Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

OHYDA
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 76, 77, 78 ... 420, 421, 422  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lulka
Ewa chce spać


Dołączył: 29 Sie 2005
Posty: 11227
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1364 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:51, 06 Lis 2008    Temat postu:

Byłam dzisiaj na spacerze w lesie. Dalej nie wiem czy liście opadły, ale chyba tak bo coś ohydnie chrzęściło pod nogami. Widziałam za to jelenia!
Pięknego, wielkiego jelenia, który przebiegł (a raczej przeleciał takimi susami) nad drogą, którą szłam. Dosłownie dziesięć metrów przede mną!Najpierw byłam zachwycona i nie mogłam uwierzyć, że mnie taki zaszczyt w dupę kopnął. Potem zaczęłam się trochę bać bo przyszło mi do głowy, że to może jakaś zbiorowa migracja zwierząt i mi zaraz drogę zastąpi stado dzików! No wiem, że podobno nie atakują filigranowych blondynek, ale mimo wszystko czułam się nieswojo. Zaczęłam z trwogą spoglądać na boki i nagle widzę coś wielkiego, czarnego, pędzącego w moją stronę! Dzik! W pierwszej chwili chciałam wdrapać się na drzewo, ale po lewej stronie był taki gęsty młodnik niewiele wyższy ode mnie, a po prawej...No po prawej to był ten dzik! W ostatniej chwili zdołałam pomyśleć, że jak się zbliży to wydziabię mu oko kijkiem ( chodzę z kijkami żeby się wszystko trenowało, nie tylko nogi). Zaczęłam ten kijek unosić gdy nagle dzik szczeknął. Boszsz...Tak nieohydnie ucieszyłam, że pogłaskałam psinę, a ten zaczął za mną z wdzięczności iść. Po kilkunastu krokach stanęłam więc i mówię żeby się odczepił, a tymczasem z lasu wychodzi facet i mówi do mnie:
- dlaczego chciała pani ukraść mi psa?
Odpowiadam:
- chciałam ukraść jelenia, ale zrobił mnie w konia. Z braku laku więc chciałam pocieszyć się dzikiem, który okazał się psem.

Ohyda normalnie.


Post został pochwalony 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2377 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Czw 17:58, 06 Lis 2008    Temat postu:

Taaa....zwierzęta to doprawdy bywają ohydne wyjątkowo Not talking

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fedrus
...


Dołączył: 12 Mar 2008
Posty: 6266
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:02, 06 Lis 2008    Temat postu:

A potem się dziwić, że gdzieś tam w Polsce widziano grasującego tygrysa, na którego polowała policja, myśliwi, antyterroryści. Bez skutku oczywiście.
Wyobraźnia bywa ohydna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
livia
kijek od klawikordu


Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 1226
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 29 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 18:07, 06 Lis 2008    Temat postu:

a w moim lesie to tylko mrówki chodzą, wcale nie ohydne nawet

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2377 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Czw 18:19, 06 Lis 2008    Temat postu:

To mi przypomina jak mojego Ojca jakieś 20 lat temu coś paskudnie użarło w trakcie spoczynku nocnego. Ojciec obstawiał pluskwę i zmuszał nas potem do poszukiwania wieczorami ich ( pluskiew ) gniazd. Ta wieczorna rozrywka trwała około miesiąca. Ojciec przynosił wtedy do domu rózne ciekawe książki i inne opracowania na temat owego robactwa. Jak z rękawa ukazywały sie także w TV obszerne filmy dokumentalne z pluskwami w roli głównej. Matka po usłyszeniu, ze pluskwa w przetrwalniku potrafi przeżyć 300 lat bardzo poważnie rozważała mozliwość rozwodu. Jak przypuszczam poszukiwanie pluskiew do końca życia wydawło jej sie zbyt ohydne.
Akcja Pluskwa szkodziła także moim i mojej siostry sprawom sercowym. Niejeden absztyfikant rejterował informowany przez Ojca o konieczności dezynsekcji.
Dzięki Bogu inwazja mrówek faraonek odciągnęła uwagę ojca. Przez najbliższe wieczory sporządzał wymyslne pułapki ze słoikami i miodem w roli głównej. Do domu wrócił błogi spokój


Post został pochwalony 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Garfield
normalny inaczej


Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 22718
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 368 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: w nas takie zezwierzęcenie?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:33, 16 Lis 2008    Temat postu:

Kolejny weekend z ohydną pogodą.

Jak znam moje szczęście to przez najbliższe 5 dni będzie ładnie i w miarę ciepło Brick wall


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2377 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Pon 17:10, 17 Lis 2008    Temat postu:

Cały weekend ohydne przyjęcia. Not talking
Najpierw urodziny ( szesnaste) starszego dziecka.
Potem urodziny ( czterdzieste) koleżanki.
Następnie urodziny siostrzeńca ( ósme).
Wszystkie w stopniu poważnym uszczerbiły moją kieszeń oraz samopoczucie ( ohydny nieubłagany upływ czasu)
Pewną nieznaczną poprawę humoru dało się zauważyć jedynie w niedzielę, kiedy to okazało sie, że Pies w trakcie przyjęcia siostrzeńca zeżarł wiekowe, drewniane puzzle mojego szwagra. Szwagier niezwykle udatnie szlochał i rwał sobie włosy z głowy, czym wzbudził niekłamany podziw wszystkich małoletnich gości ( i mój rzecz jasna)

Ogólnie jednak - OHYDA.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2377 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Wto 19:54, 18 Lis 2008    Temat postu:

Przysłowia madrością narodu są.
Jak nie urok to sraczka. Not talking
Młodsze dziecko ma grypę żołądkową. Zwraca ohydnie brudząc wszystko. :hamster_puke:
Starsze sygnalizuje bóle żołądka.( jak mniemam etap wstępny)
Pies ma biegunkę, ale podejrzewam brak związku z chorobą dzieci i przypuszczalny związek ze zbyt dużą ilością pożartych kurzych łapek.
Mąż zdrów ale nie wiadomo jak długo jeszcze.
Rzepa porzucona


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mii
Lilla My


Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 10858
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1025 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: sama nie wiem skad

PostWysłany: Nie 21:51, 23 Lis 2008    Temat postu:

Ohydny śnieg spadł wczorajszej nocy na moje miasto Blue_Light_Colorz_PDT_46 zasypał wszystko dookoła, ciężko było przebić się drogami wewnątrz osiedlowymi gdyż służby oczyszczania miasta były jak zwykle przygotowane na tą okoliczność! Blue_Light_Colorz_PDT_45 .
Dziecko okropnie nabzdyczone z powodu nie lepkości śniegu a co za tym idzie niemożności ulepienia bałwana.
Noc zawalona Blue_Light_Colorz_PDT_22 w związku z tym aktywność życiowa spowolniona.
Ohydna świadomość porannej skrobanki doprowadza do rozpaczy i złości

Kwasny


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2377 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Pon 16:53, 24 Lis 2008    Temat postu:

Nadzwyczaj ohydnie.
W Przetwórni mało rzepy,nudnawo i dekadencko.
Za oknem breja udająca śnieg.
Żadnych wygranych na loterii.
Starsze dziecko prawie ślepe na jedno oko, w związku z czym zakup okularów niezbędny.
Zgubiłam swój ukochany szalik. Znalazłam swój ukochany szalik. Ponownie zgubiłam swój ukochany szalik.
Rodzicom okradli piwnice. Matka szaleje ze szczęścia bo wynieśli nawet stare sanki i takiego odgracenia to jeszcze ta piwnica od nowości nie widziała. Dzielnicowy oburzony postawą Matki. Ojciec rozbawiony oburzeniem Dzielnicowego.
Święta za pasem a ja mam tylko jedną, niecałą szafę prezentów.
( większość dla psa)


Post został pochwalony 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jupiter
Gość





PostWysłany: Pią 15:34, 28 Lis 2008    Temat postu:

Ohydna tradycja. Dziś brygada postanowiła, że zamiast jak Dobry Bóg przykazał rżnąć rury zrobimy popołudnie andrzejkowe. Znaczy się my rżniemy rury, a nie depilujemy i wosku u nas ni chuchu ale mamy duże ilości ołowiu to laliśmy ołów. Z 90 razy laliśmy i za każdym razem wyławialiśmy ciężarek do wędki. Blue_Light_Colorz_PDT_21 I potem zastanawialiśmy się, czy to oznacza, że przez cały rok będziemy żreć ohydne ryby, czy też spotkamy jakieś urocze wędkarki lub rybaczki. Bo w rude syrenki to zasadniczo nie wierzymy.
Powrót do góry
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Pią 16:01, 28 Lis 2008    Temat postu:

takiej ohydy to ja dawno nie czulam
ohydna ohydzko bardziej ohydnawa niz ochyda.
juz nie moge, ide do chaty nie cieszyc sie likendem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ribka_pilka
smażalnia story


Dołączył: 25 Paź 2006
Posty: 21202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 16:03, 28 Lis 2008    Temat postu:

[quote="jupiter"]Ohydna tradycja. Dziś brygada postanowiła, że zamiast jak Dobry Bóg przykazał rżnąć rury zrobimy popołudnie andrzejkowe. Znaczy się my rżniemy rury, a nie depilujemy i wosku u nas ni chuchu ale mamy duże ilości ołowiu to laliśmy ołów. Z 90 razy laliśmy i za każdym razem wyławialiśmy ciężarek do wędki. Blue_Light_Colorz_PDT_21 I potem zastanawialiśmy się, czy to oznacza, że przez cały rok będziemy żreć ohydne ryby, czy też spotkamy jakieś urocze wędkarki lub rybaczki. Bo w rude syrenki to zasadniczo nie wierzymy.[/quote

] Ohydnie zarechoczę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2377 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Pią 16:39, 28 Lis 2008    Temat postu:

Weekend zapowiada się ohydnie.
Właśnie spakowałam ostatnią rzepę i przeczekuję na necie korki w drodze do domu.
W trasie zmuszona będę się zatrzymać celem nabycia u niejakiego Pana Kleksa dwóch zestawów ohydnych psów z wodogłowiem ( pet shop czy jakoś tak) jednego konia Slich, jednej zagródki dla koni tej samej firmy oraz kolejnych dinozaurów, co niechybnie wpłynie na wagę mojego portfela.
Jutro bladym świtem oddaję swój ohydnie uświniony samochód do mycia, pędem robię zakupy oraz generalne sobotnie porządki. W samo południe zmuszona jestem stawić się u swojej koleżanki celem dostarczenia jej wymienionych powyżej dóbr i odbioru innych równie bezcennych w ramach tradycyjnej, corocznej wymiany prezentów swiatecznych dla dzieci. Następnie galopem muszę powrócić do domu, przygotować obiad dla Psa i rodziny ( łosoś w koperku), zawieźć dziecko młodsze i dziecko sąsiadki na casting dla Reservda, otrzeć łzy po nieudanym castingu i szybciej niz światło udać się do pobliskich pawilonów najpier na ostatnie sprzątanie a potem na uroczyste otwarcie nowego mini centrum fittnes. Po powrocie do domu, w póznych godzinach nocnych bedę rzucac z dziecmi butem dla ustalenia, która z córek pierwsza wyjdzie za mąż, lać wosk i uprawiać inne, ohydne obrzędy andrzejkowe.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Seeni dnia Pią 16:44, 28 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mii
Lilla My


Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 10858
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1025 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: sama nie wiem skad

PostWysłany: Pią 18:04, 28 Lis 2008    Temat postu:

Ohydny dzień pracowy Blue_Light_Colorz_PDT_46 podwójnie wykonana robota nie przełoży się na podwójne wynagrodzenie materialne Blue_Light_Colorz_PDT_45 Obrzydliwe niewolnictwo!
Ohydne niedocenianie poświęcenia dla dobra firmy obłożnie chorego pracownika przez pracodawcę.
Blue_Light_Colorz_PDT_29
W nowym roku nie omieszkam "odbić" sobie tego L4
Zakupy prezentowe w lesie!
Brud w każdym kącie lokalu mieszkalnego!
Sterta prania w poczekalni!
Kanapa zawalona prasowaniem!
Samochód zapaciany zaschniętą, szarą masą śniegową!
Psa brak!
Generała brak!
Niemożność odmoczenia starej skóry!
Totalna ohyda!

Żeby wszystkiego było mało...forum "chodzi" paskudnie!
Załamka! Not talking

Musowo konieczna jakaś rozrywka....idę pokłócić się z Latoroślą Angel


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fedrus
...


Dołączył: 12 Mar 2008
Posty: 6266
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:19, 28 Lis 2008    Temat postu:

Mam ohydnie dobry humor Dancing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mii
Lilla My


Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 10858
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1025 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: sama nie wiem skad

PostWysłany: Pią 18:41, 28 Lis 2008    Temat postu:

Ohydny Chwalipięt! Kwasny

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18510
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2377 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Czw 17:45, 04 Gru 2008    Temat postu:

Ohydny dzień. W pracy rozdawali dzisiaj bony podarunkowe. Oczekiwania pracowników przetwórni były takie, że owe bony po pokojach roznosić będą : kadrowa w stroju śnieżynki oraz niejaki Pan D. - konserwator ubrany w rajtki elfa. Ale oczywiście kierownictwu do głowy nie przyszło nawet, żeby oczekiwania te spełnić. Pod pokojem kadr uformowała się monstrualnych rozmiarów kolejka znużonych pracą pakowaczy i ich asystentów. Do pokoju wpuszczani byliśmy pojedynczo. Obyło się, co prada, bez rewizji osobistej przed wejściem i całowania kadrowej w miejsce wyznaczone ale stres był znaczny, gdyż szcześliwcy z bonami zapodawali, że kadrowa każe przyklękać na jedno kolano, obiecywać poprawę i rozbierać się do pasa.
Doprawdy ohydny preceder


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Garfield
normalny inaczej


Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 22718
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 368 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: w nas takie zezwierzęcenie?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:08, 07 Gru 2008    Temat postu:

ohydne jest to, ze u nas nie ma bonów Blue_Light_Colorz_PDT_45

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jupiter
Gość





PostWysłany: Nie 19:29, 07 Gru 2008    Temat postu:

E tam... Ohydniej jest w rurżni mej najkochańszej, bo bony z roku ubiegłym jeszcze były, a teraz nie ma. Jutro też będzie ohydnie, bo Vive Kielce wygrało z Wisłą Płock i moi Czcigodni Koledzy będą usiłowali mnie skopać. Będę musiał być jutro cichutko jak ohydna trusia. Normalnie to jest tak, że wpadam radosny na brygadową szatnię i wołam z entuzjazmem - helołewrybady. Odpowiada mi ponury chór - fakingpipol i rzucają różnymi rzeczami. Na szczęście nie wpadli na to, że z braku biustonoszy mogą rzucać inną ohydną bielizną ale jutro nie będę ryzykował.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 76, 77, 78 ... 420, 421, 422  Następny
Strona 77 z 422

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin