Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

A może by tak dowcip opowiedzieć
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 191, 192, 193  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> W przerwie na kawę!
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szymon Krusz
maszynista z Melbourne


Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 22282
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 388 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z nizin....społecznych
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:29, 15 Gru 2006    Temat postu:

Sesja egzaminacyjna
wchodzi student profesor zaczyna egzamin ten zaczyna odpowiadać po jakimś czasie profesor odsuwa się od biurka i kładzie się na podłodze student przerywa odpowiedź a profesor mówi
"proszę proszę ja słucham niech pan kontynuje chciałem tylko abyśmy obaj ja i pan spotkali się na tym samym poziomie".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ribka_pilka
smażalnia story


Dołączył: 25 Paź 2006
Posty: 21202
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 22:06, 15 Gru 2006    Temat postu:

Studentka na praktyce w szpitalu ma po raz pierwszy wykonać zastrzyk. Podchodzi do chorego mówiąc:
- Proszę obnażyć swój musculus gluteus!
Mężczyzna ze strachem w oczach przykrywa dłońmi swoje przyrodzenie i mówi:
- Gluteusa nie dam!!! Już wolę w du*ę...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szymon Krusz
maszynista z Melbourne


Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 22282
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 388 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z nizin....społecznych
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:04, 17 Gru 2006    Temat postu:

Student puka do drzwi otwiera je starsza pani
"przepraszam czy pani wynajmuje pokoje dla studentów"
"Kiedyś wynajmowałam pokój jednemu studentowi a co pan studiuje?"
"Biologię"
"proszę niech student wejdzie"
Student wchodzi rozgląda się
"proszę pokój jest na piętrze wchodzą na schody
"więc student studiuje biologię ale nie chemię"
"na pewno biologię"
"a ta biologia nie jest powiązana z chemią?"
"no trochę jest "
"czyli studiuję pan chemię"
"nie studiuję biologię"
wchodzą na piętro wchodzą do pokoju
"no ładny pokój pani wspominała o jednym studencie który studiował chemię"
"a tak widzi pan tę czarną plamę na suficie"
"widzę"
"to jest właśnie ten student panowie poznajcie się"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiek66
druga matka Buddego


Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 11106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 295 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 0:48, 19 Gru 2006    Temat postu:

Dramat malzenski...

ONA: Co tak siedzisz?
ON: Jak siedze?
ONA: Taki znudzony. Dawniej sie ze mna nie nudziles.
ON: Nie jestem znudzony. Czytam gazete.
ONA: Dawniej w moim towarzystwie nie czytales gazety.
ON: Od czasu jak jestesmy malzenstwem, stale jestem w twoim towarzystwie, a kiedys przeciez musze przeczytac gazete.
ONA: Juz ci sie nie podoba, z! e jestesmy malzenstwem? Dawniej byles
szczesliwy z tego powodu.
ON: Zlituj sie, wcale nie powiedzialem, ze mi sie nie podobasz
ONA: Dawniej nie miales zwyczaju zarzucac mi klamstwa.
ON: Nie zarzucam ci klamstwa. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA: Nic nie chce od ciebie. Chce tylko, zeby mnie traktowal jak dawniej.
ON: Dobrze, postaram sie.
ONA: Dawniej nie musiales sie starac.
ON: Moja droga, daj mi spokój.
ONA: Moge ci dac spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej tez bys sie tak do mnie odezwal.
ON: milczy.
ONA: Juz nawet nie raczysz odpowiedziec. Dawniej sprawiala Ci
przyjemnosc kazda rozmowa ze mna. Moze nie? No, powiedz, nie?
ON: Tak.
ONA: Ach, wiec przyznajesz sie nareszcie!
ON: Do czego sie przyznaje, na milosc boska?
ONA: Do czego? Zes sie zmienil w stosunku ! do mnie.
ON: O czym ty mówisz?
ONA: Na szczesc ie sam sie przyznales, tylko dlaczego? Powiedz mi
szczerze, dlaczego jestes inny niz dawniej ?
ON: Przestan sie mnie czepiac. Czego ty chcesz ode mnie?
ONA: Tylko tego, zebys byl taki jak dawniej, (chwila ciszy) Ach, wiec
nie mozesz juz byc dla mnie taki jak dawniej ? Dobrze. Tylko zeby
pózniej nie bylo na mnie. Ty sam tego chciales.
ON: Czego chcialem? Co ty wygadujesz?
ONA: No sam przed chwila powiedziales, ze mnie juz nie kochasz. Bardzo sie ciesze, ze sam zaczales te rozmowe. Przy-najmniej bede wiedziala. Juz nie bede sie ludzic, ze kiedykolwiek bedziesz znów taki jak dawniej.
ON: Sluchaj, gadasz takie glupstwa, ze az mnie trzesie. Przestan
bajdurzyc, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytac gazete, do
wszystkich diablów!
ONA: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jestes dla mnie znów
taki jak dawniej! ? I przepraszasz mnie za wszystko, cos powiedzial bez zastanowienia? Biedny! Przykro ci, zes doprowadzil do tego, zebym
pomyslala, ze juz nie jestes taki jak dawniej... No, to dobrze.
Juz sie nie gniewam. Co tak siedzisz?
ON: Jak siedze?
ONA: Taki znudzony. Dawniej sie ze mna nie nudziles.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiek66
druga matka Buddego


Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 11106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 295 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 0:52, 19 Gru 2006    Temat postu:

Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie jedną rzecz, dzięki której będzie miał zajęcie w więzieniu. Nagle jeden więzień pyta kolegę:
- Ty, co wziąłeś ze sobą?
Ten wyciąga farby i mówi:
- Będę malował, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?
- Karty, mogę grać dla zabicia czasu.
Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się.
- Czemu się tak uśmiechasz? - pytają kolegę.
Trzeci wyciąga pudełko tamponów i mówi:
- Ja mam to!
- A co ty będziesz z tym robił?
Facet zaczyna czytać z pudełka:
- Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiek66
druga matka Buddego


Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 11106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 295 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 1:02, 19 Gru 2006    Temat postu:

Rozwiedziony facet spotyka na przyjęciu obecnego męża swojej byłej żony. Po kilku drinkach nabrał odwagi, podchodzi do goscia i pyta z przekąsem:
- No... jak to jest uzywać takiego przechodzonego sprzętu?
Na to nowy mąż odpowiada:
- Nie jest źle. Po pierwszych 8 centymetrach dalej to wlasciwie nówka...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Migotka
optymistka uporczywa


Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 5742
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 270 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ze śniętego miasta
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 2:34, 19 Gru 2006    Temat postu:



Przychodzi staruszka do lekarza i mówi
-Panie doktorze, mam taki problem z gazami, ale tak naprawdę to mi nie
przeszkadza.
Moje bąki nigdy nie śmierdzą i są zawsze bardzo ciche.
Prawdę mówiąc, pierdnęłam już ze 20 razy od kiedy jestem u
Pana w gabinecie. Nie wiedział pan o tym, bo są bardzo ciche i wcale nie
śmierdzą.
Doktor na to:
-Rozumiem, proszę zażywać te tabletki codziennie i wrócić do mnie za
tydzień.
Po tygodniu babcia przychodzi z powrotem do gabinetu i mówi:
-Panie doktorze, nie wiem co do cholery pan mi dał, ale
teraz moje bąki, choć nadal ciche, śmierdzą niemiłosiernie...
-Dobrze! - odpowiada lekarz - Teraz gdy już przeczyściliśmy pani nozdrza,
zajmiemy się słuchem..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiek66
druga matka Buddego


Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 11106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 295 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 15:43, 19 Gru 2006    Temat postu:

Wchodzi facet do domu i niesie 3 półlitrówki.
Żona go pyta:
- Skąd to masz?
A on na to:
- Spotkałem złotą rybkę


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiek66
druga matka Buddego


Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 11106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 295 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 15:51, 19 Gru 2006    Temat postu:

Podpity facet wraca nad ranem do chałupy. Ogarnął się jako tako i ładuje się do małżeńskiego wyra. Popatrzył chwilę na śpiącą żonkę, pogłaskał ją po policzku i pocałował w czółko. Żonka zamruczała coś przez sen i dalej śpi, a facet pierdut ją w buźkę z płaskacza!...
- Heniu! Za co?! - krzyczy rozbudzona i przestraszona kobieta.
- Za to, żeś nawet oczu nie otwarła, żeby zobaczyć kto cię całuje!...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szymon Krusz
maszynista z Melbourne


Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 22282
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 388 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z nizin....społecznych
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:10, 19 Gru 2006    Temat postu:

Dziś przeczytałem"Dramat małżeński" Kasiek 66 straszne koledzy mówią nam otworzyły się oczy dopiero po ślubie a tobie za szybko się oczy otworzyły.
Małżeństwo obchodzi złote gody jest uroczystość są goście itd. goście rozeszli się do domów zostali tylko oni zaczyna on
"czy pamiętasz naszą rozmowę zaraz po weselu"
"pamiętam"
"chcę być dobrze zrozumiany czy wiesz o czym mówię"
"wiem o co ci chodzi przyrzekliśmy sobie że gdy dożyjemy złotych godów to zdobędziemy się na szczerość i powiemy sobie ile razy byliśmy sobie nie wierni i że jak zdradzimy to będziemy odkładać jedno ziarenko grochu"
On wychodzi za chwilę wraca i przynosi trzy ziarenka grochu zmieszany mówi"przepraszam" "teraz ty"ona wychodzi do kuchni i mówi "jutro jemy grochówkę".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiek66
druga matka Buddego


Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 11106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 295 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 22:58, 19 Gru 2006    Temat postu:

Dialog małżeński:
ŻONA: Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?
MĄŻ: Na pewno nie!
ŻONA: Dlaczego nie - nie podoba Ci się małżeństwo?
MĄŻ: Podoba mi się.
ŻONA: To dlaczego byś się znów nie ożenił?
MĄŻ: No dobrze ożeniłbym się.
ŻONA: (ze skrzywdzona miną) Naprawdę?
MĄŻ: (głośne westchnienie).
ŻONA: Spałbyś z nią w naszym łóżku?
MĄŻ: A gdzie indziej mielibyśmy spać?
ŻONA: Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?
MĄŻ: To by było chyba w porządku?
ŻONA: A pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
MĄŻ: Nie, ona jest leworęczna.
ŻONA: (cisza)
MĄŻ: O k***a...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiek66
druga matka Buddego


Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 11106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 295 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 12:02, 20 Gru 2006    Temat postu:

Zajac biega bez wytchnienia po dzungli. Nagle zauwaza zyrafe, ktora kreci jointa.
Zajac zatrzymuje sie i mowi do zyrafy:
- Zyrafo, moja droga przyjaciolko, nie pal tego swinstwa. Pobiegaj raczej ze mna dla utrzymania dobrej formy.
Zyrafa zastanawia sie, zawstydzona rzuca jointa i zaczyna biegac z zajacem.
Biegna razem i spotykaja slonia, ktory przymierza sie do wciagniecia koki.
Zajac podbiega do slonia i przejety prosi:
- Drogi sloniu, nie zazywaj kokainy, to trucizna. Raczej pobiegaj z nami dla zdrowia. Slon rozsadnie wyrzuca lusterko i towar, po czym podaza biegiem za zajacem i zyrafa. Nagle na drodze zwierzaki spotykaja lwa, ktory przymierza sie wstrzykniecia sobie pokaznej dzialki heroiny. Przejety zajac:
- Lwie, przyjacielu, nie wkłówaj sie wiecej. To smierc... Pobiegaj z nami, a zobaczysz ze to dobrze ci zrobi. Lew powoli podchodzi do zajaca i beznamyslu daje mu po pysku i to tak mocno, ze zajac nakrywa sie lapami.
Reszta zwierzat, zszokowana, buntuje sie przeciwko postepkowi lwa:
- Dlaczego to zrobiles? Zajac chce tylko nam pomoc...
A lew odpowiada:
- Ten maly sk.ur.wys.yn ciagle zmusza mnie do wariackiego biegania za kazdym razem kiedy wciagnie amfy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiek66
druga matka Buddego


Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 11106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 295 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 13:01, 20 Gru 2006    Temat postu:

Wczesny poranek. Wieś, dom, obok domu chlew. Z domu wychodzi
> > rolnik Zenek, 2-dniowy zarost, podkrążone oczy, ręce jak bochny, kufajka, gumofilce, berecik
> > z antenką. Powolnym krokiem idzie przez błotniste podwórko dochlewu.
> > Z chlewu dochodzą pierwsze niepewne pokwikiwania. Zenek podnosi wiadro z pomyjami i
> > wchodzi do środka . Wszystkie świnie kwiczą i tłoczą jak najbliżej. Nalewa pomyje do koryta - świnie w spazmach, pełen entuzjazm, kwiknie do wytrzymania. Zenek przez chwile stoi i patrzy na
> > nie z lekko zażenowanym uśmiechem. Powoli odwraca się i wraca dodomu. W domu zdejmuje kufajkę i podchodzi do sczerniałego kawałkalustra, wiszącego nad
> > miską, przygładza tłuste włosy i patrzy się na swoje odbicie... Wkońcu mruczy do siebie: - Co one takiego we mnie widzą?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szymon Krusz
maszynista z Melbourne


Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 22282
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 388 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z nizin....społecznych
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:52, 20 Gru 2006    Temat postu:

Przy bramie do nieba zjawiają się trzy dusze kobiet św. Piotr wzywa pierwszą kobietę
"ile razy zdradziłaś męża tylko mów prawdę bo i tak wszystko da się sprawdzić"
"trzydzieści razy"mówi pierwsza
"trzydzieści mówisz" zagląda w jeden z kajetów"zgadza się"możesz jeździć po niebie srebrnym samochodem"myk i zjawia się srebrny samochód ta wsiada i odjeżdża woła następną kobietę
"ile razy zdradzałaś męża tylko mów prawdę bo wszystko da się sprawdzić"mówi do drugiej
"dziesięć razy"mówi druga
"dziesięć mówisz"zagląda do kajetu"zgadza się" możesz jeździć po niebie złotym samochodem"myk zjawia się złoty samochód ta wsiada i odjeżdża woła ostatnią
"ile razy zdradziłaś męża tylko mów prawdę bo i tak wszystko jest do sprawdzić"
"ja mężowi byłam wierna i go nie zdradzałam"mówi trzecia
"byłaś wierna zobaczymy"bierze kajet czyta czyta "a to ty zgadza się" podchodzi do szafy wyjmuje skrzydełka"proszę to dla ciebie"i podaje trzeciej ta bierze te skrzydełka i już ma wychodzić w końcu nie wytrzymuje i mówi
"to niesprawiedliwe jedna zdradzała trzydzieści razy druga dziesięć i teraz jeżdżą po niebie samochodami a ja byłam wierna i dostaję tylko skrzydełka"
"gułą byłaś to i gułą zostałaś a tak po prawdzie to muszę Ci powiedzieć nawet nie wiesz jakie są ty koszty utrzymania samochodu"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szymon Krusz
maszynista z Melbourne


Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 22282
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 388 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z nizin....społecznych
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:04, 20 Gru 2006    Temat postu:

Fabryka koniec zmiany brygada przebiera się w pakamerze jeden mówi do swego majstra
"co majster robi dziś wieczorem"
"siende se przed telewizorem może poczytam gazetę a bo co?"
"bo my mamy dla majstra propozycje dziś idziemy do lokalu na striptas może majster pójdzie z nami"
"a co to jest ten striptas?"
"ano wychodzi kobieta na scenę i przy muzyce rozbiera się do rosołu"
"a co mi tam jakaś kobieta przecież ja mam żonę i ona i wystarcza"
Przychodzi do domu siada w fotelu,obiad je w milczeniu w końcu nie wytrzymuje i woła żonę włącza magnetofon i mówi
"rozdziewaj się"
ta zdejmuje sweterek i stoi
"rozdziewaj się" ta zdejmuje sukienkę i stoi
"przecież mówię rozdziewaj się ta zdejmuje halkę i stoi w samej bieliźnie
"no co stoisz rozdziewaj się mówię"
"no co ty Franuś" i zaczyna płakać ale zdejmuje wszystko te patrzy na żonę patrzy i w końcu mówi
"co oni widzą w tym striptasie"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szymon Krusz
maszynista z Melbourne


Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 22282
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 388 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z nizin....społecznych
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:19, 20 Gru 2006    Temat postu:

Czterech mężczyzn mieszkało na wyspie dwudziestolatek,trzydziestolatek,czterdziestolatek i pięćdziesięciolatek a na sąsiedniej wyspie mieszkała jedna kobieta jednego dnia wyszła na plażę jak ją natura stworzyła i zaczęła się opalać gdy dostrzegli ją mężczyźni dwudziestolatek mówi
"płyńmy do niej" i biegnie do morza
"e trzeba skombinować jakąś tratwę"mówi trzydziestolatek
"lepiej jakąś łódź" mówi czterdziestolatek
"po co stąd też dobrze widać"mówi pięćdziesięciolatek


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kasiek66
druga matka Buddego


Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 11106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 295 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 8:03, 21 Gru 2006    Temat postu:

 1.. Penis jest jak pies:
- plącze się miedzy nogami
 - lubi jak się go głaszcze
 - cieszy się razem z panem
 2.. Dlaczego mężczyźni pragną ożenić się z dziewicami?
 -Aby uniknąć krytyki.
 3.. Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 90% swej inteligencji?
 - Wdowiec.
4.. Po czym można poznać, ze facet jest podniecony?
- Oddycha.
5.. Jak wyglądałby świat bez mężczyzn?
 - Byłby pełen szczęśliwych, grubych kobiet
 6.. Co wspólnego maja chmury i mężczyźni?
 - Jak znikają za horyzontem - nastaje piękny dzien.
7.. Jak nazywa się mężczyzna, któremu amputowano 90% mózgu?
 - Eunuch.
8.. W czym jedzenie jest lepsze od seksu?
 - Godzinami nie trzeba czekać na kilka sekund przyjemności.
9.. Po co na końcu członka znajduje się dziurka?
- Aby mózg właściciela nie zginął z braku tlenu.
10.. Kiedy mężczyzna jest wart 5 zl?
- Gdy w "Makro" pcha wózek na zakupy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Garfield
normalny inaczej


Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 22718
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 368 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: w nas takie zezwierzęcenie?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:37, 21 Gru 2006    Temat postu:

Byl sobie niedzwiedz ale tak sie nieszczesliwie zlozylo, ze wybil sobie wszystkie zeby, zeby inne zwierzeta sie z niego nie śmiały schowal sie w krzakach. Razu pewnego idzie przez las lesniczy z latarka. Usłyszał dziwny szelest w krzakach. Poświecił latarka i spytal:
- Kto tam?
- Nieśfieć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Garfield
normalny inaczej


Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 22718
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 368 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: w nas takie zezwierzęcenie?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:38, 21 Gru 2006    Temat postu:

Znacie taki program mini-lista przebojow? to stamtad: prowadzacy (p) jak masz na imie? dziewczynka, ok. 4 lat
(d) ania
(p) a czy twoi rodzice przyjechali z toba?
(d) tak
(p) a gdzie siedza?
(d) tam... (pokazuje paluszkiem)
(p) o brawo, witamy tate i mame. a czy masz w domu jakies zwierzatka?
(d) tak, kotka.
(p) a jak tatus wola na kotka?
(d) ty jeb... siersciuchu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Garfield
normalny inaczej


Dołączył: 01 Gru 2006
Posty: 22718
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 368 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: w nas takie zezwierzęcenie?
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:40, 21 Gru 2006    Temat postu:

Wisza na drzewie trzy leniwce i kloca sie ktory jest bardziej leniwy.
Pierwszy mowi:
Wiecie chlopaki, ide sobie ulica, patrze sobie, a tu worek zlota na ulicy lezy, ale nie chcialo mi sie go podniesc.
Na to drugi:
No widzicie, a ja ide sobie plaza i patrze jak Claudia Schiffer lezy sobie naga i chce zeby ja przeleciec. No ale nie chialo mi się
Trzeci:
A wiecie chlopaki, ja ostatnio bylem w kinie, na strasznie smiesznej komedii ale przez caly film plakalem.
No co ty na komedii i plakales?
Bo siadlem sobie na jajka i nie chcialo mi sie wstac i poprawic......


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> W przerwie na kawę! Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 191, 192, 193  Następny
Strona 6 z 193

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin