Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak zostać niewidzialnym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jayin
mistress of chaos


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 5958
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 987 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: pogranicze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:22, 10 Sie 2011    Temat postu:

Wszystko można zabezpieczać i ubezpieczać. Jakiś czas temu w Szcz spod klubu, z auta należącego do zespołu, ukradziono wszystkie instrumenty muz. Na wszystkie głosy w tej dyskusji, może z 1/4 była "współczująca", albo "chętna do pomocy w odnalezieniu". 3/4 to były opinie, czasem chamskie dość pt. "Trzeba było nie zostawiać ich w samochodzie","Trzeba było je lepiej ukryć". Itd.

A tu nie chodzi o zabezpieczanie. Chodzi o to, że złodziejstwo jest złodziejstwem i nie ma co dać się temu terroryzować.

Zamiast coraz lepiej się przed bandziorami zabezpieczać i bronić, lepiej jest skuteczniej ścigać. Zabezpieczenia powodują "wzrost umiejętności ich łamania" Skuteczne i dotkliwe karanie - bardziej zdemotywuje przed kradzieżą czy rozbojem.

Mentalność spoleczenstwa też nie jest bez znaczenia.

W Polsce zostawić starą szafkę nocną w piwnicy - ukradną.
W takiej Germanii np. - rowery luzem na podwórku, pranie wisi - i nikt nic nie rusza.
Z autopsji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kilo OK
maszynista z Melbourne


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 18640
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 491 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Śro 10:34, 10 Sie 2011    Temat postu:

Niedawno zaczepił mnie chłopak próbujący wciskać perfumy, jako hasło miał: "jumane, za 1/3 ceny". Nie wiem, nie sprawdzałem, dla mnie handlował podróbkami ale kilka osób kupiło.
Trzeba innego wytłumaczenia dlaczego musisz bronić?


Apro
Bramki informują o kradzieży, bez sprawnego (sprawnego nie emeryta) ochroniarza działają na złodziej okazyjnych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jayin
mistress of chaos


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 5958
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 987 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: pogranicze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:45, 10 Sie 2011    Temat postu:

wolę reagować, zamiast udawać, że nie widzę, że jumane i się bronić przed wciskaniem ale ja mam spaczony system sprawiedliwości.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kilo OK
maszynista z Melbourne


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 18640
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 491 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Śro 10:50, 10 Sie 2011    Temat postu:

Ty tak, a kupujący?

W mej okolicy kilkakrotnie "robiono akcje" na takich sprzedawców, raz okazało sie że mieli naprawdę "gorący towar", w pozostałych handlowali podróbkami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7768
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 515 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:52, 10 Sie 2011    Temat postu:

Z interwencjami "stróżów prawa" miałem kilka przygód, począwszy od kontaktu po tym gdy moje mieszkanie zostało dokładnie okradzione.
Kilka lat temu przechodząc przez jedno z osiedli usłyszałem z mijanej klatki schodowej głośne krzyki. Wyszło z niej w tym momencie dwóch gości z dużymi eleganckimi neseserami. Szli ze spokojem w kierunku narożnika budynku. Po chwili z bramy budynku wybiegła kobieta głośno krzycząc: "ratunku, złodzieje!". Dwaj faceci, którzy przed chwilą wyszli z tej bramy obejrzeli się i przyspieszyli kroku. Ruszyłem bez namysłu za nimi biegiem - oni widząc to, także zaczęli biec natychmiast rozdzielając się. Kobieta dalej wrzeszczała głośno swoje: "ratunku, złodzieje!", w oknach pojawili się ludzie, a jakiś facet wychodząc z bramy i słysząc z daleka krzyki, zastąpił mi nagle drogę i po zderzeniu się z nim mało się nie przewróciłem. Nie miałem już szansy na dogonienie złodziei, bo ten którego zaczynałem doganiać, po zderzeniu się przeze mnie z facetem, zniknął mi już między budynkami. Zawróciłem więc do kobiety, która przestała krzyczeć i stała dalej sama przed bramą pomimo, że jeszcze przed chwilą w oknach było widać głowy sąsiadek. Gdy podszedłem do niej, roztrzęsiona prosiła, żebym zaczekał z nią do przyjazdu policji, bo jak mówiła, "ja ich widziałam więc oni wrócą i mnie zabiją". Nikt inny do tej pory nie zainteresował się cała sytuacją, pomimo, że sporo osób patrzyło przez okna - również w tym budynku. Pojechałem z nią windą do jej mieszkania, a ona dopiero w tym momencie przypomniała sobie o zatelefonowaniu na Policję. Gdy wysiedliśmy z windy, zobaczyłem otwarte szeroko drzwi do jej mieszkania, a już z zewnątrz było widać niesamowity bałagan na podłodze przedpokoju i i wybitą szybę w drzwaich do jednego z pokoi. Okazało się, że gdy otworzyła drzwi do swojego mieszkania, oni tam byli i spłoszeni wybiegali, jeden z nich neseserem wybił szybę, a ona została odepchnięta na bok i była dość solidnie posiniaczona. Poprosiłem żeby nie wchodziła do środka, żeby nie zatrzeć być może ważnych śladów włamania. W tym momencie zaczyna się sprawa "niewidzialności". Już po pięciu minutach pojawił się dzielnicowy, który przypadkowo przechodził obok budynku i został skierowany na to 10 piętro, przez sąsiadów z parteru. Sąsiedzi nie pojawili się... Zaczęliśmy we troje rozmawiać i kobieta opowiedziała dokładnie jak wyglądała sytuacja. Po pół godzinie (!) przyjechało dwóch potężnych funkcjonariuszy i jeden z nich na przywitanie odezwał się do mnie: "i co, warto było ch...?" Dzielnicowy wytłumaczył, że to nie ja jestem sprawcą, a tylko pomogłem okradzionej. Tymczasem na korytarzu pojawiało się coraz więcej sąsiadów i większość reagowała na widok mnie stojącego przy policjantach i okradzionej słowami: "dorwali bandziora". Na policję byłem wzywany potem trzy razy - jako świadek. Gdy byłem pierwszy raz panowie bardzo starannie mnie wypytywali, czy nie byłem wspólnikiem złodziei. Według opisu "świadków", ja uciekałem razem z tymi dwoma. Jakaś pani widziała nawet mnie, uciekającego z jakąś dużą torbą... Gdyby nie wyjaśnienia okradzionej i dzielnicowego, mógłbym mieć kłopoty.
Jak widać, nie jesteśmy tacy niewidzialni... Rzecz tylko w tym, co kto widzi...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jayin
mistress of chaos


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 5958
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 987 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: pogranicze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:53, 10 Sie 2011    Temat postu:

Jako potencjalny kupujący - można dać sygnał policji, że tu i tu jest taki i taki, co sprzedaje podróby, albo jumane rzeczy (na wędrujących akwizytorów ciężej znaleźć haka, bo ciężko ich potem znaleźć).

Ale w naszym społeczeństwie panuje pogląd: "Niech se chłopak/dziewczyna zarobi, nawet na kradzionym, zaradny jest, niech sprzedaje", zamiast ogolnego ostracyzmu w takich wypadkach i konkretnej reakcji (np. zgloszenia na policję). Zgłoszenie = donos = kapuś = działa na szkodę innych = wyrzutek i dupek. Prosta logika polska.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jayin
mistress of chaos


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 5958
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 987 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: pogranicze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:54, 10 Sie 2011    Temat postu:

Formalny napisał:
Rzecz tylko w tym, co kto widzi...


Tzw. widzenie życzeniowe i snucie prywatnych teorii


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Formalny
maszynista z Melbourne


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 7768
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 515 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 3 planeta od Słońca
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:10, 10 Sie 2011    Temat postu:

Jayin napisał:
Formalny napisał:
Rzecz tylko w tym, co kto widzi...


Tzw. widzenie życzeniowe i snucie prywatnych teorii


Dokładnie tak. Robiono zresztą takie eksperymenty, że proszono kilkanaście osób o dokładne opisanie jakieś sytuacji, której były świadkami. Okazało się, że opisy różniły się bardzo poważnie i to nie tylko co do szczegółów, ale i w bardzo istotnych elementach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasztet
maszynista z Melbourne


Dołączył: 03 Lip 2011
Posty: 4868
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 520 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:12, 10 Sie 2011    Temat postu:

Gdyby nie było klientów na kradziony rzeczy, to nie byłoby kradzieży. Złodziei karmią 'uczciwi' ludzie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nikt
sikający na stojąco


Dołączył: 07 Lis 2005
Posty: 7291
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 477 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z samego dna

PostWysłany: Śro 11:14, 10 Sie 2011    Temat postu:

Amen.
Mała uwaga, nie zawsze wiadomo, czy rzecz została skradziona, to pierwsze.
Co z rzeczami skradzionymi na potrzeby własne złodzieja, to po drugie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
EMES
emerytowany hank moody


Dołączył: 10 Lut 2008
Posty: 7865
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1187 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: zewsząd

PostWysłany: Śro 12:13, 10 Sie 2011    Temat postu:

Animal napisał:
Gdyby nie było klientów na kradziony rzeczy, to nie byłoby kradzieży. Złodziei karmią 'uczciwi' ludzie.


Święte słowa , ale nie zaszkodziło by również obcinać takim chujom ręce


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mati.
criatura na końcu czasu


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 8185
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1207 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 12:23, 10 Sie 2011    Temat postu:

Aproxymat napisał:
Może macie podobne doświadczenia a może skończyły się one lepiej?


Jeden raz przyczaiłam kobietę w babskim sklepie, jak coś ładowała sobie do torebki. Przyglądałam się jej chwilę, a potem podeszłam i zapytałam 'co pani robi?' Spojrzała na mnie wystraszona i zanim cokolwiek odpowiedziała ja już sobie poszłam. Stanęłam jednak w pewnej odległości i patrzyłam na nią zza przysłowiowego winkla. Podejrzewam, że kiedy odwróciłam się i odeszłam ten kawałek ona szybko pozbyła się zabranych rzeczy, ale pewności nie mam.. w każdym razie spotkałyśmy się jeszcze raz wzrokiem, kiedy w końcu miała odwagę podnieść głowę. Potem wyszła.

A drugi raz to byłam ja. Zwinęłam jabłko z supersamu. Do dziś czuję ten dreszcz emocji.

Jeśli chodzi o reakcję na ulicy, to raz zaczęłam krzyczeć na widok tłukącego jakąś dziewczynę faceta. Pomogło na chwilę, bo typ wziął ją za fraki i zabrał w sobie tylko znanym kierunku.

Od czasu ostatniego mojego wypadku samochodowego, tej zimy, zatrzymuję się, zawsze kiedy widzę, że ktoś zachowuje się nienaturalnie lub stoi na poboczu i ma problem.
Kiedy ja siedziałam w rowie po dach w śniegu przez dobrą godzinę nie zatrzymał się nikt, a po godzinie zatrzymał się tylko jeden człowiek.

Znieczulica mnie osłabia.
Z drugiej strony przypomniała mi się ta akcja z policjantem.. chyba w Warszawie to było, który po służbie zareagował na zachowanie jakiś dwóch typków i... został zabity.

i jeszcze jedna akcja była.. he he..

mam kolegę policjanta, obecnie na emeryturze.. co jest generalnie kpiną, ale to inny temat. Specjalizował się chłopina w narkotykach. Był tajniakiem. Regularnie po akcjach obdarowywał nas gandzią, bo miałby za dużo papierów do wypełniania.. paradoks, ale do rzeczy. Staliśmy sporą grupą w któreś mroźne święta na dworze, sącząc jakieś nalewki. Pasterka, Katedra, samochody.. Wszystko przed nami. W pewnym momencie podeszło do nas dwóch młodych gości i poprosili tegoż mojego kumpla na bok. Był największy z całej ekipy. Po chwili wrócili razem i ów stróż prawa powiedział nam, że ci goście pytają czy mogą sobie z samochodu stojącego tuż obok 'pożyczyć radio, bo bardzo by się im przydało.
Oczy wyszły mi na wierzch. Wkurzył mnie jak mało kto. Wszyscy zaczęli się śmiać a ja jak nawiedzona zaczęłam i jego i tamtych opieprzać.. gdakałam i gdakałam jak rasowa kura. Tamci się zmyli, a mój kolega stwierdził, że nie jest na służbie i generalnie ma wylane na to wszystko.

Mam oczy i nie zamierzam udawać, że jest inaczej.
A policja? nie daje mi najmniejszego nawet poczucia bezpieczeństwa. Dlatego zawsze mam w torebce scyzoryk..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasztet
maszynista z Melbourne


Dołączył: 03 Lip 2011
Posty: 4868
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 520 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:45, 10 Sie 2011    Temat postu:

Nikt napisał:
Mała uwaga, nie zawsze wiadomo, czy rzecz została skradziona.

Z reguły ma 'korzystną' cenę i nie jest sprzedawana w sklepie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nikt
sikający na stojąco


Dołączył: 07 Lis 2005
Posty: 7291
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 477 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z samego dna

PostWysłany: Śro 12:46, 10 Sie 2011    Temat postu:

No tak. Połowa zakupów w sieci, albo i więcej "ma korzystną cenę" i zauważ nie jest sprzedaż dokonywana w sklepie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasztet
maszynista z Melbourne


Dołączył: 03 Lip 2011
Posty: 4868
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 520 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:50, 10 Sie 2011    Temat postu:

I oczywiście nic nie dziwi kupujących.
Nowy laptop za pół ceny, ale 'przypadkiem' bez zasilacza i opakowania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nikt
sikający na stojąco


Dołączył: 07 Lis 2005
Posty: 7291
Przeczytał: 45 tematów

Pomógł: 477 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z samego dna

PostWysłany: Śro 13:07, 10 Sie 2011    Temat postu:

Ale nie przedstawiaj oczywistej oczywistości, ok?
Jeśli uważasz mnie za takiego idiotę, że napisałeś to co powyżej, to bye!



Ty masz rację, ja mam spokój.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pasztet
maszynista z Melbourne


Dołączył: 03 Lip 2011
Posty: 4868
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 520 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:09, 10 Sie 2011    Temat postu:

Spoczywaj w spokoju

Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pochodzenie O-Ren Ishii
maszynista z Melbourne


Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 5578
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 363 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: centrum PL
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:54, 10 Sie 2011    Temat postu:

EMES napisał:
Animal napisał:
Gdyby nie było klientów na kradziony rzeczy, to nie byłoby kradzieży. Złodziei karmią 'uczciwi' ludzie.


Święte słowa , ale nie zaszkodziło by również obcinać takim chujom ręce


i to dopiero są święte słowa


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aproxymat
Para X to my


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 33769
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1532 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: zewsząd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:20, 10 Sie 2011    Temat postu:

Może to wynika jeszcze ze skłonności do "kombinowania", które jest społecznie akceptowalne jako dowód zaradności. Ktoś "skombinuje" laptopa po niższej cenie, no to super. Paserstwo nie jest szczególnie piętnowane.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
EMES
emerytowany hank moody


Dołączył: 10 Lut 2008
Posty: 7865
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1187 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: zewsząd

PostWysłany: Śro 16:25, 10 Sie 2011    Temat postu:

Aproxymat napisał:
Paserstwo nie jest szczególnie piętnowane.


Możliwe że jest to spowodowane pazernością drugiej strony czyli sprzedawców bo jaką trzeba mieć marżę żeby mozna było zrobić obniżkę o 30 - 40tys. na samochodzie za 120tys. i nadal nie być stratnym ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin