Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W Polsce można bezkarnie bić
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 14:47, 25 Wrz 2018    Temat postu:

No tak. Specyfikę pracy trzeba brać pod uwagę. U mnie nie jest to aż tak bardzo konieczne ale owszem, przyznaję że tematy wymagające jakiegoś łażenia po magazynach czy hali produkcyjnej dostają panowie czyli de facto dyskryminuję mężczyzn Dancing . Hm... muszę chyba to przemyśleć i w ramach równouprawnienia wysłać jakąś panią czasami. Angel
Powrót do góry
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 2183
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 175 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 20:07, 25 Wrz 2018    Temat postu:

I co, sądzisz, że pani nie poradziłaby sobie z łażeniem po magazynach czy halach produkcyjnych?
Prawda jest taka, że coraz więcej kobiet potrafi z powodzeniem wykonywać "męskie prace" i nie ustępuje w tym mężczyznom. Kobiety nie są atechniczne, po prostu mężczyźni chcieliby je takimi widzieć, żeby podbudować swoje ego. Nie przeczę, być może część z nas idzie po linii najmniejszego oporu i bez potrzeby korzysta z męskiej pomocy, zapewne mając w tym swój cel, by udawać głupsze. O korzyściach robienia z siebie "blondynki" pisała kiedyś, bardzo ciekawie, ŚiB. Ciągle dajecie się na to nabierać. Oczywiście, kobiety nie pchają się do zawodów, wymagających używania dużej siły fizycznej, stąd radośnie podchwytywany argument z cyklu "jak chcecie równouprawnienia, to idźcie pracować do kopalni", przy czym warto zauważyć, że całe rzesze mężczyzn również nie garną się do takich prac, bo też nie mają ku temu warunków fizycznych. Panowie oddali kobietom pole nawet w dziedzinie męskiej chwały, czyli prowadzeniu samochodu, nie mając często świadomości, że dowcipy o blondynkach za kółkiem powinny już dawno zmienić bohatera, ponieważ dowiedziono, że kobiety jeżdżą lepiej i bezpieczniej. Niezależnie od tego, co kto sądzi o technice jazdy, bezpieczniej i mniej kolizyjnie - znaczy lepiej. Zatem z litością słucham jupiterowego echa snów o potędze ("wszystko inne [z wyjątkiem rodzenia dzieci] mężczyźni robią lepiej niż kobiety") i o tych biednych nierozgarniętych istotkach, które nie są w stanie zrozumieć własnych notatek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 20:49, 25 Wrz 2018    Temat postu:

Głową muru nie przebijesz, Słoneczko. Znaczy się faktów. Jest naukowo dowiedzione (na tym forum to ważne, żeby było naukowo dowiedzione), że nasze płcie różnią się bezwzględnie tylko w dwóch sprawach. Kobiety są bezwzględnie czulsze na bodźce dotykowe, a mężczyźni mają bezwzględnie lepszą wyobraźnię przestrzenną Prawdopodobnie istnieją jakieś zawody, w których wrażliwość na bodźce dotykowe premiuje kobiety, aczkolwiek teraz nic takiego nie przychodzi mi do głowy. Natomiast upośledzenie wyobraźni przestrzennej to przeszkoda w wielu zawodach. Głównie technicznych, gdzie trzeba szybko i bezbłędnie czytać rysunki techniczne, izometryki i takie tam ale nie tylko.
To, że oceniasz kobiety jako lepszych kierowców spowodowane jest Twoją, tchórzliwą, damską hierarchią wartości. Dla Ciebie kryterium jest bezpieczna jazda, dla mężczyzny będzie to wygrana, czyli szybsze dotarcie do mety. I konsekwentnie 40-letnia matka dzieciom zapłaci najniższe stawki ubezpieczenia komunikacyjnego ale nie wygra wyścigu F1.
I na koniec podaj mi trzy zawody, w których najwyższe mistrzostwo osiągnęły kobiety. Czy to kucharze, czy projektanci damskiej bielizny, czy twórcy damskich perfum najlepsi są mężczyznami. O muzykach, malarzach, czy tkaczach dywanów nie wspomnę. Szalenie jestem ciekaw Twoich przykładów.
Powrót do góry
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8217
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 534 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:49, 25 Wrz 2018    Temat postu:

animavilis napisał:
I co, sądzisz, że pani nie poradziłaby sobie z łażeniem po magazynach czy halach produkcyjnych?
Prawda jest taka, że coraz więcej kobiet potrafi z powodzeniem wykonywać "męskie prace" i nie ustępuje w tym mężczyznom. Kobiety nie są atechniczne, po prostu mężczyźni chcieliby je takimi widzieć, żeby podbudować swoje ego. Nie przeczę, być może część z nas idzie po linii najmniejszego oporu i bez potrzeby korzysta z męskiej pomocy, zapewne mając w tym swój cel, by udawać głupsze. O korzyściach robienia z siebie "blondynki" pisała kiedyś, bardzo ciekawie, ŚiB. Ciągle dajecie się na to nabierać. Oczywiście, kobiety nie pchają się do zawodów, wymagających używania dużej siły fizycznej, stąd radośnie podchwytywany argument z cyklu "jak chcecie równouprawnienia, to idźcie pracować do kopalni", przy czym warto zauważyć, że całe rzesze mężczyzn również nie garną się do takich prac, bo też nie mają ku temu warunków fizycznych. Panowie oddali kobietom pole nawet w dziedzinie męskiej chwały, czyli prowadzeniu samochodu, nie mając często świadomości, że dowcipy o blondynkach za kółkiem powinny już dawno zmienić bohatera, ponieważ dowiedziono, że kobiety jeżdżą lepiej i bezpieczniej. Niezależnie od tego, co kto sądzi o technice jazdy, bezpieczniej i mniej kolizyjnie - znaczy lepiej. Zatem z litością słucham jupiterowego echa snów o potędze ("wszystko inne [z wyjątkiem rodzenia dzieci] mężczyźni robią lepiej niż kobiety") i o tych biednych nierozgarniętych istotkach, które nie są w stanie zrozumieć własnych notatek.

O ile zgadzam się z zasadniczym trzonem zarzutów pod adresem spotykanego nierzadko męskiego szowinizmu, to tak samo jak zawsze buntuję się przeciwko uogólnianiu wszelkich opinii. Użyję tutaj dość często używanego przykładu.
Kobieta kierowca. Znam mnóstwo kobiet znakomicie prowadzących samochód, mam znajomą, która bierze udział w raidach i radzi sobie wspaniale, ogrywając wielu pewnych siebie mężczyzn. Moja synowa jest znakomitym kierowcą, Jedna z sąsiadek której kiedyś pokazałem zawracanie na śliskiej nawierzchni na ręcznym, po dwóch próbach zaczęła to znakomicie robić. Na drugim biegunie są paniusie, które nie odróżniają prowadzenia samochodu od siedzenia z psiapsiółką przy kawie. Ostatni nagminnie spotykam mistrzynie kierownicy, które jadą 20 km na godzinę zygzakami, bo zajęte są przede wszystkim pisaniem smsów. Nie przesadzam! W ciągu ostatnich 3 dni natrafiłem na 7 takich przypadków z tego dzisiejszy, gdybym nie zrobił uniku na pas w przeciwnym kierunku, to paniusia wjechałaby mi w bok, bo śmiała się bardzo czytając sms i nie patrzyła gdzie jedzie samochód, w którym siedziała za kierownicą.
Mam jednak sąsiada, który strasznie krytykuje kobiety kierowców, ale sam powinien dawno stracić prawo jazdy. Kiedyś jechałem za nim i byłem przerażony co on wyprawia na drodze. Tego faceta tak jak wielu innych - uważających się za dobrych kierowców, jazda na drodze, na której znajdują się inne pojazdy i znaki drogowe wyraźnie przerasta. Osobna grupa, to faceci w moim wieku i nawet dużo młodsi, którzy chlubią się, ze jeżdżą lepiej od kobiet, bo to ja panie mam prawo jazdy od 50 lat, ale gdy widzę ich wyczyny, to odebrałbym im te prawa jazdy natychmiast.
Wniosek już tylko z tego jednego przykładu: Nie należy generalizować!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8217
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 534 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:55, 25 Wrz 2018    Temat postu:

Oooo - w tym czasie gdy pisałem ukazała się właśnie taka opinia "zgodna z obowiązującą linią". Taką samą linię z szablonu prezentuje wiele pań - nie wszystkie, ale odwróconą o 180 stopni i dzięki temu dyskusja bez wielkiego sensu może trwać ad mortem defecatum...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 20:58, 25 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

I na koniec podaj mi trzy zawody, w których najwyższe mistrzostwo osiągnęły kobiety. Czy to kucharze, czy projektanci damskiej bielizny, czy twórcy damskich perfum najlepsi są mężczyznami. O muzykach, malarzach, czy tkaczach dywanów nie wspomnę. Szalenie jestem ciekaw Twoich przykładów.


Dlaczego kobiety miałyby uczestniczyć w typowo męskiej rywalizacji o pierwsze miejsce? Kobiecy styl to współpraca, często z tyłu i w cieniu rozbuchanego męskiego ego ale nie gorzej i równie po mistrzowsku.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:07, 25 Wrz 2018    Temat postu:

Aczkolwiek nawet najbardziej tchórzliwa jazda samochodem to też męskie osiągnięcie. Bodajże w Top Gear prezentowany był Najgorszy Kierowca Anglii. Mężczyzna ten jadąc samochodem nigdy nie przekraczał prędkości 40 km/h.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 21:19, 25 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Dlaczego kobiety miałyby uczestniczyć w typowo męskiej rywalizacji o pierwsze miejsce? Kobiecy styl to współpraca, często z tyłu i w cieniu rozbuchanego męskiego ego ale nie gorzej i równie po mistrzowsku.


Może kiedyś tak było, gdy tradycjne zajęcia kobiece były zbyt mordercze lub zbyt nudne, żeby wykonywać je w pojedynkę, typu duże pranie, czy darcie pierza. Obecnie mit o zgodnej damskiej współpracy można włożyć między bajki. Rywalizacja między kobietami jest zabójcza i to często na poziomie nawet niedostrzegalnym przez mężczyznę.
Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 22:14, 25 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Obecnie mit o zgodnej damskiej współpracy można włożyć między bajki. Rywalizacja między kobietami jest zabójcza i to często na poziomie nawet niedostrzegalnym przez mężczyznę.
Think


Ta rywalizacja ma inny podtekst niż męska i bywa tak, że szefowa musi rywalizować z podwładną.
Powrót do góry
ani_lis
Gość





PostWysłany: Wto 22:43, 25 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

I na koniec podaj mi trzy zawody, w których najwyższe mistrzostwo osiągnęły kobiety. Czy to kucharze, czy projektanci damskiej bielizny, czy twórcy damskich perfum najlepsi są mężczyznami. O muzykach, malarzach, czy tkaczach dywanów nie wspomnę. Szalenie jestem ciekaw Twoich przykładów.

Nie osłabiaj mnie. Na budowanie swoich osiągnięć (kosztem kobiet) mężczyźni mieli caaaałe wieki, więc tempo, w jakim kobiety nadrabiają te zaległości i tak można uznać za spektakularne.

Nawiązując jeszcze do kierowców, to chyba zgodzisz się, że lepszy żywy "tchórz" niż martwy "mistrz kierownicy", który przy okazji zabiera ze sobą kilka przypadkowych ofiar własnego wygórowanego mniemania o sobie.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 0:51, 26 Wrz 2018    Temat postu:

Znaczy się lepszy sprawny trabant niż rozbite ferrari? Twoje rozumowanie byłoby genialne, gdyby żadna ostrożnie jeżdżąca pani nie ginęła w wypadkach i nie zabijała innych uczestników ruchu drogowego, a męscy "dawcy organów" sprawiedliwie ginęliby w wypadkach. Jednak w znakomitej większości przypadków podle przeżywają, a najpodlejsi nawet muchy nie krzywdzą. Brick wall Znaczy się wyszło jak zwykle.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 2:01, 27 Wrz 2018    Temat postu:

W Polsce to nawet plebiscyt na Polkę Stulecia ma duże szanse wygrać mężczyzna. I co Animko, łyso Ci? Dancing
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 9:48, 27 Wrz 2018    Temat postu:

ani_lis napisał:
Anonymous napisał:

I na koniec podaj mi trzy zawody, w których najwyższe mistrzostwo osiągnęły kobiety. Czy to kucharze, czy projektanci damskiej bielizny, czy twórcy damskich perfum najlepsi są mężczyznami. O muzykach, malarzach, czy tkaczach dywanów nie wspomnę. Szalenie jestem ciekaw Twoich przykładów.

Nie osłabiaj mnie. Na budowanie swoich osiągnięć (kosztem kobiet) mężczyźni mieli caaaałe wieki, więc tempo, w jakim kobiety nadrabiają te zaległości i tak można uznać za spektakularne.

Nawiązując jeszcze do kierowców, to chyba zgodzisz się, że lepszy żywy "tchórz" niż martwy "mistrz kierownicy", który przy okazji zabiera ze sobą kilka przypadkowych ofiar własnego wygórowanego mniemania o sobie.

No, ale do czego zmierzasz? Przecież się różnimy (my, płcie). Inaczej myślimy i na pewno w czymś ktoś jest lepszy, a ktoś gorszy. Ma być równo, bo co? Tak dla zasady? Pisałem, że kobiety rozróżniają więcej kolorów niż mężczyźni, więc będą lepszymi plastykami. Natomiast do prostego wyjaśnienia złożonych zależności kobiety się nie nadają. Myślą zbyt wielowątkowo. Co może być zaletą lub wadą, podobnie jak myślenie jednowątkowe u mężczyzn.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 19:20, 27 Wrz 2018    Temat postu:

Jest coraz zabawniej. Środowiska prawicowe zmawiają się w Internecie na akcję głosowania na kandydaturę Krzysztofa Bęgowskiego w plebiscycie GW na Polkę Stulecia. Poczucie humoru, poczuciem humoru, głupota GW, głupotą GW, ale Maria Skłodowska Curie, Marią Skłodowską Curie.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 21:55, 27 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

No, ale do czego zmierzasz? Przecież się różnimy (my, płcie). Inaczej myślimy i na pewno w czymś ktoś jest lepszy, a ktoś gorszy. Ma być równo, bo co? Tak dla zasady?


Nie lepszy i nie gorszy, tylko inny.
Dopełniamy się.
Chodzi o równość szans, żeby bycie kobietą czy mężczyzną nie wpychało nikogo w ramy "to robisz lepiej a to gorzej".

Nie widzisz sprzeczności w stwierdzeniu "kobiety lepiej rozróżniają kolory, ale to mężczyźni są lepszymi malarzami, projektantami itp"?
Na pewno istnieją kobiety, które lepiej projektują niż wielu mężczyzn, na pewno istnieją mężczyźni wrażliwsi na kolory niż wiele kobiet.
So?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Czw 21:57, 27 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Jest coraz zabawniej. Środowiska prawicowe zmawiają się w Internecie na akcję głosowania na kandydaturę Krzysztofa Bęgowskiego w plebiscycie GW na Polkę Stulecia. Poczucie humoru, poczuciem humoru, głupota GW, głupotą GW, ale Maria Skłodowska Curie, Marią Skłodowską Curie.


Polka Stulecia?
Którego?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 9:35, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:

No, ale do czego zmierzasz? Przecież się różnimy (my, płcie). Inaczej myślimy i na pewno w czymś ktoś jest lepszy, a ktoś gorszy. Ma być równo, bo co? Tak dla zasady?


Nie lepszy i nie gorszy, tylko inny.
Dopełniamy się.
Chodzi o równość szans, żeby bycie kobietą czy mężczyzną nie wpychało nikogo w ramy "to robisz lepiej a to gorzej".

Nie widzisz sprzeczności w stwierdzeniu "kobiety lepiej rozróżniają kolory, ale to mężczyźni są lepszymi malarzami, projektantami itp"?
Na pewno istnieją kobiety, które lepiej projektują niż wielu mężczyzn, na pewno istnieją mężczyźni wrażliwsi na kolory niż wiele kobiet.
So?

Denerwuje mnie ta konwencja poprawności politycznej. Dlaczego mężczyźni, czy kobiety nie mogą czegoś robić lepiej? Wróćmy do podstaw i jak powiem, że "mężczyźni lepiej dźwigają ciężary niż kobiety" to będzie, ok, czy też napiszesz, iż w sprawie dźwigania ciężarów się dopełniamy?

Kierujemy się pewnymi stereotypami, które czasami powstały w sposób niezwiązany z rzeczywistością, a czasami wynikają z rzeczywistości. Nie uważam, że każda kobieta widzi lepiej kolory niż mężczyźni i viceversa. Jednak statystycznie rzecz biorąc tak jest. Przyjmując kogoś do pracy również tą statystyką będę się kierował. Nie będzie to jedyny i graniczny warunek, ale będzie to jeden z kwalifikatorów, który zastosuję. Może zrobię test na rozróżnianie kolorów, ale np. w fazie finałowej jak zostanie mi kilka kandydatek i kilku kandydatów. Przy czym duża szansa, że w finale będzie większość jednej płci, którą pod wpływem stereotypu będę preferował.
Moje podejście nie dyskryminuje nikogo ze względu na płeć. Jak ktoś będzie dobry to płeć mu w tym nie przeszkodzi. Wiem, że przy moim podejściu natychmiast pojawi się argument, iż kobieta musi być dużo lepsza od faceta, żeby dostała się na jakieś stanowisko, ale to złudna prawda, gdyż i tak ostatecznie zostaje przyjęta jedna osoba. Ta jedna osoba będzie musiała pokonać wszystkich kandydatów niezależnie od swojej płci.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 16:42, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Ta jedna osoba będzie musiała pokonać wszystkich kandydatów niezależnie od swojej płci.


Niestety, musi też pokonać stereotypy a te często działają na niekorzyść kobiety.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 21:23, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Anonymous napisał:
Ta jedna osoba będzie musiała pokonać wszystkich kandydatów niezależnie od swojej płci.


Niestety, musi też pokonać stereotypy a te często działają na niekorzyść kobiety.

Taki pogląd, że kobiety mają zawsze trudniej też jest stereotypem.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pią 22:26, 28 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Taki pogląd, że kobiety mają zawsze trudniej też jest stereotypem.


Kobiety mają trudniej. To nie stereotyp tylko fakt.
Jak myślisz kogo wybierze pracodawca mając przed sobą dwóch specjalistów o jednakowym poziomie umiejętności i doświadczenia różniących się jedynie płcią? Hm?
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 6 z 7

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin