Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

jak to z tym savoir-vivrem jest ?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
karpieniec złocisty
światłość bijąca zza zakrętu


Dołączył: 05 Lip 2012
Posty: 908
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:38, 06 Lip 2012    Temat postu:

Ja bym powiedział, że klasy lub jej braku. W określonych sytuacjach ofkors.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
flykiller
Gość





PostWysłany: Pią 13:34, 06 Lip 2012    Temat postu:

karpieniec złocisty napisał:
flykiller napisał:
Wydaje mi się, że jedzenie pizzy i kurczaka palicami jest dopuszczalne.

Nie jest.
Owszem, mawiają tak ci, którzy sami ten proceder uprawiają, jednak nikt kto ma choć skromne poczucie estetyki tak nie zrobi.


Rzecz jest jednak, dyskusyjna.



gdy pozostaną na kości z odrobiną mięsa, skrzydełka i udka obgryzamy mięso trzymając palcami za kości; po zakończeniu jedzenia myjemy palce w specjalnie do tego przygotowanej miseczce z wodą i wycieramy je specjalnie do tego przygotowaną serwetką. Upewnijmy się lepiej wcześniej czy dostaniemy ten zestaw.


Co mamy zrobić, gdy zamówimy drób, a nie dostaniemy miseczki z wodą? Jedzenie powinniśmy w zasadzie zakończyć w momencie, gdy posługiwanie się nożem i widelcem nie będzie już możliwe (czy zgrabne).
(...)
Jedząc żeberka czy kotlety jagnięce z kością postępujemy tak jak przy drobiu, a więc po okrojeniu kostek bierzemy je w rękę i obgryzamy (potem palce myjemy oczywiście w specjalnym naczyniu z wodą). Jeżeli nie chcemy jeść tłuszczu i chrząstek odkrawamy je i odkładamy na bok.

[link widoczny dla zalogowanych]

12) Udko można wziąć w rękę za koniec okręcony papierem lub folią aluminiową.
13) Żeberka jemy palcami (na stole powinna być miseczka z wodą do opłukania palców).

[link widoczny dla zalogowanych]

Jedzenie rękami uważane jest za bardzo nieeleganckie. Są jednak wyjątki od tej reguły. A w menu restuaracji coraz częściej pojawiają się dania, które można, a czasami należy jeść palcami.

Są to krewetki serwowane w skorupkach, udka kurczaka lub żabie, pieczone żeberka lub ostrygi w muszlach. Do tej grupy zalicza się też kukurydza podawana w kolbach, szparagi, karczochy oraz niektóre dania azjatyckie oraz afrykańskie.

Należy jednak pamiętać, aby po posiłku opłukać ręce w miseczce z wodą cytrynową, która skutecznie uwolni je od tłuszczu oraz zapachu jedzenia.


[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
karpieniec złocisty
światłość bijąca zza zakrętu


Dołączył: 05 Lip 2012
Posty: 908
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:50, 06 Lip 2012    Temat postu:

Flykiller ja to wszystko wiem. Niemniej jednak, taki widok nie należy do przyjemnych. Ani apetycznych. Zresztą co tu dużo gadać: jest po prostu obrzydliwy. Tłuszcz z palców (oby tylko czystych) spływa najpierw na dłonie, nadgarstki, przedramiona, by w końcu zakończyć na łokciach. Tłuszczem uwalone są usta, broda i podbródek. Policzki a nawet czoło, gdy jego właściciel na chwilę się zapomni. Dlatego jest to taka sytuacja, w której należy się kierować nie ogólnie przyjętymi, podręcznikowymi zasadami a zwykłym wyczuciem chwili i ogólnie pojętą przyzwoitością w obyciu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 14583
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1176 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 14:14, 06 Lip 2012    Temat postu:

Zgadzam się z karpieńcem . Dodam tylko, że jesli pewne zachowania uznaje się za dopuszcalne, to jest to dolna granica dobrego tonu. A przecież wypadałoby by znaleźć się ciut wyżej

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
flykiller
Gość





PostWysłany: Pią 14:20, 06 Lip 2012    Temat postu:

No, ja kopii o niejadane skrzydełka z kurczaka czy, tym bardziej, żeberka, kruszyć nie będę
Zbyt literalne trzymanie się zasad savoir-vivere też jednak może być nie na miejscu i zdradzać, w gruncie rzeczy, brak obycia (np. eleganckie krojenie ziemniaków nożem).
Powrót do góry
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 14583
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1176 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 14:24, 06 Lip 2012    Temat postu:

Jak sadzę to kwestia miejsca i ludzi przy stole, z ktorymi spozywa się posiłek

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karpieniec złocisty
światłość bijąca zza zakrętu


Dołączył: 05 Lip 2012
Posty: 908
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:26, 06 Lip 2012    Temat postu:

Dokładnie tak. Do śmiesznych sytuacji dochodzi często we windzie, gdy dobrze wychowani panowie stojący przy drzwiach, uparcie czekają aż panie znajdujące się przy ścianie wyjdą jako pierwsze. Tworzy się korek ale co tam hehe...Jeszcze gorsza jest kolejność polskiego witania się. Gość, który przychodzi jako któryś z kolei podaje rękę najpierw najstarszym kobietom, później młodszym kobietom, później starszym facetom, później młodszym facetom, na końcu dzieciom. Tańczy wokół biesiadnego stołu i myśli, że tak jest okej Angel
A wystarczyłoby krótkie: Dzień dobry wszystkim.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez karpieniec złocisty dnia Pią 14:27, 06 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4672
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 336 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:32, 06 Lip 2012    Temat postu:

karpieniec złocisty napisał:
Tłuszcz z palców (oby tylko czystych) spływa najpierw na dłonie, nadgarstki, przedramiona, by w końcu zakończyć na łokciach. Tłuszczem uwalone są usta, broda i podbródek. Policzki a nawet czoło, gdy jego właściciel na chwilę się zapomni.


I to wszystko z pizzy?
Matko, gdzie Ty jadasz?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karpieniec złocisty
światłość bijąca zza zakrętu


Dołączył: 05 Lip 2012
Posty: 908
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:49, 06 Lip 2012    Temat postu:

No fakt, zasugerowałem się akurat kurczakiem. Ale pizza polana sosem czosnkowym, też potrafi siać zniszczenie Kwadratowy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 534 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:01, 06 Lip 2012    Temat postu:

Ciekawe zjawisko - wszyscy w ostatnich wpisach mają rację, choć próbują się odrobinę ze soba nie zgadzać - trzeba przyznać, elegancko. Moim zdaniem jednak "Karpieniec..." trafia najlepiej w sedno tematu, a Nudziarz w zasadzie napisał to samo innymi słowy.

Karpieniec: (...)sytuacja, w której należy się kierować nie ogólnie przyjętymi, podręcznikowymi zasadami a zwykłym wyczuciem chwili i ogólnie pojętą przyzwoitością w obyciu.

Nudziarz: (...)jesli pewne zachowania uznaje się za dopuszcalne, to jest to dolna granica dobrego tonu. A przecież wypadałoby by znaleźć się ciut wyżej.

Te dwa stwierdzenia stanowia w zasadzie opis warunków brzegowych dla określenia, na czym polegają zasady savoir vivre - objętnie, czy to przy stole, czy ogólnie w życiu. Dotyczy to tak samo pytania znajdującego się na początku tematu, na które odpowiedź jest prosta, gdy znać ogólne zasady zachowania przy powitaniu, jak i pytania, czy jeść pewne rzeczy palcami.
Dodatkowo dochodzi ten efekt, że można znać zasady zachowania, ale stosować je z elegancją, lub bez. Można jeść palcami określone potrawy z elegancją lub bez niej. Co z tego, że ktoś np potrawę, przy której dopuszczalne jest jej jedzenie palcami, je srebrnymi sztućcami, trzymając je nawet prawidłowo, jeżeli przy tym ciamka i co pewien czas wysysa lub "wydłubuje" włókienka mięsa spomiędzy zębów? To kwestia nawyków, kształcowanych od dzieciństwa. Z tego wzięło się powiedzenie - może pretensjonalne, ale na pewno prawdziwe, że frak lub smoking leży na kimś dopiero co najmniej w drugim pokoleniu.
Moja śp. ciocia (nazwisko z przedrostkiem znane z historii) "umarłaby z niesmaku", gdyby na przykład ktoś, po spróbowaniu potrawy na przyjęciu, wołał przez stół do gospodyni: czy można prosić o podanie soli i maggi? Ciotka uznałaby to za publiczne wytknięcie gospodyni, że podała na stół niedoprawione obrzydliwstwo.
Takich niuansów są tysiące - zawarte ogólnie w zasadach savoir vivre, a spełniają się w przy znajmości zasad, o których napisał karpieniec złocisty i Nudziarz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karpieniec złocisty
światłość bijąca zza zakrętu


Dołączył: 05 Lip 2012
Posty: 908
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:09, 06 Lip 2012    Temat postu:

Trafne spostrzeżenie. Choć istnieje też etykieta, co do której żadna dowolność nie może mieć miejsca. Ściśle określone kanony nie pozostawiające żadnej luki dla krzty kreatywności. Mamy z nią do czynienia na ogół w sferach dyplomatycznych, na królewskim dworze Albionu lub po prostu w kręgach opartych na hierarchii społecznej He he - no to żem się wysłowił Cwaniak

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez karpieniec złocisty dnia Pią 15:10, 06 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14847
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2172 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:15, 06 Lip 2012    Temat postu:

Ależ oczywiście, jak ktoś ma życzenie może sobie siedzieć w sztywnej klatce reguł i konwenansów, ja jednak wolę

http://www.youtube.com/watch?v=sIwD-oDm6cU


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
flykiller
Gość





PostWysłany: Pią 15:20, 06 Lip 2012    Temat postu:

Jedzenie powinno być przyjemnością, a nie mordęgą. Oczywiście, nie wołałabym gromko o sól czy pieprz, ale na pewno bym się o nie upomniała, zamiast pałaszować jałowe danie. Wrażliwość podniebień na przyprawy jest skrajnie różna. Ja, na przykład, solę wszystko i solę dużo, bo tak lubię. Nie wydaje mi się, aby gospodyni uwłaczało to, że są wśród jej gości ludzie, którzy potrzebują wzmocnienia smaku. Sama, kiedy przyjmuję gości, operuję przyprawami bardzo ostrożnie wychodząc z założenia, że lepiej, aby je doprawiano na talerzu niż, przesolone lub przepieprzone, konsumowano w kurtuazyjnej męce.
Powrót do góry
karpieniec złocisty
światłość bijąca zza zakrętu


Dołączył: 05 Lip 2012
Posty: 908
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:24, 06 Lip 2012    Temat postu:

Posolone to jednak nie to samo co osolone Think

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 534 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:25, 06 Lip 2012    Temat postu:

karpieniec złocisty napisał:
Dokładnie tak. Do śmiesznych sytuacji dochodzi często we windzie, gdy dobrze wychowani panowie stojący przy drzwiach, uparcie czekają aż panie znajdujące się przy ścianie wyjdą jako pierwsze. Tworzy się korek ale co tam hehe...Jeszcze gorsza jest kolejność polskiego witania się. Gość, który przychodzi jako któryś z kolei podaje rękę najpierw najstarszym kobietom, później młodszym kobietom, później starszym facetom, później młodszym facetom, na końcu dzieciom. Tańczy wokół biesiadnego stołu i myśli, że tak jest okej Angel
A wystarczyłoby krótkie: Dzień dobry wszystkim.

Sorry, ale o ile ogólnie masz rację w tym co piszesz, mam... wątpliwości, gdy piszesz: "Gość, który przychodzi jako któryś z kolei podaje rękę najpierw najstarszym kobietom, później młodszym kobietom,(...)"
To kobiety dają do zrozumienia, czy chcą podać rękę mężczyźnie, który chce się przywitać. Z tą "śmiesznością" przy witaniu się z wszystkimi też nie jest takie proste - wszystko zależy od okoliczności. Może to być sytuacja, gdy wchodzimy w momencie, gdy jest sporo gości porozdzielanych na grupki, a wszyscy są znajomymi, inna - gdy wchodzimy do pomieszczenia, w którym znamy tylko część osób, a jesteśmy nieznajomym przedstawiani, a możliwe jest jeszcze całe mnóstwo innych sytuacji i wszystko zależy właśnie od wyczucia chwili.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karpieniec złocisty
światłość bijąca zza zakrętu


Dołączył: 05 Lip 2012
Posty: 908
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:27, 06 Lip 2012    Temat postu:

Miałem na myśli te wszystkie ceregiele z podawaniem ręki i z okrążaniem stołu równocześnie. Poza tym nie da się tutaj uniknąć obyczajowych pułapek hehe...No bo jak tu właściwie sklasyfikować rzeczywisty wiek kobiety?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 534 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:38, 06 Lip 2012    Temat postu:

karpieniec złocisty napisał:
Miałem na myśli te wszystkie ceregiele z podawaniem ręki i z okrążaniem stołu równocześnie. Poza tym nie da się tutaj uniknąć obyczajowych pułapek hehe...No bo jak tu właściwie sklasyfikować rzeczywisty wiek kobiety?

aaaa - gdy goście siedzą już przy stole i wchodzimy, to
a/ spóźniliśmy się
b/ goście zaraz po przyjściu siedli do stołu - niestety częste, ale na pewno nieeleganckie
W obu przypadkach wywołyanie zamieszania polegające na okrążaniu stołu i "zmuszaniu" do wstania siedzących i witania się (zwłaszcza przy jedzeniu), jest akurat zupełnie niewłaściwe. Wyedy witamy się tylko z gospodarzem, który nas przyjmuje, a z resztą "ogólnie".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karpieniec złocisty
światłość bijąca zza zakrętu


Dołączył: 05 Lip 2012
Posty: 908
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 74 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:40, 06 Lip 2012    Temat postu:

No otóż to

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 8251
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 534 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:48, 06 Lip 2012    Temat postu:

flykiller napisał:
Jedzenie powinno być przyjemnością, a nie mordęgą. Oczywiście, nie wołałabym gromko o sól czy pieprz, ale na pewno bym się o nie upomniała, zamiast pałaszować jałowe danie. Wrażliwość podniebień na przyprawy jest skrajnie różna. Ja, na przykład, solę wszystko i solę dużo, bo tak lubię. Nie wydaje mi się, aby gospodyni uwłaczało to, że są wśród jej gości ludzie, którzy potrzebują wzmocnienia smaku. Sama, kiedy przyjmuję gości, operuję przyprawami bardzo ostrożnie wychodząc z założenia, że lepiej, aby je doprawiano na talerzu niż, przesolone lub przepieprzone, konsumowano w kurtuazyjnej męce.


Tu mamy sporą różnicę w podejściu do "tematu". Szanująca się gospodyni nie poda "jałowego". To już jest osobna sprawa, czy Twój wybór jedzenia "soli z dodatkiem potrawy" powinien być demonstrowany i stanowić kryterium nadrzędne do reguł zachowania "przy stole". A to wołanie o sól i przyprawy dla mnie jest równoważne z poproszeniem gospodyni o "jakiś talerzyk do odłożenia włosa zalezionego w zupie"...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tina
maszynista z Melbourne


Dołączył: 07 Paź 2010
Posty: 2990
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 327 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: rzut kamieniem od granicy miasta
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:08, 06 Lip 2012    Temat postu:

jako ciekawostke podam, ze u nas do kielbasy i miesa z grilla nie podajemy musztardy, ani keczupu.
ABY MOC WLASNIE POCZUC prawdziwy SMAK!

Kiedys jacys goscie zaczeli wolac o musztarde, co w pierwszej chwili dotknelo nas - w koncu nie podajemy byle jaka kielbase za 1 zl (u nas sie mowi za 1 euro 50), ktora nalezy zabic smakiem keczupu.

a potem stwierdzilismy, ze oni nie potrafia rozroznic byle jakiej kielbasy od tej szczegolnej.
jak to mowia: perly przed wieprze.


a nastepnego razu nie bedzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 9, 10, 11  Następny
Strona 3 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin