Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

seryjni monogamiści
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 9:12, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Zasadniczo czysta wiara przez Ciebie przemawia.


Jasne. Wiara, nadzieja i miłość do ludzkości.
Wiara ta nie jest całkiem bezpodstawna, kiedy pomyślę ile ludzie osiągnęli w ciągu ostatnich stu lat.
Niemal każdego dnia pojawiają się doniesienia o kolejnych odkryciach i wynalazkach.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 10:14, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

Zasadniczo czysta wiara przez Ciebie przemawia.


Jasne. Wiara, nadzieja i miłość do ludzkości.
Wiara ta nie jest całkiem bezpodstawna, kiedy pomyślę ile ludzie osiągnęli w ciągu ostatnich stu lat.
Niemal każdego dnia pojawiają się doniesienia o kolejnych odkryciach i wynalazkach.

Z których 3 najważniejsze to... ????
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 10:50, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Formalny napisał:

To przeciwieństwo do bredni wypełnionych sianem, głoszonych z pełnym przkonaniem jako prawda objawiona, że "osiągnięcia nauki to dobra wola niejakiego Boga", a bombę termojądrową przez setki lat (?!) próbowały stworzyć "naukowe czubki".


Formalny jak zawsze emocjonalny!
Skupmy się na problemie, nie na osobie.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 11:45, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Skupmy się na problemie, nie na osobie.


Powoli zaczyna do mnie docierać, że zamiast się mądrzyć, lepiej dla polemiki zadawać pytania. Znaczy się, na jakim problemie?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 14:34, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Powoli zaczyna do mnie docierać, że zamiast się mądrzyć, lepiej dla polemiki zadawać pytania. Znaczy się, na jakim problemie?


Problem brzmi: dlaczego wiara w naukę jest naiwna a w Boga - nie?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 17:03, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

Powoli zaczyna do mnie docierać, że zamiast się mądrzyć, lepiej dla polemiki zadawać pytania. Znaczy się, na jakim problemie?


Problem brzmi: dlaczego wiara w naukę jest naiwna a w Boga - nie?


Bo bez istnienia jakiejś nadrzędnej WOLI nie da się wytłumaczyć świata, w tym nas i nauki. Nie da się wytłumaczyć wszechświata o ile ktoś nie jest kretynem wierzącym, że kiedyś tam jakieś nic zajebiście wybuchło, a szczątki niczego rozleciały się w cholerę z prędkością większą niż prędkość światła. Potem wybuch zaczął się samoorganizować wbrew prawu rosnącej entropii. Powstały gwiazdy, a niektóre wybuchły tworząc cięższe pierwiastki, które to zgrupowały się wokół innych gwiazd w postaci planet. Pierwiastki na planetach kotłowały się w pierwiastkowej zupie i znów wbrew entropii tworzyły złożone związki, które z kolei się koncentrowały i powstały jeszcze bardziej skomplikowane związki chemiczne. A jak już tych bardzo skomplikowanych związków było dużo to zgrabnie ułożyły się w żywe organizmy, które rozwijały się komplikując swoją budowę, aż w efekcie skomplikowały się do postaci człowieka. To są piramidalne bzdury, które całkiem poważnie głoszą tzw. naukowcy. Podobnie przypadkowo ukształtowała się cała inna materia i wpadła w szpony pól grawitacyjnych i elektromagnetycznych. Samoistnie uporządkowały się według niezmiennych, ściśle określonych zasad, które potem naukowcy nazwali prawami nauki. Zależności te w opisie zawierają pewne stałe wartości, które są takie, a nie inne, bo tak. I te bzdety to obecnie oczywista oczywistość. Najprościej założyć, że te wszystkie koncentracje, prawa, kreacje, i inne decyzje są wynikiem jakiejś (czyjejś) WOLI. Cokolwiek stworzone wysiłkiem WOLI ma jakiś sens, może nieznane nam ale jednak jakieś przeznaczenie, jakiś cel. Na zdrowy rozum to istnienie takiej WOLI nie powinno budzić naszego sprzeciwu, bo niewiele o tej WOLI wiemy i nawet wydaje się mało prawdopodobne, żebyśmy mogli się kiedyś tego dowiedzieć. Nawet optymistycznie zakładając, że owa WOLA wyrazi pragnienie, by ludzi oświecić trudno sobie wyobrazić jak miałaby tego dokonać przy ograniczoności naszych zmysłów i mózgów. Jak wyglądałaby Biblia dla mrówek pisana przez człowieka? A jednak z jakichś tajemniczych powodów sama idea istnienia takiej WOLI budzi gwałtowny sprzeciw wśród wielu ludzi. To po prostu cholernie dziwne.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 18:11, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Najprościej założyć, że te wszystkie koncentracje, prawa, kreacje, i inne decyzje są wynikiem jakiejś (czyjejś) WOLI.


Ale nie kwestionujesz istnienia tych koncentracji, praw i ich efektów? )))
Nauka nie odpowiada na pytanie skąd się wzięły.
Mówi tylko, że są.

No i nie chodzi o najprostsze założenie, tylko najbardziej prawdziwe.
Założenie istnienia jakiejś woli nie tłumaczy niczego.
Nadal nie masz pojęcia ani po co, ani dlaczego, ani jak.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6882
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:35, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Najprościej założyć, że te wszystkie koncentracje, prawa, kreacje, i inne decyzje są wynikiem jakiejś (czyjejś) WOLI.


Ale nie kwestionujesz istnienia tych koncentracji, praw i ich efektów? )))
Nauka nie odpowiada na pytanie skąd się wzięły.
Mówi tylko, że są.

No i nie chodzi o najprostsze założenie, tylko najbardziej prawdziwe.
Założenie istnienia jakiejś woli nie tłumaczy niczego.
Nadal nie masz pojęcia ani po co, ani dlaczego, ani jak.


jesli pytasz lampiego, ktory ma schizofrenie, to w dobrym tonie byloby powiedziec, do ktorej z Jego osobowosci sie odwolujesz...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 18:41, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Ale nie kwestionujesz istnienia tych koncentracji, praw i ich efektów? )))
Nauka nie odpowiada na pytanie skąd się wzięły.
Mówi tylko, że są.

No i nie chodzi o najprostsze założenie, tylko najbardziej prawdziwe.
Założenie istnienia jakiejś woli nie tłumaczy niczego.
Nadal nie masz pojęcia ani po co, ani dlaczego, ani jak.


Fajnie, że zwróciłaś na to uwagę. Nie wiedząc nic o zamiarach WOLI tworzącej prawa, czy o metodach jakich WOLA użyła by prawa te były zawsze niezmienne, znaczy się o istocie praw, trudno wnioskować o przyczynowości. Hume zauważył, że jeśli chodzi o tzw prawa przyczynowo-skutkowe. to właściwie jest to wykorzystywanie pamięci. Znaczy się, pamiętamy, że po pociągnięciu za spust nabitej broni zazwyczaj pada strzał. Opinia, że pada zawsze jest niestety zawodna. Wielu rewolwerowców pierwszych wyciągało broń, pierwszych brało ohydka z naprzeciwka na cel, pierwszych pociągało za spust i umierało z głupią miną, bo ich rewolwer nie wypalił. Znaczy się samo pamiętanie, że po a następuje b nie oznacza, że to a powoduje b. Hume uważał, że zasadniczo powoduje ale niekoniecznie zawsze, czy też może tylko do pewnego momentu. Znaczy się gdy WOLA zdecyduje, że po a następuje b to poczciwi ludzie obdarowani pamięcią mogą dojść do błędnego wniosku, że a powoduje b. A tak naprawdę, to tylko WOLA decyduje, czy po a następuje b, czy też np. po a nastąpi z. :(Znaczy się teoretycznie wiadomo co się zdarzy ale strach jest. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 18:56, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Znaczy się teoretycznie wiadomo co się zdarzy ale strach jest. Think


Cóż, z tego wniosek jest jeden, zdarzają się zjawiska niezgodne z przewidywaniami. Czy to już całkowicie deprecjonuje naukę i jest dowodem na siły nadprzyrodzone?
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8218
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 534 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:17, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

Powoli zaczyna do mnie docierać, że zamiast się mądrzyć, lepiej dla polemiki zadawać pytania. Znaczy się, na jakim problemie?


Problem brzmi: dlaczego wiara w naukę jest naiwna a w Boga - nie?


Bo bez istnienia jakiejś nadrzędnej WOLI nie da się wytłumaczyć świata, w tym nas i nauki.
(...)

Uwaga! Nie koncentruję się na osobie, lecz na treści zawartej już w pierwszym cytowanym zdaniu.
Napisałem z dużą dozą dobrej woli: "treści", bo trudno nazwać to dosłownie gdy zawiera ona coś urągającego wielkim osiągnięciom myśli ludzkiej.
Gdy praczłowiek zobaczył błyskawicę i usłyszał grzmot, rzucał się na ziemię i chował gdzie tylko mu się udało, przrażony - jak każde stworzenie, które doświadcza nieznanego, co jest dynamiczne, potężne, a całkiem niezrozumiałe. Do dziś prości ludzie, którym kapłani niezaleznie jakiej wiary wmawiają istnienie gniewu bożego i temu popdobne opowiastki, w czasie burzy zapalają gromnice dla ochrony przed nim.
Tymczasem, gdy ciemnogród tkwiący rozumem w czasach prymitywu dalej tkwi w zabobonach i drży przed boską wolą, powstał już dawno - na szczęście, umysł ludzki starający się zrozumieć świat, cegła po cegle budujący wiedzę o świecie na fundamencie, który można nazwać: samodzielnym myśleniem i postrzeganiem świata takiego jakim obiektywnie jest. Nie podlega dyskusji, że sposób myślenia i możliwość przysajania sobie wiedzy w sposób racjonaly umożliwiający tę wiedzę rozszerzać, jest bardzo różny u różnych ludzi. Można zresztą powołać się choćby na różnice w IQ, choć to akurat jest dość umowna klasyfikacja.
W tej sytuacji, jeśli ludzie różnią się pmiędzy sobą w możliwościach percepcji, w rozumieniu tego co widzą i w możliwości zrozumienia czym jest nauka i wiedza, to głoszone przez ludzi wizje rzeczywistości muszą się różnić. Nie wspominam tutaj nawet o lenistwie umysłowym - to znaczy o niechęci do najkrócej mówiąc, myślenia. Myślenie po prostu niektórych męczy w przeciwieństwie do niepohamowanej portrzeby głoszenia nieładnie pachnących produktów ich fermentacji umysłowej.
Biorąc to wszystko pod uwagę, nie dziwi to, że nadal istnieją towarzystwa wyznawców płaskiej Ziemi, ostatnio modne towarzystwa wiary w Niebocentryzm, oraz bardzo licznych "naukowców", równie "naukowo" dowodzących, obojętnie jaką teorię spiskową. Przecież bez trudu można znaleźć całe strony "dowodów naukowych" na temat na przykład tego, że na Księżycu nie lądowali ludzie, że nie było zamchu na WTC oraz, że kierują nami wmieszani w tłum agenci obcych cywilizacji.
W tej powodzi głupoty, zacytowane na wstępie zdanie: "Bo bez istnienia jakiejś nadrzędnej WOLI nie da się wytłumaczyć świata, w tym nas i nauki." nie jest żadną wisienką na torcie ludzkiej głupoty, lecz może być uznany wyłącznie za jeden z ekskrementów wyprodukowanych przez któryś z umysłów - delikatnie mówiąc: o niezbyt dużej lotności.
Trudno się denerwować, że coś takiego także istnieje, bo przecież obrazowo mówiąc, każdy smakosz wie, że np. istnieją grzybki o wyjątkowych walorach smakowych, ale oprócz nich także i takie, które mogą spowodować wymioty, a nawet i gorsze efekty.
Przyznam się, że gdy napotykam coś tak głupiego jak cytowane zdanie o "nadrzędnej WOLI", już dawno przestałem się denerwować... Cóż... Jak mówił Dobry Wojak Szwejk, "gdyby wszyscy ludzie na świecie byli mądrzy, to co drugi by od tego zgłupiał".
Życzmy sobie więc - a to jest życzenie realne, żeby głupców na świecie nie zabrakło i żeby nadal pletli o "nadrzędnej WOLI". To nie jest groźne... Angel


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Nie 19:29, 09 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6882
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:21, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
No cóż, to opinia prostacka po prostu. To niegrzeczna gloryfikacja nauki wyrażona przez nieuka, którem zupełnie nieznane są elementarne podstawy filozofii typu dość stare rozważania Platona w dialogu "Menon" o drodze do Larissy, czy nowsze rozważania Hume'a o związku przyczynowo skutkowym. Pomijając już fakt, że zabawne jest apologizowanie nauki, gdy nie jesteśmy nawet naukowo w stanie udowodnić, że cokolwiek istnieje poza informacją. Znaczy się czy świat (a nim my) istnieje realnie, czy też tylko wirtualnie. Naukowo nie potrafisz Nieszczęsny Sławomirze nawet udowodnić, że fizycznie istniejesz, a obrażasz ludzi, którzy słabość nauki dostrzegają. Jak to mawiał Twain można milczeć i uchodzić za głupca, albo odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.


wlasnie takie posty byly na space - SuperIntelektualne- nie rozumialem 2,3*, albo i wiecej, pojec - ale bylo dobre P, aby sie douczyc...
PS w powyzszym - stefan totalnie zdominowal lampomira, ze az ten zapomnial jezyka w gembie... Blue_Light_Colorz_PDT_02



*w tym przypadku 3


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez sir Francis Drake dnia Nie 19:22, 09 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 19:45, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Znaczy się teoretycznie wiadomo co się zdarzy ale strach jest. Think


Cóż, z tego wniosek jest jeden, zdarzają się zjawiska niezgodne z przewidywaniami. Czy to już całkowicie deprecjonuje naukę i jest dowodem na siły nadprzyrodzone?


Oczywiście, że tak. Na dodatek jest to siła nadprzyrodzona ohydnie nauce życzliwa skoro zasadniczo pozwala naukowcom wierzyć w prawa przyczynowo-skutkowe. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 19:55, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Oczywiście, że tak. Na dodatek jest to siła nadprzyrodzona ohydnie nauce życzliwa skoro zasadniczo pozwala naukowcom wierzyć w prawa przyczynowo-skutkowe. Think


Wobec tego rozwijając naukę i ciesząc się z jej osiągnięć nie działamy wbrew tej woli a nawet z nią zgodnie.Więc po co siać zwątpienie?
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6882
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:12, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
...Więc po co siać zwątpienie?


taki cytat :
Cytat:

Człowiek głupi jest bliskim krewnym zwierzęcia, bo równie jak ono nie ma żadnych wątpliwości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 20:25, 09 Wrz 2018    Temat postu:

sir Francis Drake napisał:
Anonymous napisał:
...Więc po co siać zwątpienie?


taki cytat :
Cytat:

Człowiek głupi jest bliskim krewnym zwierzęcia, bo równie jak ono nie ma żadnych wątpliwości.


Niestety zbyt wiele wątpliwości prowadzi na manowce i również czyni głupcem.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6882
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:32, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
sir Francis Drake napisał:
Anonymous napisał:
...Więc po co siać zwątpienie?


taki cytat :
Cytat:

Człowiek głupi jest bliskim krewnym zwierzęcia, bo równie jak ono nie ma żadnych wątpliwości.


Niestety zbyt wiele wątpliwości prowadzi na manowce i również czyni głupcem.


nie mowie o Z B Y T wielu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 20:34, 09 Wrz 2018    Temat postu:

sir Francis Drake napisał:

nie mowie o Z B Y T wielu...


Podważenie zdobyczy nauki to nie będzie zbyt wiele? W co jeszcze będzie można zwątpić?
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6882
Przeczytał: 69 tematów

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:42, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
sir Francis Drake napisał:

nie mowie o Z B Y T wielu...


Podważenie zdobyczy nauki to nie będzie zbyt wiele? W co jeszcze będzie można zwątpić?


cytat byl o "żadnych wątpliwościach" !!!

i jeden huj, czy chodzi o naukę, czy sztuki piękne*


* beaux arts - jakby Ktoś nie zrozumiał...


[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez sir Francis Drake dnia Nie 20:42, 09 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8218
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 534 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:58, 09 Wrz 2018    Temat postu:

Wątpliwości i ciekawość, to dwie siły napędowe nauki. Ludzie wierzący w siły nadprzyrodzone i nadrzedną rolę bogów zastępują jakiekolwiek wątpliwości właśnie wiarą w wolę bożą. To pozwala im nie używać rozumu, bo mają pod ręką proste wytłumaczenie każdego problemu: tak chciał Bóg. Czy zwierzęta nie mają wątpliwości? Twierdzenie, że tak jest jest nieprzemyślanym stwierdzeniem. Wystarczy obserwować zwierzęta, gdy napotykają nieznaną sytuację lub nieznany przedmiot lub inne nieznane zwierzę. Te zwierzeta zachowują się niepewnie. To jednak nie ma porówniania z odczuciem człowieka - naukowca, gdy spotyka nieznany problem lub zjawisko. O równości "wątpliwości" człowieka i zwierzęcia może być uznane tylko za powielanie jakies innej bzdurnej wypowiedzi. Czym bowiem jest wątpliwość? Jak ona się przejawia? Najprościej można powiedzieć, że wątpliwość jest przeciwieństwem pewności. Tylko głupiec jest pewny tego, że prosta odpowiedź - taka jak np. że "tak chciał Bóg" a świat jest zdeterminowany wola boską, jest odpowiedzią na każde pytanie i wątpliwość nie istnieje. .
Naukowiec - przeciwiństwo głupca i zwierzęcia, nie korzysta z gotowych odpowiedzi dawanych jemu do uznania za pewnik. Naukowiec jest ciekawy tego, co znajduje się w nim i wokół niego. Poszukuje wytłumaczenia dla swoich wątpliwości. Mówi się, że w nauce, każda odpowiedź rodzi co najmniej dwa pytania. Czym jest pytanie, jak nie poszukiwaniem wyjaśnienia nieznanego lub rozwiania wątpliwości?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Nie 21:05, 09 Wrz 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin