Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chorwacja - moje pierwsze zagraniczne wczasy.
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Travel
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
W2
maszynista z Melbourne


Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 89 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:43, 04 Lut 2012    Temat postu: Chorwacja - moje pierwsze zagraniczne wczasy.

Moje kontakty z Chorwacją sięgają jeszcze dawnej Jugosławii. Mam szwagra Chorwata, niestety już po rozwodzie z siostrą. Jednak zawdzięczam mu kilka pobytów w jego kraju. Ma rodzinę w małej chorwackiej wsi, malowniczo położonej w pięknej górskiej okolicy. Życie tam jest bardzo trudne i zwyczaje ludzi inne, niż w naszym kraju. Uprawia się tam małe poletka, gdzie tylko coś może urosnąć. Najwięcej się tam uprawia winogron, z którego pędzą wino. Przeciętne gospodarstwo oprócz kawałka ziemi, hoduje kury, króliki, świnie. Jeśli ktoś ma 6 świń, to jest dużym gospodarzem.
U takich gospodarzy zamieszkałem z żoną i małymi dziećmi. Chorwaci są bardzo gościnni i suto zastawiają stół. Na co dzień żyją tam skromnie. Na nasz przyjazd zabili prosiaka i szwagier go upiekł na grillu. Do tego dużo warzyw i oczywiście mnóstwo cienkiego wina. Nie wiedziałem, że tyle można go wypić i na drugi dzień czuć się w miarę dobrze. Robią też świetną rakiję, ale należy uważać, bo ma ponad 60%.
Powiem jeszcze o ich kulturze i co mnie bardzo zdziwiło. Otóż kobiety mają tam bardzo niską rangę. Zwykle podczas przyjęcia przygotowują smaczne dania i zastawiają stół. Jednak nie zasiadają przy nim, tylko gdzieś tam z boczku i donoszą, jeśli czegoś zabraknie. Tak, przy stole zasiadają mężczyźni, a kobieta tylko, jeśli jest gościem. Kobieta ma tworzyć dom, rodzić i wychowywać dzieci oraz służyć swojemu panu mężowi.

To są obserwacje środowiska w regionie oddalonym od większego miasta. Tam zwyczaje nie są tak drastyczne i bardziej cywilizowane.
W następnych postach napiszę o innych pobytach w Chorwacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
W2
maszynista z Melbourne


Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 89 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:55, 05 Lut 2012    Temat postu:

Chorwaci są bardzo gościnni i cieszą się z odwiedzin gości. Na stół kładą wszystko, co mają najlepszego i sporo wina, rakiji. W dzień też pije się wino, ale pół na pół z wodą, albo jeszcze bardziej rozcieńczone. Na popitkę spożywa się czystą wodę. A więc samego alkoholu w napojach jest niewiele. Tam trzeba dużo pić ze względu na klimat. Latem jest zawsze upalnie. Sam w taki upalny dzień wypiłem 12 litrów wody! A w jakich okolicznościach, napiszę później. Wino dopiero wieczorem. Ale spoko, tylko 1 litr.
Do Chorwacji jeździłem jeszcze kilkakrotnie, ale już po wojnie jugosłowiańskiej. Kraj był bardzo zniszczony i znamy to z relacji w mediach. Oprócz zniszczeń materialnych, te moralne były dotkliwsze.
Mieszkańcami wsi byli Serbowie i Chorwaci. Mieli koligacje rodzinne, przyjaźnie, współpracę gospodarczą. Kiedy pojawiłem się tam po wojnie, to serbska część ludności wyemigrowała. W pośpiechu porzucili swoje domy i cały dobytek. Rodziny się rozdzieliły, by nie zostać zabitym przez swoich sąsiadów, przyjaciół, a nawet niby rodzin. U nich zięć, szwagier, szwagierka, nie są rodziną, tylko obcymi. Tam się liczy tylko czyste pokrewieństwo. To też wszyscy znamy, bo działo się całkiem niedawno, lecz inaczej jest, jak się widzi własnymi oczami. Ja to widziałem i zauważyłem ciekawe zjawisko. Otóż porzucone serbskie domy stały puste, nienaruszone i nieograbione. Można by było tam wejść i normalnie mieszkać. Chorwaci mają swoje zasady moralne i wielką godność. Oni cudzego nie ruszą, a tym bardziej wroga. Sam byłem świadkiem, kiedy polski turysta zrywał figi z drzewa na poboczu drogi. Ono było niczyje, ale Chorwat widząc to, zapytał, dlaczego je zrywa. Turysta odpowiedział, że jest niczyje i nikogo nie okrada. Chorwat zapytał, czy figi są Twoje? Zapadło milczenie i po krótkiej chwili dodał, że jeśli nie są twoje, to są czyjeś. A więc to jest kradzież. Wielu ludzi w Polsce moglaby brać z nich przykład.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24973
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Nie 20:47, 05 Lut 2012    Temat postu:

Zeszłego lata prawie byłam w Chorwacji Znowu "prawie", bo znajomi już od 10 lat nas namawiają i mój mąż już prawie uległ, ale potem... wytrzeźwiał
Przeraża go długa podróż - niestety nie ma on duszy podróżnika, co nieodmiennie napawa mnie smutkiem


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
W2
maszynista z Melbourne


Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 89 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:11, 05 Lut 2012    Temat postu:

Warto pojechać na wczasy do Chorwacji. To piękny kraj i może przekonam Ciebie moimi postami. Daj też mężowi do poczytania. Najlepiej przy lampce wina, albo czymś mocniejszym Angel
Samochodem jedzie się nieźle, bo są tam autostrady. A dla leniwych samolot. Dla jeszcze leniwszych, wczasy z biura turystycznego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aproxymat
Para X to my


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 33790
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1536 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: zewsząd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:11, 05 Lut 2012    Temat postu:

Wielu znajomych tam podróżowało i przeważnie mają dobre wrażenia, za wyjątkiem paru losowych przygód - ale te mogłyby się też zdarzyć i w innych krajach.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24973
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Nie 22:23, 05 Lut 2012    Temat postu:

Moi znajomi też mają dobre wspomnienia, obejrzałam również wiele zdjęć i podobnie jak Ty opowiadali o gościnności Chorwatów. Na mojego męża nie ma bata, uparty jest jak osioł, a ja zawsze się odgrażam, że sama zacznę podróżować i kiedyś groźbę spełnię

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
W2
maszynista z Melbourne


Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 89 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:22, 06 Lut 2012    Temat postu:

Aproxymat napisał:
Wielu znajomych tam podróżowało i przeważnie mają dobre wrażenia, za wyjątkiem paru losowych przygód - ale te mogłyby się też zdarzyć i w innych krajach.


Najgorsza przygoda, to kolizja na drodze. Tam racje zawsze ma Chorwat pomimo, ze napity. Albo nie daj Boże podrywać jego zonę - można oberwać nożem. To krewki naród, ale sympatyczny.

Kewa napisał:
Na mojego męża nie ma bata, uparty jest jak osioł, a ja zawsze się odgrażam, że sama zacznę podróżować i kiedyś groźbę spełnię


Weź się spakuj, a zobaczysz, że pojedzie z Tobą. Zachęć go rakiją. Jest dobra.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez W2 dnia Pon 22:26, 06 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
W2
maszynista z Melbourne


Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 89 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:17, 07 Lut 2012    Temat postu:

Re: Chorwacja - moje piewsze zagraniczne wczasy.

Napiszę o mojej ostatniej bytności w Chorwacji. Byłem tam 4 lata temu z rodziną i z przyjaciółmi. Pojechaliśmy w 2 auta z dwoma noclegami po drodze. Dlatego z tyloma, bo zwiedziliśmy Postojną Jamę i Plitwickie Jeziora. O tym napiszę później, a teraz o naszym docelowym miejscu. Było nim mała miejscowość Mediczi koło Omisza. Ona leży na południu kraju w Dalmacji, 50 km za Splitem.
Zbliżał się koniec dnia, szarzało i wreszcie dojechaliśmy, ale jeszcze najtrudniejszy kawałek drogi przed nami, a było tym zjazd z głównej drogi w wąską dróżkę doprowadzającą do domu naszych gospodarzy. Ona na prawdę jest wąska i bardzo stroma. Gdyby mi puściły hamulce, zjechałbym z niej z dużą szybkością, przeleciał przez pas roślinności i znalazł się na plaży. Oczywiście miło jest na plaży, ale wcześniej spadłbym z wysokiej skarpy, rozbijając samochód. Dla nich nic takiego by się nie stało, bo leżące wraki w przepaściach to częsty widok.
A więc udało mi się szczęśliwie zjechać i zaparkować auto. Przyjaciołom też i powiedzieli, że nie było źle. Jednak, kiedy wysiadali z samochodu, zauważyłem że trzęsły im się nogi.
Gospodarze nas gorąco powitali i uściskaliśmy się, bo znamy się dobrze. Błażenka zaraz polała słodką rakiję. Po długiej podróży trunek ten postawił mnie na nogi, zwłaszcza po tym karkołomnym zjeździe. Reszta też wysmakowała go szybko. Kierowcy jako ciężko pracujący wypili jeszcze jeden i jeszcze jeden. Ale spoko, trzymałem się całkiem dobrze i mogłem rozpakować auto.
cdn.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez W2 dnia Wto 0:17, 07 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tina
maszynista z Melbourne


Dołączył: 07 Paź 2010
Posty: 2990
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 327 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: rzut kamieniem od granicy miasta
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 6:55, 07 Lut 2012    Temat postu:

No to jest przygoda... Fakt

Jesli chodzi o range kobiet, to moge tylko dopowiedziec, ze moja przyjaciolka opowiedziala mi, ze jak maz jest zazdrosny o zone, albo ja chociaz tylko podejrzewa o zdrade, to idzie z nia w gory, kladzie jej glowe na kamieniu, a drugim roztrzaskuje jej glowe.

I strasznie sie dziwila, ze o tym nie wiem...

Naturalnie takie rzeczy dzieja sie na prowincji, a nie w miescie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 18277
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 2368 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Wto 12:55, 07 Lut 2012    Temat postu:

W Chorwacji( a właściwie w Jugosławi) byłam ponad 20 lat temu. Zasadniczo przejazdem, ale zeszło nam trzy dni. Jechaliśmy bandą 12 osób do Grecji. Do Sofii samolotem, z Sofii do Kulaty pociągiem. Potem mieliśmy podróżować już stopem. W Kulacie na dworcu przywitał nas straszliwie pijany Węgier okrzykiem: " Polaki, Czesi, Węgrzy świnie nie ma Grecja" Istotnie na przejściu granicznym spotkaliśmy tłumy rodaków, których ohydni grecy nie wpuścili do swojego pięknego kraju. Przekoczowaliśmy noc a następnie podzieleni na dwie grupy próbowaliśmy przedrzeć się do Grecji inną drogą, częsć przez Turcję a część właśnie przez Jugosławię. Takoż trafiłam na Chorwację. Bez mapy, bez sprecyzowanych planów co dalej,z jedynie słusznym azymutem: Grecja. Kraj piękny, łąki soczyste zielenią jak nasze, tyle, że bardziej górzyście i więcej kóz. Stop trafiał się przeróżny i na różnych odległościach. Pierwszego dnia przejechaliśmy jakieś góra 50 kilometrów, za to w doborowym towarzystwie małych prosiaków transportowanych na farmę przez chorwacką młodzież męską. Zarówno młodzież jak i prosiaki przypadły nam do gustu, w związku z czym zanocowaliśmy na świńskiej farmie ( przy chlewikach i pod gołym niebem), wcześniej wytrąbiwszy z pobratymcami gąsior wina.
Rano ku swojemu zdziwieniu w świńskiej zagrodzie znaleźliśmy Węgra z Kulaty, tradycyjnie nabzdryngolonego jak bąk, który jak się okazało dotarł w to mijsce z innym transportem prosiaków a jako, że alkohol spożywał już w sa,ochodzie, do przyjęcia niestety nie dotrwał.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hachiko
Gość





PostWysłany: Wto 15:08, 07 Lut 2012    Temat postu:

Mnie się tam za bardzo nie podobało. Za wysokie i za łyse góry, w dodatku jakieś ciemne. Czarnogóra to samo.
Ludzie serdeczni, urokliwe knajpki i wąskie , kamienne uliczki,ale jakoś nieswojo tam się czułam. I te cykady! Obudziłyby zmarłego.
Powrót do góry
W2
maszynista z Melbourne


Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 89 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:51, 07 Lut 2012    Temat postu:

tina napisał:
No to jest przygoda... Fakt
Jesli chodzi o range kobiet, to moge tylko dopowiedziec, ze moja przyjaciolka opowiedziala mi, ze jak maz jest zazdrosny o zone, albo ja chociaz tylko podejrzewa o zdrade, to idzie z nia w gory, kladzie jej glowe na kamieniu, a drugim roztrzaskuje jej glowe.

I strasznie sie dziwila, ze o tym nie wiem...

Naturalnie takie rzeczy dzieja sie na prowincji, a nie w miescie.



Daję temu wiarę, bo sam coś podobnego usłyszałem. Otóż będąc w gościnie na wsi, dowiedziałem się o niesamowitym zdarzeniu, jak tam się każe kobietę za zdradę małżeńską. Otóż strzela się do niej z dubeltówki. Mąż dowiedziawszy się o zdradzie, wyciągną strzelbę i zabił zonę. Oczywiście był proces sądowy i sprawca został łaskawie potraktowany. Dostał wyrok w zawieszeniu. W odwrotnej sytuacji, żonę spotkałaby zapewne kara śmierci.
To działo się w dawnej Jugosławii i teraz chyba jest inaczej. Jednak na wsiach może nie aż tak.

Seeni napisał:
W Chorwacji( a właściwie w Jugosławi) byłam ponad 20 lat temu.


Ale numer z tą jazdą na stopa i pace. Ja mógłbym tak podróżować, nawet rowerem, czy pieszo. Jednak na koniec dnia musiałbym się wykąpać i rozłożyć wygodnie na fotelu przed telewizorem w dobrym hotelu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez W2 dnia Śro 0:00, 08 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
W2
maszynista z Melbourne


Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 89 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:04, 08 Lut 2012    Temat postu:

hachiko napisał:
Mnie się tam za bardzo nie podobało. Za wysokie i za łyse góry, w dodatku jakieś ciemne. Czarnogóra to samo.
Ludzie serdeczni, urokliwe knajpki i wąskie , kamienne uliczki,ale jakoś nieswojo tam się czułam. I te cykady! Obudziłyby zmarłego.


Ciemne? Czy na pewno to była Chorwacja?
Później wkleję fotki z wypraw po chorwackich górach i głównie są jasne, wapienne.
Serdeczni ludzie, urokliwe knajpki i wąskie uliczki, to typowy klimat Chorwackich nadmorskich miast. Do cykad można się przyzwyczaić. A jeśli nie, to polecam rakiję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hachiko
Gość





PostWysłany: Śro 9:37, 08 Lut 2012    Temat postu:

W przerwie podróży zatrzymalismy się u pewnego gospodarza, który poczęstował nas rakiją właśnie. Jeden kieliszek zwaliłby z nóg oddział komandosów,a on pił jak oranżadę bez żadnego grymasu na twarzy.
Jechaliśmy tunelem kilka ładnych kilometrów,a u wylotu rozpostarła się ogromna przestrzeń z wysokimi jasnymi od słońca górami, ale miały jakieś ciemne narośla. Nie wiem. W każdym razie widok był porażający i jakis taki z sf.
Mieszkaliśmy w domu, który był położony prawdopodobnie w epicentrum lęgowiska cykad, bo wieczorami na tarasie nie słychać było własnych myśli Nasz świerszcz przy nich to subtelniak.
Któregoś dnia nagle przestały, jakby ktoś rzucił zaklęcie,a po chwili roszalała się burza z potężnymi wyładowaniami. Parę dni nie było widać słońca,ale za to na plaży, wśród kamieni można było znaleźć sliczne okazy spiralnych muszelek w różnych kolorach.
Polubiłam figi. Tam sprzedawane są w workach po kg i są bardziej miękkie niż te, które trafiają do nas. Takie lekko stroskane w sensie zmarszczone, soczyste.
Powrót do góry
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24973
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Śro 10:08, 08 Lut 2012    Temat postu:

Nie lubię kultury chlania i już! Tak już mam. Czy ktoś mógłby polecić mi kraj, gdzie ludzie są mili na trzeźwo? Hyhy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tina
maszynista z Melbourne


Dołączył: 07 Paź 2010
Posty: 2990
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 327 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: rzut kamieniem od granicy miasta
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:04, 08 Lut 2012    Temat postu:

jak widze fotki, to ten kraj mi sie b.podoba.
z tych fotek , co ja widzialam to ma piekne gory i taka soczysta zielen, a wtle granatowe morze.

ale jakos mam stracha...

a bo moze na jakas mine natrafie...
albo co innego
:k

ps. a wklej jakies fotki!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tina
maszynista z Melbourne


Dołączył: 07 Paź 2010
Posty: 2990
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 327 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: rzut kamieniem od granicy miasta
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:43, 08 Lut 2012    Temat postu:

W2 napisał:
tina napisał:
No to jest przygoda... Fakt
Jesli chodzi o range kobiet, to moge tylko dopowiedziec, ze moja przyjaciolka opowiedziala mi, ze jak maz jest zazdrosny o zone, albo ja chociaz tylko podejrzewa o zdrade, to idzie z nia w gory, kladzie jej glowe na kamieniu, a drugim roztrzaskuje jej glowe.

I strasznie sie dziwila, ze o tym nie wiem...

Naturalnie takie rzeczy dzieja sie na prowincji, a nie w miescie.



Daję temu wiarę, bo sam coś podobnego usłyszałem. Otóż będąc w gościnie na wsi, dowiedziałem się o niesamowitym zdarzeniu, jak tam się każe kobietę za zdradę małżeńską. Otóż strzela się do niej z dubeltówki. Mąż dowiedziawszy się o zdradzie, wyciągną strzelbę i zabił zonę. Oczywiście był proces sądowy i sprawca został łaskawie potraktowany. Dostał wyrok w zawieszeniu. W odwrotnej sytuacji, żonę spotkałaby zapewne kara śmierci.
To działo się w dawnej Jugosławii i teraz chyba jest inaczej. Jednak na wsiach może nie aż tak.

[quote="telu.


To od niej nauczylam sie, ze kobieta musi byc najpierw piekna i zadbana.
Aby zwrocic na siebie meska uwage.
Bo tylko wtedy mezczyna slucha, co kobieta ma do powiedzenia.

chm...

no cos w tym jest


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
W2
maszynista z Melbourne


Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 89 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:25, 08 Lut 2012    Temat postu:

hachiko napisał:
na plaży, wśród kamieni można było znaleźć sliczne okazy spiralnych muszelek w różnych kolorach.
Polubiłam figi. Tam sprzedawane są w workach po kg i są bardziej miękkie niż te, które trafiają do nas. Takie lekko stroskane w sensie zmarszczone, soczyste.


Przypomniałaś mi klimat Chorwacji, który miło wspominam. Te targowiska, figi na kilogramy, winogrona. A w morzu muszelki, stworzonka i nurkowanie, żeby je wyłowić. Będę o tym pisać.

Kewa napisał:
Nie lubię kultury chlania i już! Tak już mam. Czy ktoś mógłby polecić mi kraj, gdzie ludzie są mili na trzeźwo? Hyhy


Też nie lubię chlania, lecz dla dobrego humoru tak.
Są takie kraje, gdzie się nie chla - Arabskie. Jednak nawet tam, kiedy Allach nie widzi, zrobią łyka.

tina napisał:

To od niej nauczylam sie, ze kobieta musi byc najpierw piekna i zadbana.
Aby zwrocic na siebie meska uwage.
Bo tylko wtedy mezczyna slucha, co kobieta ma do powiedzenia.
no cos w tym jest

ps. a wklej jakies fotki!!


Dobrze się nauczyłaś. To stare prawdy.
Fotki wkleję, tylko muszę sie tego nauczyć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez W2 dnia Śro 22:35, 08 Lut 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 24973
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1879 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Śro 23:00, 08 Lut 2012    Temat postu:

W2 napisał:

Też nie lubię chlania, lecz dla dobrego humoru tak.
Są takie kraje, gdzie się nie chla - Arabskie. Jednak nawet tam, kiedy Allach nie widzi, zrobią łyka.


W hotelu w Tunezji wyłudzali wino (że niby dla siebie bierzemy) i chwalili naszą Żubrówkę
Ale ogólnie to tam za to Polacy strasznie piją i Polki, żeby oddać sprawiedliwość.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
W2
maszynista z Melbourne


Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 89 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:10, 08 Lut 2012    Temat postu:

Kewa napisał:
W2 napisał:

Też nie lubię chlania, lecz dla dobrego humoru tak.
Są takie kraje, gdzie się nie chla - Arabskie. Jednak nawet tam, kiedy Allach nie widzi, zrobią łyka.


W hotelu w Tunezji wyłudzali wino (że niby dla siebie bierzemy) i chwalili naszą Żubrówkę
Ale ogólnie to tam za to Polacy strasznie piją i Polki, żeby oddać sprawiedliwość.


Tam się wkradł błąd. Miało być: Też nie lubię chlania, lecz dla dobrego humoru, trochę alkoholu tak.

Co to za Arabowie w Tunezji? Zobacz w Egipcie, albo bardziej fundamentalnych krajach arabskich.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Travel Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin