Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

termodynamiczna asymetria czasu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Nie 20:45, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Formalny napisał:

Żeby odkryć zmianę tej czasoprzestrzeni, a więc i jej parametrów, musielibyśmy je analizować będąc obserwatorem znajdującym się w innym układzie odniesienia, który nie byłby w żaden sposób związany z analizowanym.


Ale, jeśli jesteś obserwatorem z wnętrza balonika, który w dodatku pojawił się, gdy zabawa trwała już parę miliardów lat, to zobaczysz muchę niewspółmiernie daleko do jej rzeczywistej prędkości.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 20:53, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Ulubiony tu autorytet A Einstein mawiał, że każda teoria naukowa, której nie da się wytłumaczyć dwunastolatkowi jest najprawdopodobniej do bani
Tym czasem minęło 100 lat głąby i wasze ulubione autorytety trochę pachną naftaliną Kajita, Higgs, Wineland, Perlmutter, Kobayashi. Weinberg - pewnie by powiedzieli, że każda teoria naukowa, którą da się obalić przez wykrycie wewnętrznych sprzeczności albo sprzeczności ze znanymi prawami fizyki, jest najprawdopodobniej do bani. W takim dopiero kontekście "najprawdopodobniej" nabiera dodatkowego smaczku.

E tam. Takie rewelacje to mógł już stwierdzić Euklides, albo inny Arystoteles. Na wewnętrzną sprzeczność trudno coś poradzić ale sprzecznośc z dotychczas obowiązującymi prawami jeszcze sprawy nie przesądza. O dodatkowych smaczkach można by było mówić gdybyś stwierdził, że np. kobiety są wewnętrznie, a czasami też zewnętrznie sprzeczne i co z tego.

Brick wall
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5141
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:58, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
... Mnie interesuje średnica. A tu wystarcza matematyka na poziomie 4 klasy szkoły podstawowej. 92 podzielone przez 28 równa się circa 3.3 co oznacza, że wszechświat po Bigu Bangu rozprzestrzeniał się z prędkością 3.3c....


srednica to nie promien!

poza tym, czy bierzesz pod uwage, ze czas mogl zostac poprzykurczany w poblizu duzych gravitacji ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 21:15, 03 Wrz 2017    Temat postu:

sir Francis Drake napisał:
Anonymous napisał:
... Mnie interesuje średnica. A tu wystarcza matematyka na poziomie 4 klasy szkoły podstawowej. 92 podzielone przez 28 równa się circa 3.3 co oznacza, że wszechświat po Bigu Bangu rozprzestrzeniał się z prędkością 3.3c....


srednica to nie promien!

poza tym, czy bierzesz pod uwage, ze czas mogl zostac poprzykurczany w poblizu duzych gravitacji ???

Co Ty Piracie znow kombinujesz? d=2r:) Poza tym równie dobrze mogę brać pod uwagę, że "w pobliżu dużych grawitacji" czas mógł być bardziej śmietankowy, bo czemu nie. Jak osobliwość to osobliwość. Think
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7761
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 515 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:20, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Formalny napisał:

Żeby odkryć zmianę tej czasoprzestrzeni, a więc i jej parametrów, musielibyśmy je analizować będąc obserwatorem znajdującym się w innym układzie odniesienia, który nie byłby w żaden sposób związany z analizowanym.


Ale, jeśli jesteś obserwatorem z wnętrza balonika, który w dodatku pojawił się, gdy zabawa trwała już parę miliardów lat, to zobaczysz muchę niewspółmiernie daleko do jej rzeczywistej prędkości.

Nie mogę być obserwatorem wewnątrz balonika. To powierzchnia balonika jest modelem wszechświata - czasoprzestrzeni i nie można jej modelu mylić z trójwymiarowym tworem jakim jest balonik, bo to jest twór istniejący w całkowicie innej przestrzeni nie związanej z rozpatrywaną...

Odchodząc od poważnej analizy mógłbym zażartować, że obserwatorem wewnątrz balonika mógłby być Bóg, ale jako ateista nie wchodzę w dyskusje teologiczne tym bardziej, ze temat dotyczy fizyki...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5141
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:30, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
sir Francis Drake napisał:
Anonymous napisał:
... Mnie interesuje średnica. A tu wystarcza matematyka na poziomie 4 klasy szkoły podstawowej. 92 podzielone przez 28 równa się circa 3.3 co oznacza, że wszechświat po Bigu Bangu rozprzestrzeniał się z prędkością 3.3c....


srednica to nie promien!

poza tym, czy bierzesz pod uwage, ze czas mogl zostac poprzykurczany w poblizu duzych gravitacji ???

Co Ty Piracie znow kombinujesz? d=2r:) Poza tym równie dobrze mogę brać pod uwagę, że "w pobliżu dużych grawitacji" czas mógł być bardziej śmietankowy, bo czemu nie. Jak osobliwość to osobliwość. Think


w poblizu duzych grawitacji czas plynie wolniej, czyli odwrotnie, niz napisalem

ale ok dopasowujemy nasze teorie do obserwacji

jak wg Ciebie wyglada wszechswiat ?

precyzujac - nasz!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7761
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 515 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:41, 03 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
To może tak: po balonie idzie mucha z określoną prędkością. Jeśli balonik jest statyczny pokona w danym czasie pewną drogę. Lecz jeśli ktoś zacznie dmuchać balonik, to mimo, że jej prędkość nie wzrośnie, to po tym samym czasie zmierzona droga będzie większa z powodu rozciągnięcia balonika.

Oczywiście, ze rozumiem. Problem w tym, że guzik mnie obchodzą odległości na powierzchni zewnętrznej wszechświata. Mnie interesuje średnica. A tu wystarcza matematyka na poziomie 4 klasy szkoły podstawowej. 92 podzielone przez 28 równa się circa 3.3 co oznacza, że wszechświat po Bigu Bangu rozprzestrzeniał się z prędkością 3.3c. I tak szczerze mówiąc od początku nie wierzyłem Einsteinowi w tą graniczną prędkość światła. Einstein przez ok 2 lata myślał obsesyjnie tylko o tym czy kosmonauta lecący gwiazdolotem z prędkością światła zobaczy w lusterku swoje odbicie, czy też nie. Po 2 latach po prostu spasował, bo żona i pracodawca mieli dość. I na odczepnego pofantazjowal sobie. A wystarczyło zauważyć, że przy takiej prędkości granicznej dla ludzi turystyka kosmiczna jest wykluczona, a trudno sobie wyobrazić dlaczego Dobry Bóg mialby być tak radykalnym wrogiem turystyki. Think

Krótko: chyba coś pokręciłeś... To co napisałeś jako kontrargument, zupełnie nie nawiązuje do tego błędnego zresztą przykładu z balonikiem. Sama arytmetyka zastosowana do obliczenia rozszerzalności wszechświata po BigBang, jest delikatnie mówiąc niewłaściwa... Zakładałaby istnienie stacjonarnego wszechświata. Wygląda na to, że nie napotkałeś na odkrycie Edwina Hubble'a, z którego wynika, że wszystkie galaktyki poza Układem Lokalnym oddalają się, (uciekają) od naszej Galaktyki z prędkościami tym większymi, im dalej się od nas znajdują. To zostało odkryte około 90 lat temu, a od tego czasu równanie Hubble'a zostało ogomnie rozbudowane przez całe mnóstwo odkrytych zjawisk choćby takich jak pomiary prędkości swoistych, fluktuacje grawitacyjne i inne składające się na wielkoskalowe odchylenia prędkości ekspansji. Dodatkowo na skraju obserwowanego wszechświata prędkości ekspansji wchodzą w zakres, gdzie na pomiar zaczynają wpływać zjawiska wynikające ze zjawisk relatywistycznych (teoria względności się kłania).

Podsumowując: jakoś ta prostota obliczenia jakie z uśmiechem zaprezentowałeś, pochodzi nie z tego tematu...

EDIT: teraz dopiero spostrzegłem Co Ty piszesz o zjawiskach na powierzchni zewnętrznej wszechświata?
Oj, chyba nie załapałeś w ogóle o co chodziło z tą powierzchnią balonika... Think


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Nie 21:43, 03 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5141
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:46, 03 Wrz 2017    Temat postu:

a moze obwinmy za te 93b lat swietlnych ciemna energie ...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7761
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 515 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:19, 03 Wrz 2017    Temat postu:

sir Francis Drake napisał:
a moze obwinmy za te 93b lat swietlnych ciemna energie ...

...- a może zjawiska, których istnienia jeszcze nawet nie podejrzewamy...
Wszystko o czym tu piszemy, należałoby poprzedzić wpisem: "według obecnego stanu wiedzy"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 6:52, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Bardzo słusznie Drodzy Polemistki i Polemiści. Obecna nauka to wewnętrznie sprzeczne Wielkie Mzimu. W fizyce nie ma to tamto. Droga to iloczyn prędkości i czasu. Przy założonym czasie i znanej prędkości maksymalnej można oszacować maksymalny zasięg za pomocą prymitywnej arytmetyki. W momencie gdy stwierdzamy, że rzeczywisty zasięg jest dużo większy od oszacowanego możemy naukowo przyznać, że dotychczasowa teoria jest do bani, albo jak uparty kapłan stwierdzić, że po prostu Wielkie Mzimu tak chciało a to dlaczego i jak zechciało to poznamy w bliżej nieokreślonej przyszłości. Naprawdę trudno wykazać, że nowe, naukowe Wielkie Mzimu jest zdecydowanie lepsze od starej, poczciwej koncepcji Dobrego Boga, a naukowcy są godni większego szacunku niż kapłani.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5141
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:38, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Bardzo słusznie Drodzy Polemistki i Polemiści. Obecna nauka to wewnętrznie sprzeczne Wielkie Mzimu. W fizyce nie ma to tamto. Droga to iloczyn prędkości i czasu. Przy założonym czasie i znanej prędkości maksymalnej można oszacować maksymalny zasięg za pomocą prymitywnej arytmetyki. W momencie gdy stwierdzamy, że rzeczywisty zasięg jest dużo większy od oszacowanego możemy naukowo przyznać, że dotychczasowa teoria jest do bani, albo jak uparty kapłan stwierdzić, że po prostu Wielkie Mzimu tak chciało a to dlaczego i jak zechciało to poznamy w bliżej nieokreślonej przyszłości. Naprawdę trudno wykazać, że nowe, naukowe Wielkie Mzimu jest zdecydowanie lepsze od starej, poczciwej koncepcji Dobrego Boga, a naukowcy są godni większego szacunku niż kapłani.


tu proba ustalenia, skad co wiemy [link widoczny dla zalogowanych]



Cytat:
The reason for the difference is that, first of all, 13.8 billion light years is essentially the radius of a sphere of the Cosmic Microwave Background (CMB) radiation that is being observed by the WMAP and Planck satellites. Therefore the diameter of that sphere would be 27.6 billion light years. So that brings us a little closer to the diameter of the 93 billion light year of the "observable" universe that is often quoted.

Each of the yellow or red bumps seen on the CMB image above, will, by NOW, 13.8 billion years later, have become a supercluster of galaxies. In the meantime the continued expansion of the universe would have resulted in those superclusters of galaxies being 46.5 billion light years from us at this time.


czyli roznica pomiedzy 13.8x2 a 93 bierze sie z dysonansu pomiedzy obserwacja a ustaleniami naszego rozumu

teraz, jak ten dysonans zniwelowac, zeby nie bylo sprzecznosci...

przyjac, ze przestrzen sie rozszerza? jak ta powierzchnia balonika...

a moze po prostu tu umysl wygrywa z okiem, moze po prostu nie widzimy wszystkiego...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 8:56, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Koncepcji jest wiele. Słyszałem o takiej, że w którejś tam sekundzie po Wielkim Wybuchu (powiedzmy, że w ósmej) nastąpiła osobliwość kwantowa polegająca na momentalnym rozszerzeniu wszechświata. Znaczy się jednosekundowy, jednorazowy cud. Wcześniej i później już się wszystko z fizyką zgadzało. Nie wiem czy dostanę za to Nobla ale dość łatwo można naprawić wszystkie problemy fizyki, również te przyszłe dodając do każdego znanego prawa fizyki parametr B. Parametr B to interwencja Dobrego Boga, czyli cud. Oczywiści parametr B zasadniczo przyjmuje wartość zero ale jak Dobry Bóg miał, ma lub będzie miał fantazję, żeby nadać mu jakąś wartość niezerową to naukowcy nie będą musieli kombinować jak konie pod górę. Think
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7761
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 515 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:51, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Koncepcji jest wiele. Słyszałem o takiej, że w którejś tam sekundzie po Wielkim Wybuchu (powiedzmy, że w ósmej) nastąpiła osobliwość kwantowa polegająca na momentalnym rozszerzeniu wszechświata. Znaczy się jednosekundowy, jednorazowy cud. Wcześniej i później już się wszystko z fizyką zgadzało. Nie wiem czy dostanę za to Nobla ale dość łatwo można naprawić wszystkie problemy fizyki, również te przyszłe dodając do każdego znanego prawa fizyki parametr B. Parametr B to interwencja Dobrego Boga, czyli cud. Oczywiści parametr B zasadniczo przyjmuje wartość zero ale jak Dobry Bóg miał, ma lub będzie miał fantazję, żeby nadać mu jakąś wartość niezerową to naukowcy nie będą musieli kombinować jak konie pod górę. Think

Ciekawe są ostatnie wpisy, ale zacytowałem ten właśnie wpis jako ogromnie trafny a jednocześnie dowcipnie opisujący obecny stan wiedzy. Odniosłem wrażenie, że wprowadzenie parametru B jest zamierzonym żartem i doceniam to.
Mam to szczęście, że od czasu do czasu mogę w warunkach towarzyskich rozmawiać z FIZYKIEM (duże litery nie bez przyczyny). Ostatnio rozmawialiśmy o "nowinkach" typu splątanie kwantowe, ciemna energia, o powrocie części fizyków do zachwytu nad teorią L. de Broglie’a w jej rozszerzonej interpretacji i rozumienie jej bez zastrzeżeń jakie na pewnym etapie pojawiły się, znajdowanie drugiego a nawet trzeciego dna w zasadzie nieoznaczoności Heisenberga w zestawieniu z najnowszymi wynikami prac prowadzonych przy pomocy nowoczesnych narzędzi. Obaj doszliśmy do wniosku, ze specyficzną cechą obecnego stanu fizyki jest... jej powrót do wyników prac fizyków - często Noblistów, którzy tworzyli swoje teorie w latach dwudziestych i trzydziestych. Obecnie można je rozumieć w sposób znacznie pełniejszy w zestawieniu z obecnymi wynikami badań.
W pewnym momencie zadałem FIZYKOWI pytanie, które chodzi mi po głowie od dłuższego czasu. Zapytałem, czy istnieje odpowiedź na temat przyczyn niejednorodności rozkładu energii oraz różnorodności form jej występowania w obserwowalnym wszechświecie. Przedstawiłem infantylnie prosty model przestrzeni jakiemu (moim zdaniem) powinna ona odpowiadać po Big Bang. Otóż gdy wrzucimy na idealnie spokojną powierzchnię stawu kulkę, to wywoła ona na jego powierzchni idealnie kolisto rozchodzące się fale. Przyjmijmy, że tak powinien wyglądać obraz rozszerzającego się wszechświata (przestrzeni?). Jeśli jednak w pobliżu miejsca wrzucenia kulki będzie wystawał ponad powierzchnię co najmniej jeden kołek, a brzegi stawu będą blisko, pojawią się interferencje i zakłócenia w formie i wielkości rozchodzących się fal ich wielka różnorodność. Spytałem FIZYKA, co wywołało tę różnorodność w formach energii i postaci w jakich ona występuje od pierwszych chwil po Big Bang.
Fizyk zaproponował następny łyk napoju ułatwiającego dyskusję i odpowiedział, że na razie fizyka rozpaczliwie szuka odpowiedzi na pytanie co tak naprawdę nas otacza. Ten kto obecnie potrafiłby odpowiedzieć na moje pytanie inaczej, aniżeli powołując się na "parametr B", dostałby tysiąckrotną nagrodę Nobla...

Każdy, kto interesuje się fizyką serio - nawet w jej popularyzatorskiej formie, wie, że w tej chwili najwięksi fizycy próbują choć trochę uporządkować... pytania, bo obecnie w zasadzie każda pojawiająca się odpowiedź na stawiane pytania rodzi więcej następnych pytań i wątpliwości...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5141
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:41, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Formalny napisał:
... zaproponował następny łyk napoju ułatwiającego dyskusję i odpowiedział, że na razie fizyka rozpaczliwie szuka odpowiedzi na pytanie co tak naprawdę nas otacza. ...


to chyba osma zagadka wszechswiata, ta niejednorodnosc..

ale jeden wniosek mozna wysnujc : nie jest ona spowodowana entropia.

a czym?
...
istnieja trzy wytlumaczenia...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 7:53, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Kolejny ohydny kamyk do ogródka Wielkiego Mzimu. Jak na problem jednorodności reaguje mózg? Nie mogę ręczyć za wszystkich ale mój reaguje wspomnieniem prostego doświadczenia rodem ze szkoły podstawowej. W słoju z gotującą się wodą rozpuszczamy sól kuchenną do momentu otrzymania roztworu nasyconego. Potem wkładamy do roztworu nitkę i chłodzimy roztwór. Na nitce pojawiają się nam dorodne kryształy soli. Dzięki temu doświadczeniu do otrzymania niejednorodności wydają się być konieczne dwa warunki. Obniżenie temperatury i dostarczenie zarodków krystalizacji. Dlatego trudno mi sobie wyobrazić powstanie gwiazd, układów słonecznych, galaktyk itd. bez udziału parametru B. Jak słusznie zauważył Pirat przekształcenie się układu jednorodnego w niejednorodny wymaga spadku entropii, więc jest niemożliwe w układzie izolowanym. A jednak zaistniało. W przypadku wszechświata sprawa jest nieskończenie bardziej skomplikowana niż w przypadku słoja z roztworem soli. W pierwotnej jednorodnej zupie cząsteczkowej było jeszcze COŚ. W temacie ciemnej materii i ciemnej energii Wielkie Mzimu wpada w panikę, bo teoretycznie niemożliwe, a jednak są i to w ogromnych ilościach.
Ogolnie nasuwa się skojarzenie z inną niejodnorodnością jaką jest życie. Też mamy na początku pierwiastkową, gorącą zupę, a potem szast prast i otrzymujemy Adama i Ewę. Dalej analogicznie można podejrzewać, że każdy z nas składa się w ok. 25% z ciemnej masy i energii co wiele by wyjaśniało. Think
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7761
Przeczytał: 41 tematów

Pomógł: 515 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:18, 05 Wrz 2017    Temat postu:

sir Francis Drake napisał:
Formalny napisał:
... zaproponował następny łyk napoju ułatwiającego dyskusję i odpowiedział, że na razie fizyka rozpaczliwie szuka odpowiedzi na pytanie co tak naprawdę nas otacza. ...


to chyba osma zagadka wszechswiata, ta niejednorodnosc..

ale jeden wniosek mozna wysnujc : nie jest ona spowodowana entropia.

a czym?
...
istnieja trzy wytlumaczenia...


Zgadzam się, ale z zastrzeżeniem, że istnieją co najmniej trzy wytłumaczenia. Ostatnio powstające bardzo obficie interpretacje otrzymanych wyników eksperymentów i obserwacji, kojarzą mi się bardziej ze starym dowcipem o mądrym Rabe, który pobożnemu Żydowi co kilka dni doradzał jak powstrzymać zdychanie kur. Gdy ostania padła Rabe załamał ręce i z żalem powiedział, że to ogromna szkoda, bo on ma jeszcze całe mnóstwo dobrych rad...
Patrząc na ilość aktualnie powstających teorii i interpretacji dotyczących mikro i makro świata, obawiam się, że któregoś dnia fizycy zamilkną, bo zabraknie pomysłów... Może wtedy okaże się, że najbliżej prawdy są pisarze SF swobodnie przedstawiający najbardziej fantastyczne pomysły z odrobiną tylko nauki.
Czy to oznacza, że przestałem wierzyć w powagę nauki? Na pewno nie - to nadal wspaniała część intelektualnej aktywności człowieka i to niezależnie od tego, której dyscypliny naukowej dotyczy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Wto 10:25, 05 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5141
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:22, 06 Wrz 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
Kolejny ohydny kamyk do ogródka Wielkiego Mzimu. ...


a co to jest ten w.m. ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 12:31, 06 Wrz 2017    Temat postu:

Co Ty Bwana Kubwa czytywałeś w młodości??? d'oh!
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 5141
Przeczytał: 72 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:48, 06 Wrz 2017    Temat postu:

hakuna matata, takim jezykiem mamy rozmawiac?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Śro 13:41, 06 Wrz 2017    Temat postu:

Ostrożnie zakładając, że jesteś inteligentny to albo masz silnego Aspergera, albo znudziło Cię to bicie piany i postanowiłeś trochę potrollować. Think
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 9, 10, 11  Następny
Strona 10 z 11

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin