Forum po 30-tce Strona Główna po 30-tce
niezwykła strona niezwykłych użytkowników
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Śmierć mózgowa nie istnieje"...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
letnisztorm
Tunrida Storm


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 12048
Przeczytał: 33 tematy

Pomógł: 1829 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:43, 29 Paź 2013    Temat postu:

Ja bym nie chciała żyć miesiącami w stanie w którym funkcje życiowe utrzymywane są jedynie przez maszyny, nawet jeżeli była by nikła szansa na odzyskanie świadomości i dalsze życie całkowicie zależne od lekarzy, rodziny, stada opiekunek. Nie chcę być ciężarem dla rodziny. wolałabym już zostać "odcięta" w takim momencie w którym moje organy, chociaż najmniejsza cząstka z mojego ciała pomoże komuś kto tego potrzebuje, zmieni jego życie na lepsze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 22354
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 1661 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Wto 14:05, 29 Paź 2013    Temat postu:

"Niekiedy podczas ekshumacji, po otwarciu trumny i zdarza się ujrzeć widok makabryczny: powykręcane zwłoki, otwarte w krzyku przerażenia usta, zdrapane wieko trumny, podarty całun, wbite pod paznokciami drzazgi z wieka trumny… To wszystko daje wyobrażenie o rozgrywających dwa metry pod ziemią tragediach."
To też moja obsesja. Wolę oddać narządy, jeśli się będą nadawały, bo zamierzam żyć jeszcze długo.
Potem oczywiście - spalenie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 12536
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 1056 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 20:21, 29 Paź 2013    Temat postu:

Kewa napisał:
"
Wolę oddać narządy, jeśli się będą nadawały, bo zamierzam żyć jeszcze długo.
Potem oczywiście - spalenie.

Bez serca i pozostałych podrobów, raczej przebudzenie Ci nie grozi Think

Blue_Light_Colorz_PDT_02


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seeni
Królewna Glątwa


Dołączył: 16 Wrz 2005
Posty: 16162
Przeczytał: 37 tematów

Pomógł: 2182 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Wto 20:26, 29 Paź 2013    Temat postu:

Rekordzistką w ilości stwierdzanych śmierci była 97-letnia Kolumbijka - Dona Ramona. W jej przypadku śmierć stwierdzano aż czterokrotnie. Za każdym razem zaskakiwała żałobników, kiedy szykowali ceremonię pogrzebową. Z racji serii zmartwychwstań sędziwej matrony, przy jej ostatniej śmierci podjęto decyzję, żeby wstrzymać się z pochówkiem. Ciało Dony Ramony leżało na marach tak długo, aż unoszący się zapach przekonał rodzinę, że tym razem ich babcia zmarła po raz ostatni...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LampionyZeStarychSloikow
maszynista z Melbourne


Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 2622
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 88 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:51, 29 Paź 2013    Temat postu:

trucizna była za słaba, ale żeby aż 4 razy??

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kewa
optymistyczna realistka


Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 22354
Przeczytał: 40 tematów

Pomógł: 1661 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: prawie Wrocław

PostWysłany: Wto 23:54, 29 Paź 2013    Temat postu:

nudziarz napisał:

Bez serca i pozostałych podrobów, raczej przebudzenie Ci nie grozi Think

Blue_Light_Colorz_PDT_02

A to już dla higieny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nudziarz
męska zołza


Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 12536
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 1056 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 23:57, 29 Paź 2013    Temat postu:

pomyliłu im się alkaloidy. Zdarza się ....
Amfetamine zamiast strychniny aplikowali .....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Neonek
wesoła opłucna


Dołączył: 01 Lis 2013
Posty: 568
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:25, 02 Lis 2013    Temat postu:

Transplantologia. Fajnie gdy nie zaczyna dotyczyć nas lub najbliższych. Moje doświadczenie jest złe.
Kiedy bliska mi osoba trafiła do szpitala w wyniku wylewu, los zetknął mnie osobiście z tym tematem oraz ludźmi których już nigdy nie chcę spotkać na swojej drodze.
Osoba po wylewie była młoda. W zasadzie w pierwszych dniach po znalezieniu się dziewczyny w szpitalu żaden z lekarzy poprzez właściwe badania nie stwierdził uszkodzenia pnia mózgu. Zaczęły dziać się rzeczy straszne.
Właściwie przy pierwszym już kontakcie z lekarzem padło pytanie o ewentualne pobranie organów. Właściwie wszystkich. Od oczu po organy wewnętrznie i nie tylko.
Zaproponowano że dopiero po wyrażeniu zgody na pobranie organów zrobią badanie tomograficzne by potwierdzić uszkodzenia pnia mózgu.
Patrząc na prężące się ciało, uspokajające się po czułych słowach i dotyku (takie odruchy jak u śpiącej osoby) rodzina nie była niczego pewna.
Naciski na zgodę były bezczelne i coraz bardziej nachalne. Doszło do tego że lekarz od przeszczepów podczas rozmowy z rodziną i dziećmi stwierdziła że zgoda rodziny jest w ogóle zbędna.
Badania jako potencjalnego dawcy oczywiście robiono. W pewnym momencie zaprzestano nacisków. Znaleziono w jednym z organów zakwalifikowanym do pobrania komórki rakowe. Dziewczyna tej samej nocy odeszła. Zakończyła się nagonka i naciski. Horror jaki zafundowała szalejąca w tym szpitalu transplantologiczna komórka.
Do dziś żałujemy że nie zabraliśmy dziewczyny z tamtego szpitala. Straszne było to że próbowano rozmawiać z niepełnoletnimi dzieciakami którym umierała matka. Straszne. Nigdy więcej żadnego kontaktu z tymi ludźmi. Żadnych organów. Nie tak to ma wyglądać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LampionyZeStarychSloikow
maszynista z Melbourne


Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 2622
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 88 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:52, 02 Lis 2013    Temat postu:

tak właśnie ładne procedury na papierze spotykają się z realnym życiem

to nie jest wina procedur

to jest objaw niedorozwoju społecznego jaki panuje u nas w kraju. w tej dziedzinie mamy o wiele więcej do nadgonienia niż jeśli chodzi o poziom życia


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum po 30-tce Strona Główna -> Po 30-tce Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin