Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W Polsce można bezkarnie bić
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 2183
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 175 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:30, 17 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Oprócz rodzenia dzieci wszystko inne [mężczyźni] robią lepiej niż kobiety, więc jeśli będą musieli to technologicznie wyeliminują kobiety z procesu prokreacji.


Anonymous napisał:

No zasadniczo nie potrzebujemy do niczego dochodzić, bo zawsze byliśmy równi. Nie ma takiej zalety, czy wady, która byłaby wyłączną domeną jednej, konkretnej płci.


Zaraz, zaraz. Czy te posty pisała ta sama osoba?

Anonymous napisał:

Dlatego apel do wszystkich Pań. Zakładajcie firmy, zatrudniajcie kobiety, płaćcie im więcej niż facetom i zobaczymy jak długo utrzymacie się na rynku. Po tym zdaniu nie będzie ironicznego uśmieszku, bo sam jestem ciekaw wyniku takiego eksperymentu.

Dlaczego więcej? Wystarczy, jeśli będą zarabiały tyle samo, co mężczyźni piastujący analogiczne stanowiska, bo w tej chwili to ciągle nie jest takie oczywiste, że za tę samą pracę i te same kompetencje wynagrodzenie powinno być równe niezależnie od płci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 20:46, 17 Wrz 2018    Temat postu:

animavilis napisał:
Anonymous napisał:
Oprócz rodzenia dzieci wszystko inne [mężczyźni] robią lepiej niż kobiety, więc jeśli będą musieli to technologicznie wyeliminują kobiety z procesu prokreacji.


Anonymous napisał:

No zasadniczo nie potrzebujemy do niczego dochodzić, bo zawsze byliśmy równi. Nie ma takiej zalety, czy wady, która byłaby wyłączną domeną jednej, konkretnej płci.


Zaraz, zaraz. Czy te posty pisała ta sama osoba?


Co się pytasz jak wiesz? Co Ci nie pasi? Not talking
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 21:09, 17 Wrz 2018    Temat postu:

animavilis napisał:
Anonymous napisał:

Dlatego apel do wszystkich Pań. Zakładajcie firmy, zatrudniajcie kobiety, płaćcie im więcej niż facetom i zobaczymy jak długo utrzymacie się na rynku. Po tym zdaniu nie będzie ironicznego uśmieszku, bo sam jestem ciekaw wyniku takiego eksperymentu.

Dlaczego więcej? Wystarczy, jeśli będą zarabiały tyle samo, co mężczyźni piastujący analogiczne stanowiska, bo w tej chwili to ciągle nie jest takie oczywiste, że za tę samą pracę i te same kompetencje wynagrodzenie powinno być równe niezależnie od płci.


Znaczy się ta sama praca, te same kompetencje i różne wynagrodzenie. Skoro wynagrodzenie i kompetencje są wymierne to problem musi tkwić w pracy. Znaczy się nie jest taka sama. Mężczyźni rzadziej odwiedzają ginekologa, biorą urlopy opiekuńcze, macierzyńskie, mniej plotkują, stwarzają inną atmosferę pracy i zapewne jeszcze coś tam co powoduje, że pracodawca skłonny jest zapłacić więcej mężczyźnie i że kobiety są skłonne zaaprobować niższe wynagrodzenie. Kompinuj.
Powrót do góry
sir Francis Drake
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 6858
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 30 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:50, 17 Wrz 2018    Temat postu:

mysle, ze bardziej kluczowe jest zagadnienie > ktora plec sie bardziej nadaje na niewolnikow...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 13:53, 18 Wrz 2018    Temat postu:

animavilis napisał:

Anonymous napisał:

Dlatego apel do wszystkich Pań. Zakładajcie firmy, zatrudniajcie kobiety, płaćcie im więcej niż facetom i zobaczymy jak długo utrzymacie się na rynku. Po tym zdaniu nie będzie ironicznego uśmieszku, bo sam jestem ciekaw wyniku takiego eksperymentu.

Dlaczego więcej? Wystarczy, jeśli będą zarabiały tyle samo, co mężczyźni piastujący analogiczne stanowiska, bo w tej chwili to ciągle nie jest takie oczywiste, że za tę samą pracę i te same kompetencje wynagrodzenie powinno być równe niezależnie od płci.

Dlatego więcej żeby było tak samo tyle tylko, że zmienią się płcie.
Zmierzam do tego, że taki eksperyment były dowodem na to, czy firmy preferujące mężczyzn mają ekonomiczne powody, by preferować mężczyzn. Czy też nie ma to znaczenia i firmy preferujące kobiety by sobie radziły tak samo dobrze na rynku?

Odpowiedź wcale nie jest oczywista. Zakładając, że kobieta, która ma dwójkę dzieci potrafi siedzieć z każdym 1,5 roku na różnego typu macierzyńskich plus bierze chorobowe na każdy katarek dzieci. To są wymierne straty dla firmy. Pytanie co by było gdyby te straty były wyższe bo zatrudniano by prawie same kobiety, a inna, konkurencyjna firma zatrudniała by prawie samych facetów. Kto by przetrwał na rynku?
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14825
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 2170 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:52, 18 Wrz 2018    Temat postu:

Masakra.

Może w małżeństwach gdzie kobieta zarabia więcej panowie by siedzieli w domu z chorymi dziećmi.

Sprawdzałam rano necie i w jakimś opracowaniu napisali że w 2015 r. 35% działalności gospodarczych zarejestrowanych było na kobiety.

A ile jest takich gdzie na papierze jest facet a ciągną wszystko żony, matki córki kochanki? Ja znam takich wiele. Panie są bardziej zapobiegliwe, nie podejmują ryzyka wolą pomagać w firmie i ciągnąc etat po to żeby w przypadku gdy biznes nie wyjdzie nie wylądować pod mostem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 16:38, 18 Wrz 2018    Temat postu:

Jest też wiele firm założonych na żony działające w charakterze słupów. Panowie nie chcą lub nie mogą zakładać kolejnej firmy więc formalnie właścicielem jest żona.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 18:27, 18 Wrz 2018    Temat postu:

letnisztorm napisał:
Masakra.

Może w małżeństwach gdzie kobieta zarabia więcej panowie by siedzieli w domu z chorymi dziećmi.

Sprawdzałam rano necie i w jakimś opracowaniu napisali że w 2015 r. 35% działalności gospodarczych zarejestrowanych było na kobiety.

A ile jest takich gdzie na papierze jest facet a ciągną wszystko żony, matki córki kochanki? Ja znam takich wiele. Panie są bardziej zapobiegliwe, nie podejmują ryzyka wolą pomagać w firmie i ciągnąc etat po to żeby w przypadku gdy biznes nie wyjdzie nie wylądować pod mostem.

Sztormiku Uroczy. d'oh! Taki kit wciskać udomowionemu mężczyźnie? Może by siedzieli ale pomyśl sama, czy kochająca matka może powierzyć swój chory skarb tak niewrażliwemu, nieodpowiedzialnemu osobnikowi jak mąż? Tylko teoretycznie. Reszta to też z całym szacunkiem bzdury ale masz rację z tą "zapobiegliwością", nie ponoszeniem ryzyka. Tu dotknęłaś rzeczywistego problemu. Mówiąc wprost kobietom w porównaniu z mężczyznami brakuje pewności siebie i odwagi. Zamiast mówić wprost dają sygnały. Choć są na ogół lepszymi obserwatorami niż mężczyźni, swoje spostrzeżenia zatrzymują dla siebie lub puszczają je tzw "pocztą pantoflową". Wcale niewykluczone, że są równie innowacyjne jak mężczyźni, lecz nawet jeśli wpadną na jakiś pomysł to brak im odwagi by tym się pochwalić i o swój pomysł walczyć. A jak już walczą to, żeby zabić (najlepiej skrycie), a nie by wygrać. Nic też dziwnego, że znakomita większość kobiet pytana z kim woli pracować, odpowiada bez wahania, że z mężczyznami. Z nimi kobieta tworzy uzupełniający się zespół.
Już to, zapewne nieraz pisałem ale nasze mózgi pracują inaczej. Znany jest eksperyment śledzący pracę mózgu z wykorzystaniem PET. Gdy mężczyzna analizował problem to na ekranie rozświetlał się jeden fragment mózgu, potem drugi, a potem padała odpowiedź. Gdy problem analizowała kobieta, to na ekranie rozświetlał się jeden fragment mózgu, potem drugi, a po chwili "płonął" cały mózg. Odpowiedź pojawiała się zwykle później i była zwykle gorsza niż ta udzielana przez mężczyznę. Tego się Sztormiku nie przeskoczy, się nie wyrówna. Inaczej myślimy, trudno wymagać, żebyśmy identycznie pracowali. W "knuciu" wymagającym uwzględnienia wielu różnych informacji lepsze są kobiety. A i to tylko wtedy, gdy pracują z informacjami, które je rzeczywiście pasjonują. W pracy wymagającej wypełniania siermiężnych, określonych obowiązków lepsi są mężczyźni. Znaczy się, są bardziej "jednozadaniowi". Think
Powrót do góry
animavilis
maszynista z Melbourne


Dołączył: 17 Kwi 2016
Posty: 2183
Przeczytał: 31 tematów

Pomógł: 175 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 19:16, 18 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:

Znaczy się ta sama praca, te same kompetencje i różne wynagrodzenie. Skoro wynagrodzenie i kompetencje są wymierne to problem musi tkwić w pracy. Znaczy się nie jest taka sama. Mężczyźni rzadziej odwiedzają ginekologa, biorą urlopy opiekuńcze, macierzyńskie, mniej plotkują, stwarzają inną atmosferę pracy i zapewne jeszcze coś tam co powoduje, że pracodawca skłonny jest zapłacić więcej mężczyźnie i że kobiety są skłonne zaaprobować niższe wynagrodzenie. Kompinuj.

Naturalnie, że praca nie jest taka sama. Kobiety są lepiej przygotowane, bardziej obowiązkowe, skrupulatne i dokładniejsze. Może nie powinnam tego pisać, ale obserwuję to chociażby w mojej pracy. Nie jest to regułą, istnieje jednak wyraźny podział na panie, które są przygotowane, wiedzą, co i jak chcą zrobić, i na panów preferujących improwizację - się zrobi, się napisze. Efektem tej uroczej spontaniczności jest chaos i wydłużanie czasu różnych czynności.
Oczywiście, kobiety często "gubi" nieobecność w pracy, ale to właśnie w prosty sposób wynika z błędnie ukształtowanego podziału obowiązków w rodzinie i przeświadczenia osobników takich jak Ty, że do opieki nad zasmarkanym maluchem bardziej nadaje się matka, a urlop "tacierzyński" jest w ogóle jakimś (pewnie feministycznym) wynaturzeniem. Powiem szczerze, szlag mnie trafia, gdy koleżanka po 2-tygodniowej nieobecności w pracy rozbrajająco oświadcza: "Kajtek [mąż] powiedział, że on na zwolnienia [z tytułu opieki nad chorym dzieckiem] chodzić nie będzie". No, on nie będzie i kropka. Pomijam już fakt, że ta rozkoszna szczerość wobec koleżanek, które z racji jej nieobecności miały więcej pracy jest wysoce niestosowna, ale jeszcze bardziej złości mnie głupota kobiet, które w ten sposób "hodują" sobie domowo-rodzinnych nierobów i przyczyniają się do wizerunku młodej matki jako pracownika drugiej kategorii.
Twoje zaś przekonanie o tym, że mężczyźni nie plotkują, można między bajki włożyć. Owszem, plotkują, robią częste przerwy na papierosa, biorą poniedziałkowe zwolnienia na dochodzenie do siebie po "intensywnym" weekendzie.

Dla mnie, w pewnym sensie, cenne jest spostrzeżenie (pytanie) Korsarza - kto nadaje się bardziej na niewolnika? I obawiam się, że odpowiedź dla kobiet jest zdecydowanie niekorzystna. Szereg wielowiekowych uwarunkowań społecznych i szereg cech wynikających, niejako, z istoty kobiecości powoduje, że lepiej nadają się na tanią i niedocenianą siłę roboczą, na robocze woły. Kobiety są spolegliwe, mają niższy poziom agresji, są mniej bezpośrednie w swoich żądaniach i oczekiwaniach, z racji obowiązkowości i odpowiedzialności częściej ulegają różnorakim presjom i łatwiej je podporządkować, a nawet zaszantażować, za wiele myślą, zbyt mocno planują, za bardzo troszczą się o otoczenie. Są wymarzonym materiałem na "niewolnika".
Na dodatek, kobieta, którą cechuje podobny do męskiej poziom życiowej agresji jest uważana za "nawiedzoną feministkę" (nawet, jeśli feministką nie jest), babochłopa i, generalnie, jakąś wściekłą sukę. Mężczyznę, który w podobny sposób prze do sukcesu - uważa się, po prostu, za konsekwentnego, stanowczego i asertywnego. Walcząca o swoje kobieta jest postrzegana jako osoba roszczeniowa, mężczyzna - jako znający swoją wartość, choć ich kompetencje są tożsame.


Anonymous napisał:
animavilis napisał:
Anonymous napisał:
Oprócz rodzenia dzieci wszystko inne [mężczyźni] robią lepiej niż kobiety, więc jeśli będą musieli to technologicznie wyeliminują kobiety z procesu prokreacji.


Anonymous napisał:

No zasadniczo nie potrzebujemy do niczego dochodzić, bo zawsze byliśmy równi. Nie ma takiej zalety, czy wady, która byłaby wyłączną domeną jednej, konkretnej płci.


Zaraz, zaraz. Czy te posty pisała ta sama osoba?


Co się pytasz jak wiesz? Co Ci nie pasi? Not talking

Biadolisz, że kobiety zasłaniają się równouprawnieniem, kiedy jest im to wygodne, a robisz dokładnie to samo. Posługujesz się "równością", kiedy jest Ci z nią po drodze (np. równość lania po pysku - czemuż, ach, czemuż te demonstrantki nie miałyby być lane po pysku jak faceci, skoro aż się proszą), a kiedy nie, okazuje się, że dzielą nasze płcie różnice nie do przebycia - wszystko robicie lepiej. Śnij dalej.
Na marginesie, chociaż zdarzeniu, o którym mowa, istotnie pikanterii dodaje fakt, że umorzono postępowanie w sprawie pobicia i lżenia kilkunastu kobiet, które stanęły na drodze kilkuset (? - nie wiem, ilu nazioli liczył ten marsz), w większości, mężczyzn, niczego nie zmieniłaby okoliczność, gdyby protestującymi byli sami mężczyźni. Popełniono przestępstwo i tyle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Wto 20:00, 18 Wrz 2018    Temat postu:

animavilis napisał:
Biadolisz, że kobiety zasłaniają się równouprawnieniem, kiedy jest im to wygodne, a robisz dokładnie to samo. Posługujesz się "równością", kiedy jest Ci z nią po drodze (np. równość lania po pysku - czemuż, ach, czemuż te demonstrantki nie miałyby być lane po pysku jak faceci, skoro aż się proszą), a kiedy nie, okazuje się, że dzielą nasze płcie różnice nie do przebycia - wszystko robicie lepiej. Śnij dalej.
Na marginesie, chociaż zdarzeniu, o którym mowa, istotnie pikanterii dodaje fakt, że umorzono postępowanie w sprawie pobicia i lżenia kilkunastu kobiet, które stanęły na drodze kilkuset (? - nie wiem, ilu nazioli liczył ten marsz), w większości, mężczyzn, niczego nie zmieniłaby okoliczność, gdyby protestującymi byli sami mężczyźni. Popełniono przestępstwo i tyle.


Złe w Ciebie wstąpiło Słoneczko. Gorąca mazowiecka krew Ci w żyłach buzuje, a to niestety negatywnie wpływa na jakość Twojego myślenia.
Zasadniczo biadolę, że kobiety bredząc coś o równości nagle zasłaniają się kobiecością gdy doprowadzają do konfrontacji. Po drugie te kobiety nie były lane po mordach co przecież widać na filmie, który raczyłaś polecić do obejrzenia. Po trzecie ten marsz liczył zero nazioli i dlatego tym agresywnym paniom nic się nie stało. Po czwarte, a co by było, gdyby zamiast tych pań stanęło kilku równie ohydnie zachowujących się panów? Zapewne potraktowani byliby brutalniej. Dlatego posłano do boju te panie, a nie bohaterskich bojowników o Konstytucję. I czy to ryzykowanie zdrowiem tych pań nie wydaje Ci się ohydne? Aż strach pomyśleć, że bohaterscy bojownicy o Konstytucję następnym razem rzucą do boju z krwiożerczymi nazistami dzieci. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 20:50, 18 Wrz 2018    Temat postu:

Wracając do Twojego filmu to wydaje się, że celowe by było, żeby bohaterscy bojownicy o Konstytucję wysyłając te urocze panie na masakrę pouczyli je stanowczo i dokładnie, by nie chichrały się jak głupie podczas gdy będą masakrowane. Potem to głupio wygląda w telewizji. Think
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 8:39, 24 Wrz 2018    Temat postu:

animavilis napisał:
Kobiety są lepiej przygotowane, bardziej obowiązkowe, skrupulatne i dokładniejsze. Może nie powinnam tego pisać, ale obserwuję to chociażby w mojej pracy. Nie jest to regułą, istnieje jednak wyraźny podział na panie, które są przygotowane, wiedzą, co i jak chcą zrobić, i na panów preferujących improwizację - się zrobi, się napisze. Efektem tej uroczej spontaniczności jest chaos i wydłużanie czasu różnych czynności.

Jeśli mówimy o osobistych odczuciach, a nie regułach to kobiety lepiej robią notatki i są skrupulatniejsze, ale mają większy problem ze zrozumieniem tych notatek. Na studiach zawsze brałem notatki od koleżanek, a rewanżowałem się tłumaczeniem co tam jest napisane.
W pracy jest to bardziej wyrównane. Kobiety pytają o coś częściej, a faceci mniej, ale wynika to z tego, że facet najpierw się popłacze ze złości, że czegoś nie umie sam zrobić, a potem spyta. Kobiety wolą zrobić z siebie blondynkę, spytać i mieć problem rozwiązany.
Są jednak zadania, które powierzyłbym mężczyznom, a są takie w których lepiej sprawdzają się kobiety. I póki nie minie kilkaset lat te różnice będą widoczne. Nie będę wymieniał, które to dokładnie zadania, bo mnie znowu forumowe feministki zjedzą za pisanie, iż programistka jest jak świnka morska.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 11:30, 24 Wrz 2018    Temat postu:

Długo jeszcze będziemy powtarzać stereotypy jako prawdy objawione. Sporo wody się przeleje zanim zrozumiemy, że musimy zresetować nasze myślenie/mózgi.
A w tym czasie będziemy tworzyć kolejne podziały i budować bariery. Pewnie czynimy to ze strachu...ze strachu przed czym?
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 11:50, 24 Wrz 2018    Temat postu:

Ja zatrudniam pół na pół. Uważam że to jest najlepsze konstrukcja działu czyli najefektywniejsza. Po prostu. Nie widzę związku między płcią a efektywnością jednostkową ale widzę związek między różnorodnością a efektywnością całkowitą. Dodam jeszcze że młode matki lubię mieć bo z nich łatwo zrobić własnych pretorian. Jak ty im dasz tą możliwość urwania się wcześniej, nagłego L4, spóźniania się to one zostają w zamian twoim komando-foczki - one będą milczały i będą kłamały jak trzeba. A np. pan singiel ? No fajny ale niech tylko dostanie gdzieś 10% więcej i fruu... rekrutacja od początku i kim by pan chciał być szczwanym liskiem czy dzielnym lwem
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 12:30, 24 Wrz 2018    Temat postu:

To już raczej ekonomia. W sumie statystycznie częściej pracę porzucają mężczyźni.
Na wydziale było nas mniej więcej po tyle samo kobiet jak i mężczyzn. I nie zauważyłam aby któraś płeć się wyróżniała jakoś stanowczo... Wybitne jak zwykle były jednostki, czyli ci ambitniejsi. Wsród jednostek też nie dominowała żadna płeć. Miłam kolegę, który przed każdym egzaminem wpadał w histerię.... choć wcześniej pomyślałabym, że histeria to domena kobiet.
Nie jestem wolna od stereotypów pewnie...ale staram się czasem zastanowić...
A zresztą wisi mi co myślicie, broncie swojego zdania widłami, to akurat nie jest istotne dla mnie istotne, aby wygrać. Po prostu wiem.Mam nadzieję, że kiedyś tak samo będzie się doceniać zasługi kobiet jak mężczyzn w różnych dziedzinach, nie tylko jako matki.
Ponadto do polityki pchają się niestety ,kapusty,. Mogę tylko sobie odpowiedzieć dlaczego... Stąd może mniej kobiet...
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 13:31, 24 Wrz 2018    Temat postu:

No, początek był niezły. A na koniec męskie kapusty pchające się do ohydnej polityki. Ohydnie rozczarowujące.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 14:09, 24 Wrz 2018    Temat postu:

Zalamany nie tylko męskie niestety.
Wrócę do stereotypów. Na szkolnym festynie byli polucjanci. Demonstrowali dzieciom sprzęt, chodzi mi o umundurowanie i wyposażenie, pojazdy. Największym zainteresowaniem cieszyły się pojazdy. Moją córkę lat 8, fascynują motocykle. I gdy ona chciała pooglądać z bliska pojazd, usiąść, przymierzyć się jej koleżanka rzekła : no coś ty to przecież chłopackie.
Widząc minę córki interweniowałam, wyjaśniłam, że zainteresowania nie mają płci. Moja córka już uśmiechając się wsiadła na motocykl i stwierdziła, że to jak na koniu jest, tylko mechanicznym... i że kiedyś będzie jeździć na motocyklach... Na szczęście dla mnie, że to nie nastąpi tak szybko.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 14:09, 24 Wrz 2018    Temat postu:

Policjanci
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Pon 15:53, 24 Wrz 2018    Temat postu:

To nie nastąpi tak szybko? Nieszczęsna Kobieto, czy Ty wiesz ile kosztuje Fat Boy Harley-Davidson? Zacznij oszczędzać już dziś.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 8:51, 25 Wrz 2018    Temat postu:

Anonymous napisał:
Ja zatrudniam pół na pół. Uważam że to jest najlepsze konstrukcja działu czyli najefektywniejsza.

To zależy jak pisałem od rodzaju pracy. Może w Twojej dziedzinie jest dobrze pół na pół. Gdybym miał zatrudnić np. grafika to zależy do jakiej dokładnie roboty. Gdyby był potrzebny zmysł estetyczny, kreatywność i zabawa z kolorami to wolałbym kobietę. Gdyby było to takie bardziej techniczne to pewnie wziąłbym faceta. Faceci przecież nie widzą nawet tylu kolorów co kobiety, więc to nie kwestia stereotypów. Gdy do tego dołożymy kontakt z klientem, czyli rozmawianie o kolorach to znowu kobieta okazuje się lepsza. No, ale jak coś się posypie to panie graficzki biegną do kolegów grafików, bo co tam jest w środku to ich nie bardzo obchodzi.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Z Identyfikatorem. Lub bez. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 5 z 7

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin