Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Się starzeję i tepieję.
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 14579
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1176 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 22:02, 21 Cze 2014    Temat postu: Się starzeję i tepieję.

Tak dla przeciwwagi tematu Lampionów ...
Otwieram forum... czytam posty i wstyd.... Bo połowy z nich nie rozumiem .
Czytam więc po raz drugi. To samo.
Zaczynam czytać po raz trzeci i zdaję sobie sprawę, że mogę tak do usr* smierci , a i tak olśnienie nie przyjdzie.
Przyznać się więc do ( prawdopodobnie ) własnej tępoty, czy udawać Greka i składać równie surrealistyczne zbitki słów ?
Więc się przyznaję.
Bez bicia


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:16, 21 Cze 2014    Temat postu: Re: Się starzeję i tepieję.

nudziarz napisał:

Przyznać się więc do ( prawdopodobnie ) własnej tępoty, czy udawać Greka i składać równie surrealistyczne zbitki słów ?


To zależy w jakim celu piszesz.
Dla siebie, żeby uporządkować własne myśli czy dla innych, by rozumieć i być rozumianym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario
gryzący opar przedwieczorny


Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 1420
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 22:36, 21 Cze 2014    Temat postu:

A ja przeprowadzam eksperyment czy dam radę uczestniczyć w życiu forum a jednocześnie, pić na umór i trzymać ciśnienie na poziomie, który wykluczy, hmmmm, używanie przeze mnie brzydkich słów, że tak powiem

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:46, 21 Cze 2014    Temat postu:

anmario napisał:
A ja przeprowadzam eksperyment czy dam radę uczestniczyć w życiu forum a jednocześnie, pić na umór i trzymać ciśnienie na poziomie, który wykluczy, hmmmm, używanie przeze mnie brzydkich słów, że tak powiem


W gruncie rzeczy zależy Ci, by nas nie urazić. Miłe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario
gryzący opar przedwieczorny


Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 1420
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 22:48, 21 Cze 2014    Temat postu:

Noooo, przynajmniej do momentu, w którym mi przestaje zależeć

Ale Ciebie to nie dotyczy. Wielu innych też. I niekoniecznie muszą popierać Kaczora 050


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:55, 21 Cze 2014    Temat postu:

anmario napisał:
Noooo, przynajmniej do momentu, w którym mi przestaje zależeć


)))
Zobaczmy jak potoczy się wieczór...właśnie skończyła mi się cola a whisky została. )))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario
gryzący opar przedwieczorny


Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 1420
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 22:58, 21 Cze 2014    Temat postu:

Z whisky rozprawiłem się wczoraj. Nie stać mnie na wywalanie codziennie stówy więc krupnik sobie zrobiłem

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 14579
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1176 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 23:00, 21 Cze 2014    Temat postu:

whisky z colą
Profanacja Not talking

050


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:05, 21 Cze 2014    Temat postu:

anmario napisał:
Z whisky rozprawiłem się wczoraj.


tak przygotowani powróćmy do tematu rozumienia innych na forum.
Akurat w Newsweeku jest temat o ayahuasca - egzotyczny trip, ekspresowe oświecenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:06, 21 Cze 2014    Temat postu:

nudziarz napisał:
whisky z colą
Profanacja Not talking

050


Już nie profanuję. Blue_Light_Colorz_PDT_02


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Papasol
jarzębina


Dołączył: 23 Maj 2014
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 23:07, 21 Cze 2014    Temat postu:

Wygląda na to, że wszyscy piją tylko ja musiałam pracować.Ale wreszcie koniec, dobrze, że ten mój zostawił mi trochę krupniku bo poszłabym głodna spać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:10, 21 Cze 2014    Temat postu:

Papasol napisał:
Wygląda na to, że wszyscy piją tylko ja musiałam pracować.Ale wreszcie koniec, dobrze, że ten mój zostawił mi trochę krupniku bo poszłabym głodna spać.


O, cześć! Szybko sobie nalej i siadaj pogadać o rozumieniu innych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario
gryzący opar przedwieczorny


Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 1420
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 23:15, 21 Cze 2014    Temat postu:

Nie czytuję Newsweeka i nie mam pojęcia o czym ten artykuł. Wiem sam dla siebie, że ludzie, których nie chcę rozumieć nie zasługują na to. Coś w tym rodzaju, że wiem, że gdybym pochylił się nad ich racjami, wysłuchał ich to zmarnowałbym czas i nerwy. Kwestia założeń początkowych na przykład.

Wiem to albo w to wierzę, musiałbym pomyśleć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 14579
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1176 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 23:18, 21 Cze 2014    Temat postu:

Papasol napisał:
Wygląda na to, że wszyscy piją tylko ja musiałam pracować.Ale wreszcie koniec, dobrze, że ten mój zostawił mi trochę krupniku bo poszłabym głodna spać.

O własnie... znow nie rozumiem.
Tym razem : dlaczego ?.. czy:po co ?

A ogolnie... Dobranoc


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez nudziarz dnia Sob 23:18, 21 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Papasol
jarzębina


Dołączył: 23 Maj 2014
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 23:20, 21 Cze 2014    Temat postu:

Nalałam, wypiłam i zastanawiam się, czy sama siebie rozumiem. I jak tu zrozumieć innych...czytam niektóre teksty i czuję się chwilami jak Nudziarz...no kurde nie rozumiem ...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:31, 21 Cze 2014    Temat postu:

anmario napisał:
Wiem sam dla siebie, że ludzie, których nie chcę rozumieć nie zasługują na to. Coś w tym rodzaju, że wiem, że gdybym pochylił się nad ich racjami, wysłuchał ich to zmarnowałbym czas i nerwy. Kwestia założeń początkowych na przykład.

Wiem to albo w to wierzę, musiałbym pomyśleć.



Też nie wszystkich chcę rozumieć. Nie, że nie mogę. Nie chcę.

Wracając do ayahuasca...
Rozumienie wymaga cierpliwości, czasu, woli. Ta mieszanka ziół daje Ci to od razu:
"Załaduj Wszechświat, wyceluj w mózg i strzelaj!" ( Alan Watts)

Czy ostatecznie wszystko i tak jest w naszej głowie i chodzi tylko o to, ile z niej wyzwolimy a ile stłamsimy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario
gryzący opar przedwieczorny


Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 1420
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 23:48, 21 Cze 2014    Temat postu:

Nie wiem. Raczej wątpię. W naszej głowie jest część całości, na pewno nie wszystko. Część całości, część dla nas najbardziej istotna, tak nawiasem.
Niedawno znowu dorwałem "Bezsenność" Lema. Świat, w którym żyje dwadzieścia miliardów ludzi i wobec bardzo niewystarczającej ilości dóbr jedynym ratunkiem przed (czym? -nie wyczytałem) stała się psychochemia, czyli powszechne stosowanie środków psychotropowych sprawiających, że poddany ich działaniu człowiek brudną piwnicę brał za wytworny lokal, troki od kalesonów sąsiada z pryczy nad nim za zielone pnącza stojącej w tym lokalu palmy a obrzydliwe żarcie za wykwintną ucztę.

Lem pisał to w latach pięćdziesiątych bodajże. Dzisiaj już Go nie potrzeba by widzieć, że coś w tym świecie mocno nie gra i co więcej zagrać nie może. Myślę, że to nie ayahuasca ludzie potrzebują, myślę, że potrzebują zmienić siebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:58, 21 Cze 2014    Temat postu:

anmario napisał:
Myślę, że to nie ayahuasca ludzie potrzebują, myślę, że potrzebują zmienić siebie.


Zmienić siebie? W jakim sensie?
Ja myślę, że poza własny umysł się nie przedrzemy...a że na mózg, którego funkcją jest umysł działają pewne substancje...może to i jest sposób na poszerzenie świadomości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario
gryzący opar przedwieczorny


Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 1420
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 0:05, 22 Cze 2014    Temat postu:

Nasz umysł jest naszym tylko w niewielkim stopniu. Nasz umysł to przede wszystkim wypadkowa starań naszych opiekunów (niekoniecznie rodziców - przedszkolanek, nauczycieli, księży, trenerów, etc.) o to byśmy byli idealni, czyli wypełniali kryteria tego co za ideał uważają. Z tego koniecznie trzeba się wyzwolić.

Ale najpierw trzeba to umieć zrozumieć. Potem dostrzec. I jak starczy sił - walczyć o to by być kim się chce a nie wypełniać życzenie innych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:19, 22 Cze 2014    Temat postu:

anmario napisał:
Nasz umysł jest naszym tylko w niewielkim stopniu. Nasz umysł to przede wszystkim wypadkowa starań naszych opiekunów (niekoniecznie rodziców - przedszkolanek, nauczycieli, księży, trenerów, etc.) o to byśmy byli idealni, czyli wypełniali kryteria tego co za ideał uważają. Z tego koniecznie trzeba się wyzwolić.

Ale najpierw trzeba to umieć zrozumieć. Potem dostrzec. I jak starczy sił - walczyć o to by być kim się chce a nie wypełniać życzenie innych.


Po pierwsze: czy oni chcieli źle?
Czy warto starać się być tym, kim się chce a może lepiej być zsocjalizowanym i dostosowanym?
A może to tylko dla mnie nie jest to równoznaczne? )))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin