania o losie własnego dziecka kończy się tam, gdzie stwarza zagrożenie dla innych.


Mam wiele do powiedzenia o fachowości lekarzy powiem jednak tyle, że gdybym kiedyś zaufał im a nie sobie to zapewne już bym nie żył - od około dziesięciu lat. Brat koleżanki z identyczną jak moja diagnozą nie przeżył ich opieki. Diagnoza była nietrafiona - zarówno w moim jak i jego przypadku.

Dokładnie to samo dotyczy specjalistów z innych dziedzin - przeważnie są zwykłymi przeciętniakami, którzy mozolnie zdobywając ECTS-y a później, po studiach, umiejętnie wykorzystując pomyślne wiatry doczłapali do funkcji Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, stanowiska Prezydenta Warszawy a nawet Prezydenta Rzeczypospolitej. Miernoty, których jedyne intelektualne zasługi to instynkt szukania niezawodnego oparcia oraz brak wstrętu do gry nawet w najbardziej parszywym zespole. Doskonale widać wielu z nich nawet tutaj, na tym forum.

Pytanie jak wychowywać ludzi mądrych i - z racji ich walorów intelektualnych i moralnych naprawdę zasługujących na szacunek jest niestety otwarte. Nie wiem.

Dlatego chcę mieć możliwość samodzielnego formułowania sądów a co za tym idzie samodzielnego dokonywania wyborów, które uważam dla siebie za najbardziej odpowiednie. O tym co jest dobre a co złe, co jest mądre a co głupie oraz kto jest specjalistą a kto zwykłym idiotą decyduję ja sam.

No i do Ciebie Vanilka, pytanie takie - jak wielka jest Twoja wiara w magiczną moc szczepionek profilaktycznych jeśli byłaś w stanie napisać co napisałaś?
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14625
Przeczytał: 35 tematów

Pomógł: 2145 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:16, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Prawnie tak ale dla dziennikarzy, opinii społecznej zawsze winne są wszelkie instytucje, system, spisek itd.
I to się fajnie sprzedaje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 1755
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 135 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 9:19, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Nie mam żadnych podstaw, aby wątpić. Jestem zaszczepiona, wszyscy ludzie, których znam są zaszczepieni, moje liczne "dzieciate" koleżanki szczepią swoje dzieci. Nikt nie miał powikłań, nikt nie umarł. Ile spotkałeś w życiu osób, które straciły dziecko z powodu podania mu szczepionki? jak to się ma do liczby skutecznie zaszczepionych i potencjalnych, związanych z tym, korzyści, w opozycji do potencjalnych zagrożeń?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
stop cyny i czekolady


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 753
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 94 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:44, 21 Wrz 2017    Temat postu:

swoje zdanie, owszem... Zawsze uważam, że nie powinno się wyłączać myślenia... Choć czasem jest to łatwiejsze... Powierzyć coś komuś, aby decydował za nas.
Jednakże warto komuś ufać. Nie jesteśmy sami w stanie wiedzieć wszystkiego. Doktor google to jednak kiepski, uwierzcie mi kiepski lekarz.
Mojej koleżanki siostra ma dziecko, które prawdopodobnie wyniku szczepienia jest niepełnosprawne. Długo zastanawiała się czy szczepić drugie dziecko. Powiedziała o pierwszym przypadku lekarzom. Jakoś to przetrwała... W sumie pewnie nie było jej łatwo...
Z tym, że nie powinniśmy popadać w paranoję.
Nie wiem.
W Anglii bardzo rzadko przepisują antybiotyki. Mają ku temu swoje powody zapewne. Ale ja niestety kiedy zachorowałam, brałam antybiotyk. Znam swój organizm, wiem, że kiedy mam anginę muszę wziąć antybiotyk. Inaczej leczenie trwa kilka miesięcy i mam wszystkie możliwe powikłania. Nie lubię zmieniać więc lekarzy. Moi już wszystko wiedzą, łącznie z moimi obawami. Swoje wątpliwości rozwiewam tym, że jeśli nie ufam lekarzowi, zmieniam go. Sama czasem odmawiam leczenia, np. nie jestem przekonana co do leków padaczkowych... Może z czasem.
Dziś zatrzymały mnie w domu kamienie... Lekarze nie naciskają na operację. Mówią o konsekwencjach "wybuchu nie rozbrojonej bomby".
Dorosłych ludzi nikt nie zmusza do leczenia.
Jesli chodzi o dzieci, one sami nie są w stanie decydować. Dorośli decydują za nich. Nie którym dorosłym nie powierzyłabym nawet psa a co dopiero opiekę nad dzieckiem. Sama mam ambiwalentne uczucia co do kontrolowania mnie, ale z drugiej strony dzieci to nie własność rodziców i może należy kontrolować...
Sama miłość to mało, bo często miłość bywa "ślepa".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rosegreta dnia Czw 17:53, 21 Wrz 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Czw 11:57, 21 Wrz 2017    Temat postu:

ani_lis napisał:
Uroczy jak zwykle, tylko jeszcze bardziej śmieszny. Może zaaordynuj wujkowi google "atak kosmitów na ziemię" lub jakąkolwiek inną frazę, a na pewno uzyskasz jakąś informację zwrotną. Żeby pozostać w temacie, możesz też wpisać "dzieci zmarłe przez głupotę rodziców" i przeanalizować wyniki. Jeśli sądzisz, że ilość dzieci zmarłych na skutek powikłań poszczepiennych (w przypadkach, w których da się w ogóle udowodnić związek między tymi zdarzeniami) równoważy zagrożenia wynikające z powrotu "uśpionych" chorób zakaźnych, możliwość wystąpienia epidemii oraz ilość dzieci zmarłych z powodu powikłań chorób zakaźnych, na które nie zostały zaszczepione - to jest z Tobą gorzej, niż myślałam.

Pójdę dalej: nieszczepione maluchy nie powinny mieć wstępu do publicznych żłobków, przedszkoli i szkół.
Wolność jednostki w zakresie decydowania o losie własnego dziecka kończy się tam, gdzie stwarza zagrożenie dla innych.

Och jakie szczere oburzenie na ohydnego Rona, który śmie kwestionować taką oczywistą oczywistość jak błogosławieństwo szczepień. Wróćmy do podstaw tej oczywistej oczywistości. Co to jest szczepienie? Jest to świadome zarażenie chorobą zdrowego dziecka. I w tym momencie następuje koniec dyskusji w kwestii, czy można urzędową decyzją zmusić rodziców do zgody na taki zabieg. Oprócz walki z osłabionymi zarazkami organizm dziecka musi uporać się z dodatkowymi składnikami szczepionek jak związki rtęci i glinu. W przypadku rtęci organizm dziecka nie ma żadnej szansy, bo wiązanie siarki z rtęcią jest praktycznie nierozerwalne, a siarkę zawierają dwa aminokwasy. Następnie wątpliwości budzą wiek poddanego zarażeniu dziecka, częstotliwość zarażania, szczepionki 3 w jednym, czy pięć w jednym. Dziwne jest też, że nieprawny urzędniczy terror szczepionkowy w Polsce jest dokładnie sprzeczny z doświadczeniami i prawodawstwem USA, Japonii i krajów Europy Zachodniej w tym względzie. Jest za to doskonale kompatybilny z interesami koncernów farmaceutycznych. Biorąc to wszystko pod uwagę oczywista oczywistość wcale nie jest taka oczywista. Dodatkowo większość chorób przed którymi mają chronić szczepionki jest współcześnie wyleczalna.
A już kuriozum to pomysł, żeby izolować dzieci nieszczepione od szczepionych. Przecież szczepione są w pełni bezpieczne od epidemii. Albo to też nie jest oczywista oczywistość.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 11:57, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Nie rozumiem. Szczepić dziecka ne chciała, obmyć po porodzie nie chciała, zwała z nim ze szpitala, i tyle ją widzieli.
Po co w ogóle tam szła, zamiast ekologicznie, w lesie, na runie leśnym urodzić? Think
Powrót do góry
rosegreta
stop cyny i czekolady


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 753
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 94 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:34, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Nie rozumiem. Szczepić dziecka ne chciała, obmyć po porodzie nie chciała, zwała z nim ze szpitala, i tyle ją widzieli.
Po co w ogóle tam szła, zamiast ekologicznie, w lesie, na runie leśnym urodzić? Think

może nie do końca aż tak wierzy naturze Anxious

E tam, jakoś nikt mnie nie zmuszał do szczepień. Przede wszystkim liczy sie dobro dziecka (raczej). Misia miała indywidualny tok szczepień.
Przecież jesli mamy wątpliwości co do wyboru szczepień, szczepionki, mozna wybrać się do neurologa dziecięcego. Jesli są jakieś przeciwwskazania, nawet minimalne wątpliwości, dziecko zostaje odroczone.
Sami sobie tworzymy problemy... Jesteśmy durnym narodem... Lubimy tworzyć bloki, opozycje, kłócić się o bzdury, opluwać jeden drugiego...
Czasem grzecznie a czasem...
Moja racje, nasza racje... A racje ma każdy i nikt Tongue out (1)
Bo nikt nie szuka łatwych rozwiązań, prostych...
I dalej stawiam na edukacje a nie na upór...
I jeszcze co mnie wkurza w naszym na rodzie - każdy jest fachowcem od wszystkiego... Nawet od szczepionek...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
corsaire
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 4995
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:36, 21 Wrz 2017    Temat postu:

anmario. napisał:
ani_lis napisał:
Pójdę dalej: nieszczepione maluchy nie powinny mieć wstępu do publicznych żłobków, przedszkoli i szkół.
Wolność jednostki w zakresie decydowania o losie własnego dziecka kończy się tam, gdzie stwarza zagrożenie dla innych.


Mam wiele do powiedzenia o fachowości lekarzy powiem jednak tyle, że gdybym kiedyś zaufał im a nie sobie to zapewne już bym nie żył - od około dziesięciu lat. Brat koleżanki z identyczną jak moja diagnozą nie przeżył ich opieki. Diagnoza była nietrafiona - zarówno w moim jak i jego przypadku.

Dokładnie to samo dotyczy specjalistów z innych dziedzin - przeważnie są zwykłymi przeciętniakami, którzy mozolnie zdobywając ECTS-y a później, po studiach, umiejętnie wykorzystując pomyślne wiatry doczłapali do funkcji Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, stanowiska Prezydenta Warszawy a nawet Prezydenta Rzeczypospolitej. Miernoty, których jedyne intelektualne zasługi to instynkt szukania niezawodnego oparcia oraz brak wstrętu do gry nawet w najbardziej parszywym zespole. Doskonale widać wielu z nich nawet tutaj, na tym forum.

Pytanie jak wychowywać ludzi mądrych i - z racji ich walorów intelektualnych i moralnych naprawdę zasługujących na szacunek jest niestety otwarte. Nie wiem.

Dlatego chcę mieć możliwość samodzielnego formułowania sądów a co za tym idzie samodzielnego dokonywania wyborów, które uważam dla siebie za najbardziej odpowiednie. O tym co jest dobre a co złe, co jest mądre a co głupie oraz kto jest specjalistą a kto zwykłym idiotą decyduję ja sam.

No i do Ciebie Vanilka, pytanie takie - jak wielka jest Twoja wiara w magiczną moc szczepionek profilaktycznych jeśli byłaś w stanie napisać co napisałaś?


jestes tak samo, jak ta Twoja vanilka - zbyt idealistyczny.

co, mimo racjonalnej bazy, skutkuje irracjonalnymi wnioskami.




niemniej jednak wpis nadaje sie na zajawke na nowy topik...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 1755
Przeczytał: 48 tematów

Pomógł: 135 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 16:15, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:

Och jakie szczere oburzenie na ohydnego Rona, który śmie kwestionować taką oczywistą oczywistość jak błogosławieństwo szczepień. (...)


Zacznijmy od tego, że wcale nie jestem jakąś wielką fanką szczepień. Mam np. wątpliwości co do zasadności szczepień przeciwko np. meningokokom, ale przecież nie są to szczepienia obowiązkowe. Sama nigdy nie szczepiłam się przeciwko grypie i nie zamierzam.

Ale Twój post to przemilczenia i półprawdy. Szczepienia nie eliminują całkowicie możliwości zachorowania na daną chorobę, choć znacząco je zmniejszają, a w przypadku zarażania, choroba jest przechodzona znacznie łagodniej. Nijak nie tłumaczy to jednak tego, aby dzieci rodziców, którzy zadbali o szczepienie, były narażane na zachorowania, nawet rzadsze i nawet lżej przebiegające. Są kraje (np. Włochy, Portugalia), które wprowadziły rozwiązania polegająca na nieprzyjmowaniu nieszczepionych dzieci do żłobków i przedszkoli, właśnie w zw. ze wzrostem zachorowań na schorzenia zakaźne.
Nie należy też tracić z pola widzenia, że chore, niezaszczepione dziecko nie zagraża wyłącznie rówieśnikom, ale i - w większym nawet stopniu - dorosłym. Zakaźne choroby wieku dziecięcego są szczególnie niebezpieczne dla dzieci poniżej 5 roku życia - i dla osób dojrzałych, nie wspominając już o ludziach starych, z osłabionym układem immunologicznym.
Nie trzeba być zatem "postępową matką" i troszczyć się wyłącznie o zdrowie swoich pociech - jak najbardziej można się obawiać i o własne.

Ze względu na liczne kontrowersje i niebezpieczne tendencje "antyszczepionkowe", szczepionki są jednymi z dokładniej i wszechstronniej przebadanych preparatów medycznych. Podlegają też ciągłym unowocześnieniom. Szczepionki, którymi traktowano nas w dzieciństwie, zawierały znacznie więcej antygenów niż obecne, więc organizm musiał się z nimi mocniej zmagać, a jakoś to przeżyliśmy bez większego szwanku. Żadne rzetelne badania naukowe nie potwierdziły np. toksyczności związków rtęci zawartych w tych preparatach, jednak, na wszelki wypadek, większość producentów zrezygnowała z rtęciowego konserwantu. Tiomersal zawiera dziś tylko jednak polska skojarzona szczepionka. Inne demoniczne związki (np. glinu) są obecne w tak znikomych stężeniach, że większe ich stężenia przyjmuje się z posiłkami.

Z tego, co się orientuję, szczepienia ochronne w USA mają znacznie szerszy zakres niż w Polsce, bo oni dysponują większym budżetem. Nieznane mi się europejskie przepisy dotyczące szczepień, ale jak wspomniałam, niektóre kraje ograniczają dostęp nieszczepionym dzieciom do placówek opiekuńczo-oświatowych, a tam, gdzie szczepienia nie są obowiązkowe, wywierają różne formy presji (właśnie przez ograniczanie pewnych świadczeń).
Ten paranoiczny zarzut dotyczący koncernów farmaceutycznych także ma się nijak do realiów. Na szczepieniach nie zbija się kokosów, bo większy udział w rynku mają chociażby suplementy diety i leki przeciwbólowe, kupowane masowo i bezrefleksyjnie. Myślę też, że państwu znacznie bardziej kalkuluje się opłacać obowiązkowe szczepienia, niż ponosić później gigantyczne koszty wygaszania epidemii i leczenia chorych.

Jeśli chodzi o optymistyczne twierdzenie, że obecnie choroby, na które podawane są szczepionki, to schorzenia wyleczalne, to naprawdę nie wiem, jak się do tego odnieść. Odra, błonica, tężec, polio... ciężkie i ostre w przebiegu choroby, obarczone możliwością wystąpienia licznych powikłań z nierzadkimi zgonami włącznie lub trwałym kalectwem. No, ja myślę, że jednak jest o co walczyć, aby te choroby należały do przeszłości.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez animavilis dnia Czw 16:16, 21 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
corsaire
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 4995
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:26, 21 Wrz 2017    Temat postu:

animavilis napisał:
Anonymous napisał:

Och jakie szczere oburzenie na ohydnego Rona, który śmie kwestionować taką oczywistą oczywistość jak błogosławieństwo szczepień. (...)


Zacznijmy od tego, że wcale nie jestem jakąś wielką fanką szczepień. Mam np. wątpliwości co do zasadności szczepień przeciwko np. meningokokom, ale przecież nie są to szczepienia obowiązkowe. Sama nigdy nie szczepiłam się przeciwko grypie i nie zamierzam.

Ale Twój post to przemilczenia i półprawdy. Szczepienia nie eliminują całkowicie możliwości zachorowania na daną chorobę, choć znacząco je zmniejszają, a w przypadku zarażania, choroba jest przechodzona znacznie łagodniej. Nijak nie tłumaczy to jednak tego, aby dzieci rodziców, którzy zadbali o szczepienie, były narażane na zachorowania, nawet rzadsze i nawet lżej przebiegające. Są kraje (np. Włochy, Portugalia), które wprowadziły rozwiązania polegająca na nieprzyjmowaniu nieszczepionych dzieci do żłobków i przedszkoli, właśnie w zw. ze wzrostem zachorowań na schorzenia zakaźne.
Nie należy też tracić z pola widzenia, że chore, niezaszczepione dziecko nie zagraża wyłącznie rówieśnikom, ale i - w większym nawet stopniu - dorosłym. Zakaźne choroby wieku dziecięcego są szczególnie niebezpieczne dla dzieci poniżej 5 roku życia - i dla osób dojrzałych, nie wspominając już o ludziach starych, z osłabionym układem immunologicznym.
Nie trzeba być zatem "postępową matką" i troszczyć się wyłącznie o zdrowie swoich pociech - jak najbardziej można się obawiać i o własne.

Ze względu na liczne kontrowersje i niebezpieczne tendencje "antyszczepionkowe", szczepionki są jednymi z dokładniej i wszechstronniej przebadanych preparatów medycznych. Podlegają też ciągłym unowocześnieniom. Szczepionki, którymi traktowano nas w dzieciństwie, zawierały znacznie więcej antygenów niż obecne, więc organizm musiał się z nimi mocniej zmagać, a jakoś to przeżyliśmy bez większego szwanku. Żadne rzetelne badania naukowe nie potwierdziły np. toksyczności związków rtęci zawartych w tych preparatach, jednak, na wszelki wypadek, większość producentów zrezygnowała z rtęciowego konserwantu. Tiomersal zawiera dziś tylko jednak polska skojarzona szczepionka. Inne demoniczne związki (np. glinu) są obecne w tak znikomych stężeniach, że większe ich stężenia przyjmuje się z posiłkami.

Z tego, co się orientuję, szczepienia ochronne w USA mają znacznie szerszy zakres niż w Polsce, bo oni dysponują większym budżetem. Nieznane mi się europejskie przepisy dotyczące szczepień, ale jak wspomniałam, niektóre kraje ograniczają dostęp nieszczepionym dzieciom do placówek opiekuńczo-oświatowych, a tam, gdzie szczepienia nie są obowiązkowe, wywierają różne formy presji (właśnie przez ograniczanie pewnych świadczeń).
Ten paranoiczny zarzut dotyczący koncernów farmaceutycznych także ma się nijak do realiów. Na szczepieniach nie zbija się kokosów, bo większy udział w rynku mają chociażby suplementy diety i leki przeciwbólowe, kupowane masowo i bezrefleksyjnie. Myślę też, że państwu znacznie bardziej kalkuluje się opłacać obowiązkowe szczepienia, niż ponosić później gigantyczne koszty wygaszania epidemii i leczenia chorych.

Jeśli chodzi o optymistyczne twierdzenie, że obecnie choroby, na które podawane są szczepionki, to schorzenia wyleczalne, to naprawdę nie wiem, jak się do tego odnieść. Odra, błonica, tężec, polio... ciężkie i ostre w przebiegu choroby, obarczone możliwością wystąpienia licznych powikłań z nierzadkimi zgonami włącznie lub trwałym kalectwem. No, ja myślę, że jednak jest o co walczyć, aby te choroby należały do przeszłości.


moze zacznijmy do definicji "szczepien"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
stop cyny i czekolady


Dołączył: 01 Maj 2016
Posty: 753
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 94 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:28, 21 Wrz 2017    Temat postu:

(...)jak w takim razie przeciętny konsument ma się odnaleźć w gąszczu teorii, pseudobadań, jak ma oddzielić histerię czy propagandę od prawdziwych zagrożeń?

To trudna kwestia. Pewne instytucje powinny przekazywać opinii publicznej rzetelne informacje. Mam na myśli np. Polską Akademię Nauk, zrzeszającą świetnych naukowców i cieszącą się dużym prestiżem społecznym. Próbowałem zresztą kiedyś namówić PAN do zrobienia portalu, gdzie Kowalska i Kowalski, którym np. za pół roku urodzi się dziecko i staną przed pytaniem, czy powinni je zaszczepić, mogliby się dowiedzieć, czy szczepionki rzeczywiście są niebezpieczne. Co na ten temat mówi rzetelna nauka. Taki portal musiałby oczywiście zawierać informacje podane w przystępnej formie.

Również szkoła powinna uczyć młodych ludzi sceptycyzmu i radzenia sobie w dzisiejszym informacyjnym gąszczu.
(...)
To cytat przed chwilą przeczytany. No proszę, nie tylko ja tak uważam. Cieszę się, że ktoś mysli podobnie.

I Anima ma rację, ten argument z koncernami farmakologicznymi to taki nie przekonywujący. Bo jesli by chodziło o kasę, to większą zdobywaliby sprzedając "uzdrawiające" leki juz chorym...
A może wtedy ludzie leczyliby się medycyną alternatywą Tylko szkoda, że jak epidemie dziesiątkowały ludzi to jednak babcia zielarka nie zawsze pomogła i pijawki też.
I często zapominamy, że wiek umieralności przypadał na ok 40 lat. Bo tak jestesmy zaprogramowani... Teraz wiek się wydłużył. Z tym to same problemy, trzeba wypłacać emerytury i jest nas tak dużo
Idę po czekoladę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
corsaire
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 4995
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:40, 21 Wrz 2017    Temat postu:

rosegreta napisał:
(...)jak w takim razie przeciętny konsument ma się odnaleźć w gąszczu teorii, pseudobadań, jak ma oddzielić histerię czy propagandę od prawdziwych zagrożeń?

To trudna kwestia. Pewne instytucje powinny przekazywać opinii publicznej rzetelne informacje. Mam na myśli np. Polską Akademię Nauk, zrzeszającą świetnych naukowców i cieszącą się dużym prestiżem społecznym. Próbowałem zresztą kiedyś namówić PAN do zrobienia portalu, gdzie Kowalska i Kowalski, którym np. za pół roku urodzi się dziecko i staną przed pytaniem, czy powinni je zaszczepić, mogliby się dowiedzieć, czy szczepionki rzeczywiście są niebezpieczne. Co na ten temat mówi rzetelna nauka. Taki portal musiałby oczywiście zawierać informacje podane w przystępnej formie.

Również szkoła powinna uczyć młodych ludzi sceptycyzmu i radzenia sobie w dzisiejszym informacyjnym gąszczu.
(...)
To cytat przed chwilą przeczytany. No proszę, nie tylko ja tak uważam. Cieszę się, że ktoś mysli podobnie.

I Anima ma rację, ten argument z koncernami farmakologicznymi to taki nie przekonywujący. Bo jesli by chodziło o kasę, to większą zdobywaliby sprzedając "uzdrawiające" leki juz chorym...
A może wtedy ludzie leczyliby się medycyną alternatywą Tylko szkoda, że jak epidemie dziesiątkowały ludzi to jednak babcia zielarka nie zawsze pomogła i pijawki też.
I często zapominamy, że wiek umieralności przypadał na ok 40 lat. Bo tak jestesmy zaprogramowani... Teraz wiek się wydłużył. Z tym to same problemy, trzeba wypłacać emerytury i jest nas tak dużo
Idę po czekoladę.


TRUE


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kilo OK
maszynista z Melbourne


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 18549
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 491 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Czw 17:17, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Do Anmario
A na czym opierasz wiarę:
pow koła to = pi x r2?
albo że w Australii żyją kangury?

czy aby nie na dowodach naukowych
gdzie są ukryte?
nigdzie, w internecie można je znaleźć, gdzieś pomiędzy śmiesznymi kotami, mundrościami Leona, piardami o celebrytów, gdzieś na poziomie zdjęć NASA, w okolicach technologii pozyskiwania stali z rudy żelaza.



Szczepienia złe, zakraplanie oczu azotanem srebra złe, obmycie po porodzie złe, nowoczesna medycyna to zło zło zło.... Sadziłem że dotyka to ludzi miernie wykształconych, ale... rozmawiałem niedawno z panią radcą prawnym o.... i zeszło na szczepienia. Ona też jest przeciw, gdy doszło do konkretów:
- przeciw dżumie?
- przeciw ospie?
- czy przeciw wściekliźnie (nie do końca to szczepienie, ale działa podobnie) gdy zajdzie potrzeba
Odpowiedz: ekhm, taaaaaaaaaaaaak?
- ale przeciw WZW przed wyjazdem...
- bo musiałam
- (?)
- nie chcieli wydać wizy
- a Ziemia jest płaska?
- nie wiem.

Rozwala mnie argument że koncerny farmaceutyczne, robią szczepionki dla pieniędzy. A niby dlaczego mają to robić? Z czego mają opłacać pracowników, podwykonawców, dostawców, infrastrukturę? Z laków ma facezbuku? Smartfony powinny być rozdawane za darmo, podobnie chleb. Ale czy ktoś opowiadający takie mundurowości pójdzie do pracy za uścisk dłoni?


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Kilo OK dnia Czw 17:20, 21 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7672
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 511 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:41, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Kilo OK napisał:


(...)



Kurcze - jestem przerażony! Doszło do tego, że zgadzam się z każdym słowem i każdym argumentem Zbyszka...
A może raczej się cieszę.... Przerażony byłbym, gdybym uznał za mądre bzdety, którymi anmario coś chce dowieść... "Coś" - chyba sam nie rozumie co... Jakieś przykłady...
Sytuacja z tytułowym noworodkiem jest całkowicie innym przypadkiem i już na ten temat zostały napisane mądre stwierdzenia, ale niestety i bzdurne - rodem z umysłowej prowincji...

Co do leków, brałem je bardzo ostrożnie i gdy jest to niezbędne. W dodatku jestem zdyscyplinowanym pacjentem. Pewnie dlatego słyszę od bardziej doświadczonych lekarzy pochwałę: widać, że bierze pan wyłącznie leki niezbędnie konieczne i dlatego tak świetnie działają nawet w minimalnych dawkach. Dotyczy to przede wszystkim antybiotyków, których przez całe długie już życie zażywałem tylko w kilku zaledwie najbardziej niezbędnych sytuacjach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Czw 17:44, 21 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario.
Gość





PostWysłany: Czw 17:43, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Kilo OK napisał:
Do Anmario
A na czym opierasz wiarę:
pow koła to = pi x r2?
albo że w Australii żyją kangury?


Wybacz Kilo_OK, ale z człowiekiem, który ma kłopoty z rozróżnianiem faktów od wiary gadać mi się nie chce. Pozdrawiam.
Powrót do góry
Kilo OK
maszynista z Melbourne


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 18549
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 491 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Czw 18:40, 21 Wrz 2017    Temat postu:

I to jest podstawowy problem współczesnego ciemnogrodu, 2 x 2 jest faktem, ale 100 stosowania szczepionek, potwierdzonych wieloma badaniami, całkowitą eliminacją dżumy poprzez sczepiania jest tylko wiarą. A dlaczego? Bo wybiera się pasujące fragmenty odrzucając całość.
Coś na zasadzie:

anmario. napisał:

ale z człowiekiem, gadać mi się nie chce

Oj co za teorie na tym można zbudować....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7672
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 511 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:56, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Kilo OK napisał:
I to jest podstawowy problem współczesnego ciemnogrodu, 2 x 2 jest faktem, ale 100 stosowania szczepionek, potwierdzonych wieloma badaniami, całkowitą eliminacją dżumy poprzez sczepiania jest tylko wiarą. A dlaczego? Bo wybiera się pasujące fragmenty odrzucając całość.
(...)

To nie jest tylko problem ciemnogrodu. To jest także sprawdzian na ile skomplikowane pojęcia ten ciemnogród jest w stanie zrozumieć. Gdy coś wykracza poza możliwość zrozumienia, natychmiast u takiego "erudyty" w małym rozumku powstają fantomy rzeczywistości. U jaskiniowców piorun był produktem boskiego gniewu, u "współczesnych jaskiniowców" aktualne osiągnięcia nauki - nawet te proste i oczywiste, są niezrozumiałymi, tajemniczymi i na pewno nieczystymi tworami. Stąd te stowarzyszenia antyszczepionkowe, towarzystwa płaskiej Ziemi i liczne Stowarzyszenia "naukowego" demaskowania oszustw - ludzi przejętych teoriami spiskowymi. Nie było lądowania na Księżycu, nie było ataku 11 września, szczepionki, mycie szkodzą, chemitrails uzależniają ludzi od rządów i setki innych bzdetów... Przecież to te same brednie głupoli nie nadążających za współczesnym światem, ale usiłujących swoimi małymi, ale "ambitnymi inaczej" rozumkami pozostać na powierzchni dyskusji... Katastrofa Homo Sapiens...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Czw 18:59, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Bardzo bystry Kilo rżnie głupa i myśli, że emocjonalna wypowiedź to ukryje. Smartfony nie są refundowane przez państwo, a szczepionki tak. W pierwszym przypadku nie występuje lobbing i korupcja, w drugim tak. Racjonalny rachunek ekonomiczny, można powiedzieć nawet, że naukowy widocznie wskazuje, że o wiele taniej jest przekupić urzędnika niż stworzyć skuteczną szczepionkę nie zawierającą rtęci. Zbyszek, tak? To przeczytaj Zbyszku bajkę, którą napisałem dla Animki. I śpij spokojnie.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 19:12, 21 Wrz 2017    Temat postu:

Poza tym o jakich szczepieniach przeciwko dżumie, ospie, czy wściekliźnie Ty, Zbyszku bredzisz?
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 2 z 10

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin