Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

sąd
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sądy srądy
Gość





PostWysłany: Nie 0:57, 23 Lip 2017    Temat postu: sąd

mam pytanie do Seeni, przedstawicielki "nadzwyczajnej kasty ludzi"

otóż być może Kaczor i jego świta jest takim uczniem czarnoksiężnika, który w w swojej wierze robi dobrze i nie przejmuje się, że serce przeszczepione w miejsce nerki może mieć problemy i jeśli pacjent umrze to znaczy że był przeżarty zdradzieckim pomiotem

ale z drugiej strony, jeśli patologie w wymiarze sprawiedliwości (sądy, notariusze, komornicy) były znane i przez 25 lat to środowisko nie było w stanie samo się ogarnąć - czyż nie jest to czas dla jakiegoś kaczora-rewolucjonisty, żeby trochę w tym bajorku zamieszać?
Powrót do góry
helena
Gość





PostWysłany: Nie 1:59, 23 Lip 2017    Temat postu:

Odpuść Seeni. Jeśli jej przetwórnia to SR Gdynia to warto zwrócić uwagę, że dowodzi tam SSR Iwona Tusk-Kasiewicz.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 6:19, 23 Lip 2017    Temat postu:

O to pewnie helenka wskaże konkretne zapisy ustawy które są tym lekarstwem na zepsute sądy.
Swoją drogą jeden błąd już odkryto, wcale nie bagatelny.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 4860
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:07, 23 Lip 2017    Temat postu:

helena napisał:
Odpuść Seeni. Jeśli jej przetwórnia to SR Gdynia to warto zwrócić uwagę, że dowodzi tam SSR Iwona Tusk-Kasiewicz.


ale przeciez sady son niby niezalezne

czy dowodzone ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 19:25, 24 Lip 2017    Temat postu: Re: sąd

sądy srądy napisał:

ale z drugiej strony, jeśli patologie w wymiarze sprawiedliwości (sądy, notariusze, komornicy) były znane i przez 25 lat to środowisko nie było w stanie samo się ogarnąć - czyż nie jest to czas dla jakiegoś kaczora-rewolucjonisty, żeby trochę w tym bajorku zamieszać?

I myślisz, że od takiego "mieszania" zrobi się lepiej?
Przez 25 lat wymiar sprawiedliwości był, rzekomo, niewydolny, wcześniej upartyjniony, a obecnie zostanie upartyjniony ponownie. Czy w historii tego kraju w ogóle był jakiś etap, na którym obywatele byliby zadowoleni z działalności np. sądów?
Przy czym to mniemanie o złym funkcjonowaniu sądownictwa przez 25 lat nie spędzało nikomu snu z powiek, oprócz grupy "klientów" niezadowolonych z orzeczeń (co, zasadniczo, trudno uznać za patologię, bo w sporze dwóch lub więcej stron zawsze jakaś strona pozostanie nieusatysfakcjonowana i, we własnym mniemaniu, "pokrzywdzona"), ale od czasu objęcia rządów przez PiS awansowało do rangi naczelnego problemu narodowego. I ten naczelny narodowy problem, ten rak toczący polski wymiar sprawiedliwości, opiera się na niczym niepopartych oświadczeniach, że patologie "były znane". Niby jakie to były straszliwe patologie? takie, o jakich opowiadała ciocia Krysia przy niedzielnym obiedzie, zasłyszawszy od sąsiadki, że ją sąd w sporze o miedzę "ograbił" z hektara gruntu? czy takie, o jakich piszą w gazetach - że zły komornik to, że kiepski sędzia siamto, że krwiopijczy prokurator coś tam? gdzie są informacje o milionach sprawnie i prawidłowo wydanych orzeczeń - i to mimo kiepskich warunków pracy, natłoku spraw, problemów lokalowych czy kadrowych? gdzie wiadomości o rzetelnych, zaangażowanych w pracę sędziach, adwokatach czy prokuratorach? dlaczego opinię o całym środowisku kształtuje się na podstawie godnych ubolewania incydentów, którym nadaje się rangę powszechnie obowiązującej nomy? Za czasów PiS ten rodzaj manipulowania rzeczywistością osiągnął kuriozalne formy - postępowania dyscyplinarne wobec sędziów, komorników czy adwokatów uwłaczających godności urzędu (funkcji) prowadzone są od lat, od lat orzekane są, przez "sądy koleżeńskie" różne kary, łącznie z najwyższymi, tj. złożenia (usunięcia) delikwenta z urzędu, a tu, nagle, wow! PiS "odkrywa", PiS "ujawnia" i PiS "demaskuje", że jakiś prawnik przeskrobał to czy tamto (tak jakby daleko było szukać "klientów" sądów dyscyplinarnych w szeregach prawników samego PiSu - o tym PiS jakoś nie wspomina).
I tak jest z każdym środowiskiem. Gdyby PiS miał żywotny interes, żeby dobrać się do dupy lekarzom, zainicjowałby akcję pt. "trzeba przywrócić służbę zdrowia obywatelom!", powyciągałby lekarskie brudy z poprzednich lat i nagłaśniał obecne potknięcia - żerując i podsycając społeczne niezadowolenie z funkcjonowania praktycznie każdego filaru działalności państwa.
Bo jesteśmy społeczeństwem - i, po części, słusznie - wiecznie niezadowolonym, krytycznym i kwękającym. "Sądy, jakie są, każdy wie" (ale z czyjego to wie doświadczenia? ), policja jest skorumpowana i bezkarna, lekarze i celnicy biorą łapówki, urzędnicy skarbowi maja misję gnębienia podatnika, a szkoły niczego praktycznego nie uczą i nie dość wychowują.
Wystarczy tylko to kwękanie umiejętnie ukierunkować i zawyć o patologiach, o których każdy ma potem wiele do powiedzenia, ale mało kto coś konkretnego.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 4860
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:17, 24 Lip 2017    Temat postu: Re: sąd

Anonymous napisał:
sądy srądy napisał:

ale z drugiej strony, jeśli patologie w wymiarze sprawiedliwości (sądy, notariusze, komornicy) były znane i przez 25 lat to środowisko nie było w stanie samo się ogarnąć - czyż nie jest to czas dla jakiegoś kaczora-rewolucjonisty, żeby trochę w tym bajorku zamieszać?

I myślisz, że od takiego "mieszania" zrobi się lepiej?
Przez 25 lat wymiar sprawiedliwości był, rzekomo, niewydolny, wcześniej upartyjniony, a obecnie zostanie upartyjniony ponownie. Czy w historii tego kraju w ogóle był jakiś etap, na którym obywatele byliby zadowoleni z działalności np. sądów?
Przy czym to mniemanie o złym funkcjonowaniu sądownictwa przez 25 lat nie spędzało nikomu snu z powiek, oprócz grupy "klientów" niezadowolonych z orzeczeń (co, zasadniczo, trudno uznać za patologię, bo w sporze dwóch lub więcej stron zawsze jakaś strona pozostanie nieusatysfakcjonowana i, we własnym mniemaniu, "pokrzywdzona"), ale od czasu objęcia rządów przez PiS awansowało do rangi naczelnego problemu narodowego. I ten naczelny narodowy problem, ten rak toczący polski wymiar sprawiedliwości, opiera się na niczym niepopartych oświadczeniach, że patologie "były znane". Niby jakie to były straszliwe patologie? takie, o jakich opowiadała ciocia Krysia przy niedzielnym obiedzie, zasłyszawszy od sąsiadki, że ją sąd w sporze o miedzę "ograbił" z hektara gruntu? czy takie, o jakich piszą w gazetach - że zły komornik to, że kiepski sędzia siamto, że krwiopijczy prokurator coś tam? gdzie są informacje o milionach sprawnie i prawidłowo wydanych orzeczeń - i to mimo kiepskich warunków pracy, natłoku spraw, problemów lokalowych czy kadrowych? gdzie wiadomości o rzetelnych, zaangażowanych w pracę sędziach, adwokatach czy prokuratorach? dlaczego opinię o całym środowisku kształtuje się na podstawie godnych ubolewania incydentów, którym nadaje się rangę powszechnie obowiązującej nomy? Za czasów PiS ten rodzaj manipulowania rzeczywistością osiągnął kuriozalne formy - postępowania dyscyplinarne wobec sędziów, komorników czy adwokatów uwłaczających godności urzędu (funkcji) prowadzone są od lat, od lat orzekane są, przez "sądy koleżeńskie" różne kary, łącznie z najwyższymi, tj. złożenia (usunięcia) delikwenta z urzędu, a tu, nagle, wow! PiS "odkrywa", PiS "ujawnia" i PiS "demaskuje", że jakiś prawnik przeskrobał to czy tamto (tak jakby daleko było szukać "klientów" sądów dyscyplinarnych w szeregach prawników samego PiSu - o tym PiS jakoś nie wspomina).
I tak jest z każdym środowiskiem. Gdyby PiS miał żywotny interes, żeby dobrać się do dupy lekarzom, zainicjowałby akcję pt. "trzeba przywrócić służbę zdrowia obywatelom!", powyciągałby lekarskie brudy z poprzednich lat i nagłaśniał obecne potknięcia - żerując i podsycając społeczne niezadowolenie z funkcjonowania praktycznie każdego filaru działalności państwa.
Bo jesteśmy społeczeństwem - i, po części, słusznie - wiecznie niezadowolonym, krytycznym i kwękającym. "Sądy, jakie są, każdy wie" (ale z czyjego to wie doświadczenia? ), policja jest skorumpowana i bezkarna, lekarze i celnicy biorą łapówki, urzędnicy skarbowi maja misję gnębienia podatnika, a szkoły niczego praktycznego nie uczą i nie dość wychowują.
Wystarczy tylko to kwękanie umiejętnie ukierunkować i zawyć o patologiach, o których każdy ma potem wiele do powiedzenia, ale mało kto coś konkretnego.


ou! troche sie opuszczasz, formalny

normalnie, to w takim slowotokowym belkocie - potrafiles miec ZERO tresci

a tu na pierwszy rzut oka widze 2,3 tezy

bezsensowne, ale sa

nie zdolales totalnie wyeliminowac tresci od formy, formalny Blue_Light_Colorz_PDT_02


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kość
Gość





PostWysłany: Wto 11:40, 25 Lip 2017    Temat postu: Re: sąd

corsaire napisał:
Anonymous napisał:
sądy srądy napisał:

ale z drugiej strony, jeśli patologie w wymiarze sprawiedliwości (sądy, notariusze, komornicy) były znane i przez 25 lat to środowisko nie było w stanie samo się ogarnąć - czyż nie jest to czas dla jakiegoś kaczora-rewolucjonisty, żeby trochę w tym bajorku zamieszać?

I myślisz, że od takiego "mieszania" zrobi się lepiej?
Przez 25 lat wymiar sprawiedliwości był, rzekomo, niewydolny, wcześniej upartyjniony, a obecnie zostanie upartyjniony ponownie. Czy w historii tego kraju w ogóle był jakiś etap, na którym obywatele byliby zadowoleni z działalności np. sądów?
Przy czym to mniemanie o złym funkcjonowaniu sądownictwa przez 25 lat nie spędzało nikomu snu z powiek, oprócz grupy "klientów" niezadowolonych z orzeczeń (co, zasadniczo, trudno uznać za patologię, bo w sporze dwóch lub więcej stron zawsze jakaś strona pozostanie nieusatysfakcjonowana i, we własnym mniemaniu, "pokrzywdzona"), ale od czasu objęcia rządów przez PiS awansowało do rangi naczelnego problemu narodowego. I ten naczelny narodowy problem, ten rak toczący polski wymiar sprawiedliwości, opiera się na niczym niepopartych oświadczeniach, że patologie "były znane". Niby jakie to były straszliwe patologie? takie, o jakich opowiadała ciocia Krysia przy niedzielnym obiedzie, zasłyszawszy od sąsiadki, że ją sąd w sporze o miedzę "ograbił" z hektara gruntu? czy takie, o jakich piszą w gazetach - że zły komornik to, że kiepski sędzia siamto, że krwiopijczy prokurator coś tam? gdzie są informacje o milionach sprawnie i prawidłowo wydanych orzeczeń - i to mimo kiepskich warunków pracy, natłoku spraw, problemów lokalowych czy kadrowych? gdzie wiadomości o rzetelnych, zaangażowanych w pracę sędziach, adwokatach czy prokuratorach? dlaczego opinię o całym środowisku kształtuje się na podstawie godnych ubolewania incydentów, którym nadaje się rangę powszechnie obowiązującej nomy? Za czasów PiS ten rodzaj manipulowania rzeczywistością osiągnął kuriozalne formy - postępowania dyscyplinarne wobec sędziów, komorników czy adwokatów uwłaczających godności urzędu (funkcji) prowadzone są od lat, od lat orzekane są, przez "sądy koleżeńskie" różne kary, łącznie z najwyższymi, tj. złożenia (usunięcia) delikwenta z urzędu, a tu, nagle, wow! PiS "odkrywa", PiS "ujawnia" i PiS "demaskuje", że jakiś prawnik przeskrobał to czy tamto (tak jakby daleko było szukać "klientów" sądów dyscyplinarnych w szeregach prawników samego PiSu - o tym PiS jakoś nie wspomina).
I tak jest z każdym środowiskiem. Gdyby PiS miał żywotny interes, żeby dobrać się do dupy lekarzom, zainicjowałby akcję pt. "trzeba przywrócić służbę zdrowia obywatelom!", powyciągałby lekarskie brudy z poprzednich lat i nagłaśniał obecne potknięcia - żerując i podsycając społeczne niezadowolenie z funkcjonowania praktycznie każdego filaru działalności państwa.
Bo jesteśmy społeczeństwem - i, po części, słusznie - wiecznie niezadowolonym, krytycznym i kwękającym. "Sądy, jakie są, każdy wie" (ale z czyjego to wie doświadczenia? ), policja jest skorumpowana i bezkarna, lekarze i celnicy biorą łapówki, urzędnicy skarbowi maja misję gnębienia podatnika, a szkoły niczego praktycznego nie uczą i nie dość wychowują.
Wystarczy tylko to kwękanie umiejętnie ukierunkować i zawyć o patologiach, o których każdy ma potem wiele do powiedzenia, ale mało kto coś konkretnego.


ou! troche sie opuszczasz, formalny

normalnie, to w takim slowotokowym belkocie - potrafiles miec ZERO tresci

a tu na pierwszy rzut oka widze 2,3 tezy

bezsensowne, ale sa

nie zdolales totalnie wyeliminowac tresci od formy, formalny Blue_Light_Colorz_PDT_02


To nie Formalny, ale dyżurna maruda i malkontentka.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 13:31, 26 Lip 2017    Temat postu: Re: sąd

Anonymous napisał:
sądy srądy napisał:

ale z drugiej strony, jeśli patologie w wymiarze sprawiedliwości (sądy, notariusze, komornicy) były znane i przez 25 lat to środowisko nie było w stanie samo się ogarnąć - czyż nie jest to czas dla jakiegoś kaczora-rewolucjonisty, żeby trochę w tym bajorku zamieszać?

I myślisz, że od takiego "mieszania" zrobi się lepiej?
Przez 25 lat wymiar sprawiedliwości był, rzekomo, niewydolny, wcześniej upartyjniony, a obecnie zostanie upartyjniony ponownie. Czy w historii tego kraju w ogóle był jakiś etap, na którym obywatele byliby zadowoleni z działalności np. sądów?
Przy czym to mniemanie o złym funkcjonowaniu sądownictwa przez 25 lat nie spędzało nikomu snu z powiek, oprócz grupy "klientów" niezadowolonych z orzeczeń (co, zasadniczo, trudno uznać za patologię, bo w sporze dwóch lub więcej stron zawsze jakaś strona pozostanie nieusatysfakcjonowana i, we własnym mniemaniu, "pokrzywdzona"), ale od czasu objęcia rządów przez PiS awansowało do rangi naczelnego problemu narodowego. I ten naczelny narodowy problem, ten rak toczący polski wymiar sprawiedliwości, opiera się na niczym niepopartych oświadczeniach, że patologie "były znane". Niby jakie to były straszliwe patologie? takie, o jakich opowiadała ciocia Krysia przy niedzielnym obiedzie, zasłyszawszy od sąsiadki, że ją sąd w sporze o miedzę "ograbił" z hektara gruntu? czy takie, o jakich piszą w gazetach - że zły komornik to, że kiepski sędzia siamto, że krwiopijczy prokurator coś tam? gdzie są informacje o milionach sprawnie i prawidłowo wydanych orzeczeń - i to mimo kiepskich warunków pracy, natłoku spraw, problemów lokalowych czy kadrowych? gdzie wiadomości o rzetelnych, zaangażowanych w pracę sędziach, adwokatach czy prokuratorach? dlaczego opinię o całym środowisku kształtuje się na podstawie godnych ubolewania incydentów, którym nadaje się rangę powszechnie obowiązującej nomy? Za czasów PiS ten rodzaj manipulowania rzeczywistością osiągnął kuriozalne formy - postępowania dyscyplinarne wobec sędziów, komorników czy adwokatów uwłaczających godności urzędu (funkcji) prowadzone są od lat, od lat orzekane są, przez "sądy koleżeńskie" różne kary, łącznie z najwyższymi, tj. złożenia (usunięcia) delikwenta z urzędu, a tu, nagle, wow! PiS "odkrywa", PiS "ujawnia" i PiS "demaskuje", że jakiś prawnik przeskrobał to czy tamto (tak jakby daleko było szukać "klientów" sądów dyscyplinarnych w szeregach prawników samego PiSu - o tym PiS jakoś nie wspomina).
I tak jest z każdym środowiskiem. Gdyby PiS miał żywotny interes, żeby dobrać się do dupy lekarzom, zainicjowałby akcję pt. "trzeba przywrócić służbę zdrowia obywatelom!", powyciągałby lekarskie brudy z poprzednich lat i nagłaśniał obecne potknięcia - żerując i podsycając społeczne niezadowolenie z funkcjonowania praktycznie każdego filaru działalności państwa.
Bo jesteśmy społeczeństwem - i, po części, słusznie - wiecznie niezadowolonym, krytycznym i kwękającym. "Sądy, jakie są, każdy wie" (ale z czyjego to wie doświadczenia? ), policja jest skorumpowana i bezkarna, lekarze i celnicy biorą łapówki, urzędnicy skarbowi maja misję gnębienia podatnika, a szkoły niczego praktycznego nie uczą i nie dość wychowują.
Wystarczy tylko to kwękanie umiejętnie ukierunkować i zawyć o patologiach, o których każdy ma potem wiele do powiedzenia, ale mało kto coś konkretnego.


Bronisz "starego układu", "kasty", "uprzywilejowanej grupy". Jesteś "ubekiem", "sbekiem". "Trzymasz się koryta". itd. itp.


Sposób na zniszczenie czegokolwiek jest prosty jak drut:
1. Obśmiać, wyszydzić, zdeprecjonować.
2. Zrobić z tego wrogów: ojczyzny, narodu, porządku prawnego itd.
3. Wprowadzić zmiany, które praktycznie niszczą to co było, a na jego miejsce wprowadzić swoich ludzi i metody z centralnym zarządzaniem, oraz całkowitym podporządkowaniem.
4. Jak mówi mistrz Kurski: ciemny lud to kupi
5. Z ewentualną opozycją postępować zgodnie z powyższą instrukcją...

Jarosław Kaczyński 2014: "Trzeba czynić wszystko, by Polska była tym, czym jest dziś Turcja. O niej mówi się, że to poważne państwo. Ten rodzaj wielkości jest do zdobycia", ale wymaga to "najpierw zmiany władzy, a potem przebudowy polskich elit"."
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 20:28, 26 Lip 2017    Temat postu: Re: sąd

Anonymous napisał:

Bronisz "starego układu", "kasty", "uprzywilejowanej grupy". Jesteś "ubekiem", "sbekiem". "Trzymasz się koryta". itd. itp.


Tak, ostatnio można się dowiedzieć wielu zaskakujących informacji o swoim pochodzeniu, złych genach i złej krwi wyssanej z mlekiem matki.
Powrót do góry
helena
Gość





PostWysłany: Pią 0:01, 11 Sie 2017    Temat postu:

Dwie przesłanki:
1. Każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie.
2. Są tylko dwa rodzaje arystokratów. Ci którzy myślą o tym jak społeczeństwo może ich nagrodzić z racji ich pozycji społecznej, oraz ci, którzy myślą jak mogą się odwdzięczyć społeczeństwu za swoją w nim pozycję.
Wszelkie opinie o tym jaki to świetny mamy wymiar sprawiedliwości nie mogą być prawdziwe z racji w/w przesłanek.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 17:07, 11 Sie 2017    Temat postu:

Nie pojawiła się tutaj ANI JEDNA opinia o tym, że mamy świetny wymiar sprawiedliwości. A te "przesłanki" można odnieść do wszystkiego i do niczego - klasyczne pustosłowie.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 0:02, 12 Sie 2017    Temat postu:

sędzia to specyficzna profesja. mąż zaufania. jaki to jest mąż zaufania, który widzi, że system ma problem i tenże fakt ignoruje?

tym samym polemizowałbym z tezą, że w usprawiedliwiony niejako sposób korporacje sędziowskie podlegają tym samym patologiom co korporacje lekarskie, czy prawnicze albo duchowne. to w założeniu one wszystkie stanowią elita społeczna, "wy jesteście solą dla ziemi. lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić?" - i jeśli te elity interesuje tylko jak tu się dobrze urządzić w życiu, to chuj z takimi elitami, niech dobra zmiana da im popalić
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 4:37, 12 Sie 2017    Temat postu:

Wszystkie totalitarne ustroje zaczynały od likwidacji elit. a propaganda zawsze potrafiła zrobic a niich wrogów rasy/narodu/rewolucji/ludu. Itp
Powrót do góry
helena
Gość





PostWysłany: Sob 12:19, 12 Sie 2017    Temat postu:

Całe szczęście, że istnieją bardzo inteligentni, szlachetni, gotowi na męczeństwo bojownicy demokracji, bo inaczej terror PiS nie miałby sobie równych. Elity tak elitarne, że aż strach starte by zostały w pył.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 12:37, 12 Sie 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
sędzia to specyficzna profesja. mąż zaufania. jaki to jest mąż zaufania, który widzi, że system ma problem i tenże fakt ignoruje?

Sędzia to jednostka. Oczekujesz, że będzie szedł na bój z systemem, który, co do zasady, uważa za ważny i słuszny? w jaki sposób miałoby się to odbywać? co, konkretnie, miałby taki sędzia robić? czemu, konkretnie, miałby przeciwdziałać?
Te zarzuty o nieprzeciwstawianie się patologiom, to jakieś rozmyte dyrdymały, które, po części, wynikają z nieznajomości funkcjonowania systemu, na którym wiesza się psy.

Że korupcja? Seeni napisała, że nie widzi w swoim środowisku korupcji. To co ma robić? Bawić się w śledczego na cudzych podwórkach? Potępiać? Potępia się i walczy - istnieją skuteczne mechanizmy walki z nadużyciami w środowisku sędziowskim (rzecznicy dyscyplinarni, sądy dyscyplinarne).

Że sprawy długo trwają? Owszem, długo (i będą trwały jeszcze dłużej, jeśli "dobra zmiana" wprowadzi zasadę niezmienności składów orzekających). A spośród bardzo wielu, składających się na to przyczyn, niewiele z nich zależy od samych orzeczników. Jednym z głównych czynników powodujących przewlekłość postępowań są - same strony (dlatego z żywym zainteresowaniem słucham słów któregoś z podministrów Ziobry o tym, jak będą ukracać tzw. "pieniactwo" w sądach - i jestem za, i temu chętnie przyklasnę).

Nie ma dla sędziego lepszego sposobu walki o wizerunek sądownictwa, niż rzetelna i sprawa praca, dawanie przykładu swoim dorobkiem i postawą. Co innego miałby robić?
Proszę, wyjaśnij mi to, w jaki sposób i przeciwko jakim patologiom miałby występować pojedynczy orzecznik.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 13:27, 12 Sie 2017    Temat postu:

"sędziowie sędziom zgotowali ten los. To właśnie działalność orzecznicza najwyższych organów wymiaru sprawiedliwości umożliwiała politykom stopniowe ograniczanie niezależności trzeciej władzy, ba, nawet podpowiadała kierunek działań na przyszłość (to odnośnie do wyboru sędziów spośród kilku kandydatów). Trwało to przez lata i nic dziwnego, że politycy skwapliwie z tych możliwości skorzystali, bo z natury rzeczy każdy polityk woli mieć więcej władzy niż mniej"

rp. pl / Sedziowie-i-sady / 309179991-O-sytuacji-sadownictwa-w-Polsce-Sedziowie-sedziom-zgotowali-ten-los.html#ap-2
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Sob 23:18, 12 Sie 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Proszę, wyjaśnij mi to, w jaki sposób i przeciwko jakim patologiom miałby występować pojedynczy orzecznik.
oo, przecież to nie chodzi o to, że jakiś czesiek sędzia ukradł sąsiadowi kurę.

forsal. pl / artykuly / 1008618 , sedziowie-wstrzymali-lustracje-majatkow-wykorzystali-furtke-w-przepisach.html

sędzia - mąż zaufania. jakoś blado to wypada.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:59, 15 Sie 2017    Temat postu:

"Niezależnie od manifestacji w obronie sądów - z badań jasno to wynika - duża część ludzi od dawna dyszała żądzą zemsty na wymiarze sprawiedliwości" - z wywiadu z prof. Dudkiem na topiku obok
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 17860
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 2359 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Pią 16:39, 18 Sie 2017    Temat postu:

Statystycznie tą żądzą powinno pałać co najmniej 50% klienteli sądów. Wszak wyrok jest korzystny tylko dla jednej strony. Druga z założenia jest niezadowolona i uważa się za pokrzywdzoną. Z punktu widzenia tejże strony wyrok jest niesprawiedliwy, woła o pomstę do nieba i wszyscy w tej sprawie wzięli łapówkę. Oraz pogwałcono prawa do rzetelnej obrony/dochodzenia praw. I rzecz jasna konstytucję.
Co do powolności wymiaru sprawiedliwości to wystarczy wzmocnić obsługę sekretarską i odblokować zablokowane od ponad roku 800 etatów sędziowskich. Oraz pozwolić orzekać a nie zmuszać do pisania elaboratów na temat dlaczego dana sprawa się przewleka ( około 20% czasu każdego sędziego pierwszej instancji)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Sob 23:57, 19 Sie 2017    Temat postu:

no proszę, jaka ładna manipulacja to ile procent społeczeństwa jest klientelą sądów? 1%?

a teraz może o tym jak 100% społeczeństwa ocenia wymiar sprawiedliwości (badanie z marca 2017)

i. imgur. com / jJKMV4T.png
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin