Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Porwanie w Białogardzie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5314
Przeczytał: 77 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:10, 24 Wrz 2017    Temat postu:

moge uzasadnic swoja opinie argumentami!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario.
Gość





PostWysłany: Nie 10:23, 24 Wrz 2017    Temat postu:

Formalny napisał:
anmario. napisał:
Formalny napisał:
Zawsze, gdy w otoczeniu hipotezy (przypuszczenia) znajduję określenie "prawdopodobnie", tracę wiarę, że hipoteza nie jest fantazją...


A to świetny początek do dalszego snucia wątków o forumowym Chucku Norrisie

"Tylko Formalny stawia hipotezy stuprocentowo pewne"

Jesteś tak tępy a prymitywna złość tak bardzo nie pozwala Ci myśleć, że chęć prawienia złośliwości w stylu przewodniczącej koła gospodyń wiejskich uniemożliwia Ci napisanie czegoś z sensem. Może coś zrozumiesz tłumoku, ale postaram się wytłumaczyć to prosto - zrozumiale nawet dla przedszkolaka.
Nie istnieje hipoteza stuprocentowo pewna. Hipoteza zakłada prawdopodobieństwo, że to co jest jej treścią, jest prawdziwe lub nie. Jeżeli coś jest stuprocentowo prawdziwe, to nie jest to hipoteza lecz informacja.
Dla lepszego zrozumienia przykład. Gdy twierdzę, że anmario jest niekulturalnym cymbałem i zaczepia jak nierozgarnięta nastolatka, to nie jest to hipoteza, lecz pewnik, bo zawiera stuprocentowo prawdziwą informację.


Nie wierzę
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5314
Przeczytał: 77 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:23, 24 Wrz 2017    Temat postu:

btw, w temacie : https://www.youtube.com/watch?v=Qb6kYPpjZjg

co sadzicie o tych tezach?
lub, chocby, o hipotezach?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario.
Gość





PostWysłany: Nie 11:25, 24 Wrz 2017    Temat postu:

sir Francis Drake napisał:
btw, w temacie : \\

link niewidoczny dla zalogowanych

co sadzicie o tych tezach?
lub, chocby, o hipotezach?


Lepiej jak spróbujesz wyjaśnić mi coś takiego:

Formalny napisał:
Zawsze, gdy w otoczeniu hipotezy (przypuszczenia) znajduję określenie "prawdopodobnie", tracę wiarę, że hipoteza nie jest fantazją...


Ja to rozumiem tak: Formalny twierdzi, że jeżeli w hipotezie znajdzie się coś co jest prawdopodobne tylko (a więc nie pewne jak przysłowiowo dwa razy dwa cztery) to traci wiarę, że hipoteza nie jest fantazją. Czyli, że jest zero procent na jej trafność. Bo znalazło się w niej coś co jest tylko prawdopodobne jak uprzejmie wyjaśnił na początku.
Więc ja zrozumiałem, że Formalny nie rozumie samej istoty hipotezy i wyraziłem to dodając jeszcze jednego kutasa do tych, którymi już go ozdobiono.

Formalny, już mniej uprzejmie, wyjaśnił:

Formalny napisał:

Jesteś tak tępy a prymitywna złość tak bardzo nie pozwala Ci myśleć, że chęć prawienia złośliwości w stylu przewodniczącej koła gospodyń wiejskich uniemożliwia Ci napisanie czegoś z sensem. Może coś zrozumiesz tłumoku, ale postaram się wytłumaczyć to prosto - zrozumiale nawet dla przedszkolaka.
Nie istnieje hipoteza stuprocentowo pewna. Hipoteza zakłada prawdopodobieństwo, że to co jest jej treścią, jest prawdziwe lub nie. Jeżeli coś jest stuprocentowo prawdziwe, to nie jest to hipoteza lecz informacja.
Dla lepszego zrozumienia przykład. Gdy twierdzę, że anmario jest niekulturalnym cymbałem i zaczepia jak nierozgarnięta nastolatka, to nie jest to hipoteza, lecz pewnik, bo zawiera stuprocentowo prawdziwą informację.


Po odfiltrowaniu z tego obszernego postu wyzwisk, odwołań do koleżanek, apeli do środowisk przedszkolnych oraz wykładu z etyki i kultury według Formalnego zostało (jaka szkoda! ) tylko pięć słów, cytuję:

"Nie istnieje hipoteza stuprocentowo pewna"

Hmm... Think

Powiem tak - z durniami takimi jak Formalny zapoznałem się już we wczesnej młodości. Miałem, nie wiem, dziesięć do dwunastu lat. To człowiek z "Ulicy młodszego syna", "Zawsze razem" albo "Poematu pedagogicznego". Ta stylistyka będzie ograniczała go już do końca jego dni. Żadnej innej poznać nie chciał. Zastygł na amen jak mumia Lenina na Kremlu. No, ale nieważne.

Wyjaśnij mi Corse:

sir Francis Drake napisał:
moze wrocmy do tego artykulu - chyba go dzisiaj przeczytam nie po lebkach


Przeczytałeś?
Powrót do góry
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 1834
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 138 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 11:55, 24 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
e tam, bleblacie jak zwykle ślizgając się po faktoidalnym naskórku.

wpolityce. pl / spoleczenstwo / 358147-zrobiono-z-nas-wyrzutkow-ojciec-noworodka-z-bialogardu-relacjonuje-co-wydarzylo-sie-w-szpitalu-wideo


Oświadczenie ojca krąży w sieci od kilku dni, ale do tego się nie odnosiłam, bo nieudolne czytanie z kartki też nijak się ma do faktów. Po prostu, wersja jednej ze stron.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 12:15, 24 Wrz 2017    Temat postu:

animavilis napisał:
Anonymous napisał:
e tam, bleblacie jak zwykle ślizgając się po faktoidalnym naskórku.

wpolityce. pl / spoleczenstwo / 358147-zrobiono-z-nas-wyrzutkow-ojciec-noworodka-z-bialogardu-relacjonuje-co-wydarzylo-sie-w-szpitalu-wideo


Oświadczenie ojca krąży w sieci od kilku dni, ale do tego się nie odnosiłam, bo nieudolne czytanie z kartki też nijak się ma do faktów. Po prostu, wersja jednej ze stron.

Znaczy się lepiej niż ten ojciec znasz fakty "prawdziwe i obiektywne". Wiesz Animko coraz częściej odnoszę wrażenie, że nie zaszkodziłoby, gdybyś pomyślała najpierw, a wypowiadała się później.
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14732
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 2152 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:54, 24 Wrz 2017    Temat postu:

Formalny napisał:
letnisztorm napisał:
U mojego syna szczepionka przeciw gruźlicy, którą dostał zaraz po urodzeniu prawdopodobnie spowodowała wywołanie alergii. Borykamy się z nią już 18 lat. Zapytałam go czy wolałby jaj nie brać gdyby miał wybór.

- Przecież byłbym wtedy bombą z opóźnionym zapłonem, jakbym miał z tym żyć?


Zawsze, gdy w otoczeniu hipotezy (przypuszczenia) znajduję określenie "prawdopodobnie", tracę wiarę, że hipoteza nie jest fantazją...
Alergia i jej pojawienie się ma tyle postaci, czasu pojawienia się oraz przyczyn, że dodatek "prawdopodobnie" nadaje jej opisowi nieokreśloną wagę... Zwłaszcza gdy ma stać się elementem dyskusji o "Katastrofie Białogardzkiej"...

Jasne że hipoteza. Dziecko miało typowe objawy opisane w ulotce do szczepionek jako powikłania.
Szczepionki jak wszystkie inne preparaty maja taki ulotki. Jnne maja mniej skutków ubocznych inne więcej, ta była wyjątkowo paskudna i została wycofana. Tak jest ze szczepionkami przeciw żółtaczce i tymi którymi się szczepimy przed wyjazdami w tropiki.
Z tym że podejmujemy wtedy świadomy wybór i odpowiadamy sami za się siebie.

Tym którym nie zrozumieli mojego poprzedniego posta uprzejmie wyjaśniam że nie chodziło o jakąś katastrofę, wojnę czy wzajemne się wyzwanie tylko o to że decydując o nieszczepieniu dziecka skazuje się go na życie w strachu przed chorobami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 13:35, 24 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:

Znaczy się lepiej niż ten ojciec znasz fakty "prawdziwe i obiektywne".

Skądże znowu, nie wiem, skąd ten wniosek.
Uważam, że wszyscy mamy bardzo małe szanse dowiedzieć się, jak naprawdę przedstawiały się fakty. To, że ojciec czyta z kartki (co nietrudno spostrzec), też nie jest zarzutem samo w sobie. Lepiej, że się przygotował, niż miałby stękać do kamery lub nieskładnie pokrzykiwać. Natomiast, bez wątpienia, jego odbiór faktów jest subiektywny i, być może, skażony emocjami. Przychylałabym się do przypuszczenia pani prawnik (wywiad we wklejonym wcześniej linku), że zabrakło porozumienia, dobrej woli i cierpliwości, i sprawa, być może niepotrzebnie, została postawiona na ostrzu noża. Jednocześnie, trudno mi nie przyznać racji padłemu tu wcześniej stwierdzeniu, że skoro rodzice nie uważali dziecka za wcześniaka i nie życzyli sobie tego, owego i siamtego (czyli, praktycznie, wykonywania jakichkolwiek czynności medycznych przy noworodku), to może trzeba było rodzić w domu i nie zawracać głowy personelowi medycznemu.
Niezależnie od ustaleń w tej sprawie, zawsze pozostaniemy tylko widzami o ograniczonym dostępie do faktów, wnioskującymi wedle własnego ich rozumienia, doświadczenia życiowego i odczuć, więc wszelki spór na ten temat nie jest sporem o fakty, ale o wizje i światopogląd. I, tym samym, to nie jest spór o racje.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 14:12, 24 Wrz 2017    Temat postu:

Zastanawiam się czy w sytuacji takich świadomych i światowych rodziców nie dałoby się ustalić z lekarzami i załatwić wcześniej stosownych zaświadczeń, żeby nie stawiać personelu szpitala wobec problemu łamania procedur?
Poród był o czasie, w szpitalu w pobliżu domu. Więc?
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5314
Przeczytał: 77 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:33, 24 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Zastanawiam się czy w sytuacji takich świadomych i światowych rodziców nie dałoby się ustalić z lekarzami i załatwić wcześniej stosownych zaświadczeń, żeby nie stawiać personelu szpitala wobec problemu łamania procedur?
Poród był o czasie, w szpitalu w pobliżu domu. Więc?


jakie procedury zostalyby zlamane?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 16:05, 24 Wrz 2017    Temat postu:

jakie procedury zostalyby zlamane?[/quote]

Z zaświadczeniami - żadne.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 17:05, 24 Wrz 2017    Temat postu:

animavilis napisał:
nieudolne czytanie z kartki też nijak się ma do faktów
łał. wersja bezpośredniego uczestnika nijak ma się do profesjonalnie przeczytanej opinii (być może przez lektora??). rzeczywiście, ta stajnia augiasza wymaga jakowegoś oczyszczenia.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 17:23, 24 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

Znaczy się lepiej niż ten ojciec znasz fakty "prawdziwe i obiektywne".

Skądże znowu, nie wiem, skąd ten wniosek.
Uważam, że wszyscy mamy bardzo małe szanse dowiedzieć się, jak naprawdę przedstawiały się fakty. To, że ojciec czyta z kartki (co nietrudno spostrzec), też nie jest zarzutem samo w sobie. Lepiej, że się przygotował, niż miałby stękać do kamery lub nieskładnie pokrzykiwać. Natomiast, bez wątpienia, jego odbiór faktów jest subiektywny i, być może, skażony emocjami. Przychylałabym się do przypuszczenia pani prawnik (wywiad we wklejonym wcześniej linku), że zabrakło porozumienia, dobrej woli i cierpliwości, i sprawa, być może niepotrzebnie, została postawiona na ostrzu noża. Jednocześnie, trudno mi nie przyznać racji padłemu tu wcześniej stwierdzeniu, że skoro rodzice nie uważali dziecka za wcześniaka i nie życzyli sobie tego, owego i siamtego (czyli, praktycznie, wykonywania jakichkolwiek czynności medycznych przy noworodku), to może trzeba było rodzić w domu i nie zawracać głowy personelowi medycznemu.
Niezależnie od ustaleń w tej sprawie, zawsze pozostaniemy tylko widzami o ograniczonym dostępie do faktów, wnioskującymi wedle własnego ich rozumienia, doświadczenia życiowego i odczuć, więc wszelki spór na ten temat nie jest sporem o fakty, ale o wizje i światopogląd. I, tym samym, to nie jest spór o racje.

Nie sądź innych według siebie. Jako osoba stanowczo higieniczna i podejrzliwa religijnie natychmiast zsyntezowałaś sobie obraz tych nieszczęsnych rodziców jako prymitywnych Amiszów i potem już żaden argument na Ciebie nie zadziałał. A pewne fakty są bezsporne. W szpitalu czasami pacjenci odmawiają przeprowadzenia jakiegoś zabiegu. Standardowo daje się takiemu ohydkowi do podpisania oświadczenie, że zrezygnował ze świadomością konsekwencji i nie będzie miał do szpitala pretensji jakby co. Zamiast tego lekarz wezwał bardzo wysoki sąd. Jest to tym bardziej dziwne, że nie chodziło o zabieg ratujący życie. Stąd najprawdobniejsza hipoteza, że zarówno lekarz jak i bardzo wysoki sąd są tak stłamszeni przez współmałżonka, że odczuwali ogromną potrzebę pokazania komuś, kto tu naprawdę rządzi. Poza tym, dziwnym trafem, prymitywni Amisze okazali się o wiele lepiej zorientowani w najnowszych trendach opieki na noworodkiem niż lekarz i bardzo wysoki sąd.
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14732
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 2152 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 2:01, 25 Wrz 2017    Temat postu:

Zgodnie z ustawą o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych personel szpitala ma obowiązek przeprowadzenia szczepień, jeżeli tego nie robi popełnia wykroczenie zagrożone karą grzywny. Przy czym wykonując obowiązki z tej ustawy lekarz działa jako funkcjonariusz publiczny. W przypadku jeżeli rodzic odmawia, ma obowiązek powiadomi sąd. Inaczej sam ponosi odpowiedzialność prawną.

Jest to sytuacja która nie ma zupełnie nic wspólnego z odmową podpisania oświadczenia w sprawie własnego leczenia.

Tak jak pisałam, najlepiej zmienić ustawą, wprowadzić pełną dobrowolność. Wtedy odpowiedzialność rozmyje się na wszystkich posłów, zamiast na jednego lekarza który dla widzimisię rodziców powinien przymkną oko na prawo. Najwyżej zapłaciłby karę, oj tam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kilo OK
maszynista z Melbourne


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 18658
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 491 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Pon 3:19, 25 Wrz 2017    Temat postu:

A najlepiej wrócić do średniowiecza, bo kilku oszołomów wierzy że szczepionki to dzieło szatana. Nie szczepimy dzieci, ale też ich nie leczymy, z chorób na które odmówili szczepienia, a jeśli się okaże że dzięki nim trzeba leczyć innych niech ponoszą koszty.

Przez takie działania we Wrocku miała miejsce epidemia ospy.
[link widoczny dla zalogowanych](1963)

Dla przeciwników szczepień: przeczytajcie kilka razy akapit PACJENT ZERO.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7804
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 516 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 3:33, 25 Wrz 2017    Temat postu:

Kilo OK napisał:
A najlepiej wrócić do średniowiecza, bo kilku oszołomów wierzy że szczepionki to dzieło szatana. Nie szczepimy dzieci, ale też ich nie leczymy, z chorób na które odmówili szczepienia, a jeśli się okaże że dzięki nim trzeba leczyć innych niech ponoszą koszty.

Przez takie działania we Wrocku miała miejsce epidemia ospy.
[link widoczny dla zalogowanych](1963)

Dla przeciwników szczepień: przeczytajcie kilka razy akapit PACJENT ZERO.

Applause Applause Applause Applause Applause Applause

(Nie myślałem, że drugi raz będę oklaskiwał wypowiedzi KiloOK w tej sprawie)
Tę epidemię doskonale pamiętam. To była katastrofa - włącznie z zakazem wjazdu do miasta i tworzeniem specjalnie zamkniętych budynków, w których gromadzono osoby mogące potencjalnie być zagrożeniem - nosicielami choroby. Oczywiście w tych strefach zamkniętych rozkwitła znakomicie prostytucja i przemyt alkoholu. Jeszcze ciekawszą sprawą było zgłaszanie się do tych stref osób, które z rozmysłem robiły sobie dodatkowy płatny urlop twierdząc, że miały kontakt z chorymi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 1834
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 138 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 4:03, 25 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
łał. wersja bezpośredniego uczestnika nijak ma się do profesjonalnie przeczytanej opinii (być może przez lektora??). rzeczywiście, ta stajnia augiasza wymaga jakowegoś oczyszczenia.

A z czym wiąże się bycie "bezpośrednim uczestnikiem"? W każdym sporze sądowym jest dwóch lub więcej uczestników, w każdej ulicznej bójce, w każdej sytuacji konfliktowej w pracy, w każdej kłótni sąsiadek, ale, zazwyczaj, jedna ze stron się myli (przy czym, zwykle, nie chce tego przyjąć do wiadomości). Fakt bycia "bezpośrednim uczestnikiem" nie gwarantuje, że jest się uczestnikiem racjonalnym i wiarygodnym. Personel medyczny także był tutaj "bezpośrednim uczestnikiem", który zajął określone stanowisko.
Jeśli zaś chodzi o opinie, to w tej sprawie jest tyle opinii, że nie wiem, które i czyje "profesjonalne" masz na myśli.

Anonymous napisał:
Poza tym, dziwnym trafem, prymitywni Amisze okazali się o wiele lepiej zorientowani w najnowszych trendach opieki na noworodkiem niż lekarz i bardzo wysoki sąd.

To Twoje zdanie. Być może pozostawianie noworodków utytłanych w mazi poporodowej jest jakiś najnowszym, światowym trendem (nie wiem, nie interesowałam się), ale modnych trendów jest wiele, np. zabiegi wybielania odbytu, a tym byś, pewnie, nie przyklasnął(?)
Zresztą, naprawdę, zostawmy to. W świetle dostępnych wiadomości uważam rodziców za szkodliwych idiotów, a Ty masz taką samą opinię o lekarzach, sądzie i o mnie - przy czym wiemy tyle, ile usłyszeliśmy i przeczytaliśmy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7804
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 516 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 4:55, 25 Wrz 2017    Temat postu:

animavilis napisał:

(...)
...wiemy tyle, ile usłyszeliśmy i przeczytaliśmy.

I to jest klucz do tego, by tę dyskusję uznać za mało merytoryczną. Dlatego z kpiną nazwałem ją "Katastrofą Białogardzką", bo wywołuje ogromne emocje pomimo, że całość wypowiedzi opiera się na przypuszczeniach, a nie faktach.
Informacji, które można uznać za fakty, w tej sprawie praktycznie nie ma. Wiadomo, że rodzice zabrali noworodka, ukrywali się, sąd ograniczył prawa rodzicielskie, a aktualnie z tego się wycofał. To wszystko. Jedyny fakt bezsporny jest taki, że w przypadku odmowy przez rodziców na wykonanie przewidzianych prawem procedur, lekarz ma obowiązek zawiadomić o tym jako o naruszeniu prawa. Reszta sprawy - łącznie z okolicznościami odmowy, to tylko domysły, hipotezy i przysłowiowe bicie piany wywołujące chwilami niezdrowe emocje.

*(nie włączam w ten rodzaj wpisów "pozaklasowych" idiotyzmów i chamstwa "dyżurnego" forumowego śmieciarza)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 7:54, 25 Wrz 2017    Temat postu:

letnisztorm napisał:
Zgodnie z ustawą o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych personel szpitala ma obowiązek przeprowadzenia szczepień, jeżeli tego nie robi popełnia wykroczenie zagrożone karą grzywny. Przy czym wykonując obowiązki z tej ustawy lekarz działa jako funkcjonariusz publiczny. W przypadku jeżeli rodzic odmawia, ma obowiązek powiadomi sąd. Inaczej sam ponosi odpowiedzialność prawną.

Jest to sytuacja która nie ma zupełnie nic wspólnego z odmową podpisania oświadczenia w sprawie własnego leczenia.

Tak jak pisałam, najlepiej zmienić ustawą, wprowadzić pełną dobrowolność. Wtedy odpowiedzialność rozmyje się na wszystkich posłów, zamiast na jednego lekarza który dla widzimisię rodziców powinien przymkną oko na prawo. Najwyżej zapłaciłby karę, oj tam.

Jest dużo gorzej Uroczy Sztormiku. Jaka tam grzywna? Na podstawie ustawy uchwalonej w 2012 roku sanepid ma prawo użyć przemocy fizycznej w celu zaszczepienia dziecka. Sorry, takie mamy PRAWO. Gdy koszt wyprodukowania szczepionki wynosi ok. 5 centów, a szczodre państwo refundując szczepionkę płaci producentowi 50 dolarów, to pieniędzy starczy dla wszystkich mogących zagwarantować, że ten biznes będzie się kręcił. Mało kto wie, że noworodek w pierwszych 3 dniach życia nie ma w pełni wykształconego własnego układu odpornościowego i korzysta z przeciwciał dostarczonych z pierwszym mlekiem matki. Podobnie jak to, że potrzebuje co najmniej 4 miesięcy na pełne wykształcenie układu trawiennego, bariery krew-mózg. Podanie mu w pierwszym dniu życia aż dwóch "ciężkich" szczepionek (WZW i BCG) nie ma innego sensu poza biznesowym. Organizm noworodka nie ma szans na bezpieczne zwalczenia wszczepionych zarazków i wydaleniem podanych szkodliwych substancji. Można liczyć na to, że skończy się to "tylko" poważnym uszkodzeniem nabłonka jelitowego.
Ta wiedza jest za słaba, żeby oprzeć się potędze szczepionkowego biznesu. Są na to twarde dowody. W Japonii przez kilkanaście lat można było szczepić dzieci dopiero po ukończeniu 2 lat. W tym czasie zaobserwowano znaczny spadek przypadkow tzw "śmierci łóżeczkowej" i powikłań poszczepiennych. Obecnie rodzice podejmują decyzję o poddaniu dziecka szczepieniu między 4-tym, a 48-mym miesiącem życia. Szczepienia w ciągu pierwszych 4 miesięcy życia dziecka dokonuje się tylko w ubogich bantustanach, gdzie korupcja wymaga mniejszych pieniędzy.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 8:25, 25 Wrz 2017    Temat postu:

Przenikliwość i wiedza wielce szanownego i szanowanego za nadzwyczajną mądrość Rona jest oszałamiająca. Nawet Francis Imho Corsair nie jest w stanie jemu dorównać! Na wyrywki zna nawet stawki jakie o obowiązują w dowolnym kraju na świecie i nie zdziwiło by nikogo gdyby podał kwotę łapówki obowiązującą w San Escobar. Wielki to umysł i niespotykany we Wszechświecie.GITE
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 5 z 12

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin