Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

jednosc narodowa
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

odczuwam jednosc narodowa z Polakami
tak
40%
 40%  [ 8 ]
nie
35%
 35%  [ 7 ]
rozwine wypowiedz w poscie
25%
 25%  [ 5 ]
Wszystkich Głosów : 20

Autor Wiadomość
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Wto 13:23, 24 Lip 2007    Temat postu:

lulka napisał:

W końcu skoro chce mi się tutaj wracać i tutaj czuję się najlepiej to znak, że się z tym krajem utożsamiam.

kwestia wracania do kraju mimo wszystko, to sprawa bardzo zlozona. powraca sie do rodziny, do przyjaciol, do ukochanych miejsc, ktore bez wzgledu na nazwe czy lokalizacje geograficzna sa nam bliskie. i chociaz czuje bardzo podobnie do Ciebie, ze tu jest moj dom i czuje sie tu swojsko, nie dowodzi to wedle mnie poczucia jednosci narodowej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lulka
Ewa chce spać


Dołączył: 29 Sie 2005
Posty: 11227
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1364 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:38, 24 Lip 2007    Temat postu:

slepa i brzydka napisał:
...nie dowodzi to wedle mnie poczucia jednosci narodowej.


Ślepa, nie chce mi się za bardzo rozwijać tematu, ale na to się składa wiele rzeczy.
Inaczej ogląda mi się film o bitwie pod Waterloo, a inaczej choćby o Powstaniu Warszawskim.
Denerwują mnie głupi ludzie, jeszcze bardziej chamscy politycy, ale najbardziej zapieniają mnie ludzie, którzy wiecznie tylko narzekają i sie wstydzą. Owszem, nie ma się może za bardzo z czego cieszyć w tym kraju, ale nie rozumiem dlaczego jeden z drugim nie zwinie dupy w troki i nie wyjedzie w cholerę? Ja bym się tak nie chciała męczyć.
Myślę, że mimo wszystko mam silne poczucie jedności narodowej. Nie znoszę Polaków za granicą, którzy udają, że Polakami nie są. Nigdy się tego nie wstydziłam.
Nigdy nie czułam się gorsza gdziekolwiek bym nie była.
Ja się owszem, wstydzę za polityków, ale to nijak się ma do wstydu za to, że jestem Polką.
Ot i tyle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sabina
maszynista z Melbourne


Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 2122
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 102 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 13:46, 24 Lip 2007    Temat postu:

lulka napisał:


Ja się owszem, wstydzę za polityków, ale to nijak się ma do wstydu za to, że jestem Polką.


'Ok!'


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bosska
Gość





PostWysłany: Wto 13:52, 24 Lip 2007    Temat postu:

slepa i brzydka napisał:
lulka napisał:

W końcu skoro chce mi się tutaj wracać i tutaj czuję się najlepiej to znak, że się z tym krajem utożsamiam.

kwestia wracania do kraju mimo wszystko, to sprawa bardzo zlozona. powraca sie do rodziny, do przyjaciol, do ukochanych miejsc, ktore bez wzgledu na nazwe czy lokalizacje geograficzna sa nam bliskie. i chociaz czuje bardzo podobnie do Ciebie, ze tu jest moj dom i czuje sie tu swojsko, nie dowodzi to wedle mnie poczucia jednosci narodowej.

niezupełnie
Polką jestem zawsze i wszędzie, niezależnie od tego, gdzie obecnie jestem.
i wiem, że nie mogłabym mieszkać na stałe za granicą, czy nawet wyjechać na dłuższy okres. właśnie dlatego, że nie odczuwałabym juz tej jedności narodowej. pomimo, że mam ciągłą możliwość takiego wyjazdu
Powrót do góry
animavilis
Gość





PostWysłany: Wto 14:05, 24 Lip 2007    Temat postu:

katolik napisał:
Ale jesli robi to zwykły nic nie znaczący człowiek z Pcimia Dolnego to jak to nazwiesz?

Egzaltacja(?) Owczy pęd(?)
katolik napisał:
Albo to że codziene kł.óce sie z śasiadem o miedze ale podczas powodzi zabiore go na łodkę?

Zwykła ludzka przyzwoitość(?)

bosska napisał:
zastanawiam się, jak bardzo jedność narodowa utożsamiana jest ze samoświadomościa narodową
czy jedność to poczucie, że takich jak ja jest wielu? że mamy takie same zwyczaje? tradycję? że kształtuje nas taka sama historia i że mamy zbliżoną mentalność? wyznajemy podobne zasady?
a samoświadomość? to świadome bycie POlakiem?

nieraz zazdroszczę amerykanom ich podejścia do kraju. może trochę patetyczne i na pokaz, ale ... "ojczyznę kochać trzeba i szanować, nie deptać flagi i nie pluć na godło"

Moim zdaniem poczucie jedności narodowej ma więcej wspólnego z ludzką solidarnością podsycaną wspólnym pochodzeniem niż ze świadomością narodową.
Amerykanom nie zazdroszczę - ich młoda [w porównaniu z naszą] świadomość narodowa wydaje mi się równie krzykliwa i plastikowa jak cały ten ogromny i pogmatwany kraj.
Powrót do góry
bosska
Gość





PostWysłany: Wto 15:49, 24 Lip 2007    Temat postu:

w moim miescie jest ulica o nazwie Jedności Narodowej. jest chyba w takim samym stanie, jak ta jedność w naszym narodzie Blue_Light_Colorz_PDT_32
Powrót do góry
Aproxymat
Para X to my


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 33795
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1537 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: zewsząd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:45, 24 Lip 2007    Temat postu:

Mam świadomość, że są Polacy dobrzy i są źli, mądrzy i głupi, zwyczajni i niezwykli itd. Za jednych mogę się wstydzić, co nie przeszkadza mi czuć dumy z innych.
Drażniące może być takie "wymuszanie" jedności z tymi, których akurat może się nie lubi, albo którzy są mi zwyczajnie obojętni - bo nieznajomi, obcy. Ale z drugiej strony nie widzę powodu by się o to obrażać. Nie oczekuję też by inni okazywali szczególnie jedność ze mną, jako cząstką większej całości. Ale to nie znaczy, że czasem nie odczuwam przyjemności bycia taką cząstką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasztet
Gość





PostWysłany: Śro 0:13, 25 Lip 2007    Temat postu:

Nie bardzo rozumiem czym ma byc jednosc narodowa. Dlatego glosuje na nie.

Nie widze tez zadnego powodu, zeby rozmawiajac z kims chwalic sie ty, ze jestem Polakiem. Z reguly na pytania o narodowosc odpowiadam leonowym "na chuj ci to wiedziec" w jezyku, w ktorym akurat toczy sie rozmowa; wcale nie dlatego, ze polskosc to jakis powod do wstydu, a dlatego, ze to nie ma znaczenia. Jestem czlowiekiem, ktory cos tam soba reprezentuje - co za roznica z jakiego kraju pochodze. Podobnie jak na warszawskich imprezach, na najbardziej popularne stoliczne pytanie "czym sie zajmujesz" z reguly odpowiadalem, ze jestem smieciarzem.

Zreszta nie bardzo kojarze, dlaczego przynaleznosc narodowa mialaby miec jakiekolwiek znaczenie w postrzeganiu swiata. Zwlaszcza w przypadku wypadkow samochodowych. To dosc wzgledna kwestia. Kiedy zmarl ktos z moich bliskich, nikt nie oglosil zaloby narodowej, wiec nie widze powodu, dla ktorego mialbym sie laczyc w cierpieniu z bliskimi ofiar jakiegos autobusu, ktorzy sa mi kompletnie obcy i obojetni, podobnie jak oni mieliby w dupie moje odczucia nawet gdyby im telewizor powiedzial, ze wlasnie cierpie z powodu straty bliskiej osoby. Dla mnie wazne sa moje sprawy. Moje i moich bliskich. I tym wlasnie jest wazna dla mnie wspolnota. Kontunuujac te logike - wspolnota narodowa, zwlaszcza rozumiana eventowo, mnie wali.

PS. W przypadku ew. wojny nie zamierzam umierac za ojczyzne, wole sie skupic na ewakuacji bliskich. Dobrowolnie zglaszam sie do roli podlego dezertera.
Powrót do góry
ver
maszynista z Melbourne


Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 1999
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 5:41, 25 Lip 2007    Temat postu:

Nie.
I nie ma to nic wspólnego ze zwykła ludzką solidarnoscią w krytycznym momencie także, krajem pochodzenia, obyczajowością, nie będe utozsamiała się z zadnym stadem owiec i baranów po to by odczuwać fałszywa dumę przynalezności do czegokolwiek.
Zwyczajnie czuję się mieszkańcem kontynentu Europa i to wystarczy, bo to jest oczywiste


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sabina
maszynista z Melbourne


Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 2122
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 102 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 6:59, 25 Lip 2007    Temat postu:

Pasztet napisał:


Z reguly na pytania o narodowosc odpowiadam leonowym "na chuj ci to wiedziec"



Niezły sposób na zjednywanie sobie ludzi

Ps. Laski na to lecą? Tongue out (1)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Śro 7:10, 25 Lip 2007    Temat postu:

lulka napisał:
slepa i brzydka napisał:
...nie dowodzi to wedle mnie poczucia jednosci narodowej.


Ślepa, nie chce mi się za bardzo rozwijać tematu, ale na to się składa wiele rzeczy.
Inaczej ogląda mi się film o bitwie pod Waterloo, a inaczej choćby o Powstaniu Warszawskim.
Denerwują mnie głupi ludzie, jeszcze bardziej chamscy politycy, ale najbardziej zapieniają mnie ludzie, którzy wiecznie tylko narzekają i sie wstydzą. Owszem, nie ma się może za bardzo z czego cieszyć w tym kraju, ale nie rozumiem dlaczego jeden z drugim nie zwinie dupy w troki i nie wyjedzie w cholerę? Ja bym się tak nie chciała męczyć.
Myślę, że mimo wszystko mam silne poczucie jedności narodowej. Nie znoszę Polaków za granicą, którzy udają, że Polakami nie są. Nigdy się tego nie wstydziłam.
Nigdy nie czułam się gorsza gdziekolwiek bym nie była.
Ja się owszem, wstydzę za polityków, ale to nijak się ma do wstydu za to, że jestem Polką.
Ot i tyle.

tak sie sklada, ze mam dokladnie takie samo zdanie na ten temat, poza moze tym wstydem za kogokolwiek i tym, ze wyjazd nie jest zadnym rozwiazaniem. wrecz uwazam, ze to niedobry pomysl i niemila propozycja...
ale nadal nie uwazam, ze to jednosc narodowa. to po prostu swiadomosc i akceptacja swoich korzeni oraz przywiazanie do (duma z?) wlasnej przeszlosci.

bosska napisał:
slepa i brzydka napisał:
lulka napisał:

W końcu skoro chce mi się tutaj wracać i tutaj czuję się najlepiej to znak, że się z tym krajem utożsamiam.

kwestia wracania do kraju mimo wszystko, to sprawa bardzo zlozona. powraca sie do rodziny, do przyjaciol, do ukochanych miejsc, ktore bez wzgledu na nazwe czy lokalizacje geograficzna sa nam bliskie. i chociaz czuje bardzo podobnie do Ciebie, ze tu jest moj dom i czuje sie tu swojsko, nie dowodzi to wedle mnie poczucia jednosci narodowej.

niezupełnie
Polką jestem zawsze i wszędzie, niezależnie od tego, gdzie obecnie jestem.
i wiem, że nie mogłabym mieszkać na stałe za granicą, czy nawet wyjechać na dłuższy okres. właśnie dlatego, że nie odczuwałabym juz tej jedności narodowej. pomimo, że mam ciągłą możliwość takiego wyjazdu

to, co napisalas powyzej nie neguje tego, co powiedzialam. jest to nawet w ten sam desen - wnioski tylko troche inne.
pisalam wczesniej, ze rowniez jestem Polka zawsze i wszedzie. tez mam mozliwosc wyjazdu, ale nie wyjezdzam. i nie dlatego, ze czuje jakas jednosc z rodakami, ale dlatego, ze postanowilam sobie udowodnic, ze w tym kraju mozna zyc godnie, wesolo i dostatnio, i NIE cudzym kosztem... oraz wbrew widocznemu sprzeciwowi naszych politykow.

do kraju mamy tutaj wszyscy podobny stosunek, i nawet do naszych rodakow (generalnie kazdy nie patrzy dalej niz swego nosa). dla jednych to juz jednosc, dla innych jedynie jednakowe obywatelstwo... czylie jednak nudziarzu miales racje, to tylko kwestia definicji.


innymi slowy, wszystkie argumenty, jakie padaja w tej dyskusji za jednoscia narodowa, o tej jednosci wg mnie wcale nie swiadcza. rozwijajac to, co powiedzialam wczesniej, uwazam, ze jednosc narodowa to dawno temu rozpowszechnione narzedzie, aby cale panstwo osiagalo swoje cele - glownie obronne i materialne. teraz po dawnych czasach pozostal patos, piekne historie o wielkich bohaterach, ktorzy trafili na czasu wielkich zagrozen. idac tym tokiem rozumowania, jesli jednoczymy sie w sytuacji zagrozenia naszego panstwa, zjednoczymy sie moze wreszcie przeciwko glupocie? bo coz bardziej obecnie mu zagraza...

z drugiej strony, czy mozna zyc gdziekolwiek nie jednoczac sie z krajem zamieszkania?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aproxymat
Para X to my


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 33795
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1537 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: zewsząd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:14, 25 Lip 2007    Temat postu:

Pewnie można i pewnie jest to udziałem sporej liczby ludzi. Ja się tak zastanawiam nad tym identyfikowaniem się z Europą. Niby tak, ale czy wypadkiem gdzieś w Bułgarii czy na Islandii przejmowałbym się równie mocno jak wypadkiem w Polsce.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Śro 8:24, 25 Lip 2007    Temat postu:

Apro, czytam wlasnie o powodzi w GB i jestem przerazona. ludzie zostali pozbawieni wody pitnej i najprawdopodobniej sytuacja ta potrwa jeszcze przez dwa tygodnie. nie wyobrazam sobie tego... jest to dla mnie przerazajaca wiadomosc, bo uswiadamia, ze jestesmy calkiem bezwolni nawet wobec glupiej pogody...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aproxymat
Para X to my


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 33795
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1537 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: zewsząd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:28, 25 Lip 2007    Temat postu:

No, w takim wypadku można mówić o dostępności informacji. Jak to mówią liczba ofiar w kataklizmach, aby pojawić się w wiadomościach, musi być wprost proporcjonalna do odległości od nas. Im dalej, tym musi być więcej ofiar, byśmy się o tym dowiedzieli. Dostępność informacji skróciła trochę ten dystans. Ale to jakby odrębna sprawa.
Nie wiem ŚiB, może po prostu wynika to ze zwykłej ludzkiej empatii, nie zaś z poczucia czegoś "narodowego"?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Śro 8:35, 25 Lip 2007    Temat postu:

Aproxymat napisał:

Nie wiem ŚiB, może po prostu wynika to ze zwykłej ludzkiej empatii, nie zaś z poczucia czegoś "narodowego"?

mowilam juz cos podobnego; empatie, wspolczucie, jednosc odczuwa sie z czlowiekiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasztet
Gość





PostWysłany: Śro 9:01, 25 Lip 2007    Temat postu:

slepa i brzydka napisał:
z drugiej strony, czy mozna zyc gdziekolwiek nie jednoczac sie z krajem zamieszkania?

Mozna.

Staram sie odnalezc jakas wartosc w owym zjednoczeniu (krajowym, panstwowym, czy narodowym), ale za cholere nie moge. Moze dlatego, ze od zawsze obrzydzala mnie i meczyla martyrologia: coroczne pierdolenie o powstaniu warszawskim, bitwie pod Monte Cassino, czy cudzie nad Wisla. Zajmowanie sie liczba trupow i kalek wojennych. Bohaterem jest ten, co poszedl z butelka benzyny na czolg, a nie ten, ktory w tym czasie prowadzil warzywniak i sprzedawal spod lady rąbankę; o tym drugim pies z kulawa noga nie wspomni. Dla mnie to chore. Zwlaszcza, ze do owych licznych koniecznosci wykazania sie bezsensownym bohaterstwem czesto dochodzilo w wyniku glupoty, chciwosci i braku zdolnosci przewidywania naszych rodakow.

Byc moze dlatego lubie Gombrowicza, bo on jedyny potrafil nasmiewac sie z tych pustych patriotycznych gestow, ktore tak naprawde gowno znacza. Lubimy miec ladne fasady, ale pod nimi nic sie nie kryje, albo kryje sie zgnilizna. Caly narod plakal (chcial, czy nie chcial) po JPII, a tak naprawde wszyscy mieli go dupie, byl czyms w rodzaju Rolling Stonesow w sutannie - jest koncert, to trzeba sie pojawic, wydali plyte, to wypada kupic i postawic na polce. Teraz wszyscy maja sie smucic, bo zginelo 26 Polakow. I kazdy udaje, ze go to obchodzi, bo takiej okazji, zeby pochwalic sie swoja rzekoma wrazliwoscia dlugo moze nie byc. Bo to latwe, proste i pozwala spokojnie spac mieniac sie dobrym i wrazliwym Polakiem.
Szkoda tylko, ze codziennosc jest inna. Ktos wspominal o wolontariacie, ktory w Polsce praktycznie nie istnieje porownujac to z krajami Europy zachodniej. To gdzie jest to slynne pokolenie JP2, skoro kiedy tyko opadnie kurz po lednickiej masowce, zachodnia, zlaicyzowana do szpiku kosci mlodziez bije je na glowe jesli chodzi o postawe godna chrzescijanina

Z kim czuc jednosc? Chyba nie z narodem. Wole z ludzmi, ktorych szanuje i cenie, niezaleznie czy znam, czy tylko czytam lub ogladam. Sa mi blizsi, bo im wierze. Czemus co jest nazywane narodem, tej falszywej pulpie, z ktora nie mam nic wspolnego (oprocz poslugiwania sie tym samym, przynajmniej z nazwy, jezykiem), nie wierze za grosz.


Ostatnio zmieniony przez Pasztet dnia Śro 9:21, 25 Lip 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Śro 9:16, 25 Lip 2007    Temat postu:

no coz Pasztet, potwierdzasz tylko moja opinie z pierwszego postu.
chleba i igrzysk.
o kamera!
usmiech?
placz?
aa, ok!
dziekuje.
a teraz...
spieprzaj dziadu.


obraz naszych czasow?
czy obraz Polakow?
wlasciwie to ni mnie to ziebi, ni grzeje.
jestem kim jestem i tego sie nie wypre.
ani by mi to do glowy nie przyszlo.

jednosc moge odczuwac z drugim czlowiekiem.
najczesciej z tym najblizszym.
kleski, katastrofy?
tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono
ale! uchowaj mnie Boze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bosska
Gość





PostWysłany: Śro 9:17, 25 Lip 2007    Temat postu:

osobiście bardziej czuję się POlką niż europejką. Polska dla mnie chyba więcej znaczy, po prostu.

Pasztet, czytając Cię nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w jakimś stopniu jednak brzemię "bycia Polakiem" Ci ciąży. może się mylę, ale .... to monte cassino, powstanie warszawskie, polscy lotnicy, JP2 - to są sprawy, ludzie i wydarzenia którzy są częścią nas, naszej historii. podobnie jak wałęsa i boniek. i medale małysza. to przez ich pryzmat jesteśmy spostrzegani na świecie.
niemcy przywłaszczają sobie kopernika, francuzi chopina i skłodowską. jest w polskiej historii kilka dat, wydarzeń i nazwisk, które coś znaczą. dla mnie przynajmniej.
Powrót do góry
Sabina
maszynista z Melbourne


Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 2122
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 102 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 9:22, 25 Lip 2007    Temat postu:

W sumie przestaję się dziwić, że młodzież ogarnia coraz większa tępota umysłowa, szczególnie w zakresie historii własnego kraju. Właściwie do niczego im to nie potrzebne - za dużo dat, za mało czasu

Pamięta taki, kiedy był zamach w londyńskim metrze, ale na pytanie, kiedy wybuchło powstanie warszawskie, robi najczęściej głupią minę. Smutne to kurde czasy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Śro 9:26, 25 Lip 2007    Temat postu:

chcialam kiedys zalozyc taki watek "Ignorancjo, dodaj mi skrzydel", bo uwazam, ze bedac historyczno-chemiczno-fizyczno-matematycznym imbecylem, mozna dobrze zyc i zupelnie nie przejmowac sie niewiedza. wlasciwie jak moglaby wygladac argumentacja za tym, aby jednak dbac o swoj poziom wiedzy ogolnej?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez slepa i brzydka dnia Śro 9:30, 25 Lip 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 3 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin