Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

wymyśliłam się nocą przy blasku świec
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lf
oprawca moreli


Dołączył: 16 Lut 2010
Posty: 378
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 12:34, 02 Lip 2014    Temat postu: Re: wymyśliłam się nocą przy blasku świec

flykiller napisał:

Dajmy na to, że ktoś zaklinował się w przeświadczeniu - zbudowanym np. na jakimś drobnym incydencie z przeszłości, którego, być może, nie umiałby nawet wskazać - że żywi ogromną skłonność ku ognistym, długowłosym brunetkom i tylko ognista, długowłosa brunetka może zostać kobietą jego życia. Podporządkowując tej wizji otoczenie sprawia, że inny typ kobiet staje się dla niego przezroczysty, choć być może właśnie wśród eterycznych blondynek, czy pulchnych rudzielców znalazłby odpowiedniejszą partnerkę i podnietę, jakiej się nie domyśla i nie dopuszcza do głosu..


To może być problem w czasach farby i doczepianych włosów..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paj
maszynista z Melbourne


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 3593
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1171 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:51, 02 Lip 2014    Temat postu:

anmario napisał:
Jak zwykle. Napisałem zajebisty post a wszyscy chuj na to kładą

Szkoda słów. Może niech Kewa się wypowie. Albo Pasztet. Ot, niech zacytują jakiegoś świętego lekarza albo myśliciela z TVN-u.

Albo lepiej niech Kewa pojedzie na Zachód. Tam będzie szanowaną pielęgniarką.

Paszteta nie ma to chuj z nim. Poczekam aż coś szczeknie.

Kurwa, umieram

>Smieje sie.
A to juz dobrze.
Kazda milosc jest pierwsza, ktos tak spiewal.
A wiec niech tak bedzie.
Mysle, ze kochajac, kochamy szczerze, calym soba.
I nie mamy zlych intencji.
Czy pokochanie drugiej osoby jest zdrada?
Wg mnie- nie.
Jednak wspomnienie poprzedniego, jakiegos uczucia daje nam powody, ze czujemy, ze tamta milosc byla inna, szczegolna, mocniejsza.
Czy lepsza?
Ja mysle, tak czuje, ze mam w swoim sercu uczucie do kogos z kim nie jestem i nigdy nie bede, kogo bede kochala zawsze, do konca swoich dni..
ALe to wcale nie oznacza, ze dzisiaj nie kocham mniej kogos innego.
Czy to jest falszywe?
Nie.
Czy ja jestem falszywa wobec milosci?
Nie, bo kocham szczerze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18338
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2374 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Śro 20:25, 02 Lip 2014    Temat postu: Re: wymyśliłam się nocą przy blasku świec

flykiller napisał:

Zastanawiam się, jak bardzo sami siebie ograniczamy, amputując możliwości nieprzystające do tego wymyślonego profilu,

Hmm...chyba nie mam takiego problemu. Być może dlatego, że moje wymyślone ja ma tytuł " Mogę wszystko, co chcę a jeżeli przypadkiem okaże się, że nie mogę, to prawdopodobnie zwyczajnie oznacza to, że wcale nie chcę. "
Co prawda nie wymyśliłam sobie tego przy blasku świec, tylko raczej gdzieś około 4-tego, 5-tego roku życia, wożąc błoto ekskluzywnym wózkiem dla Lalek. Wymyśliłam wówczas, że, będę Zwycięzcą. Zakodowałam się na sukces, na to że mam możliwości nieograniczone i że zasadniczo wszystko, czego sobie zapragnę leży w zasięgu mojej ręki. Lata doświadczeń próbowały ów profil obalić, ale jednocześnie z każdą kłodą rzucaną przez los, instynkt samozachowawczy kazał mi ewentualne niepowodzenia dosyć udolnie tłumaczyć prostym: aj tam, aj tam, było minęło itp...
Generalnie moje życie prywatne, zawodowe i towarzyskie jest zadawalające- być może z uwagi na dosyć racjonalne niedomaganie się od losu wielkich uniesień. Zasadniczo biorę jak leci, z dobrodziejstwem inwentarza i z pewnością niemal 100%, że nawet to co początkowo postrzegam jako ohydne, po czasie, okaże się niosącym pewne profity.
Zasadniczo mój wrodzony optymizm zakodował chyba siły wyższe i los doświadcza mnie umiarkowanie, co oczywiście utwierdza mnie w przekonaniu bycia Dzieckiem Szczęścia.
To podstawowy rys mojego profilu, cała reszta jest prostą konsekwencją.
Gdyby przetłumaczyć to na przykład z drugą połówka to idealna będzie ta, która akurat się pojawi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18338
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2374 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Śro 21:15, 02 Lip 2014    Temat postu:

A... przeczytałam kilka razy post Anmario.
Dramatyczny- to pierwsze co przychodzi mi do głowy.
Mocno Anmariowy.
I że te 10 lat to zupełnie bezsensowna szarpanina, stracony czas i totalne przekłamanie.
Strasznie nieprawdziwa była ta rzekoma miłość. Skłamana, skoro skończyła się ot tak sobie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
annaliza
nawiedzony łowca sarkofagów


Dołączył: 22 Wrz 2005
Posty: 1328
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 242 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 1:06, 03 Lip 2014    Temat postu:

anmario napisał:
Jak zwykle. Napisałem zajebisty post a wszyscy ch_ _ na to kładą


Też przeczytałam. A jak już przeczytałam, to się wypowiem.

Dla mnie to post z serii:"na ch_ _ mi to wiedzieć". Zbyt osobisty, zbyt obciążający dla odbiorcy. A poza tym, nie wiem, czy autor napisał prawdę, czy tylko sobie wymyślił historię i patrzy jak teraz reagują inni.. A może się chwali, albo szuka akceptacji swojej decyzji/ postawy życiowej?
Może po prostu chciał napisać, że jest szczęśliwy. Wtedy wystarczyłoby ostatnie zdanie.
Nie wiem.

Ważne, że sam autor uważa, że napisał zajebisty post.
Bo to znaczy, że przynajmniej jedna osoba jest zadowolona z tego, co anmario napisał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
l
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Paź 2011
Posty: 6165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 96 razy
Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 1:30, 03 Lip 2014    Temat postu:

annaliza napisał:
anmario napisał:
Jak zwykle. Napisałem zajebisty post a wszyscy ch_ _ na to kładą


Też przeczytałam. A jak już przeczytałam, to się wypowiem.

Dla mnie to post z serii:"na ch_ _ mi to wiedzieć". Zbyt osobisty, zbyt obciążający dla odbiorcy. A poza tym, nie wiem, czy autor napisał prawdę, czy tylko sobie wymyślił historię i patrzy jak teraz reagują inni.. A może się chwali, albo szuka akceptacji swojej decyzji/ postawy życiowej?
Może po prostu chciał napisać, że jest szczęśliwy. Wtedy wystarczyłoby ostatnie zdanie.
Nie wiem.

Ważne, że sam autor uważa, że napisał zajebisty post.
Bo to znaczy, że przynajmniej jedna osoba jest zadowolona z tego, co anmario napisał.


co za dziwne podejscie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bosska
czysta abstrakcja


Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 3895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 454 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:07, 03 Lip 2014    Temat postu:

anmario napisał:
Jak zwykle. Napisałem zajebisty post a wszyscy chuj na to kładą



urzekła mnie twoja historia


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario
gryzący opar przedwieczorny


Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 1420
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 16:44, 03 Lip 2014    Temat postu:

Nie pieprzysz?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
l
maszynista z Melbourne


Dołączył: 01 Paź 2011
Posty: 6165
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 96 razy
Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:05, 03 Lip 2014    Temat postu:

...

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez l dnia Pią 2:30, 04 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
flykiller
maszynista z Melbourne


Dołączył: 28 Mar 2012
Posty: 7264
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 852 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 20:27, 03 Lip 2014    Temat postu:

***** napisał:

Kazda milosc jest pierwsza, ktos tak spiewal.

O tej samej piosence pomyślałam, czytając tamten post.

annaliza napisał:

Dla mnie to post z serii:"na ch_ _ mi to wiedzieć". (...)

Na dobrą sprawę, tak można napisać o większości postów.
Na ch.. mi wiedzieć, że Seeni kupiła sobie nową torebkę.
Na ch... mi wiedzieć, że Neonka raduje kolejny marsz moherów, a Flykiller nienawidzi swojej pracy.
Ja lubię osobiste posty, głównie one mają dla mnie jakąś wartość, ale zgadzam się, że napisanie takiego postu jest ryzykowne. Raz, że trudno znaleźć adekwatną i autentycznie brzmiącą formę, dwa, zawsze jakaś część userów poczuje się skonfundowana cudzą szczerością.

Dzięki, Lulka. Ja tam tego za bardzo nie widzę, ale zawsze miło przeczytać, że ktoś ma o tobie dobre zdanie.

nudziarz napisał:
Mam powazne watpliwości co do samej idei "wymyslania siebie" i zycia w okowach "siebie przez siebie wymyslonego"
Nie potrafię dziś wyartykułowac w miarę precyzyjnie o co mi chodzi.. moze sprobuje jutro, w kazdym razie przykąld na koncu postu wydaje mi sie mocno nietrafiony.

To może taki (zaryzykuję zniesmaczenie Annalizy swoim ekshibicjonizmem ): jestem introwertykiem, czuję się introwertykiem i przejawiam zachowania charakterystyczne dla introwertyka. Podejmuję decyzje typowe dla mojego "profilu" sądząc, że nie stać mnie na coś innego lub coś innego byłoby dla mnie zbyt trudne, bo przecież jestem introwertykiem! I tylko czasami dopada mnie dość przerażające podejrzenie, że to, być może, nieprawda. Że właściwie, zostałam stworzona, by brylować, mieszać się z tłumem, tańczyć, krzyczeć i eksplodować radością, tylko moje kanały ekspresji zostały (gdzieś, kiedyś) zablokowane, "upychając" mnie w rolę introwertyka. Żeby się o tym przekonać wchodzę niekiedy w duże ludzkie skupiska i... czuję irytację, idę potańczyć i... jestem kosmitą, wybieram się na wycieczkę i... wracam znużona. A jednak przeświadczenie, że nie jestem taka, jak to sobie wymyśliłam, ciągle we mnie tkwi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:28, 03 Lip 2014    Temat postu:

flykiller napisał:
A jednak przeświadczenie, że nie jestem taka, jak to sobie wymyśliłam, ciągle we mnie tkwi.


Chyba powinnaś być spokojna.
Wymyślasz sobie, że mogłabyś być zupełnie inna, sprawdzasz i...jednak nie. Nie omija Cię nic, co mogłoby Cię uszczęśliwić.
Żyć pełną piersią to nie zawsze oznacza tańce, podróże, szaleństwa czasem to błogość rozlewająca się spokojną falą po całym ciele.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18338
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 2374 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Czw 22:08, 03 Lip 2014    Temat postu:

Wydaje mi się, że rodzimy się z pewnymi predyspozycjami. Że ów profil w nas tkwi od początku, że na ów intrawertyzm (czy odwrotnie) jesteśmy skazani. Pewnie, że gdzieś tam utrwala nas środowisko, najbliższe otoczenie i tym podobne pierdoły ale niektóre cechy są w nas zakodowane od zawsze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bosska
czysta abstrakcja


Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 3895
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 454 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:07, 03 Lip 2014    Temat postu:

anmario napisał:
Nie pieprzysz?


regularnie.
ale to nie na temat


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anmario
gryzący opar przedwieczorny


Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 1420
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 68 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 23:10, 03 Lip 2014    Temat postu:

To musi być nudne. Think

Ale co mnie to, kurwa, obchodzi, nie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
flykiller
maszynista z Melbourne


Dołączył: 28 Mar 2012
Posty: 7264
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 852 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 23:20, 03 Lip 2014    Temat postu:

Czyli - nie nawiedza Was przypuszczenie, że możecie (moglibyście) być kimś innym, niż się Wam wydaje? I, jak zamawiacie w restauracji schabowego z kapustą, to nie dlatego, że przez całe życie powtarzaliście jak mantrę "ja nie lubię kulinarnych eksperymentów, ja lubię tradycyjne, polskie dania", tylko dlatego, że uwielbiacie schabowy z kapustą?

(nie mogę się doczekać, kiedy ktoś zaproponuje mi powrót, po wakacjach, do gimnazjum )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Czw 23:29, 03 Lip 2014    Temat postu:

Seeni napisał:
Wydaje mi się, że rodzimy się z pewnymi predyspozycjami. Że ów profil w nas tkwi od początku, że na ów intrawertyzm (czy odwrotnie) jesteśmy skazani. Pewnie, że gdzieś tam utrwala nas środowisko, najbliższe otoczenie i tym podobne pierdoły ale niektóre cechy są w nas zakodowane od zawsze.


nikt nie przeczy tym predyspozycjom, kwestia jest raczej potrzeby, sensu i sposobu ich ujawniania, a dalej wykorzystywania dla wlasnej przyjemnosci.


pogłoska napisał:

Wymyślasz sobie, że mogłabyś być zupełnie inna, sprawdzasz i...jednak nie. Nie omija Cię nic, co mogłoby Cię uszczęśliwić.
Żyć pełną piersią to nie zawsze oznacza tańce, podróże, szaleństwa czasem to błogość rozlewająca się spokojną falą po całym ciele.


nikt tez sie nie upiera przy tym, ze jest jeden sposob na zycie pelnia zycia, a kazda inna proba to podroba. ludziom spelnionym nie zazdroszcze nigdy sposobu dochodzenia do wlasnego szczescia, motywuje mnie natomiast sam fakt osiagniecia przez nich celu, poniewaz wiem, ze ja po swoje zycie na pewno nie dojde taka sama droga (np. bedac architektem, matka albo odkrywca). nie moja bajka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:45, 03 Lip 2014    Temat postu:

flykiller napisał:
Czyli - nie nawiedza Was przypuszczenie, że możecie (moglibyście) być kimś innym, niż się Wam wydaje? I, jak zamawiacie w restauracji schabowego z kapustą, to nie dlatego, że przez całe życie powtarzaliście jak mantrę "ja nie lubię kulinarnych eksperymentów, ja lubię tradycyjne, polskie dania", tylko dlatego, że uwielbiacie schabowy z kapustą?

(nie mogę się doczekać, kiedy ktoś zaproponuje mi powrót, po wakacjach, do gimnazjum )


Odnoszę wrażenie, że nasze światy są lustrzanymi odbiciami.
To co u mnie po prawej, u Ciebie po lewej.

Ja jestem kimś innym niż mi się wydaje. Myślę o sobie w określony sposób a tu bach! zrobiłam coś kompletnie nieprzystającego.
Mozolnie dobudowuję i odnawiam wizję siebie i po co? Skoro za chwilę staję oko w oko z kolejnym wyzwaniem.

Ale to może dlatego, że ja przebywam na co dzień z gimnazjalistami. )))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pogłoska
maszynista z Melbourne


Dołączył: 06 Mar 2010
Posty: 4664
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 335 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z o2
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:46, 03 Lip 2014    Temat postu:

slepa i brzydka napisał:

nikt tez sie nie upiera przy tym, ze jest jeden sposob na zycie pelnia zycia, a kazda inna proba to podroba.


No i fajnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
slepa i brzydka
madonna z wielkim cycem


Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 10000
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 964 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Vondervotteimittiss

PostWysłany: Pią 0:08, 04 Lip 2014    Temat postu:

pogłoska napisał:
slepa i brzydka napisał:

nikt tez sie nie upiera przy tym, ze jest jeden sposob na zycie pelnia zycia, a kazda inna proba to podroba.


No i fajnie.


tym lepiej, bo to: "Żyć pełną piersią to nie zawsze oznacza tańce, podróże, szaleństwa czasem to błogość rozlewająca się spokojną falą po całym ciele." wydawalo sie bardzo autorytarne. jakoby jedne sposoby byly lepsze od innych. Blue_Light_Colorz_PDT_02 [a tak, kamien z serca]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
annaliza
nawiedzony łowca sarkofagów


Dołączył: 22 Wrz 2005
Posty: 1328
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 242 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 1:05, 04 Lip 2014    Temat postu:

flykiller napisał:
annaliza napisał:

Dla mnie to post z serii:"na ch_ _ mi to wiedzieć". (...)

Na dobrą sprawę, tak można napisać o większości postów.
Na ch.. mi wiedzieć, że Seeni kupiła sobie nową torebkę.
Na ch... mi wiedzieć, że Neonka raduje kolejny marsz moherów, a Flykiller nienawidzi swojej pracy.
Ja lubię osobiste posty, głównie one mają dla mnie jakąś wartość, ale zgadzam się, że napisanie takiego postu jest ryzykowne. Raz, że trudno znaleźć adekwatną i autentycznie brzmiącą formę, dwa, zawsze jakaś część userów poczuje się skonfundowana cudzą szczerością.


Ja też lubię osobiste posty. Oczywiście, o ile nie są zbyt osobiste.
Jest jednak różnica między pisaniem o nowej torebce, czy o stosunku do własnej pracy a o ukochanej kobiecie, o tym, co kto co powiedział w intymnych chwilach życia i jak się wtedy zachował.

A poza tym, to jeszcze kwestia osobistego stosunku do konkretnych osób. Tego, co komu pasuje (przynajmniej w naszych oczach).
Gdy Seeni pisze o drugiej połówce, że "idealna będzie ta, która akurat się pojawi", to chyba nawet na miejscu jej drugiej połówki nie czułabym się z tym źle.

Nie umiem jakos dzisiaj zebrac myśli. Nie wiem, czy ktoś zrozumie, o co mi chodzi. Ale np. sprośne świństwo wyszeptane do ucha nieznajomej kobiecie może wywołać podniecenie albo wzbudzić śmieszność.
Pewnie wiele czynników na to wpłynie, ale i tak najważniejszy to ten, czy facetowi, który to powie "do twarzy" z tym tekstem czy nie. Czy jest na tyle bezczelny i pewny siebie, że ujdzie mu to płazem.

I teraz chyba powinnam napisać cos w stylu, ze jeśli siebie nie wymyśla, a po prostu sobą jest - to prawdopodobieństwo, że dostaje w twarz w opisanej wyżej sytuacji jest na tyle małe, że można zaryzykować.
Ale bezpieczniej będzie pójść spać niż brnąć w to dalej.

A Fly do twarzy w skórze introwertyka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin