Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Miałam cudowny sen...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 29, 30, 31  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rosegreta
Gość





PostWysłany: Śro 10:33, 03 Mar 2010    Temat postu:

Śnił mi się dziś basen pełen wody, jak to basen.
I już miałam poplywac w nim, bo tak bardzo miałam ochotę na to, ciągle mi ktoś przeszkadzał, odwoływał, coś kazał zrobić itp.
Wreszcie kiedy pozbyłam się już wszystkich natarczywych problemów i mogłam spokojnie po pływać, to spuścili wodę z basenu. Not talking
Co za koszmar.
Powrót do góry
Mati.
criatura na końcu czasu


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 8185
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1207 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 11:42, 03 Mar 2010    Temat postu:

..koncert gwiazdy punk rocka. Tłumy szaleją. Widzę las długich rąk wyciągniętych ku górze. A w górze niebo. Gwiazdy. Księżyce. Mnóstwo ich i w różnych kolorach. Potem pojawia się seria zdjęć: słyszę szum, długie włosy kilku mężczyzn powiewają porywane wiatrem decybeli. Kilku łysych. Rozgardiasz i zamęt. Po chwili z muzyką coś się dzieje. Instrumenty zamieniają się płynnym ruchem w inne. Gitara w skrzypce, klawisze w pianino, błyszcząca perkusja w drewniane bębny. Zniknął upiorny, wytatuowany piosenkarz punk rocka a jego miejsce zastąpił grajek pop’u. Rywalizacja o publiczność trwała już od pewnego czasu, między obydwoma gentlemanami ale ostatnio znacznie się nasiliła. Zrobiła się bardziej agresywna a agresorzy wykorzystywali w niej czary z piekła rodem. Czarna magia pokazała swoją siłę. Na ziemi zaczęło się wyludniać, ale nikt nie wiedział dlaczego. Ludzkość zaczęła podupadać. Zabrakło pieniędzy, przemysł i cała spuścizna ludzkości zaczęła zarastać krzewami a wybuchy i pożary opuszczonych fabryk poczyniły okrutne spustoszenie okolic wielu i wyzionęły w eter mnóstwo paskudztwa. To co stało się potem trwało ułamek sekundy. Na skutek dziwnych zbiegów okoliczności ostatnimi potomkami ludzi było sześć osób. Dwóch piosenkarzy i jakieś cztery kobiety. „Dlaczego wilkołaki zjadły wszystkich ludzi a nie np. lisy czy zające? ‘bo nic już nie ma, wszystko zostało zjedzone’. W tej ostatniej szóstce jedyna nadzieja rasy ludzkiej. Potem się obudziłam, poszłam do kuchni się napić i patrząc przez okno wyobrażałam sobie, że to prawda. Zważywszy na fakt, że naprzeciwko dwa dni wcześniej zwalona została ogromna niedokończona ruina, łatwiej było wczuć się w ten upadek Było jeszcze wcześnie. Veronal. Łyk wody. Sen
Wróciłam tam. Nie uczestniczyłam jednak w planach. Próbowałam im wytłumaczyć, że jestem duchem i uwierzyli dopiero, kiedy zaczęłam przenikać duże lampy stojące na podłodze w jakimś pokoju. Dom był wielki i stary. Taki jak Dwór. Symetryczny z wielkim frontem i kamiennymi schodami. Drewniane okiennice i drzwi. Pachniały mokrą od deszczu dębiną. W środku wielki hol i schody prowadzące gdzieś w górę. Też drewniane były. Piękne. Wyglądały jak świeżo naoliwione. W końcu punk rockowiec wyjął jakąś płytę z szuflady biurka stojącego pod oknem i włożył ją do odtwarzacza. Wszyscy zamilkli. Zamarłam i ja. Oto na płycie cykl wydarzeń z mojego dzieciństwa. Mała, pyzata, rumiana buzia rechocze z radości. Potem zamszowa ulubiona spódniczka i kapelusz. Potem recytacja wiersza ‘Idziemy na jagody’, potem cała kiecka, buzia i ręce wysmarowane jagodami, które tak fajnie przecież przeciskać przez palce a potem wcierać w siebie. Potem jeszcze kilka fleszy ze spotkań rodzinnych i ze znajomymi.. szybkie ‘review‘ i 'stop' na jednej z imprez. Poczułam ulgę, że nie wszyscy zostali zjedzeni, ze nie jestem sama.
Za moment jednak uzmysłowiłam sobie, że to nie ma znaczenia, bo ja jestem duchem. Umarłam. Zjadł mnie wilkołak. A to, co wydawało mi się prawdą było tylko efektem wywołanym przez film z płyty.


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Czterolistna
mieszkaniec Patagonii


Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 0:42, 06 Mar 2010    Temat postu:

W zasadzie codziennie rano budzę się z pełną świadomością tego co mi się śniło. Bardzo rzadko nie pamiętam treści snu. W snach najpiękniejsze są emocje, uczucia - na jawie rzadko się zdarza by były aż tak silne i krystaliczne. Jak się czegoś boję we śnie to jest to strach z najwyższej półki (że tak powiem), jeśli kocham we śnie to całą sobą, bezwarunkowo i do grobowej deski.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14847
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2172 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:46, 14 Mar 2010    Temat postu:

Dzisiaj w nocy lepiłam pierogi, sen był straszny ponieważ nie wiedziałam jakiego farszu użyć.


Teraz pewnie przyśni mi się Dorociński z papierową kulą Not talking


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez letnisztorm dnia Nie 19:47, 14 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ron
Łotoszacz rozwielitek


Dołączył: 29 Kwi 2009
Posty: 5485
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 284 razy
Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:10, 15 Mar 2010    Temat postu:

Żadne tam rozciapciane kule. Blue_Light_Colorz_PDT_21 Dziś w nocy zmonopolizowałem dostawy pączków dla rosyjskiej bazy wojskowej. To był kokosowy interes i zarobiłem 60 tys. dolarów. Niestety kolega kolegi przekręcił mnie na 50. Zostało mi tylko 10. Potem całą noc ganiałem ohydka ale niestety to był nauczyciel wychowania fizycznego z zawodu i cały czas mi uciekał. Blue_Light_Colorz_PDT_21 I tak ganiałem go po jakimś nieznanym mi mieście i ganiałem, aż się w końcu obudziłem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
Gość





PostWysłany: Pon 13:28, 15 Mar 2010    Temat postu:

Mój dzisiejszy sen był bardzo prozaiczny i bardzo intensywny. Musiało mi się śnić coś w rodzaju: "w co się dzisiaj ubrać do pracy?" czy "co ugotować jutro na obiad?" i byłam naprawdę blisko rozwiązania, więc dźwięk alarmu w telefonie trochę mnie zirytował. Teraz będę musiała o tym myśleć na jawie
Powrót do góry
lulka
Ewa chce spać


Dołączył: 29 Sie 2005
Posty: 11227
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1364 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:31, 15 Mar 2010    Temat postu:

animavilis napisał:
... i byłam naprawdę blisko rozwiązania...


To bardzo optymistyczny sen.

Anxious

Mnie się chyba śniło, że jestem na Antarktydzie, ale pewna nie jestem.
Jednak ten wisielczy humor skadś się przecież musiał wziąć?


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasia_imig
maszynista z Melbourne


Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 2481
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 292 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:35, 15 Mar 2010    Temat postu:

[...]

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kasia_imig dnia Czw 17:30, 08 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24976
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Pon 13:46, 15 Mar 2010    Temat postu:

kasia_imig napisał:
Może gdzieś to widziałam albo o czymś takim czytałam, bo aż wierzyć mi się nie chce, że mój umysł może tworzyć takie makabreski

Nie uspokoję Cię, niestety, dorzucę nawet coś od siebie. Śniło mi się, że otrułam swoją przybraną córkę, która była wielka i niezgrabna Najpierw ganiałam całą noc szczura i w końcu go dopadła, zgniotłam, zdusiłam, bleee Blue_Light_Colorz_PDT_10
Córki mi było w końcu trochę szkoda, ale nie wezwałam pogotowia, by jej pomóc Not talking


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
szb
maszynista z Melbourne


Dołączył: 05 Lip 2006
Posty: 4496
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1206 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:34, 16 Mar 2010    Temat postu:

Napisze za wczasu bo zawsze zapominam.

Stałem przy oknie w bloku. W mieszkaniu, które darzę jakimś sentymentem. Z tej strony gdzie jest bok bloku. Nagle trzy piętra niżej widże poruszenie. Pod Fiata126p wpadło dziecko. Fita niby porusza się raz do przodu raz do tyłu i tylko widzę to dziecko pod spodem, targane po kostce brukowej. Nagle cała sceneria przeniosła się w lewą stronę. A tam już zbiegowisko i nikomu nie spieszy się do uratowania tego dziecka. Auto niby stoi w miejsu ale jedzie, porusza się z zahaczonym o podwozie dzieckiem. "Ludzie, co jest z Wami! Ratujcie dziecko" ( w najlepszym wypadku tak powiedziałem, ale chyba kląłem na nich). Szybko zszedłem po tych oknach na dół. Tam już za tył malucha trzymał mój kolega Marek i jakiś inny gość. Zaczęło to przynosić skutek. Podnieśliśmy auto i dziecko miało więcej swobody ale ... matka tego dziecka ciągle nie spuszczała nogi z gazu. Krzyczę do niej żeby puściłą nogę z gazu, a do tego po mojej lewej mówię, żeby wsiadł na jej miejsce i zatrzymał samochód.
Wygląd twarzy maluszka był przerażający. Opuchnięta buzia jak Rocky w jedenastej rundzie.
Nagle udało się.

Matce kazałem ... się wynosić i zatrzymałem dziecko.
Nagle do pałacyku, w którym się znajdowałem/liśmy przychodzi matka dziecka, jej siostry i jej matka (stara wyglądała zupełnie tak samo jak ta aktorka z serialu Niania, która grała babkę).

Te siostrzyczki próbowały wsadzić mi jakąś kartkę do teczki. Nie wiem co ale zauwazyłem to i je ... wywaliłem twierdząc że chciały mnie nią zdyskredytować, tym samym przyczyniając się do zabrania mi dziecka.
Maluszek, już wyglądał ładnie na buzi (chyba chłopczyk). Miał na główce z tyłu taki siniak tylko.

Potem przyszła pora na babkę. Zaczęła się ze mną kłócić i ... jej wtłukłem.
Pobiłem ją i zamieniła się w taką spłaszczoną zieloną rybę z dużym okiem, zrobioną z karbowanego plastiku, wypełnionego zieloną wodą.

Uratowałem dziecko od całego zła.
Obudziłem się taki dumny


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez szb dnia Wto 8:38, 16 Mar 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lulka
Ewa chce spać


Dołączył: 29 Sie 2005
Posty: 11227
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1364 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:35, 24 Mar 2010    Temat postu:

Ja też zrobiłam pewne postępy senne.
Nie chce mi się opowiadać snu, ale był taki iście szpiegowski.
Ja byłam po tej jasnej stronie mocy i musiałam dostarczyć ważne dokumenty do sztabu, ale mi cały czas po piętach deptały ci z ciemnej strony mocy.
Na końcu, myśląc, że ich przechytrzę wspięłam się na górę - najpierw po schodach, potem po drabinie, a na końcu po czymś co było taką trochę grubszą pajęczyną.
Ale i to się w końcu skończyło.
I tak sobie pomyślałam - raz kozie śmierć (czyli mi).
Wezme się rzucę z tej wysokości i najwyżej zginę, ale dokumentów żywa nie oddam.
Zawsze w takich momentach (w poprzednich snach) bałam się strasznie tak skakać na główkę i fakt - przebudzenie mnie ratowało, ale to strasznie niemiłe było.
Tym razem zrezygnowana nie bałam się wcale. Pogodziłam się ze swoją rychłą śmiercią.
Skoczyłam. Pęd był potworny. Mało mi głowy nie urwał.
Trzepnęłam o beton...
Po czym wstałam, otrzepałam się i już całkiem spokojnie dotarłam do mojego sztabu.
Grunt to odwaga!



Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Malena
absolutnie niewinne spojrzenie


Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 3865
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 574 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:52, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Śniło mi się, że zostałam poderwana przez przedszkolanka (znaczy: męską przedszkolankę). Było bardzo romantycznie i ślicznie, do momentu, kiedy sami wsiedliśmy do tramwaju, zostawiają grupę przedszkolaków na przystanku... Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
illunga
Procyon Lotor


Dołączył: 06 Lip 2006
Posty: 8282
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 473 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Ankh-Morpork
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:54, 09 Kwi 2010    Temat postu:

Miałam porąbany sen;
Śniło mi się, ze spod szafki w kuchni zaczęła wypływać lawa, a kiedy otworzyłam szafkę, miałam już tam mały stożek wulkaniczny. A później ktoś przewiercił mi się przez blat i wystawił...ręką. No to trzasnęłam w nią egzemplarzem Kuchni Nelly Rubinstein. A wszystko było jasne, miłe i sympatyczne i wcale nie horrorowate Think
Może to dlatego, że zjadłam przed snem Fervex i witaminę C 1000? Think


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agniecha
pół żartem / pół serio


Dołączył: 06 Mar 2007
Posty: 14556
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1225 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:08, 13 Kwi 2010    Temat postu:

Echh..Greta nawiedziła mnie dziś , we śnie oczywiście
Przywiozłam do jej domu jakiś osprzętowanie do akwarium . Była późna noc więc zastałam szanownych Państwa w łóżkach ....
Shame on you nie..żaden zboczony sen ...
Malusi , ale gadający do mnie potomek leżał obok mamusi , ojciec na drugim łóżku ,Zuza przy komputerze....

Aacha, jeszcze..... Greta opitoliła sobie włosy - na jeża

...i znów jechałam samochodem ... od kilku tygodni- co noc mam sny , w których jeżdżę busami i autobusami .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez agniecha dnia Wto 7:09, 13 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
Gość





PostWysłany: Wto 8:28, 13 Kwi 2010    Temat postu:

Przyszedł do mnie petent i złożył dokumenty napisane żółtym żelpenem, kompletnie nieczytelne. Na dodatek domagał się ich skserowania. Objechałam go, mimo wielkiej cierpliwości dla petentów jaka cechuje mnie na jawie.
Powrót do góry
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 14847
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2172 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:32, 13 Kwi 2010    Temat postu:

Połknełam wieczorem diphergan i straciłam przytomnośc o 18.00, potem wstałam jeszcze z wieczora zjadłam kolację, zerknełam na forum i znowu straciłam przytomność.

A potem się zaczeło, szalałam po ulicach samochodem pomimo braku prawa jazdy i w dupie miałam ścigającą mnie policję.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez letnisztorm dnia Wto 8:32, 13 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
Gość





PostWysłany: Wto 8:37, 13 Kwi 2010    Temat postu:

letnisztorm napisał:
Połknełam wieczorem diphergan (....)
A potem się zaczeło, szalałam po ulicach samochodem pomimo braku prawa jazdy i w dupie miałam ścigającą mnie policję.

Chyba sobie zakupię ten diphergan Hyhy
Powrót do góry
bosska
czysta abstrakcja


Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 3895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 454 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:38, 13 Kwi 2010    Temat postu:

Silenced

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez bosska dnia Pon 13:37, 16 Wrz 2013, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasia_imig
maszynista z Melbourne


Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 2481
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 292 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:50, 30 Kwi 2010    Temat postu:

[...]

Post został pochwalony 3 razy

Ostatnio zmieniony przez kasia_imig dnia Czw 17:33, 08 Lip 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ribka_pilka
smażalnia story


Dołączył: 25 Paź 2006
Posty: 21202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 20:21, 30 Kwi 2010    Temat postu:

kasia_imig napisał:
Od kilku dni mam "zapalenie korzonków nerwowych", strasznie bolesne. Zmęczona tym, że już prawie nie sypiam i że żaden środek przeciwbólowy nie pomaga - udałam się dzisiaj na pomoc doraźną. Pani doktor zaaplikowała mi zastrzyk domięśniowy, który zadziałał na tyle, że mogłam po południu się położyć i przespać spokojnie dwie godziny. Niedawno się obudziłam i zaraz opiszę mój sen. Tym razem wiem, co zainspirowało mój umysł, bo świadczą o tym szczegóły snu: zakończona niedawno lektura "Przeminęło z wiatrem". Niektóre detale i dialogi będę zmuszona ocenzurować. oops
Ale do rzeczy. Panował głęboki kryzys. Mieszkałam z rodziną w starym, dwupokojowym mieszkaniu mojej babci, ale akurat byłam w domu sama (pomijając kotkę). W małym pokoju na kuchence gotowałam wielki gar z wodą (nie wiem, po co). Nie było prądu (ciekawe, na co była ta kuchenka, tak swoją drogą...), w mieszkaniu był półmrok, bo paliły się tylko świece i to nie wszędzie. Do drzwi ktoś zapukał. Otworzyłam i zobaczyłam dwóch mężczyzn: białego i czarnego. Przedstawili się: byli z pomocy humanitarnej, mieli się zorientować, czego nam brakuje i zachęcić do brania udziału w demonstracjach. Murzyn miał na imię Ben a biały nie wiem, jak miał na imię, ale zakochałam się w nim szaleńczo od pierwszego wejrzenia z wzajemnością. Dalszy ciąg snu to dążenie do pocałunku. Weszli a ja zorientowałam się, że jestem co prawda ubrana w małą czarną, ale mam na nią narzucony jakiś szary, domowy sweterek i jestem w kapciach. Przeprosiłam ich i poszłam do dużego pokoju, żeby coś szybko pozmieniać. Zrzuciłam ten sweterek, założyłam szpilki i po kilku próbach doboru naszyjnika wybrałam perły. Uczesałam się w kok i wtedy usłyszałam głośny, pełen przerażenia okrzyk. Okazało się, że weszli do małego pokoju i w półmroku nie zauważyli tego gara, który się przewrócił i oparzył ich akurat w "te miejsca". Mimo ich protestów kazałam im zdjąć spodnie i poszłam szukać czegoś na opatrunki. W domu prawie nie było ręczników, ale wybrałam dwa najlepsze, zmoczyłam je w lodowatej wodzie i poszłam do Bena. Przypadkowo dotknęłam go tam, gdzie nie chciałam a on żartował: "To my chodzimy, pomagamy, dzieją sie takie rzeczy a teraz jeszcze to molestowanie!". Ben leżał w małym pokoju. Ten, w Którym Się Zakochałam siedział w kuchni na fotelu i bez patrzenia, jednym zwinnym ruchem rzuciłam ręcznik w wiadome miejsce. Patrzył na mnie z uwielbieniem. Wróciłam do Bena, żeby przełożyć ten ręcznik na drugą stronę i znowu ta sama sytuacja - przypadkowe dotknięcia, masakra, bo przecież byłam zakochana. Zauważyłam, że położyli na stole takie malutkie papierowe meloniki w różnych kolorach, za małe na jakąkolwiek głowę, pewnie miały być gadżetami na tę demonstrację. Na krześle w pozycji takiej jak siedzi człowiek siedziała moja kotka i przymierzała łapkami te meloniki. Patrzyłam na nią oszołomiona i wtedy z kuchi przyszedł Ten, w Którym Się Zakochałam i zaczęliśmy się namiętnie całować. Ben patrzył na nas okrągłymi oczami.


nie wiedziałam, że skutkiem ubocznym, ukhym, korzonkowych bólów są sny erotyczne Panie Freud, gdzie Pan jest, jak Pana potrzeba?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 29, 30, 31  Następny
Strona 20 z 31

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin