Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Palenie albo zdrowie. Wybór należy do ciebie?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Uskok Tektoniczny / Bez Bleblania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24976
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Nie 15:24, 24 Sty 2010    Temat postu:

animavilis napisał:

jestem zmuszona zgodzić się z Ronem


Łamiesz mi serce

Ależ oczywiście, że decyzja nie powinna zapadać "na górze", ale raczej rodzaj pracy, jej organizacja i wola właściciela powinna odgrywać rolę najważniejszą. No i oczywiście ważne jest, żeby palacze nie przeszkadzali w pracy pozostałym osobom. Mam w pobliżu dwie knajpki: jedna gdzie pali się przy stolikach i druga, gdzie pali się w holu, co ciekawe większą popularnością, nawet wśród palaczy cieszy się ta, gdzie na dymka trzeba wstać od stolika


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kilo OK
maszynista z Melbourne


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 19230
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 494 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Nie 15:24, 24 Sty 2010    Temat postu:

Ty eurosceptyku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 14579
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1176 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 15:29, 24 Sty 2010    Temat postu:

Kewa napisał:

Wszystko zależy od charakteru pracy. Chciałbyś być obsługiwany przez lekarza z papierosem w zębach? A takie przypadki się zdarzały.


Kewa -Litości Pray
Za chwilę przeczytam tu tekst o chirrgu z wystającym kiepem spod maski, strzepujacym do otwartej jamy brzusznej pacjenta Blue_Light_Colorz_PDT_02
050


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kilo OK
maszynista z Melbourne


Dołączył: 23 Maj 2009
Posty: 19230
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 494 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Nie 15:32, 24 Sty 2010    Temat postu:

Znam takich którzy potrafią powstrzyma sie od palenia przez 8 godzin pracy.
Można?
Ano można.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24976
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Nie 15:34, 24 Sty 2010    Temat postu:

nudziarz napisał:

Za chwilę przeczytam tu tekst o chirrgu z wystającym kiepem spod maski, strzepujacym do otwartej jamy brzusznej pacjenta Blue_Light_Colorz_PDT_02
050

Daruję Ci to
Ale serio takie rzeczy się zdarzają - nawet w gabinecie stomatologicznym Sick
...a jednak, nie daruję - po zabiegu ginekologicznym wykonywanym na bloku operacyjnym znalazłam w worku na odpadki medyczne... KIEPA!!!
To już jednak na topik o kulturze osobistej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 14579
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1176 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 15:47, 24 Sty 2010    Temat postu:

Kilo OK napisał:
Znam takich którzy potrafią powstrzyma sie od palenia przez 8 godzin pracy.
Można?
Ano można.

Jasne że mozna

Tylko nie o kulturę u chodzi, czy przyzwoitość tylko o idiotyczne odgórne zakazy wylewające dziecko razem z kapielą.
Jesli piersze propozycje ustawy zawierały zakaz uniemozliwiające mi palenie w moim własnym samochodzie, nawet jesli jade w nim sam - to uwazam tworców tej ustawy za nawiedzonych poopaprańców. Amen
P.S. W samochodzie z zasady nie palę


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez nudziarz dnia Nie 15:48, 24 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
Gość





PostWysłany: Nie 15:49, 24 Sty 2010    Temat postu:

Kilo OK napisał:
Znam takich którzy potrafią powstrzyma sie od palenia przez 8 godzin pracy.
Można?
Ano można.

Może i można (jak się niewiele pali).
Tylko - właściwie po co?
I czy trzeba?

I Kilo, błagam, nie wykręcaj kota ogonem. Od początku topiku mowa jest o tym, że wydzielone miejsca do palenia są wydzielone właśnie po to, aby chronić niepalących, a nie by ułatwiać życie palaczom.

Tak, pomysł z lokalami dla palących i nie, bardzo mi się podoba. Jestem przekonana, że oba typy lokali znalazłyby swoich zwolenników.
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18306
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 2371 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Nie 16:45, 24 Sty 2010    Temat postu:

Kilo OK napisał:
Znam takich którzy potrafią powstrzyma sie od palenia przez 8 godzin pracy.
Można?
Ano można.

Od sikania też można się powstrzymać.
I od jedzenia.
Z mojego doświadczenia wynika, że pracownik niesikający w pracy i nie jedzący ma wydajność o 10- 15% większą.
Skandal - wszystko co zabiera czas pracownikom powinno być zabronione. Pampersy dla każdego.
Dlatego jestem za bezwzględnym zakazem sikania w pracy oraz bezwzględnym zakazem jedzenia w pracy.
Że o narzędziu szatana, czyli internecie, nie wspomnę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 14579
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1176 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 16:51, 24 Sty 2010    Temat postu:

Seeni napisał:
Kilo OK napisał:
Znam takich którzy potrafią powstrzyma sie od palenia przez 8 godzin pracy.
Można?
Ano można.

Od sikania też można się powstrzymać.
I od jedzenia.
Z mojego doświadczenia wynika, że pracownik niesikający w pracy i nie jedzący ma wydajność o 10- 15% większą.
Skandal - wszystko co zabiera czas pracownikom powinno być zabronione. Pampersy dla każdego.
Dlatego jestem za bezwzględnym zakazem sikania w pracy oraz bezwzględnym zakazem jedzenia w pracy.
Że o narzędziu szatana, czyli internecie, nie wspomnę.


a rozglądanie się ? patrzenie na cokolwiek innego niż to nad czym pracujemy zabiera czas przeznaczony na wydajną prace. Niby to sekundy... ale w skali roku ?... Angel


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18306
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 2371 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Nie 16:56, 24 Sty 2010    Temat postu:

albo np takie zamykanie okna, albo zakładanie nogi na nogę, albo, co nie daj boże, wycieczka do kadr w celu złożenia np wniosku urlopowego. ?????????????
Karygodne i ohydne marnotrawienie czasu, który powinien w całości zostać przeznaczony na pracę. Not talking
Doprawdy jak sobie pomyślę, jak mało wydajana jestem w pracy, to mi się słabo robi.
Aż sobie idę na balkon fajkę zapalić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 14579
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1176 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 18:16, 24 Sty 2010    Temat postu:

O to właśnie chodziło? tak ma wygladać ta "ochrona niepalacych" ?
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
Gość





PostWysłany: Nie 18:32, 24 Sty 2010    Temat postu:

Nie będę się wypowiadać co do sankcji i propozycji przepisów i restrykcji.

Powiem tylko, że nasz kierowca samochodu służbowego pali. I to pali w samochodzie służbowym. Blue_Light_Colorz_PDT_46
Koleżanka rozchorowała się poważnie, gdyż po zwróceniu uwagi kierowcy, ze przeszkadza jej dym (astma), (i tu się mylicie nie przestał palić [-X , przecież nie mógł by prowadzić, ponieważ ma nałóg, który nie pozwala mu się skupić) otworzył okno, w czasie jazdy przy kilkunastostopniowym mrozie.

Nie wiem o co tyle krzyku. Blue_Light_Colorz_PDT_02


Ostatnio zmieniony przez rosegreta dnia Nie 18:33, 24 Sty 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18306
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 2371 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Nie 19:05, 24 Sty 2010    Temat postu:

Mój Boże, jaka straszna historia.
Wprost mrożąca krew w żyłach.
I przy tym jaki subtelny związek przyczynowo- skutkowy. Blue_Light_Colorz_PDT_02


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
Gość





PostWysłany: Nie 20:17, 24 Sty 2010    Temat postu:

Seeni napisał:
Mój Boże, jaka straszna historia.
Wprost mrożąca krew w żyłach.

Niestety prawdziwa.
Jestem mniej tolerancyjna.
Pewnie musiałby nie palić pod groźba, że doniosę szefowi.
Palenie albo moje zdrowie. Wybór mam. Blue_Light_Colorz_PDT_02

Podoba mi się zakaz palenia w miejscach publicznych.
Nie interesuje mnie poza tym, czy ktoś pali czy nie.
Niech sobie pali to jego pieniądze i zdrowie. Jednak ja nie muszę być na dym narażona.
Może sobie palić w domu, lub tam gdzie nie ma zakazu.
I to uważam jest dobre. Do niedawna to ja musiałam znosić palących. Tongue out (1)
Powrót do góry
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24976
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Nie 20:31, 24 Sty 2010    Temat postu:

Seeni napisał:

I przy tym jaki subtelny związek przyczynowo- skutkowy. Blue_Light_Colorz_PDT_02

Jako matka alergików widzę ten związek jak na dłoni. Córka dusi się na klatce schodowej z powodu dymu tytoniowego, ale... wolnoć Tomku w swoim domku?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paj
maszynista z Melbourne


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 3593
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1171 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:44, 24 Sty 2010    Temat postu:

Jestem palaczem.
Rozumiem ograniczenia i nawet je szanuję.
I czuję presję, gdy szukam knajpy dla palących.
I coraz mniej znajduję.
Ale nie oczekuję przepisów chroniących mnie, bo nie mam ochoty na długie życie i zabijam się codziennie.
To moja sprawa i mój problem.
I tym samym, gdzie palę.
Nie spodziewam się parasola ochronnego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18306
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 2371 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Nie 20:51, 24 Sty 2010    Temat postu:

Jako astmatyk widzę związek między paleniem a infekcjami górnych dróg oddechowych. Zapadam na nie częściej niż reszta ludzkości miedzy innymi dlatego, że mimo bronchitu astmatycznego palę.
Bezwzględny zakaz palenia w samochodach służbowych uważam za kretyński np w sytuacji gdy każdy pracownik korzysta z samochodu sam. Mój ulubiony małżonek ma np taki właśnie służbowy samochód do swojej własnej dyspozycji. Po co zatem w takim samochodzie zakaz.??
Zakazy powinny być wszędzie tam, gdzie palacze narażają niepalaczy na bierne palenie. Wprowadzanie zakazów wszędzie to dyskryminacja palaczy. Nie rozumiem np dlaczego nie mogą istnieć kluby i restauracje dla palacych i dla niepalących.
W domu nie palę, nawet w siarczyste mrozy na dymka wychodzę na balkon. W pracy siedzę w pokoju z palaczem i palę. Jak siedziałam z osobą niepalacą wychodziłam do palarni. Nigdy nie palę w obecności kobiet w ciąży i dzieci. Nie palę na przystankach autobusowych, ani w pociągach. Wybieram restauracje, w których można zapalić. Żadne zakazy nie są mi potrzebne do przestrzegania zwykłych norm współżycia z innymi ludźmi. Zwykłe : nie pal w mojej obecnosci wystarczy. Zakaz działa na mnie jak płachta na byka. Ntychmiast pragnę go łamać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
animavilis
Gość





PostWysłany: Nie 21:10, 24 Sty 2010    Temat postu:

gReta napisał:

Podoba mi się zakaz palenia w miejscach publicznych.
(...)
I to uważam jest dobre. Do niedawna to ja musiałam znosić palących. Tongue out (1)

Wydaje mi się, że nie ma się z czego cieszyć. Tak jak znosiłaś palących do tej pory, tak będziesz ich znosić nadal, a może nawet w sposób bardziej uciążliwy od dotychczasowego.
Zakaz palenia w miejscach publicznych (np. na dworcach, wiatach przystanków) obowiązuje od dawna. Chyba nietrudno ocenić jak i czy jest respektowany. Interesujące jest to, że osoby, którym cudze palenie ewidentnie przeszkadza, w ogóle nie reagują w sytuacji łamania zakazu - trudno mi uwierzyć, że na obleganym przystanku autobusowym, podczas gdy jakiś buraczek pali pod wiatą, nie ma w danej chwili ani jednego zagorzałego przeciwnika palenia. A można odnieść takie wrażenie, bo z przypadkami palenia pod zadaszeniem przystanku spotykałam się niejednokrotnie, z reakcją na nie - ani razu.
Nie wiem, może w związku z tą krucjatą antynikotynową niektórzy palacze spodziewają się okupowania dworców, przystanków czy zakładowych ubikacji przez straż miejską?

Cała rzesza palących, którzy zachodzili do palarni, po ich zlikwidowaniu będzie sterczała w zakładowych toaletach, więc niejeden z niepalących gorzko pożałuje zamknięcia palarni. Czy bowiem popalenie w ubikacjach spowoduje jawną konfrontację z palaczem lub donos do przełożonego (być może też palącego)? Wątpię.
Zapewne właściciele lokali też znajdą jakiś pomysł na ominięcie zakazu. My, Polacy, jesteśmy z tej pomysłowości i wyszukiwania luk prawnych podobno znani.
Powrót do góry
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 14579
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1176 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 21:35, 24 Sty 2010    Temat postu:

Nie demonizujmy Przepis jak przepis.. kolejny, który trzeba bedzie obejść.
Tak jak zakaz palenia w knajpach ( w domysle . w miejscach publicznych ). We Francji popularne staje się wieszanie w drzwiach wywieszek: "impreza zamknieta dla gości własciciela" ( w domysle - knajpa przestaje być miejscem publicznym a staje się pomieszceniem prywatnym restauratora).
A że zaproszony będzi kazdy, kto się o drzwi lokalu zblizy... cóż.....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rosegreta
Gość





PostWysłany: Nie 22:46, 24 Sty 2010    Temat postu:

Zarządca budynku w którym mieszkam na tablicy ogłoszeń już dawno wywiesił zakaz palenia na klatce schodowej, jest tam też nakaz sprzątania po swoim psie i jeszcze kilka ogłoszeń. Właściwie zakaz nikogo nie poruszył, bo nawet jak go nie było, nikt nie palił na korytarzu. Przeważnie sąsiedzi zauważyłam palą na balkonach. Odwiedzam ich i wiem, że w domu nie palą. Nie dziwię się wszak większość ma dzieci albo niepalących małżonków.

Ostatnio zrobiłam awanturę, a właściwie tylko zwróciłam uwagę panom palącym na korytarzu. Była to ekipa zgarniająca śnieg z dachu naszego budynku. Pomogło. Pokazałam panom tablice z ogłoszeniami.


A z balkonem to przypomniałam sobie historię.
Teściowa znajomego była palaczem. Przyjechała do nich a że oni są niepalący i mieli dziecko to ona wychodziła na balkon. Znajomy nie zauważył (a może chciał nie zauważyć), że teściowa "puszcza dymka" na balkonie i zamknął drzwi. Było zimno, a teściowa pukała i krzyczała. Niestety nikt jej nie słyszał, bo przebywali w innych pomieszczeniach.
Jednak dłuższa nieobecność mamusi zaniepokoiła domowników. Znaleźli ją zmarzniętą i zrezygnowaną na balkonie. Nie wiem czy dalej pali, ale zięciowi to dłuższy czas nie mogła wybaczyć. Traktowała to jako wyraz jego uczuć do niej. Tongue out (1)


Ostatnio zmieniony przez rosegreta dnia Nie 22:56, 24 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Uskok Tektoniczny / Bez Bleblania Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12, 13, 14  Następny
Strona 5 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin