Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

termodynamiczna asymetria czasu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 4860
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:45, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
sir Francis Drake napisał:

a jakie procesy sa niesamorzutne?


Wymuszone.


czyli staczanie pilki nie zostalo wymuszone ??

a moze nie jest wymuszane ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 14:52, 03 Wrz 2017    Temat postu:

sir Francis Drake napisał:

a moze nie jest wymuszane ???


Porównaj to z pchaniem szafy. To proces wymuszony. Musisz wykonywać pracę aby zachodził.
Czy wykonujesz ją, gdy piłka się stacza?
Każdy proces wymaga energii aktywacji, ale to nie jest wymuszanie tylko aktywacja procesu.
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7571
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 510 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:54, 03 Wrz 2017    Temat postu:

W tej gorącej sytuacji - gdy piłka się stacza, nie jest istotne, co jest istotne, a co nie.......
(gdzie są rodzice, pytam, gdzie?)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pani od polskiego
Gość





PostWysłany: Nie 14:55, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Przed "aby" przecinek.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 14:57, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
rosegreta napisał:
Bóg wie wszystko ale człowiek wie wszystko lepiej

Z punktu widzenia człowieka.

Bóg umarł, Nietzsche umarł i ja też nie czuję się za dobrze Angel
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 4860
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:05, 03 Wrz 2017    Temat postu:

pani od polskiego napisał:
Przed "aby" przecinek.


przed "przecinkiem", tez!

Angel


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
stara pani od polskiego
Gość





PostWysłany: Nie 15:08, 03 Wrz 2017    Temat postu:

sir Francis Drake napisał:
pani od polskiego napisał:
Przed "aby" przecinek.


przed "przecinkiem", tez!

Angel


Blue_Light_Colorz_PDT_02
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7571
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 510 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:09, 03 Wrz 2017    Temat postu:

sir Francis Drake napisał:
pani od polskiego napisał:
Przed "aby" przecinek.


przed "przecinkiem", tez!

Angel

To samo chciałem napisać...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pani od polskiego
Gość





PostWysłany: Nie 15:12, 03 Wrz 2017    Temat postu:

To jeszcze przed "tylko", też.
)))
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 17:14, 03 Wrz 2017    Temat postu:

[quote="Anonymous
Entropia jest funkcją stanu układu. Określa stopień nieuporządkowania.
Kiedy entropia rośnie? Zawsze? Nie.
W takim razie, gdy maleje, cofa się czas? Oczywiście, że nie.
Wzrost entropii determinuje chronologię zmian układu tylko dla procesów samorzutnych w izolowanych układach.
Dlaczego więc II zasada termodynamiki tak rozpala umysły? )))
Jeśli Wszechświat potraktujemy jak układ izolowany, który zmienia się samorzutnie, to pojawia się ogromne pole do różnych spekulacji.[/quote]

To niestety są szkolne regułki i oddają problem na zasadzie - koń jaki jest każdy widzi. Co to oznacza funkcja stanu i stan nieuporządkowania? Niech to będzie zbiór cząsteczek i stan ich chaotyczności. O jakie cząsteczki chodzi i jak mierzyć chaotyczność? Chodzi o cząsteczki chemiczne, atomy, kwarki? Jeżeli liczyć cząstki kwantowe to co z ich falowością? Czy należy ona do fukcji stanu, czy już przynajmniej częściowo do funkcji procesu? Czy chaotyczność mierzyć rozkładem gęstości cząstek w przestrzeni? A co zrobić, gdy przestrzeń w układzie izolowanym się zmienia samorzutnie. Np. w przypadku naszego wszechświata przestrzeń się rozszerza. Co do wiatraka entropi ma piernik czasu? I nawet gdybyśmy rozgryźli problem strzałki czasu to na cholerę nam zmiana jej zwrotu? Podróże w czasie są nam potrzebne?Znikną wszystkie paradoksy podróży czasowej? Zniknie zasada nieoznaczoności? Do stanu wymaganego zmianą czasową wrócą wszystkie ciała niebieskie na swoje pozycje w przestrzeni? Itd., itp.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 17:42, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Zresztą, żeby sobie łamac sobie nieszczęsne glowy nauką nie trzeba od razu brać się za bary z czasem i entropią. Mnie szczerze mówiąc nie przekonuje tłumaczenie dlaczego średnica naszego wszechświata zamiast uczciwych ok. 28 miliardów lat światlnych liczy ich sobie ok 92 miliardy. Standardową odpowiedzią jest - bo od czasu Wielkiego wybuchu przestrzeń się rozszerza. Co mnie niestety nie zadawala, bo w myśl ulubionej przez Pirata Szczegolnej Teorii Względności jednak prędkość światła w próżni jest prędkością graniczną. Znaczy się gdyby z gwiazdolotu lecącego z prędkością światła wystrzelić z jakiegoś podstępnego działa pocisk lecący w tym samym kierunku również z prędkością światła to nie oznacza, że dla obserwatora zewnętrznego pocisk leci z dwukrotną prędkością światła tylko z bliskim jedności ułamkiem prędkości światła. Znaczy się jakbyśmy nie kombinowali, jakbyśmy nie składali kolejnych prędkości i tak nie osiągniemy prędkości większej niż prędkość światła. Oznacza to, że jeżeli połączymy prędkość fotonów z prędkością rozszerzania się przestrzeni to i tak suma nie powinna przekroczyć prędkości światła, czyli wracamy do 28 miliardów lat świetlnych.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 17:56, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Co to oznacza funkcja stanu i stan nieuporządkowania?Niech to będzie zbiór cząsteczek i stan ich chaotyczności. O jakie cząsteczki chodzi i jak mierzyć chaotyczność? Chodzi o cząsteczki chemiczne, atomy, kwarki?


Czy to pytania retoryczne?

Mówiąc szkolnym językiem: zawsze chodzi o elementy układu. Jeśli zawiera cząsteczki, to elementem jest cząsteczka. Jeśli się rozpadnie i rozerwą się wiązania chemiczne elementami będą atomy a entropia wzrośnie.
Gdy wzrasta objętość układu entropia rośnie. Podobnie z temperaturą.
Z rozróżnianiem funkcji stanu i funkcji procesu też nie ma kłopotu - funkcja procesu zależy od drogi czyli historii zmiany a funkcja stanu - nie.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 18:11, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Zresztą, żeby sobie łamac sobie nieszczęsne glowy nauką nie trzeba od razu brać się za bary z czasem i entropią. Mnie szczerze mówiąc nie przekonuje tłumaczenie dlaczego średnica naszego wszechświata zamiast uczciwych ok. 28 miliardów lat światlnych liczy ich sobie ok 92 miliardy.


To z powodu współrzędnych współporuszających się.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 18:32, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Zresztą, żeby sobie łamac sobie nieszczęsne glowy nauką nie trzeba od razu brać się za bary z czasem i entropią. Mnie szczerze mówiąc nie przekonuje tłumaczenie dlaczego średnica naszego wszechświata zamiast uczciwych ok. 28 miliardów lat światlnych liczy ich sobie ok 92 miliardy.


To z powodu współrzędnych współporuszających się.

Ulubiony tu autorytet A Einstein mawiał, że każda teoria naukowa, której nie da się wytłumaczyć dwunastolatkowi jest najprawdopodobniej do bani. Załóż więc, że mam akurat 12 lat i wytłumacz mi co to są te współrzędne współporuszające się i skoro się poruszają to jak dają z fotonami w sumie trzykrotną prędkość światła? Postaram się być bystrym dwunastolatkiem.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 18:54, 03 Wrz 2017    Temat postu:

To może tak: po balonie idzie mucha z określoną prędkością. Jeśli balonik jest statyczny pokona w danym czasie pewną drogę. Lecz jeśli ktoś zacznie dmuchać balonik, to mimo, że jej prędkość nie wzrośnie, to po tym samym czasie zmierzona droga będzie większa z powodu rozciągnięcia balonika.
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7571
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 510 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:10, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
To może tak: po balonie idzie mucha z określoną prędkością. Jeśli balonik jest statyczny pokona w danym czasie pewną drogę. Lecz jeśli ktoś zacznie dmuchać balonik, to mimo, że jej prędkość nie wzrośnie, to po tym samym czasie zmierzona droga będzie większa z powodu rozciągnięcia balonika.

Sorry, ale moim zdaniem ten przykład delikatnie mówiąc, jest niezupełnie trafny, jeśli miał być analogiem do zjawisk w czasoprzestrzeni. Jeżeli nawet mucha przebyłaby już pewną drogę na powierzchni rzeczywistego balonika, to taki pomiar powinien się odbyć według osi współrzędnych narysowanych na powierzchni tej kuli, a one zmieniałyby się wraz ze zmianą powierzchni balonika. Gdyby więc ta mucha byłaby punktem poruszającym się w czasoprzestrzeni, to skurczenie się lub "nadymanie" się tej czasoprzestrzeni, byłoby jednocześnie zmianą wartości na osiach współrzędnych czasoprzestrzennych, według których mierzony był lub będzie mierzony ruch. To są przecież ściśle związane ze sobą elementy.
Żeby odkryć zmianę tej czasoprzestrzeni, a więc i jej parametrów, musielibyśmy je analizować będąc obserwatorem znajdującym się w innym układzie odniesienia, który nie byłby w żaden sposób związany z analizowanym. Czy to miałby być inny wszechświat? Jakoś nie znajduję takiej możliwości w obecnym stanie wiedzy, a powierzchnia balonika rozpatrywana z punktu widzenia geometrii euklidesowej nie może być uznana za nic innego jak intelektualna, niezbyt skomplikowana zabawa.

Jeśli się mylę, proszę o wskazanie błędu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 20:22, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
To może tak: po balonie idzie mucha z określoną prędkością. Jeśli balonik jest statyczny pokona w danym czasie pewną drogę. Lecz jeśli ktoś zacznie dmuchać balonik, to mimo, że jej prędkość nie wzrośnie, to po tym samym czasie zmierzona droga będzie większa z powodu rozciągnięcia balonika.

Oczywiście, ze rozumiem. Problem w tym, że guzik mnie obchodzą odległości na powierzchni zewnętrznej wszechświata. Mnie interesuje średnica. A tu wystarcza matematyka na poziomie 4 klasy szkoły podstawowej. 92 podzielone przez 28 równa się circa 3.3 co oznacza, że wszechświat po Bigu Bangu rozprzestrzeniał się z prędkością 3.3c. I tak szczerze mówiąc od początku nie wierzyłem Einsteinowi w tą graniczną prędkość światła. Einstein przez ok 2 lata myślał obsesyjnie tylko o tym czy kosmonauta lecący gwiazdolotem z prędkością światła zobaczy w lusterku swoje odbicie, czy też nie. Po 2 latach po prostu spasował, bo żona i pracodawca mieli dość. I na odczepnego pofantazjowal sobie. A wystarczyło zauważyć, że przy takiej prędkości granicznej dla ludzi turystyka kosmiczna jest wykluczona, a trudno sobie wyobrazić dlaczego Dobry Bóg mialby być tak radykalnym wrogiem turystyki. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 20:32, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Ulubiony tu autorytet A Einstein mawiał, że każda teoria naukowa, której nie da się wytłumaczyć dwunastolatkowi jest najprawdopodobniej do bani
Tym czasem minęło 100 lat głąby i wasze ulubione autorytety trochę pachną naftaliną Kajita, Higgs, Wineland, Perlmutter, Kobayashi. Weinberg - pewnie by powiedzieli, że każda teoria naukowa, którą da się obalić przez wykrycie wewnętrznych sprzeczności albo sprzeczności ze znanymi prawami fizyki, jest najprawdopodobniej do bani. W takim dopiero kontekście "najprawdopodobniej" nabiera dodatkowego smaczku.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 20:34, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Postaram się być bystrym dwunastolatkiem.
Następny pisior, którego nigdy i nic nie przekona, że "białe jest białe, a czarne jest czarne" :hehe:
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 4860
Przeczytał: 51 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:43, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
animavilis napisał:
Nawet nie żałuję, że nic z tego nie rozumiem. Może, gdybym rozumiała, nie byłoby takie piękne(?)


Dla mnie to bardzo poruszająca refleksja.
Czy wyjaśnienie i zrozumienie poszerza nasze widzenie świata czy zawęża?
Odarcie z magii tajemniczości pozbawia piękna? A może większe piękno tkwi w jasności i prostocie?


a nie jest tak, ze te obie percepcje - sa jak skrzydla

koreluja sie wzajemnie

a energetyzujac w swojej swiadomosci tylko jedna, bedziesz latala w kolko...?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Następny
Strona 9 z 11

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin