Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

sąd
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kilo OK
maszynista z Melbourne


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 18658
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 491 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Wto 18:00, 22 Sie 2017    Temat postu:

Jak pisałem znam to tylko z opowieści przeciwnika obecnej władzy, znam też opowieści zwolennika, nie mniej ciekawe, ale te mogą być koloryzowane pod bieżącą zawieruchę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 18:04, 22 Sie 2017    Temat postu:

Sąd według Seeni.
Oj trudno zostać sędzią. Mordercze studia (jeden dzień w tygodniu zajęć), mordercza aplikacja (pisanie uzasadnień orzeczeń prawdziwego sędziego) mordercze egzaminy (kto ma zdać to zda). A potem niewdzięczna, odpowiedzialna praca. Za dużo spraw, rozdzierające serce dylematy, czy postawić na rzetelność, czy szybkość pracy, a w domu płaczą głodne dzieci. Strony są okropne i niewdzięczne, sekretariat się opierdala, prezes tylko czyha na premię. I wszystko to za marne pieniądze operatora koparki. A tu takie kompetencje, odpowiedzialność, doniosłość orzeczeń. Jednym słowem każdy sędzia rozpoczyna dzień od sprawdzenia na plecach, czy mu skrzydła nie wyrastają. I w świecie tym nie ma powszechnej spychologii (dowody od stron, biegli), bezwzględnego przestrzegania zasady "chroń własną dupę", układów z prokuratorami i adwokatami, zastraszania stron, dowolności protokółowanych treści, lenistwa ogólnego ze szczególnym uwzględnieniem umysłowego, świadomości bezkarności, nadużywania stanowiska i innych takich okropności.
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 17901
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 2362 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Wto 18:22, 22 Sie 2017    Temat postu:

Teraz. Teraz trudno jest zostać sędzią. Za moich czasów było łatwo. Potwierdzam, że studia prawnicze - jak dla mnie były lekkie łatwe i niewymagające. Aplikacja była trudniejsza, ale krótka i nie tak wymagająca jak teraz. Egzamin był bardzo trudny i wymagał olbrzymiego nakładu pracy. Nigdy wcześniej i nigdy później tak długo nie siedziałam nad książkami.
Praca sędziego jest niewdzięczna, wyczerpująca, wymagająca- za dużo spraw, rozdzierające dylematy, dzieci może nie głodne ale zaniedbane. Strony procesu są najczęściej w porządku (zasadniczo w swojej pracy najbardziej lubię kontakt ze stronami, sekretariaty są nieocenione. Pracują rzetelnie, ponadnormatywnie i za grosze.
Dowody od stron to nie spychologia tylko przepis art. 6 kc i art 232 kpc, czyli wprowadzona przez ustawodawcę zasada konradyktoryjności procesu. Podobnie dowód z opinii biegłego. Treści rozprawy się nie protokołuje tylko zapisuje w systemie audiovideo. Protokół pisemny powinien zawierać tylko to, o czy stanowi art 158 kpc (przytaczać ?)
Znam jednego prokuratora, ale ostatni raz rozmawiałam z nim w 2013 roku.
Wzrost przyrostu skrzydeł sprawdzam raz w tygodniu, w piątek rano.
Rosną Angel


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 18:22, 22 Sie 2017    Temat postu:

No tak. Może w małych ośrodkach, starzy, niewykształceni sędziowie wchodzą w układy towarzyskie lub biznesowe z przedstawicielami stron. Ale w dużym mieście, gdzie w Wydziale Cywilnym orzeka 150-ciu sędziów o najwyższych standardach, a np. adwokatów specjalizujących się sprawach rozwodowych jest ponad 10 tys o żadnym kumoterstwie, czy korupcji mowy być nie może. Aż dziw, że Krasicki nie włożył tego między bajki.
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 17901
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 2362 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Wto 18:25, 22 Sie 2017    Temat postu:

W żadnym Wydziale Cywilnym żadnego Sądu nie orzeka 150 sędziów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 18:35, 22 Sie 2017    Temat postu:

Zdarza się, że osadzony życzy sobie przejrzeć 60 tomów akt jego sprawy (bardzo rzadko), po czym w obecności wychowawcy zapoznaje się z nimi w ciągu godziny, bo interesuje go jeden szczegół, który wykorzystuje do napisania skargi lub odwołania. Dlatego też pisanie, że każdy sędzia odwoławczy, czy penitencjarny musi dla wydania orzeczenia też przeczytać 60 tomów akt to ściema Droga Animo. Nie napinajmy się na wiedzę merytoryczną.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:36, 22 Sie 2017    Temat postu:

Seeni napisał:
W żadnym Wydziale Cywilnym żadnego Sądu nie orzeka 150 sędziów.

Bo taki tzw przekąs był. Think
Powrót do góry
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 1834
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 138 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 18:37, 22 Sie 2017    Temat postu:

Zaryzykowałabym twierdzenie, że w żadnym wydziale żadnego polskiego sądu nie ma 150 sędziów, a na obszarze żadnej z 11 apelacji nie działa 10 tys. adwokatów, ale co ja tam wiem

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 1834
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 138 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 18:40, 22 Sie 2017    Temat postu:

Drogi Gościu, jeśli osadzony zapoznaje się z aktami w ciągu godziny, to dlatego, że kompletnie nie wie, czego i gdzie ma szukać. 60 tomów jest dla laika nie do przerobienia. Natomiast, jeśli interesuje go jeden szczegół, którego data jest mu znana, i na podstawie tego "szczegółu" buduje swoją apelację, wniosek, zażalenie czy co tam mu do szczęścia potrzebne, to trudno się później dziwić, że mamy tylu "skrzywdzonych" przez nierzetelne sądy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 18:50, 22 Sie 2017    Temat postu:

Droga Animo jeśli piszesz protekcjonalnie o możliwych różnicach między sądami w małych ośrodkach i w dużych miastach to trudno nie skojarzyć sloganu o młodych wykształconych z dużych miast i oprzeć się pokusie kpiny. Angel
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5314
Przeczytał: 77 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:26, 22 Sie 2017    Temat postu:

animavilis napisał:
Sorki, Korsarz, ale Ty na pewno nie wiesz, o kim piszesz ani do kogo.


ha ha, co Ci stefan obiecal za mecenacki support sciemniajacy ... Angel


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 1834
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 138 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 23:03, 22 Sie 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Droga Animo jeśli piszesz protekcjonalnie o możliwych różnicach między sądami w małych ośrodkach i w dużych miastach to trudno nie skojarzyć sloganu o młodych wykształconych z dużych miast i oprzeć się pokusie kpiny. Angel

Nie piszę protekcjonalnie, po prostu, nic nie wiem o "klikach" w sądownictwie, ale nie wykluczam możliwości ich istnienia. Ja zaś, z kolei, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że deklarowana kpina i przekąs służą tuszowaniu faktu, że masz bardzo niewielką wiedzę i doświadczenie w temacie, rzucasz niedorzecznymi przykładami (liczbami) bez pokrycia i powołujesz się na statystyki, których nie rozumiesz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 2:22, 23 Sie 2017    Temat postu:

Dumny jestem z swej niezupełnej ignorancji, bo pracujemy w tym samym resorcie. I chyba przeprowadzę się do Lublina, bo tam żyją szczęśliwi ludzie, którzy nigdy nie słyszeli o żadnych klikach w sądownictwie. O prywatyzacji kamienic i działek w Warszawie, o pani sędzi, która wykazywała się nadzwyczajną łaskawością dla klientów ukochanego adwokata. To wiadomości z ostatnich dni. O dziesiątkach innych nie słyszeli. I mówimy tu tylko o klikach medialnych, a gdzie tu mówić o zwykłych, szarych i cichych interesikach i uprzejmościach. Rzeczywiście - jak palić głupa to przede wszystkim konsekwentnie. Poza tym, choć nie wykluczam zwykłego osobistego pecha, to wszystkie trzy procesy w jakich miałem nieprzyjemność prywatnie uczestniczyć to były nawet nieprzesadnie maskowane ustawki.
Powrót do góry
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 1834
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 138 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 11:02, 23 Sie 2017    Temat postu:

Pomyślałam, w pierwszej chwili, że jak na rzekomego pracownika resortu, zaskakująco mało wiesz o mechanizmach działania sądownictwa, ale jeśli pojmować resort jako np. ministerstwo, w sumie, nie byłoby w tym nic dziwnego, tak bardzo bowiem ministerstwo było i jest oderwane od realiów. O wartości i wybiórczości doniesień medialnych, o obecnej, pisowskiej, nagonce na sędziów, o "krzywdzie" stron niezadowolonych z wyników postępowań była już mowa wielokrotnie, więc nie ma sensu podnosić tego ponownie.

Ja nie czerpię wiadomości z gazet ani od sąsiadów. Rzeczywiście, nie spotkałam się z żadną sędziowską "kliką". Faktycznie, nic mi nie wiadomo o korupcji w moim otoczeniu. Zgadzam się, sędziowie są różni, chociaż zdecydowana większość tych, z którymi miałam okazję się zetknąć, to osoby na poziomie, dobrze przygotowane merytorycznie i zaangażowane w pracę. Istotnie, bywają leniwi i niekompetentni urzędnicy, ale większość mi znanych wykonuje swoją pracę solidnie i za niewielkie pieniądze. Potwierdzam, są w tym środowisku osoby, które nie powinny pełnić zawodu sędziego lub takie, którym zdarzyły się potknięcia. Na potrzeby takich sytuacji powołane zostały - działające od wielu lat - instytucje rzecznika dyscyplinarnego i sądów dyscyplinarnych. Owszem, wiele spraw można byłoby organizacyjnie usprawnić, ale to nie leży w kompetencjach orzeczników ani, tym bardziej, urzędników. Fakt, niektóre postępowania toczą się bardzo długo i dlatego istnieje instytucja skargi na przewlekłość postępowania, która uwzględnia roszczenia stron - w uzasadnionych przypadkach. Wiem, że się powtarzam, ale mam nadzieję, że jakiś promil tych informacji zostanie przyjęty do wiadomości nawet przez zapiekłych kontestatorów obecnego wymiaru sprawiedliwości.

Niestety, że nie mogę z własnego doświadczenia potwierdzić żadnych bulwersujących rewelacji na temat patologii w sądownictwie, przy czym wierzę, że one - jak wszędzie - istnieją. Być może masz wyjątkowego pecha (choć pewniej, to przejaw niezadowolenia z orzeczenia).
Jako "pracownik resortu" mam takie poczucie, że nie powinnam pisać połowy rzeczy, które napisałam na forum na ten temat, ale trudno mi nie reagować na niektóre, wypisywane tu, dyrdymały. Gdybym, istotnie, była przekonana, że funkcjonuję w środowisku patologicznym lub gdybym nie wiedziała o czym piszę, to "nie rżnęłabym", bez sensu i bez potrzeby, "głupa", tylko taktownie i konsekwentnie w ogóle nie zabierała głosu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 17901
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 2362 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Śro 13:33, 23 Sie 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:

wszystkie trzy procesy w jakich miałem nieprzyjemność prywatnie uczestniczyć to były nawet nieprzesadnie maskowane ustawki.

Wnioskuję, że przegrałeś Angel


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 13:44, 23 Sie 2017    Temat postu:

Znów wkurzyła mnie Mama. "Rozwiedź się z Jackiem, rozwiedź się z Jackiem. Dziwi się jak mogę wytrzymać z tym, cytuję, " kurwiarzem , leniem, dusigroszem, brutalem, pijakiem i zazdrośnikiem". A skąd ona to wie? Sypia z Jackiem? Nie, to te larwy, jej psiapsiółki tak na Jacka pytlują. No ja osobiście nic złego w nim nie widzę. Oczywiście nie jest aniołem, popełnia błędy, miewa gorsze okresy, jak każdy. Tym bardziej, że ma wyczerpującą fizycznie i psychicznie prace i czasami musi, jak każdy, jakoś to odreagować, dać upust parze. Owszem jest oszczędny i trochę zazdrosny. Owszem czasami się kłócimy i robi się gorąco. Owszem czasami pójdzie z kumplami na kielicha ale nienormalny byłby, gdyby nigdy nie chodził. Owszem w domu raczej nie pomaga ale te plotki, że mnie zdradza to skandal. Oczywiście w plotki nie wierzę. Ja sama, osobiście nigdy nie stwierdziłam, że Jacek ma jakąś inną kobietę. Nawet na krótko. Nie wiem, czemu Mamusia i jej suki psiapsiółki tak Jacka nienawidzą. Brick wall
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 13:45, 23 Sie 2017    Temat postu:

Dajcie spokój dziewczyny, Rona nie poznajecie? Zawsze miał najwiecej do powiedzenia na tematy, o których nie miał zielonego pojęcia. Gowno wie, w nogach śpi.
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7804
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 516 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:53, 23 Sie 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Znów wkurzyła mnie Mama. "Rozwiedź się z Jackiem, rozwiedź się z Jackiem. Dziwi się jak mogę wytrzymać z tym, cytuję, " kurwiarzem , leniem, dusigroszem, brutalem, pijakiem i zazdrośnikiem". A skąd ona to wie? Sypia z Jackiem? Nie, to te larwy, jej psiapsiółki tak na Jacka pytlują. No ja osobiście nic złego w nim nie widzę. Oczywiście nie jest aniołem, popełnia błędy, miewa gorsze okresy, jak każdy. Tym bardziej, że ma wyczerpującą fizycznie i psychicznie prace i czasami musi, jak każdy, jakoś to odreagować, dać upust parze. Owszem jest oszczędny i trochę zazdrosny. Owszem czasami się kłócimy i robi się gorąco. Owszem czasami pójdzie z kumplami na kielicha ale nienormalny byłby, gdyby nigdy nie chodził. Owszem w domu raczej nie pomaga ale te plotki, że mnie zdradza to skandal. Oczywiście w plotki nie wierzę. Ja sama, osobiście nigdy nie stwierdziłam, że Jacek ma jakąś inną kobietę. Nawet na krótko. Nie wiem, czemu Mamusia i jej suki psiapsiółki tak Jacka nienawidzą. Brick wall

Czy to nie Ty jesteś autorem równie grafomańskich wypocin najpierw na o2 a teraz tutaj? Ostatnio dałeś popis swojego "talentu" w temacie:

http://www.trzydziestki.fora.pl/z-identyfikatorem-lub-bez,1/psychiki-niszcza-zycie,9325.html

Daj sobie spokój. |Nikogo tymi swoimi próbkami opowiastek nie zafascynujesz.
Może lepiej, daj się podkuć i opisuj swoje wrażenia pod tytułem jak się czuje podkuty osioł...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 14:01, 23 Sie 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Dumny jestem z swej niezupełnej ignorancji, bo pracujemy w tym samym resorcie.

Służba więzienna podobnie jak policja ma niskie mniemanie o sędziach. Angel

Nie znam metody, aby całkowicie uniezależnić werdykt sądu od osób trzecich. W małych miastach często ktoś kogoś zna. Dlatego jest większa szansa wpływania na sędziego. Nie wydaje mi się nawet, żeby ktoś dawał lub brał za to pieniądze, ale "po koleżeńsku" się te sprawy załatwia i dlatego jest to niewykrywalne. W dużych miastach ten problem prawie nie występuje.
Tak, czy siak, nie jest możliwe wyeliminowanie procederu, który w moim mniemaniu, statystycznie, dotyczy niewielkiej liczby spraw.

p.s. Ciekaw jestem komu teraz Cors przypisze autorstwo tego postu. Anxious
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7804
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 516 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:07, 23 Sie 2017    Temat postu:

Seeni napisał:
Anonymous napisał:

wszystkie trzy procesy w jakich miałem nieprzyjemność prywatnie uczestniczyć to były nawet nieprzesadnie maskowane ustawki.

Wnioskuję, że przegrałeś Angel

Nie musiałaś się wysilać, żeby zgadnąć. Przegrana - zwłaszcza przed sądem, u zawodowych frustratów rodzi pretensje do świata, a nie refleksję na temat braku racji... Pieniactwo nie jest niestety wyłącznie pojęciem abstrakcyjnym.

Nie tak dawno występowałem przed sądem jako świadek zdarzenia drogowego. Facet przyzwyczajony prawdopodobnie do "powożenia" TIRem, zjechał najpierw na prawy pas, żeby gwałtownie skręcić w uliczkę znajdującą się po lewej stronie czteropasmowej drogi. Kierunkowskaz włączył w połowie skrętu - normalka na naszych drogach. Nie przyjął mandatu, nie uznał swojej winy. Jednym z dowodów prócz wyjaśnień trojga świadków był obraz z mojej kamery. Główny argument obwinionego: "gdy ten facet za mną widział, że skręcam, to powinien zahamować, ale on umyślnie (...!... ) wjechał w moje lewe drzwi".
Gdy usłyszał, że został uznany winnym i musi solidnie zapłacić, wrzasnął, że ten co wjechał w niego to pewno znajomy albo rodzina policjantów i pani sędzi. "Dopłata" za obrazę sądu też nie była mała...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin